Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Lekarze z własnej uczelni

     Prawie każdy lekarz, do którego trafimy w stolicy i na Mazowszu, wykształcił się w tej uczelni. Warszawski Uniwersytet Medyczny świętuje właśnie 200-lecie nauczania medycyny w Warszawie.

     Od początku nauczania wykształciliśmy prawie 25 tys. lekarzy, prawie 6,7 tys. lekarzy-dentystów, ponad 7,5 tys. farmaceutów - wyliczał prof. Marek Krawczyk, rektor WUM, w czasie obchodów jubileuszu uczelni 9 października. W ostatnich latach dyplomy uzyskało tu również tysiące pielęgniarek, w tym kilkaset z tytułami magistra, kilkaset położnych, elektrora-diologów, techników dentystycznych, higienistów stomatologicznych, ratowników medycznych, fizjoterapeutów, analityków medycznych, dietetyków, specjalistów zdrowia publicznego. Bo uczelnia wciąż się rozwija i w ostatnich latach uruchomiła nowe oddziały. W 2000 r. utworzono Wydział Nauki o Zdrowiu z Oddziałem Pielęgniarstwa, Oddziałem Położnych oraz Dietetyki, w maju 2001 r., Oddział Fizjoterapii. Od 1993 r. w ramach II Wydziału Lekarskiego funkcjonuje Oddział Nauczania w Języku Angielskim - "English Division".

     Obecnie na WUM uczy się prawie 11 tys. studentów, w tym 500 obcokrajowców, pod okiem specjalistów najwyższej rangi. Kadra dydaktyczno-naukowa liczy ponad 1,5 tys. pracowników, w tym 122 profesorów, z których wielu pełni rolę krajowych konsultantów w dziedzinach medycyny.

     Przyszli lekarze kształcą się w podległych uczelni pięciu szpitalach: w szpitalu przy ul. Banacha, szpitalu okulistycznym przy ul. Sierakowskiego na Pradze, szpitalu dziecięcym przy ul. Marszałkowskiej, Szpitalu Dzieciątka Jezus - Centrum Leczenia Oparzeń przy ul. Lindleya, szpitalu położniczym przy ul. Karowej. W 9 innych szpitalach w Warszawie znajdują się kliniki, katedry i zakłady Uczelni, gdzie studenci odbywają zajęcia i praktyki.

     Niektórzy studenci mogą kształcić się za granicą w ramach programu wymiany studentów i pracowników naukowych, takich jak LLP-Erasmus i Ceepus.

     Podległe WUM kliniki zdobywają w rankingach dobre noty. Najlepszą w kraju kliniką w dziedzinie ortopedii według rankingu szpitali tygodnika Newsweek okazała się Klinika Ortopedii i Traumatologii Narządu Ruchu z Centrum Leczenia Obrażeń Szpitala Klinicznego Dzieciątka Jezus przy ul. Lindleya. W innych rankingach najlepszą w Polsce placówką okulistyczną jest Katedra i Klinika Okulistyki II Wydziału Lekarskiego z Klinicznego Szpitala Okulistycznego w Warszawie przy ul. Sierakowskiego. Trzecie miejsce w Polsce w dziedzinie kardiologii zajęła I Katedra i Klinika Kardiologii WUM.

     - Przez 200 lat uczyliśmy i zapewnialiśmy opiekę medyczną w czasie wojny i pokoju - powiedział w czasie obchodów jubileuszowych prof. Marek Krawczyk. - Jesteśmy częścią tego miasta. Naszą dewizą pozostanie - służyć Warszawie, służyć Polsce. To dlatego na obelisku przed uczelnią, który ufundowany został na ten Wielki Jubileusz, napisaliśmy - "Ludziom i Ojczyźnie".

     KSIĄDZ, LEKARZ I 44 STUDENTÓW

     Dłuższą niż warszawska uczelnia historią może poszczycić się tylko jedna uczelnia w kraju, Uniwersytet Jagielloński z jego Collegium Medicum. Jednak to WUM jest dziś największą medyczną uczelnią w Polsce. W jej murach kształcili się lub pracowali lekarze, którzy stali się legendami polskiej medycyny: profesorowie Ludwik Hirszfeld, Tytus Chałubiński, nieco później Jan Nielubowicz, Tadeusz Orłowski, Zbigniew Religa. A początki uczelni wplatały się w trudne dzieje naszej ojczyzny.

     Na początku był ksiądz i lekarz - opowiada film przygotowany specjalnie na jubileusz uczelni. Dokładnie 7 października 1809 r. przy Szkole Prawa powstał Wydział Akademicko-Lekarski, na jego prezesa wybrano księdza Stanisława Staszica, dziekanem zaś został Jacek Dziarkowski. Akademia Lekarska powstała z inicjatywy lekarzy Augusta Wolffa, Jacka Dziarkowskiego, Józefa Czekierskiego, Franciszka Brandta oraz asesora farmacji Józefa Celińskiego. Na pierwszy rok przyjęto 44 studentów, najmłodszy miał 16 lat, najstarszy 34. Po ośmiu latach Wydział Akademicko-Lekarski włączono w skład Królewskiego Uniwersytetu Warszawskiego. Kształcono tu: lekarzy wyższych (magistrów) jako przyszłych doktorów medycyny, aptekarzy, lekarzy niższych (chirurgów II i III rzędu), akuszerów, akuszerki, dentystów, okulistów i... konowałów.

     Po powstaniu listopadowym, 12 listopada 1831 r., car Mikołaj zamknął Uniwersytet. Młodzi ludzie, którzy chcieli studiować medycynę, musieli wyjeżdżać za granicę albo korzystać ze stypendiów rządowych na studia w obrębie Cesarstwa. Wreszcie, z powodu wielu epidemii i braku odpowiedniej liczby lekarzy, car Aleksander II zgodził się w końcu na powołanie w 1857 r. Akademii Medyko-Chirurgicznej, która jako Wydział Lekarski weszła w skład nowej Szkoły Głównej Warszawskiej.

     Podczas powstania styczniowego w 1863 r., na prośbę naczelnika Warszawy Stefana Bobrowskiego, uczelnia zorganizowała pomoc lekarską dla powstańców. Kiedy Szkoła Główna została zniesiona na podstawie ukazu cara Aleksandra II z 1869 r., zastąpił ją Cesarski Uniwersytet Warszawski. Językiem wykładowym stał się rosyjski, a profesorowie polscy otrzymali dwuletni termin na jego naukę. Od tego czasu poziom nauczania medycyny obniżał się. Miejsce utalentowanych polskich wykładowców zajęli mniej zdolni Rosjanie. Polscy doświadczeni naukowcy, badacze i studenci zaczęli przenosić się na uczelnie do Europy Zachodniej lub na Wschód.

     Sytuacja zmieniła się w 1917 r., kiedy powstał Uniwersytet Warszawski z Wydziałem Lekarskim i Oddziałem Farmaceutycznym. Wydział funkcjonował do czasu wybuchu II wojny światowej, bo w jej latach uczelnie zlikwidowano, ale nauczanie medyczne było kontynuowane na tajnych kompletach: rozpoczęli je Ludwik Paszkiewicz i Witold Orłowski. Od 1941 r. istniała też tajna szkoła doc. Jana Zorskiego, która oficjalnie nosiła nazwę "Prywatnej Szkoły Zawodowej dla Pomocniczego Personelu Sanitarnego Jana Zaorskiego". Uczyło się tu prawie 2 tys. studentów. Razem z wykładowcami nieśli oni pomoc rannym i brali udział w Powstaniu Warszawskim.

     W czasie wojny kadra nauczycielska poniosła olbrzymie straty: z 23 profesorów pozostało tylko 11. W 1944 r. w ramach działającego na Pradze, zajętego przez wojska sowieckie Szpitala Przemienienia Pańskiego przy ul. Boremlowskiej, powstał Wydział Lekarski Uniwersytetu Warszawskiego, który potem przeniósł się do odbudowywanych gmachów, gdzie uczelnia mieści się do dziś. Od 1 stycznia 1950 r. ruszyły akademie lekarskie w Warszawie oraz w Krakowie, Poznaniu, Lublinie, Łodzi i Wrocławiu. W tym samym roku zmieniono nazwę z Akademii Lekarskich na Akademie Medyczne, by w 2008 r. stołeczną uczelnię przekształcić w Warszawski Uniwersytet Medyczny.

     Profesor Bogdan Chazan, ginekolog-położnik, wspomina okres swoich studiów na Akademii Medycznej w latach 60. - Na roku było nas 500, podzielonych na kurs A i B - wspomina. - Nie lada wyczynem było zdobycie czaszki do nauki. Prof. Witold Sylwanowicz, kierownik katedry anatomii, rysował kredą na tablicy elementy ludzkiego ciała. Jeden z pierwszych kolorowych atlasów, który się ukazał, autorstwa prof. Kowalczykowej - to było dla nas cudo. Ale w większości książek były wstępy o tym, ile zdobyczy medycyna zawdzięcza Związkowi Sowieckiemu - opowiada prof. Chazan.

     - Między innymi dlatego jeszcze większą sympatią darzyliśmy naszego wykładowcę biologii prof. Bowkiewicza, który na zajęciach wykazywał się odwagą osobistą i potrafił powiedzieć: "Komuniści, proszę wstać i wyjść z sali". Robiliśmy też różne żarty wykładowcom. Na przykład jednemu, który chcąc zapewnić sobie frekwencję studentów na wykładach, kazał wpisywać nam się na listę, dopisaliśmy wśród nazwisk: "Fidel Castro". Ale ogólnie między studentami i wykładowcami panował szacunek, z naszej strony wynikający z tego, że mieliśmy przed sobą cenionego profesora. Wykłady były na wysokim poziomie. Dużo mówiono nam o szacunku wobec ludzkiego ciała. Oczywiście, mieliśmy też czas na zabawę. Pamiętam "półmetek" w Klubie Medyka, gdzie grały Czerwone Gitary - wspomina prof. Bogdan Chazan.

     Profesor Wojciech Noszczyk, chirurg, redaktor naczelny "Polskiego Przeglądu Chirurgicznego", studiował na Akademii Medycznej w latach 50. - Na uczelni działało wtedy Studenckie Towarzystwo Naukowe. Poza wpływem ZMP i PZPR, było niezwykłą ostoją dla ludzi - opowiada prof. Wojciech Noszczyk. - Spotykaliśmy się w różnych klinikach i szpitalach. To był dla nas oddech, miejsce swobodnej wymiany myśli. Na spotkania przychodzili też profesorowie, między innymi prof. Witold Sylwanowicz, który na przykład opowiadał nam o historii naszej uczelni. Kiedyś pojechaliśmy do Czechosłowacji na spotkanie z podobną grupą studentów. Nie było tam czerwonego sztandaru, mogliśmy rozmawiać o wspólnych problemach. Teraz, kiedy patrzę na skład profesorów na Warszawskiej Akademii Medycznej, to widzę wśród nich osoby, które wyszły z tamtego środowiska - dzieli się prof. Noszczyk.

     Na 200-lecie nauczania medycyny w stolicy, Warszawski Uniwersytet Medyczny w świątyni Opatrzności Bożej ufundował kaplicę św. Kośmy i Damiana. Postarał się też o hymn uczelni, nawiązujący do chrześcijańskich cnót. Takiego świętowania jubileuszu jak na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym nie powstydziłaby się żadna katolicka uczelnia.

     Hymn Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (frag.)
     Słowa Jacek Cygan,
     muzyka Miłosz Bembinow

     Medycyna jest sztuką,
     Rozkwita z wielką siłą,
     Kiedy po obu stronach
     Są Wiara, Nadzieja i Miłość


Irena Świerdzewska


Tekst pochodzi z Tygodnika

25 października 2009


Podręczny polsko-rosyjski słownik biznesmena Podręczny polsko-rosyjski słownik biznesmena
Jurij Lukszyn, Wanda (red.) Zmarzer
Podręczny polsko-rosyjski słownik biznesmena - to nowoczesny dwujęzyczny słownik terminologii handlowo-gospodarczej, sporządzony na podstawie dokładnej analizy dokumentacji z zakresu biznesu... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej