Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Wojskowa Akademia Techniczna

     W każdy poranek przy ul. Sylwestra Kaliskiego w Warszawie aż gęsto od wysportowanych chłopaków, ale i spódniczek ostatnio nie brakuje. Wojskowa Akademia Techniczna na trwałe wpisała się w pejzaż Warszawy.

     Dziś studiuje tu w większości (90%) młodzież cywilna, dla której warunkiem przyjęcia jest dobra cenzurka. W tym roku na jedno miejsce przypadały prawie 4 osoby. Zgłosiło się niemal 6 tysięcy maturzystów. Ale to jeszcze nie koniec rekrutacji i z otwieraniem szampana wieńczącego przyjecie na WAT trzeba jeszcze poczekać. Kandydaci muszą zdać egzaminy sprawnościowe, które obejmują test siły, szybkości i wytrzymałości. Obowiązują oddzielne klasyfikacje punktowe dla kobiet i dla mężczyzn, co wcale nie znaczy, że kobiety są faworyzowane.

     ZA MUNDUREM NA STUDIA

     - Wojskowa Akademia Techniczna to uczelnia o charakterze politechnicznym o największym potencjale naukowo-badawczym i dydaktycznym w siłach zbrojnych RP - rozpoczyna rzecznik prasowy WAT, Jerzy Markowski. - Jest wojskowo-cywilną uczelnią kształcącą żołnierzy oraz osoby cywilne na potrzeby sił zbrojnych oraz gospodarki narodowej.

     Powstała w 1951 roku na wojskowym terenie osiedla Boernerowo, które dziś należy do Bemowa. Teren w latach trzydziestych służył za koszary, w których do września 1939 roku kwaterowały pododdziały Pierwszego Zmotoryzowanego Pułku Artylerii Przeciwlotniczej, po wojnie zaś była tu Techniczna Szkoła Lotnicza. Akademia otrzymała wówczas kilka opuszczonych budynków i rozległy piaszczysty teren. W krótkim czasie powstały internaty, stołówki, sala kinowa, poligon, przychodnia lekarska i strzelnica. Do końca lat 80. odznakę absolwenta WAT wzorowano na odznace uczelni radzieckich, dziś każdy absolwent otrzymuje na pamiątkę znaczek z godłem akademii - z wojskowym orłem.

     Pierwszy semestr w historii Wojskowej AkaTremii Technicznej zainaugurowano 1 września 1951 roku. Naukę rozpoczęło 631 podchorążych na 5 fakultetach: Lotniczym, Broni Pancernej, Uzbrojenia, Inżynieryjno-Saperskim i Łączności. Oficjalne otwarcie nastąpiło 18 grudnia tamtego roku, a wykład inauguracyjny - "Rola techniki wojskowej w wojnie współczesnej w świetle stalinowskiej nauki wojennej" - zebrał podobno gromkie brawa.

    CO NOWEGO

     Pierwszy rektor, gen. bryg. inż. Florian Grabczyński, dziś mógłby nie poznać swojej starej uczelni. Akademia musiała dostosować się do potrzeb rynku. Jedyny na WAT kierunek nietechniczny - Zarządzanie - zajmuje się zarządzaniem bazami danych i jest na Wydziale Cybernetyki. Dawny Wydział Uzbrojenia zastąpiła Mechatronika, a Wydział Elektroradiotechniczny - Elektronika.

     - To nie znaczy, że powielamy program politechnik. Wypełniamy nisze i kształcimy studentów o ścisłych specjalizacjach. Na przykład Energetyka porusza problemy związane z energią odnawialną, Energetyka Jądrowa zajmuje się inżynierskimi konstrukcjami generatorów atomowych i ich eksploatacją - tłumaczy Jerzy Markowski. - Wejście do NATO, Unii Europejskiej, a także restrukturyzacja armii i przemiany w szkolnictwie wyższym spowodowały w 2002 roku otwarcie się WAT na studentów cywilnych.

     Powstały nowe kierunki: Cybernetyka Wojskowa, Fizyka Techniczna i Maszyny Matematyczne. Limity przyjęć studentów na studia cywilne określa Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, a dla wojskowych - Minister Obrony Narodowej. Przyszli oficerowie są skoszarowani na terenie uczelni, a każde wyjście musi być zgłoszone. Mają obowiązek noszenia munduru, a po otrzymaniu indeksu podpisują kontrakt z wojskiem, które płaci za studia i ustala tzw. uposażenie podchorążego. Kiedy kończą uczelnię, przechodzą do dyspozycji departamentu kadr Ministerstwa Obrony Narodowej.

     Na początku lat 90. polska armia liczyła około 450 tys. wojskowych, co powodowało większe zapotrzebowanie na oficerów po WAT. Redukcja armii spowodowała znaczne ograniczenie limitu przyjęć na poszczególne kierunki studiów. W tym roku zgłosiło się 1500 kandydatów, z czego przyjętych zostało 233. - Wojskowy charakter uczelni to jej wielki atut, choć w tej chwili kształcimy na potrzeby sił zbrojnych zaledwie 10% studentów. Wynika to z zapotrzebowania na oficerów w naszym wojsku - mówi Rektor-Komendant WAT gen. bryg. prof. dr hab. inż. Zygmunt Mierczyk.

     - W tym roku będziemy świadkami pierwszej od 5 lat promocji oficerów. Jeśli wszyscy zdadzą egzamin oficerski i egzaminy przedmiotowe w terminie, na Placu Piłsudskiego w sierpniu zostanie promowanych na pierwszy stopień oficerski 146 absolwentów - oznajmia rzecznik WAT.

     - Zawsze mi się podobało, że uczestniczymy w normalnym życiu akademickim. Dzięki temu wojsko jest bliżej społeczeństwa, nie tworzą się enklawy i to jest dobre rozwiązanie - mówi Rafał, student podchorąży III roku Mechaniki i Budowy Maszyn. - Po ukończeniu studiów w akademii, zostanę dowódcą pododdziału zmechanizowanego bądź logistycznego, gdzie będę miał do czynienia z nowoczesnym sprzętem oraz pojazdami wojskowymi. Wiedzę i umiejętności będę mógł wykorzystać jako oficer w jednostce wojskowej.

     PATENT NA NAUKĘ

     Wyliczać można długo: 9586 studentów, 1500 pracowników, 86 profesorów, 178 doktorów, 52 kierunki studiów. - Akademia może się poszczycić jednym z najlepszych wskaźników w Polsce, jeśli chodzi o dostępność profesorów dla studentów - tłumaczy Jerzy Markowski. - Od wielu lat ta liczba utrzymuje się na podobnym poziomie: na jednego samodzielnego pracownika naukowego przypada 8 studentów. To ważny wskaźnik jakości studiów. Na innych uczelniach można spotkać wynik dwucyfrowy!

     WAT według klasyfikacji Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego od dawna ma już uprawnienia uniwersyteckie. Nie chce jednak zmieniać nazwy. Pracowało na nią kilka tysięcy naukowców i studentów przez 60 lat.

     - To jest nasze dziedzictwo, a duch wojskowy jest tu ciągle obecny. Chociaż jesteśmy cywilami, możemy pracować w placówkach wojskowych, sztabach kryzysowych, urzędach państwowych związanych z systemami bezpieczeństwa państwa - tłumaczy Ania, studentka III roku Geodezji i Kartografii.

     DUMA I WYRÓŻNIENIE

     - Uczelnia jest dumna z siły i kompetencji zespołów naukowo-badawczych, które wielokrotnie udowodniły swoje oddanie. Z najtrudniejszych chwil, w których decydowały się losy uczelni, wychodziliśmy zawsze wzmocnieni. - podkreśla gen. bryg. prof. dr hab. inż. Zygmunt Mierczyk. - Nasza aktywność nie ogranicza się jednak tylko do procesu kształcenia. Równie ważnymi obszarami działalności WAT są badania naukowe oraz innowacje i wdrożenia. Możemy mówić o naszej ważnej roli w procesie pozyskiwania uzbrojenia i sprzętu wojskowego przez polską armię. Zespoły naukowe WAT stanowią zaplecze eksperckie i badawcze MON, a także innych ministerstw w zakresie techniki wojskowej i technologii na rzecz bezpieczeństwa.

     Dziś WAT może poszczycić się ponad 167 patentami krajowymi i 43 zagranicznymi.

     Wśród niekwestionowanych osiągnięć kadry naukowej uczelni wymienić można między innymi: zbudowanie serii cyfrowych i analogowych maszyn matematycznych, uruchomienie pierwszego w Polsce lasera helowoneonowego oraz innych laserów mających zastosowanie w medycynie i technice, opracowanie nowego typu silnika rotacyjnego, urządzenia do autoryzacji głosu abonenta telefonicznego, mostu kasetowego czy wagonu kolejowego z obrotową platformą rozładunkową.

     Tylko jesienią zeszłego roku kadra WAT przywiozła ponad 30 medali zdobytych na Targach Wynalazczości w Norymberdze, a także w Brukseli i Seulu.

     CZAS NA LIFTING

     - Akademia postanowiła wyremontować wiele zaniedbanych budynków, po raz pierwszy od 50 lat na taką skalę - mówi Jerzy Markowski.

     - Wciąż są też budynki do zaadaptowania na nowe laboratoria. W tym roku przy pomocy środków unijnych dokończony został nowy budynek dydaktyczno-naukowy Zakładu Technik Podczerwieni i Termowizji.

     Całe zaplecze dla studentów i kadry znajduje się na miejscu: akademiki, kino, bank, poczta, stołówka, klub studencki, obiekty sportowe. Na dobrą sprawę, nikt nie musi opuszczać miasteczka akademickiego. Ale rzecz nie leży w ilości budynków, ale w tym, co w nich jest.

     - Warto również zwrócić uwagę na bardzo dobrą atmosferę na uczelni i relacje między kadrą naukowo-badawczą i dydaktyczno-dowódczą a studentami. Razem tworzymy wielką wojskową rodzinę i wpisujemy się w tradycję uczelni. - mówi ks. ppłk dr Witold Mach, kapelan i adiunkt WAT.

     - Zdarzają się również wśród studentów przypadki wejścia na drogę powołania zakonnego czy też kapłańskiego i to z sukcesem!

     Już 19 sierpnia 2011 roku na placu Piłsudskiego w Warszawie odbędzie uroczysta promocja oficerska, a pod koniec września - przysięga podchorążych. Kulminacja obchodów sześćdziesięciolecia przypadnie 29 listopada w Dniu Święta Akademii połączonego z Dniem Podchorążego. Przewidziana jest wtedy dla warszawiaków studencka inscenizacja Nocy Listopadowej rozgrywająca się od Łazienek Królewskich, przez Stare Miasto, aż do zdobycia Arsenału. W końcu są powody do dumy.


Irena Świerdzewska


Tekst pochodzi z Tygodnika

14 sierpnia 2011


Czy Twoje dziecko jest przygotowane na spotkanie ze szkołą? Czy Twoje dziecko jest przygotowane na spotkanie ze szkołą?
Jaroslava Budíková, Patricie Krušinová, Pavla Kuncová
Początek nauki w pierwszej klasie jest dla dziecka bardzo ważnym momentem. Zmiana otoczenia, nowe znajomości i nowe obowiązki - do tego trzeba je odpowiednio przygotować. Każde dziecko ma inny temperament, inne predyspozycje i inaczej poznaje świat... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej