Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki


Tajemnica Szczęścia
Jak odmawiać?
Każdego dnia należy odmówić
15 modlitw przez okres
jednego roku.
Słowa Pana Jezusa

"Moje Ciało otrzymało 5480 ciosów. Jeżeli chcesz je uczcić pobożną praktyką,
zmów 15 Ojcze nasz i 15 Zdrowaś z modlitwami, których cię nauczyłem podczas
całego roku w ten sposób w ciągu roku uczcisz każdą Moją Ranę".

"Tajemnica Szczęscia" jest zbiorkiem rozważań i modlitw,
opartym na krótkim tekście "Piętnaście modlitw",
które po uzyskaniu aprobaty kościelnej wydała
Casa di Padre Pio, Case postale 231,
Saint-Remi,Que., Canada.


Za pozwoleniem Kurii Metropolitalnej Warszawskiej
z dnia 12.III.1984 r. nr 1625/K/84.



Komentarze nie dot. modlitwy Tajemnica Szczęścia nie będą zamieszczane

Wasze komentarze:
 Monika : 11.10.2017, 03:15
 Do Krzysztofa: Dziękuj Bogu za dar życia. Ja 10 lat proszę o dar życia nieważne córka czy syn. Otrzymałeś łaskę to nie zmarnuj jej i nie wystawiaj Boga na próbę. Z Panem Bogiem.
 Maryla: 11.10.2017, 01:14
 Krzysztofie i Ewelino, idźcie na msze uwielbienia i uzdrowienia duszy i ciała, bo jesteście tak zdesperowani że nic innego Wam nie pomoże, nie macie wiary jest październik, byliście przynajmniej raz na nabożeństwie różańcowym, aby oddać swoje troski Matce Bożej? A Ty, Krzysztofie, prowokujesz innych swoimi wpisami do użalania się nad sobą, sam nie wiesz, czego chcesz, raz śmierci dziecka, potem piszesz, że je pokochasz, a teraz znowu, że zamówiłeś tabletkę. A zapytałeś żony, co ona myśli, czy Ty Pan i Władca a jej zdanie nie ważne? Wstyd, nie dorosłeś do tego, żeby być mężem i ojcem...
 Agata: 11.10.2017, 00:36
 Pani Małgosiu ja modlę się przed zaśnięciem - 15 modlitw razem, ja to nazywam rozmową z Bogiem, klęcząc z drewnianym krzyżem lub mając go obok. / Pani Moniko proszę być dobrej myśli, że wyniki Adasia będą dobre - wierzę w to i chciałam to napisać bo czytając ten pani wpis poczułam jakbym prosila o pomoc dla swojego dziecka. / Panie Krzysztofie czytając pana wpisy wyobrażam sobie jak trudno panu pogodzić się z wolą Boga. Ale proszę z nim nie walczyć bo wygranych czy przegranych nie ma, są tylko ofiary za których oddał życie Jezus. A on opuszczony, samotnie wisiał i nie żalił się, nie sądził, nie bluzgał, nie stawiał warunków i wiedział, że nie dla siebie to wszystko robi - ale dla nas... A my ludzie tak sobie patrzymy na ten krzyż Jezusa i nie potrafimy wyciągnąć wniosków. Chcemy, żądamy i wymagamy... Czasem trzeba spojrzeć na ten krzyż i zapłakać bo nie tylko my cierpimy, cierpią ludzie chorzy, opuszczeni, samotni, staruszkowie. My jesteśmy tutaj na ziemi tylko na chwilkę - nie zapominajmy o tym. Zostańcie z Bogiem.
 do Krzysztofa: 11.10.2017, 00:15
 pisałeš, ze sie modliłeš ,,powiem ,że się źle modlisz,bo nie modlisz sie o to co jest dobre dla Ciebie lecz o to co ty chcesz .Nie pojałeš jeszcze tajemnicy szczęścia,dlatego nic rozumiesz,prosze Boga aby w swym miłosierdziu wybaczył ci,Jesli jestes choc troche rozumnym człowiekiem,to skoncz z tymi wpisami,zajmij sie swoim zyciem psychicznym,bo to teraz jest twoj glowny problem,Mam nadzieje,ze modlitwa Jezu, ufam tobie,stanie sie kiedys dla Ciebie zrozumiała i bliska
 Monika U.: 10.10.2017, 23:33
 Jezu,mój zbawicielu kocham Cię z całego serca. Proszę o zdrowie dla córki i męża. Miej proszę w opiece moją mamę i tatę. Jezu troszcz się o moją rodzinę.🌹🌻Jezu Ty się tym zajmij. Maryjo módl się za tymi,którzy najbardziej tego potrzebują,chroń nas od zgubnych sideł szatana. Amen.
 Ewelina: 10.10.2017, 23:20
 Panie Krzysztofie, zwykle nie czytam komentarzy tylko sie modlę i wyłączam internet. Dzisiaj jednak cos mnie tknelo zeby przeczytać. Nie wiem dlaczego tak bardzo nie chce Pan synka. Przecież on jest maleńki i siedzi cichutko sobie w brzuszku Mamy. Czeka na wyjście z brzuszka i przytulenie. Każde dzieciątko chce być kochane. I nie tylko dziecko...dorośli również MUSZA sie czuć kochani. Bez miłości naszej rodziny nie umiemy funkcjonować. Nie wyobrażam sobie życia bez męża, dzieci, rodziców, rodzeństwa i innych... Człowiek bez nich i ich miłości jest samotny, czuje sie nikim... A czego może chcieć takie małe dziecko? Tylko miłości i mleczka. Bardzo proszę poczekać a napewno z czasem dowie sie Pan jaki jest w tym wszystkim sens. Ja również byłam nie raz w sytuacji w której nie było żadnego sensu bo mnie ta sytuacja raniła. A po jakimś czasie okazywało sie ze to było najlepsze wyjście dla mojej rodziny i dla mnie. Kiedyś tez wzięłam pigułkę po za namowa kogoś. Do dzis mam ogromne wyrzuty sumienia i nie rozumiem dlaczego to zrobiłam. Wtedy sie bałam co powiedzą ludzie i jak sobie poradzę a teraz jak o tym myśle to moje tamtejsze myślenie nie miało zupełnie sensu. Nikt by mi nic złego nie powiedział i dałabym radę z pewnością. Dzisiaj to wiem ale już za późno... Modliłam sie długo żeby Pan Bóg mi wybaczył i dał mi druga szanse na to dziecko (mimo tego ze to miało być nasze trzecie). Po Ok 9-10 miesiącach leżałam na sofie i mój starszy syn podniósł mi bluzkę i zaczął głaskać brzuch i rozmawiać z dzidzia... Zdziwiłam sie bardzo bo nie byłam w ciąży. A przynajmniej tak myślałam... po tygodniu czy dwóch okazało sie ze jednak jestem w ciąży :) chociaż tego nie planowaliśmy i do dziś nie wiem jak to możliwe. Marzyłam o córce bo już mieliśmy wtedy dwóch synków ale szanse były nikłe bo mój mąż ma tez dwójkę synów z poprzedniego małżeństwa. Także czterech synów miał i jakie były szanse na córkę? Do tego w mojej rodzinie od strony mamy, wszyscy mieli dzieci tej samej płci: mama-dwie córki, jej siostra - trzech synów, druga siostra - dwóch synów, brat - dwóch synów.... Widzi Pan jakie były moje szanse na córkę? Tym bardziej po tamtej tabletce???? Powiedziałam Panu Bogu ze oddaje sie całkowicie w jego ręce i ze chciałabym córkę ale pokocham tez syna jest taka jest Jego wola. Powtarzałam to kilka razy żeby sie działa wola Boga a nie moja i ze mam tylko nadzieje ze tamto dziecko będzie tez żyło. Dostałam córkę :) Nie wiem czym sobie zasłużyłam bo pewnie nie zasłużyłam ale jakoś dostałam. Nie mówię ludziom o mojej historii bo mi wstyd tej tabelki ale musiałam sie z Panem podzielić żeby mógł Pan sam wyciągnąć wnioski i zrobić to co powie Panu serce i własne sumienie. Życzę z całego serca dużo miłości i Łask Bożych dla Pana , żony i dzieciątka.
 Dominika: 10.10.2017, 22:49
 Błagam Panie Jezu przyjmij mojego wujka do Siebie do Nieba, był dobrym człowiekiem. Jezu ty się tym zajmij, ufam tobie 
 Paula : 10.10.2017, 22:17
 Nie mogę uwierzyć w to co wypisujesz Krzysztofie! Mam niepełnosprawna córeczkę. O jej chorobie dowiedziałam się w 20msc ciąży. Też się modlilam,moje modlitwy niestety nie zostały wysłuchanie. Teraz wiem,ze Bóg wiedział co robi bo to dziecko jest największym skarbem i perełka w całej rodzinie właśnie przez to jaka jest. Czasem wydaje się nam,ze wiemy co jest dla nas dobre,ale oceniamy sytuację tylko z perspektywy tej prostej drogi,ktora przed soba widzimy. Bog natomiast widzi nawet to co jest za zakretem tej naszej kretej drogi życia. Wiem,ze nie wolno nikogo oceniać ale Tobie bym najchętniej przylozyla żebyś się otrząsnąć z egoizmu,w którym toniesz . Współczuję Twojej żonie bo nawet nie zauważyłeś,ze chcesz jej zrobić największą krzywdę w zyciu-zabic jej wyczekane dziecko! Kim Ty jesteś żeby roscic sobie do tego prawa? Mały chłopczyk w sklepie z zabawkami??? Tupiesz nogami bo nie dostałeś takiej zabawki jaka chciałeś?? Żenada! Weź się w garść albo zrób swojej żonie prezent i odejdź, uratujesz przynajmniej tym samym życie dziecka i szczęście Twojej żony. Myślę,ze najlepszą drogą dla Ciebie to egzorcysta lub Maryja. Modlę się za Ciebie
 Kinga do Krzysztofa: 10.10.2017, 22:11
 Krzysztof Twoje wypowiedzi brzmią jak słowa psychopaty. Zawierz swoje życie Bogu i udaj się do dobrego psychiatry, terapeuty psychologa,bo nie jest dobrze. Z modlitwą Bracie
 Maria: 10.10.2017, 22:01
 Do Krzysztofa, będę za Ciebie się modlić . Kiedyś zrozumiesz jaki Bóg miał plan . Proszę nie obrażaj już więcej Boga . Trochę pokory . Bóg z tobą. Jezu Ty się tym zajmij proszę Cię.
 Kasia : 10.10.2017, 21:57
 Jezu dziękuje za chwile spędzone z mama .Kocham cie Jezu ❤❤❤❤
 Malgosia do wszystkich: 10.10.2017, 21:19
 Podzielcie się swoimi doświadczeniami: gdzie odmawiacie 15 modlitw szczęścia.
Ja najczęściej, tuz przed zasnieciem oraz w pociągu, w kolejce do lekarza (spokojnie, to było tylko przeziębienie). A Wy?
Odmawiacie 15 modlitw na raz czy 5 rano a potem 10 pozostałych?
 Malgosia do Krzysztofa: 10.10.2017, 21:13
 Krzychu: 1. Do spowiedzi. nie nos ciężaru w sercu. 2. Będziesz mieć syna. Ciesz się z tego. Jedna Pani napisala co Cie meczy. Pamietasz, co czules jako chlopiec, gdy byles maly. Ty wszystko nosisz w swoim sercu. Przestan pisac takie rzeczy, bo Pan Jezus jest przez Ciebie tez smutny. Dostales swietny prezent i masz być wdzięczny a nie skladac reklamacje. Przyjdzie taki dzień w zyciu, ze będziesz się cieszyc, ze masz syna. A corka będzie potem. Nie potępiam Cie.
 AnPa: 10.10.2017, 20:42
 Jezu dziękuję Ci Ty wiesz za co💝Proszę o światło Ducha Świętego dla mnie i mojego męża🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻💟
 Xyz: 10.10.2017, 20:39
 Panie Jezu, proszę o zdrowie, bezpieczeństwo, łaski i opiekę Boża dla moich dzieci i wnuków.
Proszę o zdrowie dla mnie i wskaz i słuszna drogę, bo nie wiem, co robić.
Jezu, ufam Tobie. Jezu, Ty się tym zajmij.
Amen.🌷
 W: 10.10.2017, 19:34
 Panie Jezu dziekuje CI za dzisiejszy dzien i miej moja rodzine w codziennej opiece Ufam Tobie
 Agnieszka Osiecka: 10.10.2017, 18:50
 Ewelina, Krzysztof

Spieszcie sie kochac ludzi a przede wszystkich Was samych

Wierzcie a bedzie Wam dane! I nie narzekajcie, to trudne, ale mozliwe...zacznijcie nowe zycie po przeczytaniu tego wpisu. Modle sie za Was

 Krzysztof : 10.10.2017, 18:39
 A może Pan chce mieć bliżej to niewiniatko? Ru 486 skuteczna tabletka poronna. Już zamówiona. Ktoś chętny na powstrzymywanie mnie modlitwa no dalej. W końcu modlitwa cuda czyni. Brednie. Kłamstwa. Ja już się więcej nie nabiore. A syna jak powiedziałem że nie będę miał i koniec. Wolę poronienie. Wszystko się da jak się pomyśli. A Pan Bóg klamca raczej mnie nie powstrzyma, bo umarł na krzyżu. I tam się wszystko skończyło. Moja wiara też się skończyła. Dzięki Bogu i dzięki tak wielkiemu darowi jaki mi dał. To dziecko się nie narodzi a jeśli już to naprawdę będzie cud. Sprawdzimy moc tabletek poronnych. Pomodli się ktoś? No dalej panie wielki Boże użyj mocy i mnie powstrzymaj. Przypominam jedna obraża mnie i Spale pismo święte w piecu. A filmik wrzucę na you tuba. Dam wam linka. Gniew który jest we mnie też jest dziełem najwyższego?
 Krzysztof : 10.10.2017, 18:32
 Przez wiarę w to że Bóg spełni moja prośbę straciłem wiarę. Jedna owieczka mniej w owczarni, syna nie ochrzcze, pokorny nie jestem, żonę skutecznie od kościoła odciagne. I jeśli kiedyś będę mógł coś do Boga powiedzieć to będą to dwie rzeczy pierwsza to czy się skutecznie zrewanzowalem, a druga a teraz cisnij mnie sadysto do siarki i ognia i czerp przyjemność z moich męk i jęków. Modlitwa to puste słowa. Nic nie zmienia. A jeśli ktoś mnie obrazi to mam pismo święte w domu. Jaka kolejek obraża zaskutkuje spaleniem go.
 Krzysztof : 10.10.2017, 18:27
 Do Marii. Każdy z nas ma jakieś marzenia, pragnienia, do czegoś dąży. Ja jak dobrze wiesz marzyłem o tym aby mieć córkę, a będzie syn. I bardzo ciężko to znoszę, nie wiesz co czuje. To jest we mnie ta niechęć do posiadania syna. Ponieważ należę do grona przeciwników aborcji, takie coś nie wchodzi w grę. Nie jestem morderca niewinnych. Mam żal do Boga że nie spełnił obietnicy zawartej w modlitwach. Skoro była taka obietnica powinien jej dotrzymać czyż nie? Mówisz żebym się modlił. Nie twierdzę że nie masz racji. Ale skoro jakiś zły duch zawładnąl moja dusza i myślami to gdzie był Bóg? Nie raz modlilem się o uwolnienie od złych myśli i nigdy ono nie nadeszlo. Modlilem się tysiące razy o córkę a mam się na siłę cieszyć z syna. W moim sercu nie ma już Boga. I nie wiem czy kiedykolwiek będzie. Wiem że istnieje ale nie jestem pewien czy chce mieć coś z nim wspólnego. Skoro on mnie rani, dla mojego dobra daje rzeczy których nie chce to łatwiej mi wierzyć że go nie ma. Mam go wychwalac? Po co? Żeby dał kolejnego syna? Skoro zły duch, zwia jak zwia zawładnąl moja dusza i myślami to do niego należę. Gdzie był Bóg jak go potrzebowałem? Jest we mnie bunt. Dałeś mi syna. Proszę uprzejmie nawet go nie ochrzcze. Tego drogi Boże chciałeś? Skoro ja na Boga nie mogłem liczyć to niech on się odemnie odczepi. I nie jest bez grzechu bo dając obietnice bez pokrycia sklamal. A ja klamcow nie lubie.
 
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] (33) [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100]


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej