Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Czekając na dziecko Czekając na dziecko - prawdziwa historia walki o macierzyństwo
Katarzyna Jarosz
Pamiętnik kobiety zmagającej się z bólem niepłodności, pisany otwarcie i szczerze. Książka, w której osoby starające się o dziecko odnajdą swoje emocje i przeżycia, mając poczucie, że nie są sami ze swoim problemem i że Bóg ich poprowadzi właściwą - choć nieraz trudną i zaskakującą - drogą. To pozycja także dla osób nie mających problemu z poczęciem, pozwalająca na szersze spojrzenie na problem niepłodności. Polecamy wszystkim! » zobacz więcej

Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko
Katarzyna Jarosz
Napisałam to wszystko, by wam powiedzieć, że nie jesteście same w tym, co przeżywacie i że to, co przechodzicie jest normalne. Ja was rozumiem. Bo po prostu jestem jedną z was... » zobacz więcej

Dlaczego nie dla in vitro

     Czy ożywiona dyskusja na temat zapłodnienia in vitro znajdzie swój finał w odpowiednich ustawach? W Sejmie rozpoczyna się długo oczekiwany proces legislacyjny.

     Zapłodnienie in vitro jest skomplikowanym zabiegiem i analizowanie go wymaga minimum fachowej wiedzy. Ponadto, rozpatrywaniu tego zagadnienia towarzyszą często silne emocje, albowiem cierpienie niepłodnych małżeństw pragnących dziecka często uniemożliwia im dostrzeżenie implikacji moralnych dokonanych wyborów.

     Wszyscy mamy obowiązek formowania swojego sumienia zgodnie z prawdą, zanim podejmiemy określone decyzje moralne. Dlatego pragniemy przedstawić w sposób zrozumiały racje, z powodu których zapłodnienie in vitro należy kwalifikować jako poważne przekroczenie moralne. Przedstawimy jedynie argumenty prawa naturalnego, które są zrozumiałe dla wszystkich. Można je przedstawić w pięciu grupach.

     PANOWANIE TECHNIKI NAD CZŁOWIEKIEM

     Pierwszy problem moralny związany z zapłodnieniem in vitro polega na tym, że stwarzane są w ten sposób dzieci, które nie są owocem aktu miłości swoich rodziców, lecz skutkiem procesu produkcyjnego zależnego od fachowości techników. Prowadzi to - może nawet wbrew pierwotnej intencji osób w to zaangażowanych - do przedmiotowego traktowania osoby ludzkiej.

     Człowiek w swoim działaniu może kierować się racją techniczną lub racją etyczną. Sposób myślenia techniczny jest właściwy procesom produkcji, natomiast sposób etyczny jest jedynym słusznym sposobem myślenia w odniesieniu do osoby ludzkiej.

     Technika dotyczy bowiem rzeczy, które są "czymś", zaś etyka odnosi się do osób, które są "kimś". Rzeczy mogą być przedmiotem manipulacji technicznej, by osiągnąć określony cel, zaś osobą nigdy nie wolno manipulować czy traktować jej przedmiotowo, ponieważ jest ona celem samym w sobie. W procesach produkcyjnych - z natury swej dotyczących rzeczy - rządzi logika panowania i kontroli; w odniesieniu zaś do człowieka musi rządzić logika służby i miłości. W procesach produkcyjnych najważniejsze są parametry ilościowe takie jak: skuteczność, użyteczność i wydajność. Natomiast w działaniach dotyczących człowieka zdecydowanie przeważa kryterium jakościowe: każdy człowiek jest jedyny i niepowtarzalny i należy go szanować niezależnie od jego wzrostu, wieku lub stanu zdrowia.

     Dzisiaj przyznaje się technice wartości absolutne. Zapomina się, że nie wszystko to, co jest możliwe technicznie, jest tym samym moralnie dopuszczalne. W przypadku zapłodnienia in vitro i innych pokrewnych zabiegów medycznych, ten prymat techniki osiągnął swój szczyt. Metoda zapłodnienia pozaustrojowego niepostrzeżenie wprowadza logikę produkcji, skuteczności i panowania nad osobą_ ludzką, co prowadzi do licznych i zgubnych działań.

     CELOWE NISZCZENIE LUDZKICH EMBRIONÓW

     Embriony ludzkie powinny być uszanowane tak jak każda inna osoba ludzka. Oznacza to, że żaden cel - nawet zaspokojenie potrzeb uczuciowych rodziców - nie może usprawiedliwiać ani produkcji ludzkich embrionów niemających szans przeżycia, ani manipulacji embrionami, ani - tym bardziej - ich destrukcji.

     Niszczenie licznych ludzkich embrionów dokonuje się w sposób systematyczny i celowy - w wielu momentach całego zabiegu, a konkretnie:

  • na obecnym poziomie techniki, każdy zabieg in vitro zakłada produkcję kilku ludzkich embrionów. Większość z nich ginie w trakcie całego procesu;
  • logika "skuteczności produkcji" prowadzi do tego, by w trakcie każdego zabiegu przenieść do macicy matki więcej niż jeden embrion. W ten sposób rośnie skuteczność, a zatem i prawdopodobieństwo urodzenia jednego dziecka, choć - niestety - kosztem śmierci innych embrionów;
  • wiadomo, że w przypadku zapłodnienia pozaustrojowego wzrasta ryzyko wad wrodzonych. Aby uniknąć zatem urodzenia dziecka z wadą, często wykonuje się w czasie ciąży badania genetyczne i prenatalne - by w razie dostrzeżenia, że embrion lub płód posiada jakąś wadę - proponować jego wyeliminowanie. Jak wadliwego produktu z taśmy montażowej fabryki samochodów.

     ZAMRAŻANIE LUDZKICH EMBRIONÓW

     W metodzie in vitro embriony nadliczbowe, których nie przeniesiono do macicy matki, są regularnie zamrażane. Tego rodzaju działanie stanowi obrazę dla szacunku należnego istotom ludzkim. Można zamrozić warzywa lub mięso, ale nie wolno zamrozić ciała ludzkiego, ponieważ wystawia się je na wielkie niebezpieczeństwo śmierci lub szkodę dla jego integralności fizycznej.

     Zamrażanie embrionów jest techniką dość prostą. Ale rozmrożenie ich to coś zupełnie innego: im dłużej trwa proces zamrożenia, tym trudniej odwrócić jego skutki, przez co wzrasta niebezpieczeństwo śmierci embrionów lub uszkodzenia ich integralności fizycznej. Faktycznie, liczne zamrożone embriony nie będą miały szansy przeżycia.

     Nikt nie wie, ile tysięcy ludzkich embrionów obecnie przechowuje się w lodówkach w polskich szpitalach i klinikach. Nie istnieje dobre rozwiązanie tego problemu. Jedynym możliwym i skutecznym sposobem uniknięcia tego poważnego zagrożenia dla życia ludzkiego jest zaprzestanie dalszej produkcji embrionów.

     WYNATURZENIE RELACJI RODZINNYCH

     W dyskusjach o zapłodnieniu in vitro często twierdzi się, że "rodzice niepłodni mają prawo do dziecka". To nieprawda. Kto może mieć prawo do drugiego człowieka? Jest to kolejny przykład mentalności produkcji i chęci posiadania, w których objawia się zaborcze nastawienie rodziców do dziecka. Dziecko nie jest rzeczą, która należy się małżonkom, i nie może być uważane za przedmiot posiadania.

     Tak silnie podkreśla się rzekome prawo rodziców, że zapomina się o podstawowym prawie dziecka. A mianowicie, że każde dziecko ma prawo do tego, by zostać poczętym w małżeństwie, by być noszonym w łonie swojej matki, by być urodzonym i wychowywanym w rodzinie. Istnieją dwie zasadnicze postaci zapłodnienia in vitro: homologiczna, w której obie gamety (plemnik i komórka jajowa) pochodzą od rodziców. Oraz heterologiczna, gdy przynajmniej jedna gameta pochodzi od obcego dawcy.

     Wariant homologiczny przeczy właściwemu charakterowi przekazywania życia ludzkiego. Dziecko powinno być poczęte tylko w małżeństwie i poprzez małżonków. W tym zaś przypadku dziecko nie jest owocem aktu miłości małżeńskiej swoich rodziców, lecz jest poczęte na skutek aktu produkcji technicznej, dokonanego przez osoby trzecie.

     Wariant heterologiczny zaś sprzeciwia się godności małżonków, którzy mają wyłączne prawo do stania się ojcem i matką jedynie dzięki sobie, a także zaprzecza prawdzie o małżeństwie i jego jedności. Stanowi swego rodzaju cudzołóstwo biologiczne.

     W ramach in vitro czasami stosuje się tzw. "macierzyństwo zastępcze". Wówczas obca kobieta "wynajmuje" swoją macicę, by nosić dziecko innych rodziców. Dlatego też "macierzyństwo zastępcze" jest moralnie niedopuszczalne. Godzi bowiem ono w obowiązki miłości macierzyńskiej, w wierność małżeńską i w odpowiedzialne macierzyństwo.

     Dochodzi do wynaturzenia natury rodziny, gdyż mogą zaistnieć różnego rodzaju rodzice: rodzice genetyczni, adopcyjni i jeszcze matka zastępcza. Tak silne zafałszowanie stosunków osobowych w łonie rodziny nieuchronnie musi odbić się negatywnie na dziecku, rodzicach i społeczeństwie.

     POWAŻNE KONSEKWENCJE ETYCZNE

     Każdy zabieg in vitro pociąga za sobą bardzo poważne i negatywne konsekwencje etyczne, których nie wolno przeoczyć. Po pierwsze, mentalność techniczna dąży w sposób nieunikniony do nieograniczonej ekspansji. Dlatego też zabieg in vi-tro otwiera furtkę ku coraz bardziej drastycznemu manipulowaniu osobą ludzką. W ostatnich latach pojawiło się niestety wiele praktyk pochodnych lub spokrewnionych z zapłodnieniem in vitro, które nie szanują godności człowieka. Stopniowo staje się coraz bardziej realna możliwość wytworzenia istot ludzkich dobranych według płci lub innych wcześniej ustalonych właściwości. Wobec zagrożenia tą nieludzką'praktyką, Ojciec Święty Benedykt XVI ostrzega w swojej ostatniej encyklice Caritas in veritate o możliwości "systematycznego eugenicznego planowania rodzin" (nr 75).

     Po drugie, in vitro pociąga za sobą liczne komplikacje i powikłania: istotnie więcej poronień, ciąż pozamacicznych, ciąż mnogich, porodów przedwczesnych, chorób genetycznych, porodów wysokiego ryzyka itp. Wiadomo, że takie sytuacje zdarzają się również normalnie. Nie można jednak akceptować pod względem etycznym zabiegów, które niejako ze swej istoty rodzą tyle problemów dla innych ludzi. Nie bez znaczenia jest również fakt, że nie wszyscy rodzice są należycie informowani o możliwych powikłaniach i komplikacjach metody, a w przypadku poronień czy wad wrodzonych nie są obejmowani należytą opieką po tych nieudanych zabiegach.

     Jest oczywiste, że intencja małżeństw poddających się in vitro może być sama w sobie dobra. Jest nią przecież pragnienie dziecka. Ale żadna dobra intencja nie usprawiedliwia wyboru czynu, który jest istotowo zły, bowiem cel nie uświęca środków. Zrozumiałe jest cierpienie małżeństw niepłodnych. Należy pomagać im w znalezieniu rozwiązania ich sytuacji, zarówno poprzez różne formy zaangażowania na rzecz innych, jak i poprzez autentyczne leczenie niepłodności wszystkimi uczciwymi, tj. dopuszczalnymi moralnie środkami.

     Artykuł nie zawiera konkretnych wskazówek dla polityków zaangażowanych w opracowanie przyszłej ustawy regulującej kwestię sztucznego zapłodnienia. Ufając ich dojrzałości i prawemu sumieniu, wzywamy ich do odpowiedzialności i dobrej pracy. Czasem jednak ma się wrażenie, że niektórzy politycy zbyt szybko zadowalają się kompromisem zapewniającym jedynie niewystarczające minimum. Czy nie można zrobić więcej?


Ks. Jan 0'Dogherty

Tekst pochodzi z Tygodnika

24 października 2010




Pomoc dla niepłodnych małżeństw
(Duszpasterstwo niepłodnych małzeństw)

     Serdecznie zapraszamy małżeństwa mające problem z poczęciem dziecka na Msze święte w tej intencji, które będą odprawiane w każdą drugą niedzielę miesiąca o godz. 1500 w kościele księży Marianów p. w. Matki Bożej z Lourdes w Warszawie przy ul. Wileńskiej 69 (wejście od ul. Równej)

     Najbliższa Msza święta 13.3.2016 o godz. 15.00 przy kościele księży Marianów p. w. Matki Bożej z Lourdes w Warszawie przy ul. Wileńskiej 69 (wejście od ul. Równej). Po Mszy krótka adoracja w Kaplicy Krzyża, następnie spotkanie w salce na 2. piętrze.

     Nasza wspólnota:
     ks. Łukasz Mazurek MIC - duszpasterz wspólnoty
     oraz grupa małżeństw...

     strona: www.pragniemypotomstwa.pl
     e-mail: duszpasterstwa: duszpasterstwo.praga@gmail.com


Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko
Katarzyna Jarosz
Napisałam to wszystko, by wam powiedzieć, że nie jesteście same w tym, co przeżywacie i że to, co przechodzicie jest normalne. Ja was rozumiem. Bo po prostu jestem jedną z was... » zobacz więcej


Czekając na dziecko Czekając na dziecko
Katarzyna Jarosz
Katarzyna Jarosz jest mężatką od 2004 r. Wraz z mężem, Tomaszem, prowadzi portal katolicki www.adonai.pl; od 2008 r. współtworzy warszawskie Duszpasterstwo Niepłodnych Małżeństw. Od 1,5 roku jest matką adopcyjną Michałka... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 Andre: 30.10.2010, 01:14
  Jezus do Św. Faustyny: Jestem święty po trzykroć i brzydzę się najmniejszym grzechem. Nie mogę kochać duszy, którą plami grzech, ale kiedy żałuje, to nie ma granicy dla Mojej hojności, jaką mam ku niej. Miłosierdzie Moje ogarnia ją i usprawiedliwia. Miłosierdziem Swoim ścigam grzeszników na wszystkich drogach ich i raduje się Serce Moje, gdy oni wracają do Mnie. Zapominam o goryczach, którymi poili Serce Moje, a cieszę się z ich powrotu. Powiedz grzesznikom, że żaden nie ujdzie ręki Mojej. Jeżeli uciekają przed miłosiernym Sercem Moim, wpadną w sprawiedliwe ręce Moje. Powiedz grzesznikom, że zawsze czekam na nich, wsłuchuję [się] w tętno ich serca, kiedy uderzy dla Mnie. Napisz, że przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenie i cierpienia, przez burze i pioruny, przemawiam przez głos Kościoła, a jeżeli udaremnią wszystkie łaski Moje, poczynam się gniewać na nich, zostawiając ich samym sobie i daję im czego pragną.(Dz 1728)
 
(1)


Autor

Treść


Uwaga: Komentarze promujące Naprotechnologie nie będą zamieszczane


[ Powrót ]
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej