Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Czekając na dziecko Czekając na dziecko - prawdziwa historia walki o macierzyństwo
Katarzyna Jarosz
Pamiętnik kobiety zmagającej się z bólem niepłodności, pisany otwarcie i szczerze. Książka, w której osoby starające się o dziecko odnajdą swoje emocje i przeżycia, mając poczucie, że nie są sami ze swoim problemem i że Bóg ich poprowadzi właściwą - choć nieraz trudną i zaskakującą - drogą. To pozycja także dla osób nie mających problemu z poczęciem, pozwalająca na szersze spojrzenie na problem niepłodności. Polecamy wszystkim! » zobacz więcej

Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko
Katarzyna Jarosz
Napisałam to wszystko, by wam powiedzieć, że nie jesteście same w tym, co przeżywacie i że to, co przechodzicie jest normalne. Ja was rozumiem. Bo po prostu jestem jedną z was... » zobacz więcej

Kościół nie odrzuca dzieci poczętych metodą in vitro

     Wypowiadając się w sprawie zapłodnienia pozaustrojowego in vitro na stronie www.radiopodlasie.pl/bp/, ordynariusz siedlecki zwraca uwagę, że bezpłodność i w konsekwencji bezdzietność są bardzo bolesne dla osób, które pragną mieć potomstwo, są bardzo ważne w ich życiu i dlatego nie można tych spraw bagatelizować, ani szukać ich uproszczonych rozwiązań czy wykorzystywać ich dla doraźnego interesu lub propagandy.

     "Małżeństwom, które doświadczają tego krzyża, należy się właściwa pomoc. Kościół ma to na uwadze i taką pomoc chce nieść. Nie jest ona tego samego rodzaju, o jakim zazwyczaj się myśli w kontekście proponowanych dzisiaj rozwiązań. Mimo rozpowszechnianych i przez wielu bezkrytycznie przyjmowanych opinii, że stosowanie zapłodnienia in vitro jest godziwe i dobre, są także racje zdecydowanie temu przeciwne" - stwierdza bp Kiernikowski.

     Biskup przypomina, że "przy korzystaniu z tej metody nieuniknione jest zapładnianie wielu komórek jajowych, z których większość przeznaczana jest do zniszczenia". "Fakt, że embrion to już istota ludzka, stanowi poważną rację wskazującą na niedopuszczalność tego rodzaju praktyki" - pisze hierarcha.

     "Niemniej ważną sprawą - pisze bp Kiernikowski - jest to, że metoda in vitro łączy się z faktem, iż moment poczęcia dokonuje się poza aktem małżeńskim. Ten fakt jest racją wykluczającą taki sposób zapłodnienia dla tych, którzy przyjmują prawdę o stworzeniu człowieka na obraz i podobieństwo Boga".

     Kolejnym problemem wymienianym przez bp. Kiernikowskiego jest samo podejście do płodności ludzkiej. "Pojawiają się dążenia, a czasem są realizowane próby, swoistej dominacji człowieka nad tym, co otrzymał jako dar. Jednakże to nie człowiek «tworzy» nowe życie. Dla wierzących postawa wobec możliwości przekazywania życia jest odzwierciedleniem ich relacji do Stwórcy" - pisze biskup.

     Ordynariusz siedlecki zwraca także uwagę na traktowanie dzietności i pragnienia posiadania dziecka. "Takie pragnienie dziecka może czasem być przejawem potrzeby i chęci posiadania dziecka dla siebie. Zostaje w takim przypadku zakwestionowana godność osoby dziecka, a pojawia się jakieś uprzedmiotowienie tego dziecka" - stwierdza.

     "Niepłodność i bezdzietność dla małżonków to niewątpliwy problem, ból, czasem łączący się z poczuciem bezsensowności życia" - przyznaje hierarcha i dodaje, że wierzący małżonkowie, dotknięci tym problemem, przyjmują go jako krzyż. "Dla wierzącego krzyż to nie tylko coś, co krzyżuje i przekreśla, ale to także narzędzie zbawienia i innego pojmowania życia i odkrywania jego sensu. Każdy człowiek ma jakiś swój krzyż. Takim krzyżem może być dla kogoś również niepłodność. Dla wierzących zatem nie jest ona tragedią życiową, lecz stanowi wyzwanie, by odkrywając sens tego krzyża i, dobrze ten krzyż przeżywając, wykorzystać go zarówno dla dobra własnego, jak i dla dobra innych" - czytamy dalej.

     Biskup Kiernikowski zaznacza, że jednym z konkretnych rozwiązań problemu wynikającego z niepłodności jest adopcja dzieci, które nie mają rodziny. Dla wierzących jest to szczególne wyzwanie i propozycja.

     Odnosząc się do rządowych planów refundacji metody in vitro ze środków publicznych, bp Kiernikowski przypomina, że w sytuacji braku refundacji wielu leków i zabiegów dla chorych, finansowanie kosztów metody sztucznego zapłodnienia nie jest ani najbardziej właściwe, ani też sprawiedliwe.

     Na blogu bp Kiernikowski zwraca także uwagę na potrzebę właściwej edukacji do życia w rodzinie, na kulturę życia rodzinnego oraz styl życia młodzieży. "Właściwe podejście i właściwa praktyka w tej dziedzinie w wielu przypadkach mogłaby uchronić przed niepłodnością. Nie jest to tylko problem biologiczno-fizjologiczny, ale także w dużej mierze problem psychologiczny i duchowy. Jest to problem właściwej duchowości człowieka" - czytamy.

     Na koniec podkreśla, że mimo iż Kościół nie akceptuje wspominanych metod i wyraża przeciwko nim sprzeciw, to jednak żadną miarą nie odrzuca poczętych w ten sposób dzieci. "Nie są one w oczach Kościoła w żaden sposób pomniejszane. Każde ludzkie życie, niezależnie od tego w jakich warunkach i okolicznościach jest poczęte, według nauki Kościoła jest pełnowartościowym życiem i jest pojmowane jako dar Boży" - tłumaczy bp Kiernikowski.

     Podobnie, zaznacza biskup, Kościół nie odrzuca rodziców dziecka, którzy do takiej metody się uciekli. "Nazywając zaś zło złem oraz wyrażając sprzeciw i krytykę wobec niewłaściwych rozwiązań, Kościół podaje każdemu człowiekowi rękę i świadczy pomoc na drodze uznania błędu i wejścia na drogę nawrócenia" - pisze, jednocześnie zachęcając do dyskusji na ten temat na prowadzonym przez siebie blogu "E-rozmowy o Dobrej Nowinie".

     Ordynariusz siedlecki zaznacza, że jego opinia nie wyczerpuje tematu, nie jest głosem fachowca z dziedziny bioetyki czy eksperta w dziedzinie prawa w materii in vitro. Jest natomiast refleksją pasterza, który "patrzy na ludzkie problemy z perspektywy wiary i w świetle biblijnego, czyli Bożego obrazu człowieka".


KAI/jk




Pomoc dla niepłodnych małżeństw
(Duszpasterstwo niepłodnych małzeństw)

     Serdecznie zapraszamy małżeństwa mające problem z poczęciem dziecka na Msze święte w tej intencji, które będą odprawiane w każdą drugą niedzielę miesiąca o godz. 1500 w kościele księży Marianów p. w. Matki Bożej z Lourdes w Warszawie przy ul. Wileńskiej 69 (wejście od ul. Równej)

     Najbliższa Msza święta 13.3.2016 o godz. 15.00 przy kościele księży Marianów p. w. Matki Bożej z Lourdes w Warszawie przy ul. Wileńskiej 69 (wejście od ul. Równej). Po Mszy krótka adoracja w Kaplicy Krzyża, następnie spotkanie w salce na 2. piętrze.

     Nasza wspólnota:
     ks. Łukasz Mazurek MIC - duszpasterz wspólnoty
     oraz grupa małżeństw...

     strona: www.pragniemypotomstwa.pl
     e-mail: duszpasterstwa: duszpasterstwo.praga@gmail.com


Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko
Katarzyna Jarosz
Napisałam to wszystko, by wam powiedzieć, że nie jesteście same w tym, co przeżywacie i że to, co przechodzicie jest normalne. Ja was rozumiem. Bo po prostu jestem jedną z was... » zobacz więcej


Czekając na dziecko Czekając na dziecko
Katarzyna Jarosz
Katarzyna Jarosz jest mężatką od 2004 r. Wraz z mężem, Tomaszem, prowadzi portal katolicki www.adonai.pl; od 2008 r. współtworzy warszawskie Duszpasterstwo Niepłodnych Małżeństw. Od 1,5 roku jest matką adopcyjną Michałka... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 Natalia: 01.10.2015, 13:53
 Ciekawe jakby księza czuli się wiedząc ze są powołani do kapłaństwa przyjmują ten sakrament a jednocześnie nie mogą przyjać Komunii świętej. Ludzie po to łączą się żeby mieć dzieci więc jak ktoś nie może ich mieć to dlaczego nie może sobie pomóc. Syty głodnego nigdy nigdy nie zrozumie
 pawel: 15.03.2015, 14:58
 kościół honoruje mordercow którzy przed smiercią się nawracają, a nie honoruje naturalnych instynktów ludzi. Obłuda
 do dawinka: 05.07.2013, 22:24
 Nie wiesz o czym mówisz! Dla większości ludzi to naturalny odruch - chęć posiadania swojej rodziny: męża/żony a co za tym idzie i dzieci! Taka wola boża - co to za argumernt? Mamy się na wszystko (choroby, nieszczęścia w rodzinach i na świecie) godzić, bo... taka wola boża?Albo tekst "widzimisię" to jest obraza dla wszystkich małżeństw borykających się z problemem niepłodności.
 dawinka: 25.02.2013, 22:31
 Dla mnie jest to jakieś widzimisię małżeństw skoro nie mogą mieć widocznie jes taka wolą Boża
 Alicja: 15.02.2013, 21:34
 Embrion, ktory nie zagniezdzi sie w lonie matki, nie ma szansy na przezycie, wiec dla mnie nie est dzieckiem
 Tomek: 08.12.2011, 15:36
 Ponieważ naprotechnologia - jest mało skuteczna i powoduje skutki uboczne w zdrowiu kobiet przy dłuższym jej stosowaniu. Zatem nie promujemy tej metody. Zachęcamy do modlitwy i adopcji.
 Ewelina: 08.12.2011, 14:26
 Dlaczego "Komentarze promujące Naprotechnologię nie będą zamieszczane"? Dlaczego NIE dla naprotechnologii? Czy są w tym serwisie jakieś artykuły na ten temat? Bo niestety nie mogę znaleźć...
 Witek: 29.12.2009, 09:29
 Kriton - adopcja to zupełnie inna sprawa. Nie każdy jest do tego gotowy i na pewno nie każdy będzie. Mówisz tak bo nie nosisz tego cierpienia. A jeśli chodzi o adopcję to wiesz jacy ludzie są naokoło. Katolicy i wierzący. Ale jak dziecko jest adoptowane to znaczy że z domu dziecka, że gorsze. Prawdopodobnie więcej dzieci dowiedziało się że jest adoptowane, na podwórku czy w szkole od "uprzejmego" sąsiada czy nauczycielki. Albo od rówieśników, którzy niewybredne komentarze usłyszeli w domu. Skąd to się bierze - przecież katolik szczególnie powinien czuć że takie dziecko którego nikt nie chciał, a znalazło rodzinę i miłość - ma szczęście żyć jak Pan Bóg przykazał. Co udowadniają takim zachowaniem? Pokazują jak wygląda wspólnota kościoła? Chyba tak! Na marginesie dodam jeszcze, że rodzice w czasie postępowania adopcyjnego przechodzą kurs (nie każdy, nawet katolik, się nadaje) na którym dowiadują się jak przekazać dziecku że jest adoptowane. Nie dorosłemu dziecku, ale mniej więcej w wieku 3-5 lat. Żeby nie musiało dowiedzieć się najważniejszej prawdy o sobie na ulicy. Zresztą to samo odnosi się również do problemu niepłodności (przez niektóre środowiska nazywane problemem z in vitro). Ludzie tego nie rozumieją, a co obce to złe. Taka ksenofobia dotyczy przede wszystkim katolików, których mamy w Polsce najwięcej. Zresztą o poziomie co niektórych szkoda wogóle dyskutować, ale słychać ich najgłośniej. Czemu ci wszyscy "obrońcy życia" nie zajmą czymś konkretnym ich marnej egzystencji. Niech zajmą się wszystkimi dziećmi z domu dziecka. Niech pilnują czy sąsiad nie katuje dzieci lub żony. Niech ustanowią patrole i pilnują żeby nie było gwałtów, morderstw. Niech się wkońcu odczepią od ludzi którzy są chorzy i się leczą (niepłodność leczy się na wile sposobów, a in vitro jest ostatecznością). No chyba że w świetle ich moralności nie wypada tak ingerować. Czyli przeszczepić (nawet serce) można. Przetaczać krew, leczyć raka, usuwać chore narządy, zakładać cewnik, wszepić szuczne serce, ucho oko itd. Wszystko co można w celu przedłużenia, uratowania, odzyskania zdrowia i życia. Tylko nie to. Cóż. To nie jest mała hipokryzja - to zakrawa na szaleństwo. Może jestem słabej wiary, ale chyba nie w kościół wierze. Zresztą do różnych pomyłek z przeszłości też bym się nie przyznał, jak chociażby nawracanie mieczem, inkwizycja, czy kłótnie w kościele (anglikanie, husyci, protestanci i prawosławni byli kiedyś jedną wspólnotą, ale się pokłócili i rozeszli w swoje strony). A tak na marginesie znów dodam - wiecie że ostatni stos na którym spalono czarownice zapłonął w Polsce? Dziwne, prawda? Ale ja nie o tym. Ja o nieomylności. W zakresie leczenia. Epidemii też nie powinniśmy leczyć - tylko wyginąć jak na dżumę w średniowieczu. A propo wiecie żę to była wtedy kara boska? Modlono się i stawiano pomniki jak odeszła z miasta. Pewnie można było też kupić łaskę żęby nie zapaść na nią, tak jak się kupowało odpust (Kościół odpuszczał grzechy za pieniądze), zresztą jako talizmany dostępne były "prawdziwe" relikwie itd. Cóż to były wieki ciemne, nastąpił wtórny analfabetyzm - czytać i pisać umiał szlachcic i ksiądz (nie każdy). Teraz to co innego, czytać umie każdy (nie ze zrozumieniem, ale zawsze) i mądrzyć się też. I zna się na ludziach bez wyjątku. I leczenie jest w sumie dobre, ale leczenie niepłodności jest złe. Świat niestety idzie do przodu i czy się to komuś podoba czy nie to nauka i technika umożliwiają coraz więcej. I to dla wszystkich, to jak ktoś z tego korzysta to już inna sprawa. Media się zgorszenie i popkulturę. Sam czasem patrze i oczom nie wierze - za moich czasów tak nie było. Ale są też katolickie rozgłośnie, stacje telewizyjne, mądre filmy (niekoniecznie katolickie, ale z przesłaniem). Ze zdobyczy techniki wszyscy korzystamy i będziemy, bo tak się toczy świat. To jak ktoś zdecyduje się korzystać z tego co obecnie jest dostępne to jego własna decyzja i nikomu nic do tego. Pewne rzeczy dalej są nie do przyjęcia, ale nikt ich do nas nie zmusza - pozwólmy ludziom zadecydować o ich losie i o losie ich dzieci. Mogę Wam zagwarantować, że żadne z bitych, skatowanych, nawet oddanych do domu dziecka dzieci nie będzie tak kochane, wyczekane i szczęśliwe jak te dla których rodzice przechodzą gehennę. Również dzięki Wam.
 kriton: 08.12.2008, 13:02
 zawsze moga adoptowac dziecko. Co to znaczy miec wasne dziecko? Czlowiek jest wolny i nie nalezy do swoich rodzicow, nie jest ich wlasnoscia. To, ze rodzice moga czerpac radosc z tego, ze dziecko z nich zrodzone jest do nich podobne to naddatek. To nie stanowi o istocie rodzicielstwa. Rodzic jest dla dziecka, pomaga mu w dorastaniu, w dazeniu do Boga. To, czy dziecko jest z jego genow to sprawa wazna, ale nie nalezaca do istoty bycia matka czy ojcem. Na tej zasadzie osoby zakonne nazywamy matkami i ojcami, przez to, kim dla nas sa a nie czy nas urodzili.
 ona: 06.12.2008, 15:15
 ale jak malzenstwo chce miec dziecko a naturalnie nie moga miec to maja sie poddac??? przeciez wlasne dziecko jest owocem milosci,a in vitro nie zmienia faktu ze dziecko bedzie dzieckiem obojga malzonkow...jak ja bym nie mogla miec naturalnie dzieci z moim mezem to chyba bym sie na to zdecydowala...
 wiatr: 05.12.2008, 11:21
  JONASZ.... PROROK ... Posłaniec Boży ... był przez Pana Zaproszony ... aby głosił potrzebę NAWRÓCENIA ... by Dusze i Serca Odmienione Mieszkanie GODNE ... PANU przygotowały ...i aby CUD SIĘ STAŁ ... >>>> BÓG ... Nowe Życie DAŁ ! Jonasz ... czuł się niegodny Tej Misji ... zbyt słaby ... więc różne próby podejmował ... i przed PANEM się chował ... ale STWÓRCA CIERPLIWIE GO WYCHOWYWAŁ .... i Uczył ... Nade Wszystko ... Słuchania ... GŁOSU PANA !!! I POSZEDŁ ...>>> I NINIWA .... SIĘ NAWRÓCIŁA !!! Władca wraz z Poddanymi ... WORY POKUTNE ZAŁOŻYLI ... i przed Zagładą Nieuchronną ... OCALILI !!! I My ... LUDZIE ... TEJ ZIEMI .... TEGO CZASU ...>>> PANA SŁUCHAJMY i SŁÓW JEGO .... >>>> NIE ODRZUCAJMY !!! bo .... Tylko ON ... PAN BÓG WSZECHMOCNY ...>>> STWORZYCIEL CAŁEGO KOSMOSU ... >>>> JEST ... TYM ... KTÓRY JEST ... KTÓRY BYŁ ... i KTÓRY NADCHODZI ... I ON ... JEST ... JEDYNYM PANEM ŻYCIA I ŚMIERCI ... i NIE WOLNO ... ŻADNEMU CZŁOWIEKOWI ...>>> INGEROWAĆ w ... TAJEMNICĘ POCZĘCIA .... i .... BRAMY ŚMIERCI !!! Za ... TE Haniebne CZYNY ... zginą ... miliony ! Dwoje zaistnieje ... a tysiące ... zginą ... aby Ludzkość ... WOLĘ BOGA >> Pojmowała i Zmieniać ... >>> JEJ .....>>> NIE WAŻYŁA !!!! Za ... zło ...popełnione ...POKUTĘ Czynić Należy ...a BÓG ... Wasz Los Odmieni ...i będą Się Rodzić Liczne DZIECIĄTKA ... na Ziemi ! Niepłodne łona ... Płodnymi SIĘ STANĄ ...aby ... PANA Wychwalano ! DZIECI ... które już ..są .. są " święte " ... przez Boga ...Przyjęte ! Rodzice też ...Miłosierdzia Dostąpią ... jeśli Winę Swoją ...>>> UZNAJĄ i się ... Wyspowiadają ! Niech ... Rozgrzeszenie ... będzie im dane jeśli za zło popełnione ... będą żałowali ... a za dziecko dziękowali ! Niech Pana Proszą ...Pomocy szukają ... aby Nowe Życie w ich domu w sposób NATURALNY się Rodziło . Niech BÓG ZEŚLE ŁASKĘ NAWRÓCENIA ... aby nie było ... surowego karania ...i ciemności królowania !!! AMEN !!!
 
(1)


Autor

Treść


Uwaga: Komentarze promujące Naprotechnologie nie będą zamieszczane


[ Powrót ]
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej