Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki


Tajemnica Szczęścia
Jak odmawiać?
Każdego dnia należy odmówić
15 modlitw przez okres
jednego roku.
Piętnaście modlitw

PIERWSZA MODLITWA

O Jezu Chryste! Słodkości odwieczna wszystkich obejmujących Cię miłością. Radości przewyższająca wszelkie szczęście i oczekiwanie, prawdziwe Zbawienie i Nadziejo każdego grzesznika. Ty, który objawiłeś, że największym Twoim zadowoleniem jest być między ludźmi, tak że z miłości dla nich po upływie zapowiedzianych czasów przyjąłeś naturę ludzką, wspomnij sobie, o Jezu, wszystkie cierpienia zniesione od chwili poczęcia, a zwłaszcza w czasie swojej świętej Męki, jak to przewidziała odwieczna myśl Boża i jak zdecydowała wola Najwyższego.

Wspomnij sobie, Panie, że urządzając Wieczerzę Eucharystyczną wraz z uczniami, po umyciu im nóg, dąłeś swoje Najświętsze Ciało i drogocenną Krew, a udzielając pociechy z właściwą sobie dobrocią przepowiedziałeś bliską swoją Mękę. Wspomnij na smutek i gorycz, które w udręczonej Duszy odczułeś, wyznając wobec najbliższego otoczeni: "Smutna jest dusza moja aż do śmierci".

Wspomnij wszystkie obawy, niepokoje i boleści, które Twoje delikatne Ciało zniosło przed ukrzyżowaniem, kiedy po odprawieniu po raz trzeci modlitwy, oblewając się krwawym Potem, zostałeś zdradzony przez swojego ucznia Judasza, aresztowany przez wybrany naród, oskarżony przez fałszywych świadków, niesprawiedliwie sądzony przez trzech sędziów tuż przed uroczystym świętem Wielkanocy czyli Paschy. Wspomnij, że przywiązano Cię do słupa i rozdarto Ciało biczami, że byłeś obnażony z własnych szat i odziany w inny strój na pośmiewisko, że Cię ukoronowano cierniami do ręki włożono trzcinę, zasłonię to oczy i twarz, że Cię policzkowano i obrzucono obelgami.

Na pamiątkę tych wszystkich zniewag i boleści, które wycierpiałeś w okresie poprzedzającym Mękę Krzyża, daj mi przed nadejściem śmierci przeżyć prawdziwą skruchę serca, szczerą i całkowitą spowiedź, odprawić godne zadośćuczynienie i otrzymać odpuszczenie wszystkich grzechów. Amen.

Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się Imię Twoje; przyjdź Królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego.

Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus. Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


DRUGA MODLITWA

O Jezu! Prawdziwa wolności Aniołów, Raju niezmąconego szczęścia, wspomnij sobie na odrazę i smutek, które odczuwałeś, kiedy nieprzyjaciele otoczyli Cię jak wściekłe lwy i tysiącami zniewag, policzkowaniem, kaleczeniem i innymi wymyślnymi udrękami prześcigali się w zadawaniu cierpień. Ze względu na te tortury i na stek obelżywości, błagam Cię, Boski Zbawicielu, wyzwól mnie z więzów wszystkich nieprzyjaciół widzialnych i niewidzialnych, a roztaczając błogosławioną opiekę prowadź drogą doskonałości do zbawienia wiecznego. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


TRZECIA MODLITWA

O Jezu! Stworzycielu nieba i ziemi, którego żadna rzecz nie może ograniczyć ani objąć, Ty który ogarniasz i zespalasz wszystkich swoją potęgą, wspomnij sobie na gorzką boleść, którą odczuwałeś, kiedy kaci, przywiązując Twoje święte ręce i nogi do krzyża, przeszyli je na wylot grubymi, stępionymi gwoździami. Rozciągając Cię z niesłychanym okrucieństwem na krzyżu, nie syci Twych cierpień, miotali obelgami na wszystkie strony i dając upust swojej wściekłości, powiększali Twoje Rany przez zadawanie dodatkowych katuszy.

Ze względu na ogrom cierpień, których doświadczyłeś podczas ukrzyżowania, daj mi Twoją świętą bojaźń i Twoją prawdziwą miłość. Amen

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


CZWARTA MODLITWA

O Jezu! Lekarzu niebieski, wzniesiony na krzyżu, by nasze rany uleczyć Twoimi, wspomnij na obicia i złamania, jakich doznałeś w swoich członkach, tak, że każdy z nich został w jakiś sposób naruszony. Od stóp do głów nie znaleziono miejsca na Twoim Ciele, które nie byłoby pokryte raną. W takim stanie poniżenia, zapominając o własnych cierpieniach, nie przestawałeś modlić się do Ojca za nieprzyjaciół słowami: "Ojcze odpuść im, bo nie wiedzą co czynią"!

Na mocy tego bezgranicznego Miłosierdzia i na pamiątkę owej boleści, spraw, żeby pamięć o Twojej gorzkiej Męce przywiodła nas do doskonałej skruchy i przyniosła odpuszczenie wszystkich popełnionych grzechów. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


PIĄTA MODLITWA

O Jezu! Zwierciadło odwiecznego Blasku, wspomnij na smutek, którego doznałeś, kiedy w świetle Boskiego poznania, rozważając nad przeznaczeniem tych, którzy mieli być odkupieni dzięki zasługom Twojej świętej Męki, widziałeś zarazem wielkie tłumy skazanych, którzy szli na potępienie z powodu rozlicznych grzechów. Żal Ci było tych nieszczęśliwych ludzi zgubionych i zrozpaczonych.

Przez to bezgraniczne współczucie i miłosierdzie, a zwłaszcza przez wzruszającą dobroć okazaną skruszonemu łotrowi współukrzyżowanemu na Golgocie, kiedy mu powiedziałeś: "Dziś ze Mną będziesz w raju!", błagam Cię o słodki Jezu, okaż miłosierdzie mnie grzesznemu w godzinę śmierci. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


SZÓSTA MODLITWA

O Jezu! Łaskawy i upragniony Królu, wspomnij na boleść, którą odczułeś, kiedy nagi jak nędzarz, przykuty do krzyża, zostałeś na tym drzewie hańby wyśmiany i wzgardzony. Wszyscy Twoi krewni i przyjaciele opuścili Cię z wyjątkiem ukochanej Matki, która stała wiernie przy Tobie podczas konania. Ty zaś poleciłeś Ją swojemu wiernemu Uczniowi, mówiąc do Najświętszej Maryi Panny: "Niewiasto, oto syn Twój" i do świętego Jana: "Oto Matka Twoja!"

Błagam Cię, o mój Zbawicielu, przez miecz boleści, który ongiś przeszył duszę Twojej Najboleśniejszej Matki, współczuj ze mną we wszystkich utrapieniach i doświadczeniach, zarówno cielesnych jak i duchowych, abym je wszystkie przezwyciężył w życiu a zwłaszcza w ostatniej godzinie przed nadejściem śmierci. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


SIÓDMA MODLITWA

O Jezu! Źródło niewyczerpanej litości, który z głęboką miłością wypowiedziałeś na krzyżu tęsknotę: "Pragnę!". Było to pragnienie zbawienia rodzaju ludzkiego. Proszę Cię, o mój Odkupicielu, rozpal pragnienia naszych serc, byśmy wytrwale we wszystkich podejmowanych czynnościach dążyli do doskonałości. Wygaś w nas całkowicie pożądliwość ciała i żądze światowe. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


ÓSMA MODLITWA

O Jezu! Słodyczy serc, niepojęta Dobroci, przez gorzką żółć i ocet, których skosztowałeś na krzyżu z miłości ku nam, spraw, byśmy godnie przyjmowali Twoje Ciało i Twoją bezcenną Krew, lekarstwo i pociechę naszych dusz, w czasie ziemskiego pielgrzymowania i w godzinie śmierci. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


DZIEWIĄTA MODLITWA

O Jezu! Cnoto królewska, Radości ducha, wspomnij na boleść, którą znosiłeś, kiedy zatopiony w smutku z powodu zbliżającej się śmierci, znieważony i wykpiony przez wybrany naród, opuszczony przez Ojca Twego, wołałeś głośno: "Boże Mój, Boże Mój, czemuś Mnie opuścił?"

Zaklinam Cię, o mój Zbawicielu, przez doznaną trwogę, abyś mnie nie opuścił podczas cierpienia i trwogi, jakie wywołuję zbliżająca się śmierć i sąd Boży. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


DZIESIĄTA MODLITWA

O Jezu! Który jesteś Początkiem i Końcem wszystkich rzeczy, Życiem i Szczytem cnót, wspomnij sobie, że ze względu na mnie zostałeś pogrążony w niezmierzonych boleściach. Przez ten bezmiar cierpień, spowodowany okrutnymi Ranami, które zadały grzechy świata, naucz mnie zachowywać z prawdziwą miłością Twoje przykazania, bo one dla tych, którzy Cię kochają są łatwą i jedyną drogą do zbawienia. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


JEDENASTA MODLITWA

O Jezu! Niezgłębione źródło Miłosierdzia, błagam Cię na pamięć o Twoich Ranach, których dojmujący ból doszedł do szpiku kości i wypełnił wszystkie wnętrzności, wyrwij mnie nędznego z grzechu i ukryj mnie w głębi tych Ran przed zagniewanym Obliczem Sprawiedliwości, aż minie Twe oburzenie i słuszny gniew. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


DWUNASTA MODLITWA

O Jezu! Zwierciadło prawdy, Miłości zwieńczająca wszystkie siły ducha, Znaku jedności, rozdarty i umęczony obfitym upływem godnej uwielbienia Krwi, wspomnij na niezliczone Rany, które okryły Cię od stóp do głowy. O niezmierna i totalna boleści, którą zniosłeś w swym dziewiczym Ciele z miłości ku nam. Jezu Chryste, co mogłeś nadto dla mnie uczynić? Czego jeszcze nie dokonałeś?

Zaklinam Cię, o mój Zbawicielu, wszystkie swoje Rany znacz drogocenną Krwią w moim sercu, abym mógł w nim ustawicznie czytać boleść i miłość Twoją. Spraw, aby przez moje przylgnięcie do Twojej Męki zaznaczył się w mojej duszy owoc Twych cierpień. Niech Twoja miłość wzrasta w niej codziennie do czasu, aż stanę przed Tobą, Skarbie wszystkich dóbr i wszystkich radości! O słodki Jezu, daj mi w życiu wiecznym, to o co Cię błagam. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


TRZYNASTA MODLITWA

O Jezu! Odwieczna Potęgo, Królu nieśmiertelny i niezwyciężony, wspomnij na boleść, którą znosiłeś, kiedy opuściły Cię wszystkie siły, zarówno ciała jak i ducha, kiedy skłaniając głowę oświadczyłeś: "Wykonało się". Błagam Cię, Panie Jezu, przez zupełne wyczerpanie i przygniatający niepokój, jakich doznałeś przed dopełnieniem dzieła Odkupienia, zmiłuj się nade mną w ostatniej godzinie życia, kiedy dusza moja będzie w udręce, a serce pełne trwogi. W Tobie ufność pokładam. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


CZTERNASTA MODLITWA

O Jezu! Jedyny Synu Ojca, Blasku i Wyrazie Jego istoty, wspomnij na serdeczne i pokorne polecenie się Ojcu w ufnej wypowiedzi: "Ojcze, w ręce Twoje oddaję ducha mego". I wtedy skonałeś. Ale choć Ciało okaleczałe i zbroczone Krwią, oddając ostatnie tchnienia, przestało żyć Twa Boska moc otworzyła źródło Miłosierdzia i wylała zdroje łask odkupieńczych dla ludzkości.

Przez tę drogocenną śmierć i wszystkie jej okoliczności błagam Cię, Królu Świętych, wzmocnij mnie i dopomóż w walce przeciw szatanowi, ciału i krwi, ażebym umarły dla świata żył tylko Tobą i dla Ciebie. Proszę gorąco, przyjmij w godzinę śmierci moją pielgrzymią i wygnańczą duszę u bram wieczności. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


PIETNASTA MODLITWA

O Jezu! Usymbolizowany w życiodajnej winorośli, wspomnij na obficie broczącą Krew, która popłynęła hojnie z Twego Ciała jak wino z dojrzałych gron w tłoczni.

Przebity włócznią żołnierza, wylałeś wszystką Krew i Wodę do ostatniej kropli. Wisząc wysoko na krzyżu z opadłą Najświętszą Głową, stałeś się jak pęk zeschniętej mirry, bezwładny, odrętwiały, bez śladu życia na zewnątrz i we wnętrzu Ciała, aż do szpiku kości.

Przez gorzką Mękę i przez wylaną drogocenną Krew błagam Cię, o słodki Jezu, zrań moje serce łaską, ażeby łzy pokuty i miłości stały się dla mnie dniem i nocą tak potrzebne, jak chleb powszedni. Nawróć mnie całkowicie do siebie, aby me serce utworzyło dla Ciebie stałe mieszkanie, aby moja mowa była Ci miła, a koniec życia uwieńczony nadzieją spotkania się z Tobą w raju, gdzie mógłbym Cię chwalić i błogosławić na wieki wraz ze wszystkimi Świętymi. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!






Komentarze nie dot. modlitwy Tajemnica Szczęścia nie będą zamieszczane

Wasze komentarze:
 Natalia: 28.02.2015, 16:15
 Blacky, książeczkę mozna kupić w księgarni katolickiej lub przez i internet np. na allegro. Ja miałam kilka książeczek, ale porozdawalam wiec postanowiłam,ze będe głosic to dzieło przez internet (wrzucać linka z TS na rożnych forach internetowych). Niech na 100 osób choć jedna sie zainteresuje, to juz sukces.
 Natalia: 28.02.2015, 13:01
 Blacky, książeczkę mozna kupić w księgarni katolickiej lub przez i internet np. na allegro. Ja miałam kilka książeczek, ale porozdawalam wiec postanowiłam,ze będe głosic to dzieło przez internet (wrzucać linka z TS na rożnych forach internetowych). Niech na 100 osób choć jedna sie zainteresuje, to juz sukces.
 Natalia: 28.02.2015, 12:38
 Blacky, książeczkę mozna kupić w księgarni katolickiej lub przez i internet np. na allegro. Ja miałam kilka książeczek, ale porozdawalam wiec postanowiłam,ze będe głosic to dzieło przez internet (wrzucać linka z TS na rożnych forach internetowych). Niech na 100 osób choć jedna sie zainteresuje, to juz sukces.
 Natalia: 28.02.2015, 12:24
 Blacky, książeczkę mozna kupić w księgarni katolickiej lub przez i internet np. na allegro. Ja miałam kilka książeczek, ale porozdawalam wiec postanowiłam,ze będe głosic to dzieło przez internet (wrzucać linka z TS na rożnych forach internetowych). Niech na 100 osób choć jedna sie zainteresuje, to juz sukces.
 aniaggg: 28.02.2015, 11:14
 Kochani powiedzcie czy te wszystkie 15 modlitw odmawia sie codziennie czy 1 modlitwa jednego dnia, druga nastepnego itd.? pozdrawiam
 blacky: 27.02.2015, 23:46
 skąd wziąc książeczke z tą modlitwą -ts???? ja sie modle z internetu. a nie mam drukarki żeby wydrukowac
 trup: 27.02.2015, 23:37
 trup usiadł popatrzył na Pana - obrazowo to jest tak - jeżeli grzech porównamy do piłki człowiek wziął pilkę (popelnił grzech) i odrzucił pilkę do drugiego człowieka(chociaż mógł ją równie dobrze tylko odrzucić )inny człowiek pilkę odbił (dołożył trochę siły) i tak ta pilka odbijana poprzez przykladanie przy kazdym odbiciu pewnej siły - urosła do rozmiarów wielkiej piłki .W tym momencie wkraczają ludzie którzy tę pilkę wyłapują (zatrzymują grzech i jego skutki).Pan przysposibił ich do wyłapywania tej piłki (zaakceptowane cierpienie , ofiarowane Panu ) Ludzie ci przyjmują na siebie cały ciężar tej piłki , lacznie z każdą przyłożoną siła potrzebną do dbicia piłki .Dlatego tak ważne jest aby to cierpienie trwało w łączności z naszym Panem - ponieważ wówczas staje się ofiarą złożoną Panu .Gdyż nie cieszymy się z cierpienia - lecz z ofiary jaką możemy złożyć Panu.Ludzie którzy tu piszą potrzebują wsparcia i zrozumienia sensu swojego cierpienia .( nie użalają się nad sobą ) a naszym zadaniem jest im przyjść z pomocą i oczekiwać że oni również pomogą nam . Jedni drugich cieżary noście - Jezus Chrystus .A co do tego cierpienia - ono nie uszlachetnia . nasz Pan na krzyżu również przeżywał załamanie Boże mój czemuś mnie opuścił .nic szlachetnego. Na koniec tego przydługiego wątku trupa zacytuje św JPII ( Jeśli potraficie cierpieć w tym duchu i w tym celu ofiarować swoje cierpienia, będziecie dobroczyńcami ludzkości, a wasze imiona zapisane zostaną w niebie złotymi literami.)- pochylam głowę przed odmawiającymi ts.
 Anita: 27.02.2015, 13:16
 Panie Boze pomoz mi jestem zalamana dodaj mi sile prosze o zdrowie dla mojej rodziny
 do wszystkich: 27.02.2015, 06:37
 Podczas Wielkiego Postu zróbmy coś dobrego dla Chrystusa, wystarczy choć raz pozostawić książeczkę z modlitwą w publicznym miejscu aby znalazł ją ktoś przez przypadek, Pan Jezus już sam zadba o to żeby trafiły one w odpowiednie ręce, wesprzyjcie także modlitwą tą akcje, niech przyniesie ona Zbawicielowi dobre owoce
 Nowa: 27.02.2015, 01:49
 Witajcie Kochani Jestem tu nowa i chciałam was wszystkich gorąco pozdrowić. Dołączam sie do waszych modlitw od prawie już miesiąca. Tyle już wielkich rzeczy mówiono o cierpieniu ale zapytać by mozna jak sie ona ma do szczęścia? Co ma wspólnego cierpienie ze szczęściem? Jak droga krzyżowa może prowadzić na jego szczyt. Otóż moi drodzy cierpienie uszlachetnia dusze i uczy jej pokory! Na - śmiem twierdzić, ze cierpienie jest największym błogosławieństwem jakie możecie przeżyć. Dlaczego? Z bardzo prostego powodu - nie ma wyzwolenia z ciemności bez ofiary. Nasze cierpienia chciejmy ofiarować za dusze potrzebujące, grzeszników, osoby dalekie od Boga! Tym sposobem możemy im otworzyć bramy życia wiecznego! Przecież największym darem jaki możemy złożyć w darze dla drugiego jest życie swoje oddać za innych. Moi drodzy kochani przyjaciele tej niezwykłej modlitwy, życzę sobie i nam wszystkim tutaj obecnym wytrwałości i podejścia do naszych cierpień z innej perspektywy. Może właśnie kontynuacja naszego krzyża jest wola Pana w celu uwolnienia innych dusz! Nie ma innej drogi niż ofiara. Wiec zamiast użalać sie nad sobą dzielmy sie wsparciem i ofiarujemy kiedy większy i mniejszy krzyż na ręce Pana. Czasami nie tylko to co zrobiliśmy sie liczy. Ja goroco wierze, ze Pan wyciągnie konsekwencje od tego co mieliśmy okazje uczynić a z jakiegoś powodu nie wykonaliśmy! Chciejmy ofiarować swoje cierpienia za innych. przyjmijmy wole Pana i pozwólmy mu kierować naszymi modlitwami i umocnić przez nie wszystkich potrzebujacych. Kochani modlitwa to nie koncert życzeń. Jak trudno wyzbyć sie bo "JA CHCE". Życzę każdemu z nas woli Pana w naszym życiu. Jeśli jego wola jest ten ciężki kamień na naszych barkach dla dobra bliźniego i innych dusz niech tak sie stanie! Goroco wierze w to, ze inne dusze potrzebują naszych modlitw. Modlitwa to potężna broń ratująca życie. Cieszę sie, ze te komentarze śluza wsparciem. Bardzo was wszytkich podprawiłam. Nikt nie mówi , ze będzie łatwo ale stawka jest życie. Chciejmy jego cześć darować innym wtedy będzie pełniejsze. Może chwalmy Pana ze każdy trud albowiem on może sie okazać błogosławieństwem w słusznym celu. Polecam was wszystkich w mojej modlitwie Panu. Niech Bóg udzieli was hojnego błogosławieństwa i potrzebnych łask!
 Bogusia : 26.02.2015, 22:24
 Dzisiaj wspaniały dzień dzięki Tobie Jeżu.Ufam Tobie
 gwiazda: 26.02.2015, 10:22
 Witam. odmawiam ts 2 miesiące i mam nadzieje, ze mimo wszystko uda mi się skończyć. Choć czasem jest ciężko. ponad rok jestem chłopakiem, ale ostatnio trochę się zmieniło, sama nie wiem już co czuję ;< a wiem , że on mnie kocha , naprawdę trafiłam na wspaniałego chłopaka. Tak mi przykro, bo nie wiem sama czy kiedykolwiek będzie tak, jak dawniej.
 do trupa: 26.02.2015, 05:35
 masz rację, jesteśmy narzędziami w rękach Pana i to Jemu należy się chwała, ludzie są ci wdzięczni za pomoc ale czy można chwalić za dobre słowa głośnik czy powinno się Tego kto przez ten głośnik przemawia? Nie odsuwaj się od tego forum, zły zrobi wszystko żebyś już nie wrócił, zadajesz mu zbyt wiele trudu. Jesteś tu potrzebny i najważniejsze abyś pozostał pokorny i nie obrastał w piórka od podziękowań, jeśli nie chcesz aby ci dziękowano pisz o tym, niech zamiast tego czytający pomodlą się dziękując Panu Bogu
 Edyta do mamy: 26.02.2015, 00:14
 Bylam taka corka o ktura mama sie modlila latami a teras to ja sie modle o innych pozdrawiam Edyta
 mama: 25.02.2015, 19:03
 Boze Milosierny zeslij Ducha Sw.na moja corke.aby skierowala swoje kroki do kosciola i zwrocila swoje serce do Jezusa Kasiu tylko w Bogu znajdziesz pokoj przebaczenie i milosc.Bog w eucharysti czeka na Ciebie Okaz troche pokory bo On Cie kocha i czeka na Ciebie i Twojego narzeczonego Jezu ufam Tobie
 Do Trupa od Załamana...: 25.02.2015, 09:40
 Trup kojarzy mi się ,,strasznie'' pewnie dlatego ,że pochowałam zbyt wiele drogich mi osób...Ale to już Twoja indywidualna sprawa ,że masz taki nic i mnie nic do tego..Tak masz rację jest tu wiele osób, które piszą bardzo mądre słowa...I mam tu na myśli np.qwert..Ja i pewnie inni też nie chwalimy Ciebie jak chwali się Pana...Natomiast ja i każda inna osoba dziękujemy Tobie ,że jesteś....I za to ,że potrafisz podnieść na duchu słowami , które piszesz...Mało tego słowa Twoje dają dużo do myślenia...Ja osobiście od miesięcy mam bóle głowy..I Twoje słowa muszę czytać po kilka razy , aby je zrozumieć...Czasami nawet niektórych nie rozumię....I proszę Pana , aby mi dał możliwość zrozumienia..Często wracam do Twoich słów i czytam na nowo i one mi pomagają...Jestem tutaj na forum dzień w dzień...Dlatego ,że się modlę...Ale dlatego ,że czytam Wasze słowa....A głównie słowa Trupa i Qwert...I Wszystkich , którzy są zagubieni jak ja i proszą Jezusa o łaski...Dlatego zrozum Trup my Ciebie nie wychwalamy jak Pana......My Tobie dziękujemy za mądre słowa...Słowa , które wiele razy kogoś ratują w rozterce czy jakimś problemie...Dlatego nie możesz tak po prostu się odsunąć(jak piszesz) i nas zostawić...Mnie zostawić...Ja na Twoje słowa czekam...I dziękuję Bogu ,że mogę je czytać.....A Tobie dziękuję ,że jesteś..................Jezu Ufam Tobie..............Pozdrawiam Wszystkich......
 Od K.Małgorzaty do,,Trupa,,: 25.02.2015, 09:28
 Zawierzamy Panu Bogu,wierzymy,ufamy z wdzięcznością i miłością. Jednak czasem jest nam potrzebne słowo ,,klucz,, - tak po ludzku,trafnie i obrazowo przekazane ,które inspiruje i bardzo pomaga. Przekazuj nam od czasu do czasu Twoje dobre i trafne dla nas rozważania,proszę. Wspierajmy się codziennie nawzajem naszymi spostrzeżeniami,pamięcią , modlitwą ! Wiele łask i błogosławieństw życzę Tobie ,,Trup,, i nam wszystkim modlącym się z wiarą,nadzieją i miłością. Króluj nam Chryste .
 Zos : 24.02.2015, 20:49
 trup...zrazić ludzi mogących pomagać? ... Ty możesz pomagać...i powinieneś to robić...nie wiem kim jesteś,ale jeżeli jest "zapotrzebowanie" na tego typu refleksje ,przemyślenia, to podsyłaj nam je...prosimy.
 Zos: 24.02.2015, 17:49
 Dzięki trup-Twoje przemyślenia pozostały ze mną i będą na zawsze.
 alina: 24.02.2015, 17:20
 DZIKUJE TEJ OSOBIE ,KTORA POSTAWIŁA TE MODLITWE NA MOJEJ DRODZE WIERZE ,ZE TO NIE PRZYPADEK .PRAGNE WYTRWAC W TEJ MODLITWIE I ODDAĆ JEZUSOWI CAŁE SWOJE ŻYCIE I MOJEJ RODZINY - JEZU UFAM TOBIE ..
 
(1) [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100]


Autor

Treść




[ Powrót ]
Daj plusika:
[ Strona główna ]
Miłość czy MIŁOŚĆ? Czyli sztuka chodzenia ze sobą Miłość czy MIŁOŚĆ? Czyli sztuka chodzenia ze sobą
Katarzyna Jarosz, Tomasz Jarosz
Jest tak wiele pytań na temat miłości, które zadajesz sobie codziennie. Czy czasami masz wrażenie, że te pytania są bez odpowiedzi? Mamy dla Ciebie rozwiązanie... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2015 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej