Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Czekając na dziecko Czekając na dziecko - prawdziwa historia walki o macierzyństwo
Katarzyna Jarosz
Pamiętnik kobiety zmagającej się z bólem niepłodności, pisany otwarcie i szczerze. Książka, w której osoby starające się o dziecko odnajdą swoje emocje i przeżycia, mając poczucie, że nie są sami ze swoim problemem i że Bóg ich poprowadzi właściwą - choć nieraz trudną i zaskakującą - drogą. To pozycja także dla osób nie mających problemu z poczęciem, pozwalająca na szersze spojrzenie na problem niepłodności. Polecamy wszystkim! » zobacz więcej

Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko
Katarzyna Jarosz
Napisałam to wszystko, by wam powiedzieć, że nie jesteście same w tym, co przeżywacie i że to, co przechodzicie jest normalne. Ja was rozumiem. Bo po prostu jestem jedną z was... » zobacz więcej

Ustawa antyadopcyjna

     Dlaczego doświadczone przez los dzieci czeka kolejna krzywda? I kto poniesie za to odpowiedzialność? Pracownicy ośrodków adopcyjnych pytają, odpowiedzi nie ma.

     Gdybyśmy nie wiedzieli, że to skutek głupoty, można by sądzić, że to sabotaż - komentują eksperci kolejny bubel ustawowy. Bo jak inaczej ocenić ustawę, która miała usprawniać proces adopcyjny, a w efekcie adopcję utrudni? Piwa nawarzonego za poprzedniej kadencji rządu Donalda Tuska do wypicia jest coraz więcej: po ustawach o refundacji leków, ustawie żłobkowej, ustawie leczniczej skutkującej likwidacją hospicjów - kolejną jest ustawa o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej. I nie jest winien temu "chaos", jak rządowi komentatorzy zwykli ostatnio tłumaczyć bałagan dotykający coraz szerszych sfer społecznych. Winne są decyzje konkretnych instytucji, za którymi stoi człowiek. Za przygotowanie wyżej wymienionej ustawy odpowiadało Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, którym kierowała Jolanta Fedak.

     POŁOWA OŚRODKÓW ZNIKNIE

     Z dniem 1 stycznia 2012 ośrodki adopcyjne przekazano z powiatów pod pieczę urzędów marszałkowskich. Nowa ustawa założyła likwidację publicznych ośrodków adopcyjnych, które przeprowadziły mniej niż 10 adopcji rocznie, i niepublicznych, gdzie graniczną liczbą jest 20 adopcji rocznie. O ile pierwszym ośrodkom nietrudno o taki wskaźnik, o tyle dla drugich dwukrotnie wyższe wymagania mogą być już barierą stanowiącą o ich istnieniu. Niepubliczne ośrodki otrzymują mniej funduszy na funkcjonowanie niż publiczne, zatrudniają mniej pracowników, a czasem stają przed nimi wyższe wymagania. Jak choćby to, że w celu rozpoznania sytuacji kandydatów na rodziców adopcyjnych odwiedzają takie rodziny w domach. Jeśli przy tym ośrodek znajdzie się w regionie, gdzie zapotrzebowanie adopcyjne jest mniejsze niż w dużych aglomeracjach, może być trudno przekroczyć granicę 20 adopcji rocznie.

     W takiej sytuacji znalazł się Diecezjalny Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy w Gorzowie Wielkopolskim w woj. lubuskim, prowadzony przez Caritas diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. - W 2010 roku przejęliśmy ośrodek od Stowarzyszenia Rodzin Katolickich. Przechodził reorganizację, dlatego nie osiągnęliśmy wymaganej ustawą liczby adopcji. Ale wcześniej, w ciągu 15 lat działalności, ośrodek przeprowadził 135 adopcji - mówi ks. Andrzej Kołodziejczyk, dyrektor placówki.

     Ośrodki adopcyjne w województwie lubuskim znalazły się jednak w wyjątkowej sytuacji. Decyzją wojewody 18 stycznia wszystkie cztery placówki będą nadal funkcjonowały.

     - W skali kraju spośród około 106 istniejących do 2011 roku ośrodków przestanie istnieć połowa, a nie 35 proc, jak podaje się powszechnie - mówi Anna Wójcik, koordynator Ogólnopolskiej Koalicji Ośrodków Adopcyjno-Opiekuńczych.

     W najlepszej sytuacji są obecnie województwa mazowieckie i śląskie. Z jedenastu istniejących w każdym z tych regionów ośrodków zlikwidowane będą po dwa - które nie spełniają wymogów ustawy. Gorzej sytuacja ma wyglądać w pozostałych regionach. W województwie dolnośląskim z dziewięciu ośrodków pozostaną trzy, w warmińsko-mazurskim z ośmiu - jeden, w małopolskim z sześciu - trzy, w łódzkim z siedmiu - prawdopodobnie trzy, w podkarpackim z pięciu - jeden, w wielkopolskim z sześciu - trzy, w zachodniopomorskim z dziewięciu - cztery, w świętokrzyskim z dwóch - jeden, w pomorskim z dziewięciu - dwa. - To jednak szacunkowe dane pochodzące z początku stycznia; mogą ulegać zmianie - zastrzega Anna Wójcik.

     Ośrodki likwidowane są nie tylko wówczas, gdy nie spełniają wymogów ustawy, ale również z powodu braku pieniędzy. Skupieni w Koalicji Ośrodków Adopcyjno-Opiekuńczych przedstawiciele placówek, zanim ustawa weszła w życie, skierowali list otwarty m.in. do premiera Tuska. Przypominają w nim, że w budżecie państwa nie zaplanowano wystarczających środków na funkcjonowanie ośrodków. Jak piszą, w uzasadnieniu do ustawy przewidziano 5,25 min zł. Na jedno województwo przypada kwota 325 tys. zł, co nie wystarcza nawet na utrzymanie jednego ośrodka na terenie województwa.

     - Brak środków skutkuje utratą niezależności instytucji, która w swoim założeniu powinna mieć właśnie taki charakter-wyjaśnia Anna Wójcik i precyzuje: - Doszło do wchłonięcia ośrodków adopcyjnych przez Regionalne Ośrodki Polityki Społecznej. W niektórych ośrodkach adopcyjnych zlikwidowano sekretariaty, wobec czego dokumentacja dotycząca rodziny adopcyjnej - do której nikt poza pracownikami ośrodka adopcyjnego nie powinien mieć wglądu - przepływa przez ogólny sekretariat Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej - podkreśla. W niektórych województwach ośrodki zachowują swoją niezależność merytoryczną i będą mogły w miarę swobodnie funkcjonować. Ale w niektórych warunki pracy są nie do przyjęcia. Skutkuje to odejściem z pracy pracowników z dużym doświadczeniem, a ich miejsce zajmują osoby, które nie mając doświadczenia w specyfice pracy ośrodka adopcyjnego, traktują ją jak pracę biurową.

     HANDEL DZIEĆMI

     - Sama ustawa zawiera wiele sprzeczności merytorycznych i organizacyjnych - wylicza dalej Anna Wójcik i pokazuje, że zrywa ona ciągłość pracy ośrodków adopcyjnych. - Dotychczas ośrodki adopcyjne, dysponując listą kandydatów na rodziców, zajmowały się kompleksowo rozeznawaniem sytuacji życiowej dziecka: czy powinno być skierowane do rodziny zastępczej krótkoterminowo, długoterminowo, czy pójść do adopcji. Nowa ustawa wprowadza dwie osobne instytucje: organizatora opieki zastępczej i ośrodek adopcyjny.

     Choć znowelizowanej ustawie adopcyjnej przyświecał szczytny cel - przyspieszenie procesu adopcji - to stanie się odwrotnie, bo ustawa nie wpływa na podstawowe warunki opóźniające adopcję. Nie jest nim mityczna sprawa długich procedur adopcyjnych. Diagnoza i przygotowanie warsztatowe kandydatów na rodziców adopcyjnych trwa około roku, czyli porównywalnie z oczekiwaniem na dziecko biologiczne. Kolejny mit to długie przysposobienie dziecka czekającego na adopcję. Ten problem dotyczy tylko starszych dzieci, powyżej wieku przedszkolnego, dzieci chorych i licznego rodzeństwa.

     Ustawodawca nie mógł nie wiedzieć, że największą zmorą szybkiej adopcji jest nieuregulowana sytuacja prawna dziec- ka. Wciąż nad dobrem dziecka stawia się lekkomyślność biologicznych rodziców, którzy ani nie zrzekają się praw rodzicielskich, ani nie chcą przejąć opieki nad dzieckiem. Wystarczy, by pijana matka sporadycznie odwiedziła dziecko w placówce, a sąd nie pozbawi jej opieki rodzicielskiej. Po kilku latach pobytu w ośrodku dziecko nie ma już szansy na adopcję.

     Niestety, ustawa może wpłynąć także na wzrost szarej strefy adopcji, a przez to także zmniejszyć adopcje legalne. - Jeśli rodzice napotkają szereg trudności w formalnej adopcji, jnogą chcieć korzystać z tzw. adopcji ze wskazaniem, wpisujących się w tworzenie szarej strefy adopcji - mówi Barbara Passini, dyrektor Krajowego Ośrodka Adopcyjnego w Warszawie.

     Ten rodzaj adopcji zezwala, by biologiczna matka wskazała konkretną osobę, której chce przekazać dziecko do adopcji. Taka możliwość już jest nadużywana i mamy do czynienia z procederem, który można wprost nazwać handlem dziećmi. Wystarczy zajrzeć do internetu, żeby przekonać się jak bogato przedstawia się tam oferta: "Jestem w ósmym miesiącu ciąży. Poszukuję rodziny dla mojego dziecka. To jest chłopiec - potrzebuję pomocy, mam trudne warunki materialne"; "Sprzedam dziecko, chłopiec zdrowy, dwa miesiące". W 2009 roku około 900 adopcji dokonało się poza ośrodkami adopcyjno--opiekuńczymi - wynika z danych Ogólnopolskiej Koalicji Ośrodków Adopcyjno-Opiekuńczych.

     - W czasie dyskusji w Sejmie zwracaliśmy w ubiegłym roku uwagę ustawodawcy, by adopcja ze wskazaniem mogła dotyczyć tylko osób spokrewnionych z matką, ale przedstawiciel ministerstwa sprawiedliwości był innego zdania: uważał, że powinna być zachowana w obecnej formie - nie kryje oburzenia Barbara Passini.

     ADOPCJA PO POLSKU

     Likwidacja lokalnych ośrodków adopcyjnych utrudni małżeństwom kontakt z tymi placówkami. Do ośrodka będą musieli dojeżdżać po kilkadziesiąt kilometrów. A tam od 1 stycznia we wszystkich ośrodkach za szkolenie na rodziców adopcyjnych muszą płacić. - To około 2 tys. zł od pary, mówi się, że na Mazowszu kwota ta będzie wynosiła 2 tys. od każdego z małżonków - mówi Barbara Passini. - W ten sposób -nie kryje obaw - nowa ustawa wpłynie na zmniejszenie liczby adopcji.

     - Ustawa zawiera wiele sprzeczności merytorycznych i organizacyjnych. Jeżeli do tego dodamy brak środków finansowych na jej funkcjonowanie, to skutek będzie taki, że zamiast działać na rzecz dzieci, zmniejszy szansę na adopcje dzieci, w szczególności starszych i chorych - mówi Anna Wójcik.

     Już dziś można powiedzieć, że ustawa nie przyniesie budżetowi spodziewanych oszczędności. Rodzina adopcyjna przejmująca opiekę nad dzieckiem "zdejmuje" z budżetu państwa koszt utrzymania dziecka w różnych formach opieki instytucjonalnej i zastępczej, który miesięcznie wynosi od 2,5 do 6 tys. zł. W roku 2010 w Polsce adoptowano 3 tys. 356 dzieci. Przyjmując, że przeciętny czas pobytu dziecka w placówce opiekuńczo-wychowawczej wynosi sześć miesięcy, generuje to roczne oszczędności w budżecie państwa w wysokości około 80 min zł. Trzeba też pamiętać, że dziecko przysposobione całkowicie "wychodzi" z systemu pomocy społecznej.

     - Czy dożyjemy czasów, kiedy za podjęte decyzje będzie brana odpowiedzialność? - pyta ks. Andrzej Kołodziejski. Najtrudniejsze jest to, że przez bezmyślność albo wyrachowanie dorosłych ucierpią bezbronne, skrzywdzone już raz przez los dzieci.


Irena Świerdzewska

Tekst pochodzi z Tygodnika

29 stycznia 2012




Pomoc dla niepłodnych małżeństw
(Duszpasterstwo niepłodnych małzeństw)

     Serdecznie zapraszamy małżeństwa mające problem z poczęciem dziecka na Msze święte w tej intencji, które będą odprawiane w każdą drugą niedzielę miesiąca o godz. 1500 w kościele księży Marianów p. w. Matki Bożej z Lourdes w Warszawie przy ul. Wileńskiej 69 (wejście od ul. Równej)

     Najbliższa Msza święta 13.3.2016 o godz. 15.00 przy kościele księży Marianów p. w. Matki Bożej z Lourdes w Warszawie przy ul. Wileńskiej 69 (wejście od ul. Równej). Po Mszy krótka adoracja w Kaplicy Krzyża, następnie spotkanie w salce na 2. piętrze.

     Nasza wspólnota:
     ks. Łukasz Mazurek MIC - duszpasterz wspólnoty
     oraz grupa małżeństw...

     strona: www.pragniemypotomstwa.pl
     e-mail: duszpasterstwa: duszpasterstwo.praga@gmail.com


Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko
Katarzyna Jarosz
Napisałam to wszystko, by wam powiedzieć, że nie jesteście same w tym, co przeżywacie i że to, co przechodzicie jest normalne. Ja was rozumiem. Bo po prostu jestem jedną z was... » zobacz więcej


Czekając na dziecko Czekając na dziecko
Katarzyna Jarosz
Katarzyna Jarosz jest mężatką od 2004 r. Wraz z mężem, Tomaszem, prowadzi portal katolicki www.adonai.pl; od 2008 r. współtworzy warszawskie Duszpasterstwo Niepłodnych Małżeństw. Od 1,5 roku jest matką adopcyjną Michałka... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 ewa: 04.02.2012, 17:09
 Ale jak zwykle najprościej jest dawać dobre rady bezplodnym "zaadpotujcie sobie dziecko" tyczy sie to również księzy
 
(1)


Autor

Treść


Uwaga: Komentarze promujące Naprotechnologie nie będą zamieszczane


[ Powrót ]
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej