Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
"Panie były wiceministrze...", czyli jeszcze o tytułach

     W poprzednim tekście pisałem o nie - których zasadach związanych z używaniem przed nazwiskami nazw pełnionych funkcji oraz różnego typu tytułów - honorowych, naukowych, godnościowych, zwyczajowych itp. Przypomnę, że grzeczność wymaga, aby zwracając się do kogoś (nie tylko w bezpośrednim kontakcie, lecz także np. w piśmie urzędowym czy liście), stosować te określenia nawet wówczas, gdy ze względów formalnych dany tytuł już do takiej osoby nie przynależy.

     Kolejną ważną zasadą polskiej etykiety językowej (często przyjmowaną ze zdziwieniem lub wręcz krytykowaną przez obcokrajowców) jest swego rodzaju "podwyższanie" przynależnych danej osobie tytułów. Polega ono na tym, że w zwrotach adresatywnych nie stosuje się określeń wskazujących np. na to, że dana osoba jest czyimś zastępcą. Ze względów grzecznościowych do wicepremiera powiemy zatem: "panie premierze", do wiceministra - "panie ministrze", a do zastępcy dyrektora - "panie dyrektorze".

     Podobna zasada dotyczy nazw stopni używanych przez służby mundurowe (wojsko, policję, straż pożarną, straż graniczną, straż miejską itp.). Do podpułkownika należy się więc zwracać per "panie pułkowniku", do podinspektora - per "panie inspektorze", a do podkomisarza - per "panie komisarzu". Analogicznie jest w przypadku nazw funkcji używanych w szkolnictwie wyższym - do prorektora powinniśmy mówić: "panie rektorze", a do prodziekana - "panie dziekanie".

     Podsumowując: formy adresatywne typu: "panie wiceprezesie", "panie podpułkowniku", "panie prodziekanie", a zwłaszcza typu: "panie zastępco kierownika" są uznawane za niegrzeczne, obraźliwe. Tym bardziej niegrzeczne byłyby konstrukcje, w których podkreślałoby się fakt, że dana osoba już nie pełni jakieś funkcji, np.: "panie były zastępco prezesa" czy "panie były wicepremierze".

     W świetle powyższych uwag może pojawić się wątpliwość, jak polską tradycję grzecznościową w omawianym zakresie pogodzić z koniecznością precyzyjnego określania osób, do których się zwracamy w sytuacjach oficjalnych, zwłaszcza na piśmie. Rozwiązanie jest proste: np. w podaniu, odwołaniu, zażaleniu itp. najpierw piszemy (zawsze wielką literą) np. "Wicedyrektor Szkoły Podstawowej im. C. Norwida" czy "Prodziekan Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego", a następnie rozpoczynamy tekst formułą adresatywną (również wielką literą): "Panie Dyrektorze" czy "Panie Dziekanie".


dr Tomasz Korpysz


Tekst pochodzi z Tygodnika

23 stycznia 2011


Uczymy się uczyć Uczymy się uczyć
Mel Silberman
Nauczanie nie polega tylko na słownym przekazie wiedzy i jej objaśnianiu, a pobieranie wiedzy nie ogranicza się do bezrefleksyjnego zapamiętywania informacji. Proces ten wymaga od ucznia i nauczyciela umysłowego zaangażowania i działania... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 pp: 21.10.2014, 20:30
 Jak zatem zwracać się do nadsztygara w kopalni? Nadsztygarze czy sztygarze?
 wiatr: 03.11.2008, 05:39
  Boże , KTÓRY ...JESTEŚ ..na NIEBIE ... i " Wszędzie ..TWÓJ DUCH ..." ... Błogosław ....Zsyłaj ...Liczne Łaski ...na ...Kapłanów ...Którzy ... Posługują ..w Szpitalach i Towarzyszą ... często ...w ostatnich chwilach ...ludzkiego ..bycia na ziemi ...z Bliskimi ! Niech Twój ..Duch ... Wzmacnia Siły ... Ks. Mieczysława ..aby ...Pełen UFNOŚCI ...i Zawierzenia Wspomożycielce ... przelewał ... TEN SKARB Wiary ..na Tych ..Których ...Mu ...Dasz ! Amen !
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej