Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki


Tajemnica Szczęścia
Jak odmawiać?
Każdego dnia należy odmówić
15 modlitw przez okres
jednego roku.
Piętnaście modlitw

PIERWSZA MODLITWA

O Jezu Chryste! Słodkości odwieczna wszystkich obejmujących Cię miłością. Radości przewyższająca wszelkie szczęście i oczekiwanie, prawdziwe Zbawienie i Nadziejo każdego grzesznika. Ty, który objawiłeś, że największym Twoim zadowoleniem jest być między ludźmi, tak że z miłości dla nich po upływie zapowiedzianych czasów przyjąłeś naturę ludzką, wspomnij sobie, o Jezu, wszystkie cierpienia zniesione od chwili poczęcia, a zwłaszcza w czasie swojej świętej Męki, jak to przewidziała odwieczna myśl Boża i jak zdecydowała wola Najwyższego.

Wspomnij sobie, Panie, że urządzając Wieczerzę Eucharystyczną wraz z uczniami, po umyciu im nóg, dąłeś swoje Najświętsze Ciało i drogocenną Krew, a udzielając pociechy z właściwą sobie dobrocią przepowiedziałeś bliską swoją Mękę. Wspomnij na smutek i gorycz, które w udręczonej Duszy odczułeś, wyznając wobec najbliższego otoczeni: "Smutna jest dusza moja aż do śmierci".

Wspomnij wszystkie obawy, niepokoje i boleści, które Twoje delikatne Ciało zniosło przed ukrzyżowaniem, kiedy po odprawieniu po raz trzeci modlitwy, oblewając się krwawym Potem, zostałeś zdradzony przez swojego ucznia Judasza, aresztowany przez wybrany naród, oskarżony przez fałszywych świadków, niesprawiedliwie sądzony przez trzech sędziów tuż przed uroczystym świętem Wielkanocy czyli Paschy. Wspomnij, że przywiązano Cię do słupa i rozdarto Ciało biczami, że byłeś obnażony z własnych szat i odziany w inny strój na pośmiewisko, że Cię ukoronowano cierniami do ręki włożono trzcinę, zasłonię to oczy i twarz, że Cię policzkowano i obrzucono obelgami.

Na pamiątkę tych wszystkich zniewag i boleści, które wycierpiałeś w okresie poprzedzającym Mękę Krzyża, daj mi przed nadejściem śmierci przeżyć prawdziwą skruchę serca, szczerą i całkowitą spowiedź, odprawić godne zadośćuczynienie i otrzymać odpuszczenie wszystkich grzechów. Amen.

Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się Imię Twoje; przyjdź Królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego.

Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus. Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


DRUGA MODLITWA

O Jezu! Prawdziwa wolności Aniołów, Raju niezmąconego szczęścia, wspomnij sobie na odrazę i smutek, które odczuwałeś, kiedy nieprzyjaciele otoczyli Cię jak wściekłe lwy i tysiącami zniewag, policzkowaniem, kaleczeniem i innymi wymyślnymi udrękami prześcigali się w zadawaniu cierpień. Ze względu na te tortury i na stek obelżywości, błagam Cię, Boski Zbawicielu, wyzwól mnie z więzów wszystkich nieprzyjaciół widzialnych i niewidzialnych, a roztaczając błogosławioną opiekę prowadź drogą doskonałości do zbawienia wiecznego. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


TRZECIA MODLITWA

O Jezu! Stworzycielu nieba i ziemi, którego żadna rzecz nie może ograniczyć ani objąć, Ty który ogarniasz i zespalasz wszystkich swoją potęgą, wspomnij sobie na gorzką boleść, którą odczuwałeś, kiedy kaci, przywiązując Twoje święte ręce i nogi do krzyża, przeszyli je na wylot grubymi, stępionymi gwoździami. Rozciągając Cię z niesłychanym okrucieństwem na krzyżu, nie syci Twych cierpień, miotali obelgami na wszystkie strony i dając upust swojej wściekłości, powiększali Twoje Rany przez zadawanie dodatkowych katuszy.

Ze względu na ogrom cierpień, których doświadczyłeś podczas ukrzyżowania, daj mi Twoją świętą bojaźń i Twoją prawdziwą miłość. Amen

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


CZWARTA MODLITWA

O Jezu! Lekarzu niebieski, wzniesiony na krzyżu, by nasze rany uleczyć Twoimi, wspomnij na obicia i złamania, jakich doznałeś w swoich członkach, tak, że każdy z nich został w jakiś sposób naruszony. Od stóp do głów nie znaleziono miejsca na Twoim Ciele, które nie byłoby pokryte raną. W takim stanie poniżenia, zapominając o własnych cierpieniach, nie przestawałeś modlić się do Ojca za nieprzyjaciół słowami: "Ojcze odpuść im, bo nie wiedzą co czynią"!

Na mocy tego bezgranicznego Miłosierdzia i na pamiątkę owej boleści, spraw, żeby pamięć o Twojej gorzkiej Męce przywiodła nas do doskonałej skruchy i przyniosła odpuszczenie wszystkich popełnionych grzechów. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


PIĄTA MODLITWA

O Jezu! Zwierciadło odwiecznego Blasku, wspomnij na smutek, którego doznałeś, kiedy w świetle Boskiego poznania, rozważając nad przeznaczeniem tych, którzy mieli być odkupieni dzięki zasługom Twojej świętej Męki, widziałeś zarazem wielkie tłumy skazanych, którzy szli na potępienie z powodu rozlicznych grzechów. Żal Ci było tych nieszczęśliwych ludzi zgubionych i zrozpaczonych.

Przez to bezgraniczne współczucie i miłosierdzie, a zwłaszcza przez wzruszającą dobroć okazaną skruszonemu łotrowi współukrzyżowanemu na Golgocie, kiedy mu powiedziałeś: "Dziś ze Mną będziesz w raju!", błagam Cię o słodki Jezu, okaż miłosierdzie mnie grzesznemu w godzinę śmierci. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


SZÓSTA MODLITWA

O Jezu! Łaskawy i upragniony Królu, wspomnij na boleść, którą odczułeś, kiedy nagi jak nędzarz, przykuty do krzyża, zostałeś na tym drzewie hańby wyśmiany i wzgardzony. Wszyscy Twoi krewni i przyjaciele opuścili Cię z wyjątkiem ukochanej Matki, która stała wiernie przy Tobie podczas konania. Ty zaś poleciłeś Ją swojemu wiernemu Uczniowi, mówiąc do Najświętszej Maryi Panny: "Niewiasto, oto syn Twój" i do świętego Jana: "Oto Matka Twoja!"

Błagam Cię, o mój Zbawicielu, przez miecz boleści, który ongiś przeszył duszę Twojej Najboleśniejszej Matki, współczuj ze mną we wszystkich utrapieniach i doświadczeniach, zarówno cielesnych jak i duchowych, abym je wszystkie przezwyciężył w życiu a zwłaszcza w ostatniej godzinie przed nadejściem śmierci. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


SIÓDMA MODLITWA

O Jezu! Źródło niewyczerpanej litości, który z głęboką miłością wypowiedziałeś na krzyżu tęsknotę: "Pragnę!". Było to pragnienie zbawienia rodzaju ludzkiego. Proszę Cię, o mój Odkupicielu, rozpal pragnienia naszych serc, byśmy wytrwale we wszystkich podejmowanych czynnościach dążyli do doskonałości. Wygaś w nas całkowicie pożądliwość ciała i żądze światowe. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


ÓSMA MODLITWA

O Jezu! Słodyczy serc, niepojęta Dobroci, przez gorzką żółć i ocet, których skosztowałeś na krzyżu z miłości ku nam, spraw, byśmy godnie przyjmowali Twoje Ciało i Twoją bezcenną Krew, lekarstwo i pociechę naszych dusz, w czasie ziemskiego pielgrzymowania i w godzinie śmierci. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


DZIEWIĄTA MODLITWA

O Jezu! Cnoto królewska, Radości ducha, wspomnij na boleść, którą znosiłeś, kiedy zatopiony w smutku z powodu zbliżającej się śmierci, znieważony i wykpiony przez wybrany naród, opuszczony przez Ojca Twego, wołałeś głośno: "Boże Mój, Boże Mój, czemuś Mnie opuścił?"

Zaklinam Cię, o mój Zbawicielu, przez doznaną trwogę, abyś mnie nie opuścił podczas cierpienia i trwogi, jakie wywołuję zbliżająca się śmierć i sąd Boży. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


DZIESIĄTA MODLITWA

O Jezu! Który jesteś Początkiem i Końcem wszystkich rzeczy, Życiem i Szczytem cnót, wspomnij sobie, że ze względu na mnie zostałeś pogrążony w niezmierzonych boleściach. Przez ten bezmiar cierpień, spowodowany okrutnymi Ranami, które zadały grzechy świata, naucz mnie zachowywać z prawdziwą miłością Twoje przykazania, bo one dla tych, którzy Cię kochają są łatwą i jedyną drogą do zbawienia. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


JEDENASTA MODLITWA

O Jezu! Niezgłębione źródło Miłosierdzia, błagam Cię na pamięć o Twoich Ranach, których dojmujący ból doszedł do szpiku kości i wypełnił wszystkie wnętrzności, wyrwij mnie nędznego z grzechu i ukryj mnie w głębi tych Ran przed zagniewanym Obliczem Sprawiedliwości, aż minie Twe oburzenie i słuszny gniew. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


DWUNASTA MODLITWA

O Jezu! Zwierciadło prawdy, Miłości zwieńczająca wszystkie siły ducha, Znaku jedności, rozdarty i umęczony obfitym upływem godnej uwielbienia Krwi, wspomnij na niezliczone Rany, które okryły Cię od stóp do głowy. O niezmierna i totalna boleści, którą zniosłeś w swym dziewiczym Ciele z miłości ku nam. Jezu Chryste, co mogłeś nadto dla mnie uczynić? Czego jeszcze nie dokonałeś?

Zaklinam Cię, o mój Zbawicielu, wszystkie swoje Rany znacz drogocenną Krwią w moim sercu, abym mógł w nim ustawicznie czytać boleść i miłość Twoją. Spraw, aby przez moje przylgnięcie do Twojej Męki zaznaczył się w mojej duszy owoc Twych cierpień. Niech Twoja miłość wzrasta w niej codziennie do czasu, aż stanę przed Tobą, Skarbie wszystkich dóbr i wszystkich radości! O słodki Jezu, daj mi w życiu wiecznym, to o co Cię błagam. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


TRZYNASTA MODLITWA

O Jezu! Odwieczna Potęgo, Królu nieśmiertelny i niezwyciężony, wspomnij na boleść, którą znosiłeś, kiedy opuściły Cię wszystkie siły, zarówno ciała jak i ducha, kiedy skłaniając głowę oświadczyłeś: "Wykonało się". Błagam Cię, Panie Jezu, przez zupełne wyczerpanie i przygniatający niepokój, jakich doznałeś przed dopełnieniem dzieła Odkupienia, zmiłuj się nade mną w ostatniej godzinie życia, kiedy dusza moja będzie w udręce, a serce pełne trwogi. W Tobie ufność pokładam. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


CZTERNASTA MODLITWA

O Jezu! Jedyny Synu Ojca, Blasku i Wyrazie Jego istoty, wspomnij na serdeczne i pokorne polecenie się Ojcu w ufnej wypowiedzi: "Ojcze, w ręce Twoje oddaję ducha mego". I wtedy skonałeś. Ale choć Ciało okaleczałe i zbroczone Krwią, oddając ostatnie tchnienia, przestało żyć Twa Boska moc otworzyła źródło Miłosierdzia i wylała zdroje łask odkupieńczych dla ludzkości.

Przez tę drogocenną śmierć i wszystkie jej okoliczności błagam Cię, Królu Świętych, wzmocnij mnie i dopomóż w walce przeciw szatanowi, ciału i krwi, ażebym umarły dla świata żył tylko Tobą i dla Ciebie. Proszę gorąco, przyjmij w godzinę śmierci moją pielgrzymią i wygnańczą duszę u bram wieczności. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


PIETNASTA MODLITWA

O Jezu! Usymbolizowany w życiodajnej winorośli, wspomnij na obficie broczącą Krew, która popłynęła hojnie z Twego Ciała jak wino z dojrzałych gron w tłoczni.

Przebity włócznią żołnierza, wylałeś wszystką Krew i Wodę do ostatniej kropli. Wisząc wysoko na krzyżu z opadłą Najświętszą Głową, stałeś się jak pęk zeschniętej mirry, bezwładny, odrętwiały, bez śladu życia na zewnątrz i we wnętrzu Ciała, aż do szpiku kości.

Przez gorzką Mękę i przez wylaną drogocenną Krew błagam Cię, o słodki Jezu, zrań moje serce łaską, ażeby łzy pokuty i miłości stały się dla mnie dniem i nocą tak potrzebne, jak chleb powszedni. Nawróć mnie całkowicie do siebie, aby me serce utworzyło dla Ciebie stałe mieszkanie, aby moja mowa była Ci miła, a koniec życia uwieńczony nadzieją spotkania się z Tobą w raju, gdzie mógłbym Cię chwalić i błogosławić na wieki wraz ze wszystkimi Świętymi. Amen.

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie, Jezu, Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!






Komentarze nie dot. modlitwy Tajemnica Szczęścia nie będą zamieszczane

Wasze komentarze:
 K.Małgorzata: 18.07.2014, 13:57
 Skończyłam pod koniec czerwca rok odmawiania Modlitwy TS, a dzisiaj rozpoczęłam przez następny rok. Chcieć,to móc,więc będę wstawała wcześniej rano ,aby mi nikt nie przeszkodził.Natomiast Koronkę i Różaniec Św. już spokojnie o swojej zwykłej porze,ponieważ to są moje codzienne od lat modlitwy.Wdzięczna jestem za piękne wpisy osób modlących się TS,a zwłaszcza ,,Trupowi,, /dlaczego Ta wspaniała osoba przybrała taki brzydki pseudonim/i również będę nadal wspierała z całego serca osoby z tego portalu...Na prawdę Tajemnica Szczęścia jest Cudowną Modlitwą ! Bądźmy wytrwali i cierpliwi,pełni wiary i nadziei,a otrzymamy wyproszone łaski Boże. Otrzymałam baaaaardzo wiele .Króluj nam Chryste zawsze i wszędzie !
 M: 18.07.2014, 11:47
 Jeszcze nieco ponad 2 miesiące i minie rok :) To jest niesamowite ile w czasie tych 10 miesięcy się wydarzyło, jak wielką duchową przemianę przeszedłem, jak wiele razy zostałem wysłuchany. Wiem, że będę tę modlitwę odmawiał dalej, tak jak i "7 Ojcze Nasz i 7 Zdrowaś Maryjo ku czci Najdroższej Krwi Jezusa Chrystusa", tak jak i Różaniec i Cento Requiem. To moje modlitwy :) Życzę wszystkim wytrwałości :)
 qwert: 17.07.2014, 03:30
  Badz Uwielbiony Panie .Dziekuje Boze za wytrwalosc i Twoja Milosc do mnie i mojej rodziny.Jezu Ufam Tobie.Dziekuje Matko Moja za wszystkie Laski ktore wypraszasz u Twojego Syna .Niech Bedzie Bog Uwielbiany .Jezu Ufam Tobie .
 wp: 16.07.2014, 23:47
 Odmawiam TS przez wieksza lo polowe swojego zycia a mam 32 lata zaczelismy po operacji mojej mamy pozniej modlitwa podtrzymywala nas na duchu przy chorobie taty (nowotwo zlosliwy) wszystko konczy sie u nas dobrze dzieki modlitwie teraz mam koejny problem ale modlitwa mnie motywuje do ufnosci
 J: 16.07.2014, 10:00
 Piękna modlitwa. Odmawiam ja dopiero kilka dni, ale już czuję pierwsze łaski: opiekę i pomoc Pana Jezusa oraz Matki Przenajświętszej we wszystkim co robię, cierpliwość, mniej zdenerwowania... To jest piękne i cudowne. Zachęciłem też żonę, która odmawia TS. Dzięki tym modlitwom jesteśmy bliżej Pana a Pan tuż przy nas. Równolegle zacząłem odwiać Nowennę Pompejańską, do czego wszystkich również zachęcam. Nie Bóg Was prowadzi każdego dnia :)
 Bogusia : 15.07.2014, 20:37
 Błogosław mi Boże i całej mojej rodzinie .Miej nas w swojej opiece
 Tadeusz: 15.07.2014, 07:26
 Proszę Cię Panie Boże o szybki powrót do zdrowia i zczęśliwą operację dla mojej Mamy. Pozdrawiam wszystkich odmawiających tę modlitwę (odmawiam ją 5 miesiąc).
 Magda: 14.07.2014, 19:36
 Bardzo się cieszę, że wytrwałam w modlitwie TS. Przyznaję ze było ciężko, ale naprawde warto. Pan Bog mi niesamowicie błogosławi, wielkie rzeczy mi uczynił. Chwała Panu! Wszystkich gorąco zachęcam do odmawiania tej modlitwy.
 Gosc: 14.07.2014, 11:45
 Bardzo prosze zebym zapomniala i zaczela normalnie funkcjonowac. Zakochalam sie w czlowieku,z ktorym najprawdopodobniej nie moge byc. Prosze o wsz potrzebne mu laski.
 w: 14.07.2014, 00:49
 Przyjacielu, Pan Bóg nie musi się starać, wszystko Jemu podlega, ty dostałeś szansę, czujesz żal za to co zrobiłeś, uległeś ale nie poległeś, zaufaj Chrystusowi, szczerze zwróć się do Niego a On cię wysłucha, pamiętaj że chodząc po ziemi przebaczał każdemu kto szczerze żałował, mawiał wtedy "idź i nie czyń tego więcej", po Jego wniebowstąpieniu pozostały nam Ewangelie i Łaska Boża dostępna każdemu, pojednaj się z Chrystusem a On cię umocni, czasem potrzebujemy upadku po to aby powstać mocniejszymi, przyjmij z pokorą to co się stało, przeszłości nie zmienisz ale od ciebie zależy twoja przyszłość, staraj się być lepszym, za jakiś że zobaczysz że to co się stało było potrzebne, np. po to byś nie stał się pyszny po wykonaniu zadania danego od Pana Boga, módl się szczerze i wytrwale, niebawem wzmocnisz się duchowo, pamiętaj że zły duch skłania nas do grzechu a potem robi wszystko aby strącić nas w beznadziejność, wszystko po to abyśmy zgotowali sobie los taki jak on sobie zgotował, nie daj się wpędzić w taką pułapkę, trwaj zawsze z Chrystusem i pod opieką Maryji, czy chcesz aby pomodlić się w twojej intencji?
 ALA: 13.07.2014, 23:52
 Ja te modlitwy odmawialam przez 3 lata i dzisiaj zaczelam nadal modlic sie nigdy nie przerwalam ale ja modle sie nie za siebie i nie dla siebie modle sie za wszystkich i o wszystkoto znaczy o ratunek dla naszej Ojczyzny Polski o Milosc i zgode dla rzadzacych caleym Swiatem i w kazdej Rodzinie oraz o Kaplanow Swietych aby w pokorze i milosci miedzy soba ukazywali nam zywego Chrystusa i szli jego drogami a swoje choroby bole i poraszki zyciowe oddaje Bogu Ojcu za grzech swoje i moich korzeni na przeblaganie i Milosierdzie dla nas i calego Swiata i wiem ze jestem wysluchana i daje rade dzwigac swoj Krzyz w pokorze i Milosci blizniego sluzac jako voluntarjuszka przez kilka lat a to dodaje mi sil Szczesc Boze dla kazdego kto podejmuje modlitwy w Tajemnicy Szczescia !!!
 Do W: 12.07.2014, 06:32
 Stracilem zaufanie do samego siebie anizeli do Boga. To jest bariera ktorej poprostu nie da sie przejsc niewazne jak ja lub Bog by sie staral.
 Bogusia : 10.07.2014, 21:21
 Boże miej mnie w swojej opiece.Ufam Tobie!!!
 Gosc: 10.07.2014, 14:56
 Bardzo prosze w intencji Marka o potrzebne mu laski oraz za nasza przyjazn,szacunek i wszystko zgodne z wola Pana. Prosze,zebym potrafila sie z tym pogodzic.
 trup: 10.07.2014, 14:17
 mija jedenasty miesiąc - został jeszcze jeden - ten ostatni poświęcam szczegolnie tym którzy odmawiaja ts. konkretnie za osoby odmawiajace ts - aby miały dość sił aby wytrwać Radość mnie przejmuje że znalazłem na swojej drodze takie własnie osoby (które modlą się ts za innych )ile potrzeba niejednokrotnie sił , samozaparcia , wyrzeczenia aby trwać w tej modlitwie.Wsparcie modlitewne innych pomaga w tej drodze . Poświęcam wam wszystkim ten ostatni miesiąc.
 Zos do Marcina: 10.07.2014, 10:51
 Przykro mi,że tak to widzisz.Laski to nie" śmieszne sumy" każda łaska to wielki dar od Boga. I pamiętaj o tym,że Bóg właśnie Ciebie kocha najmocniej /jeśli w ogóle Bóg robi jakieś różnice/ dlatego,że błądzisz to On jest zawsze blisko Ciebie i bardzo pragnie,abyś to zauważył. Życie za mnie i za Ciebie oddał.Kiedy ja byłam daleko od Boga,On czekał wiele lat i tak będzie z Tobą.Życzę Ci tego i pozdrawiam.
 K.Małgorzata: 09.07.2014, 23:41
 Prosiłam cały rok w TS między innymi o łaskę dobrej śmierci dla mojego Taty.Ostatnio czuliśmy wszyscy,że to są już ostatnie Jego dni. Był na to duchowo przygotowany... Mój Tato bardzo długo cierpiał na miażdżycę nóg,miał również przy tym coraz częściej problemy z oddychaniem.Silne leki /nawet z morfiną/ już niewiele pomagały i nawet Tato już nie miał siły je przyjmować...Nogi miał tak ciężkie i nabrzmiałe,że nie mógł z bólu ruszyć się i nie pozwolił dotknąć,aby nawet lekko je przesunąć na łóżku... Odszedł do Życia Wiecznego w domu ,podczas snu 1 lipca ,dziesięć minut przed Koronką do Bożego Miłosierdzia.Jeszcze mam w sercu pustkę i smutek,ale zarazem Pokój i wielką nadzieję w Miłosierdzie Boże. Dzięki modlitwie ,,Tajemnica Szczęścia,, jestem wdzięczna P.Bogu za łaskę spokojnego odejścia Taty...Do modlitwy nad ciałem Taty dołączył nawet mój mąż ,który zaczął nawracać się do Boga...Niedługo mam zamiar znowu odmawiać kolejny rok Tę Cudowną Modlitwę...Jezu,ufam Tobie.
 Damian-17 lat: 09.07.2014, 16:11
 Witaj Agnes, czytając Twój post przypomina mi się sytuacja w mojej rodzinie, dokładnie tak jak mówisz, występuje u mnie fałsz na temat Kościoła, a ja nie mogę nic zrobić (oprócz modlitwy). Ja także modliłem się TS (13 sierpnia mija pierwsza rocznica). Żałuję jednak, że jej nie odmawiam dalej, że poprzestałem na tym jednym roku; choć początkowo cieszyłem się z jej zakończenia, to teraz odczuwam głęboką pustkę w sercu... Będę polecał Cię Agnes w swojej modlitwie naszej Matce Najświętszej i także proszę o ów modlitwę za mnie i za moją rodzinę. Ufam, że Pan dokona swej obietnicy i pomoże w nawróceniu moich bliskich. Do wszystkich tu aktywnych: bądźcie wytrwali w modlitwie, choćbyście nie widzieli celu i sensu, Pan jest z Wami ZAWSZE! Wiem, bo sam tego doświadczyłem i gdyby nie to, to bym tu teraz nie pisał. :) PS. Podziwiam to forum za to, że ludzie tu piszący tworzą jakby jedną rodzinę. Na znak więzi, która mnie połączyła z Wami każdego dnia zaglądam tu, czytam różne wiadomości - smutne czy radosne - a potem słowa otuchy płynące z ust innych. To wspaniałe, dlatego niech miłosierny Bóg ma Was w swojej opiece! Damian - już 17 lat ;)
 Damian-17 lat: 09.07.2014, 16:00
 Witaj Agnes, czytając Twój post przypomina mi się sytuacja w mojej rodzinie, dokładnie tak jak mówisz, występuje u mnie fałsz na temat Kościoła, a ja nie mogę nic zrobić (oprócz modlitwy). Ja także modliłem się TS (13 sierpnia mija pierwsza rocznica). Żałuję jednak, że jej nie odmawiam dalej, że poprzestałem na tym jednym roku; choć początkowo cieszyłem się z jej zakończenia, to teraz odczuwam głęboką pustkę w sercu... Będę polecał Cię Agnes w swojej modlitwie naszej Matce Najświętszej i także proszę o ów modlitwę za mnie i za moją rodzinę. Ufam, że Pan dokona swej obietnicy i pomoże w nawróceniu moich bliskich. Do wszystkich tu aktywnych: bądźcie wytrwali w modlitwie, choćbyście nie widzieli celu i sensu, Pan jest z Wami ZAWSZE! Wiem, bo sam tego doświadczyłem i gdyby nie to, to bym tu teraz nie pisał. :) PS. Podziwiam to forum za to, że ludzie tu piszący tworzą jakby jedną rodzinę. Na znak więzi, która mnie połączyła z Wami każdego dnia zaglądam tu, czytam różne wiadomości - smutne czy radosne - a potem słowa otuchy płynące z ust innych. To wspaniałe, dlatego niech miłosierny Bóg ma Was w swojej opiece! Damian - już 17 lat ;)
 Agnes: 09.07.2014, 00:25
 Tajemnica Szczęścia całkowicie mnie odmieniła. Mija prawie cały rok od rozpoczęcia tego nabożeństwa. Bardzo jestem czuła na ludzki ból. Pragnę tylko żyć dla innych. Buntuje się przeciw fałszu w mojej rodzinie na temat kościoła. Stałam się pokutnikiem.
 
(1) [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100]


Autor

Treść




[ Powrót ]
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2014 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej