Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Ignacy Jan Paderewski

     POLITYK PRZY FORTEPIANIE

     Wirtuoz fortepianu, genialny kompozytor i jednocześnie polityk z pasją, mąż stanu i wielki patriota - ta niezwykła kombinacja znalazła połączenie w osobie Ignacego Jana Paderewskiego. Obchodzimy właśnie 150. rocznicę jego urodzin.

     Tak ważna rocznica mija jednak niemal niezauważona. Rok Chopinowski przyćmiewa należny także Paderewskie-mu hołd muzyczny. Niezwykle zagęszczenie politycznych wydarzeń tego roku w naszym kraju odwraca zaś uwagę od Paderewskiego-polityka. Czy to tylko niefortunny zbieg okoliczności, czy jednak zapomnienie?

     Proszę sobie wyobrazić - mówi Karol Radziwonowicz, pianista, wybitny znawca Paderewskiego - że gdyby Rembertowa nie przyłączono do Warszawy, nie byłoby w stolicy nawet ulicy Paderewskiego! Karol Radziwonowicz interesuje się postacią Paderewskiego od dzieciństwa, to pasja jego życia. - Mój ojciec stawiał mi go za wzór - opowiada - jako kompozytora, pianistę, ale także jako wielkiego patriotę. Jego "Pamiętniki" to była moja pierwsza lektura. Bardzo żałuję, że w Polsce tak mało grywa się Paderewskiego i tak mało uwagi się mu poświęca. To chyba polski problem, że nie potrafimy docenić tego, co własne. A przecież to postać wręcz fenomenalna, absolutnie nietuzinkowa na wielu płaszczyznach.

     FENOMEN ARTYSTY

     Był talentem samorodnym - choć w jego rodzinnym domu w Kuryłówce muzykowano amatorsko. W wieku 12 lat rozpoczął edukację w Warszawskim Instytucie Muzycznym, po ukończeniu którego otrzymał tam posadę nauczyciela. Koncertował też na różnych przyjęciach, wzbudzając zachwyt słuchaczy. Ale sam Paderewski uważał, że wszystko to wciąż za mało, ćwiczył więc nadal, nawet po kilkanaście godzin dziennie. Dzięki finansowemu wsparciu Heleny Modrzejewskiej mógł wyjechać na studia do Berlina, do najsłynniejszego w tych czasach pedagoga - Teodora Leszetyckiego.

     Ten był początkowo sceptycznie nastawiony - trudno wszak uwierzyć, że 24-letni muzyk, owszem, utalentowany, ale jednak mający już swoje lata - chce zostać wirtuozem światowej sławy. Talent i zapał Paderewskiego były jednak tak ogromne, że szybko przekonały pedagoga i po kilku miesiącach studiów u Leszetyckiego młody człowiek był przygotowany do międzynarodowej kariery. Zdawał sobie jednak sprawę, że talent to nie wszystko, najważniejsza jest praca. Toteż do historii przeszła anegdota o drewnianej atrapie klawiatury, którą Paderewski wszędzie ze sobą woził, by móc ćwiczyć palce nawet w pociągu.

     Cieszył się tak ogromną sławą, że podobno już w tamtych czasach - a przecież nie było telewizji i kolorowej międzynarodowej prasy - rozpoznawano go na ulicy także za granicą. A może nawet bardziej za granicą niż w Polsce? Jego nazwisko pojawiło się Księdze rekordów Guinessa - przy opisie najdłuższego w historii i najwyżej opłaconego tournee koncertowego, oczywiście po Stanach Zjednoczonych. To do niego* pewnego dnia zapukało dwóch mężczyzn z nikomu wówczas nieznanej firmy produkującej fortepiany - Steinway & Sons - proponując mu występy na ich instrumentach. Paderewski na propozycję przystał, a firma wkrótce stała się najsłynniejszą w branży. Jak wieść niesie, Paderewski pozostaje do dziś jedynym człowiekiem na świecie, który dostał od producentów steinwaya fortepian na własność.

     A skoro mowa o wyjątkach - warto wspomnieć, że jest też jedynym polskim kompozytorem, którego operę, "Manru", wystawiono w jednym z najsłynniejszych teatrów operowych świata - Metropolitan Opera w Nowym Jorku. Bo też był kompozytorem wybitnym. - Kompozycje jego są naprawdę najwyższych lotów - mówi Karol Radziwonowicz, który nagrał wszystkie fortepianowe dzieła Paderewskiego, co jest unikatowe w skali światowej. - Dają pianistom wielką satysfakcję wykonania, nie tylko z powodu ogromnych wymagań technicznych, ale też ze względu na urzekające melodie o polskim charakterze. Wciąż mam nadzieję, że młode pokolenie polskich pianistów odkryje to bogactwo.

     TALENT DYPLOMATY

    Dzięki występom w najbardziej prestiżowych salach koncertowych świata, wykorzystując swoje szerokie znajomości wśród największych osobistości zachwyconych jego talentem, mógł stać się wielkim orędownikiem sprawy polskiej. - Jestem przekonany, że to głównie dzięki niemu Polska odzyskała niepodległość - uważa Karol Radziwonowicz. To przecież osobista interwencja Ignacego Paderewskiego u prezydenta USA Woodorowa Wilsona sprawiła, że ten włączył sprawę niepodległości Polski do swoich sławnych Czternastu Punktów dotyczących zakończenia wojny i przyszłego pokoju, przedstawionych w styczniu 1918 r. w Kongresie Stanów Zjednoczonych. Punkt trzynasty postulował: "Stworzenie niepodległego państwa polskiego na terytoriach zamieszkanych przez ludność polską, z wolnym dostępem do morza, niepodległością polityczną, gospodarczą, a integralność terytoriów tego państwa ma być zagwarantowana przez konwencję międzynarodową".

     Na rzecz ojczyzny kompozytor działał niestrudzenie i bezinteresownie, nieustannie organizując charytatywne koncerty i przeznaczając ogromne sumy, by zwrócić uwagę świata na kraj, którego do 1918 r. nie było na mapie Europy. Odłożył muzykę i "przez chwilę" był premierem i ministrem spraw zagranicznych. Wraz z Romanem Dmowskim reprezentował Polskę przy podpisaniu Traktatu Wersalskiego w 1919 r. Po wybuchu II wojny światowej sędziwy kompozytor zaangażował się w działania powstałej we Francji Rady Narodowej. W 1940 r. - mając 80 lat! - podjął decyzję o ponownym wyjeździe do Stanów Zjednoczonych, by tam szukać pomocy dla Polski. W radiowym przemówieniu tuż przed wyjazdem powiedział: "Poświęciłem życie dla swojej Ojczyzny. Służyłem jej z całego serca i ze wszystkich sił moich, a wiecie, jak bardzo jest ona teraz nieszczęśliwa i jak cierpi. To ona wezwała mnie do służby. W takich okolicznościach nie liczy się ani wiek, ani stan zdrowia, ani ryzyko ciężkiej i długiej podróży". Zmarł w Nowym Jorku 29 czerwca 1941 r. Został tymczasowo pochowany na cmentarzu wojskowym w Arlington, a w 1992 r. prezydent George Bush przywiózł do wolnej Polski jego szczątki, aby spoczęły w podziemiach archikatedry św. Jana w Warszawie.

     UROKI SERCE

     Czy zainteresowanie całego 1 świata osobą Paderewskiego wynikateOyłko z jego fenomenalnego talentu? Paderewski miał w sobie coś więcej. Jakiś niewytłumaczalny urok. Nie miał kłopotów z publicznymi wystąpieniami - w "Pamiętnikach" pisał: "łatwość przemawiania, datująca się jeszcze z czasów młodości, okazała się wiele lat później bardzo cenna w mojej karierze politycznej".

     Był niezwykle przystojnym, obdarzonym bujną, rudą czupryną mężczyzną, za którym wzdychała niejedna kobieta. Toteż był dwukrotnie żonaty: pierwsza żona zmarła w połogu zaledwie kilka miesięcy po ślubie, z drugą, wieloletnią przyjaciółką, również niezwykle aktywną osobą, Heleną z Rosenów, primo voto Górską, ożeni! się mając 39 lat, sprawiając tym samym zawód swoim licznym wielbicielkom.

     - Paderewskiego wyróżniała jednak przede wszystkim niezwykła szlachetność - uważa Karol Radziwonowicz. - To był po prostu dobry człowiek, szalenie uczciwy, bezinteresowny. Współcześni politycy, ale i my wszyscy powinniśmy brać z niego przykład.


Ludmiła Plitta


Tekst pochodzi z Tygodnika

14 listopada 2010


Chcesz wiedzieć więcej? Gitara + CD Chcesz wiedzieć więcej? Gitara + CD
David Harrison
Chcesz nauczyć się grać na gitarze, ale nie wiesz, od czego zacząć? Chcesz poznać niezbędne akordy i techniki gry? Ta książka to prosty poradnik, z którego dowiecie się, jak grać rocka, bluesa, pop, jazz i muzykę klasyczną... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 jaski: 09.02.2011, 16:21
 "Paderewski pozostaje do dziś jedynym człowiekiem na świecie, który dostał od producentów steinwaya fortepian na własność." Przed Wielkim Kryzysem, artyści związani z marką Steinway & Sons otrzymywali bezpłatnie fortepiany do domów. Źródło: "Romanca na trzy nogi" autorstwa Katie Hafner
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej