Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Pierwsza dama skrzypiec

     Jest największą postacią polskiej wiolinistyki i jedną z najsłynniejszych skrzypaczek XX wieku. Wanda Wiłkomirska w ostatnią niedzielę skończyła 80 lat, a urodzinowa gala odbyła się w Filharmonii Narodowej, której etatową solistką skrzypaczka była przez 20 lat i której powojenną działalność zainaugurowała koncertem 21 lutego 1955 r.

     Wanda Wiłkomirska urodziła się i wychowała w Warszawie w legendarnej rodzinie muzyków, w której wszyscy nie tylko grali, ale byli sławnymi artystami - żeby wspomnieć choć Kazimierza i Marię. Wanda grała z najznakomitszymi orkiestrami i dyrygentami świata. Zawsze jednak w jej repertuarze ważną rolę odgrywała muzyka polska, a wykonanie obu koncertów skrzypcowych Karola Szymanowskiego do dziś uchodzi za wzorcowe.

     W stanie wojennym artystka wyjechała z Polski. W 1983 r., nie rezygnując z własnej kariery, została cenionym pedagogiem w Szkole Muzycznej w Mannheim. O lekcje u niej zabiega młodzież z całego świata. Teraz mieszka w Australii, w Sydney, i wciąż uczy. Jubilatka twierdzi, że artysta powinien pamiętać o tym, by nie przebywać na scenie choćby o jeden dzień za długo. Na urodzinowy koncert zaprosiła więc uczniów i przyjaciół - skrzypaczki Kaję

     Danczowską i Annę Marię Staśkiewicz, wiolonczelistę Andrzeja Bauera i pianistę Waldemara Malickiego. Na koncercie nie mogło zabraknąć Konstantego Andrzeja Kulki. Nie tylko dlatego, że to także znakomity skrzypek, ale i przyjaciel. W latach 80., kiedy jeździła z występami po świecie, często ją zastępował w Mannheim, prowadząc zajęcia z studentami artystki. Orkiestrę Filharmonii Narodowej poprowadził Antoni Wit, uczniowie zagrali „Sto lat", a minister wręczył Jubilatce złoty medal „Gloria Artis".


Kamila Szymańczyk


Tekst pochodzi z Tygodnika

18 stycznia 2009


Gitara dla bystrzaków Gitara dla bystrzaków
Mark Phillips, Jon Chappell
"Gdybym miał gitarę, to bym na niej grał…". Nic prostszego! Marzą Ci się spotkania przy ognisku, akustyk w dłoni i udział w tworzeniu odpowiedniego nastroju wieczoru? A może bliższa jest Ci rola rockmana szalejącego na scenie przed tłumem wiernych fanów? Bez względu na to, czy w duszy gra Ci poezja śpiewana, czy ostre gitarowe riffy, przed uderzeniem w struny koniecznie poznaj ten samouczek.... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej