Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Czekając na dziecko Czekając na dziecko - prawdziwa historia walki o macierzyństwo
Katarzyna Jarosz
Pamiętnik kobiety zmagającej się z bólem niepłodności, pisany otwarcie i szczerze. Książka, w której osoby starające się o dziecko odnajdą swoje emocje i przeżycia, mając poczucie, że nie są sami ze swoim problemem i że Bóg ich poprowadzi właściwą - choć nieraz trudną i zaskakującą - drogą. To pozycja także dla osób nie mających problemu z poczęciem, pozwalająca na szersze spojrzenie na problem niepłodności. Polecamy wszystkim! » zobacz więcej

Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko
Katarzyna Jarosz
Napisałam to wszystko, by wam powiedzieć, że nie jesteście same w tym, co przeżywacie i że to, co przechodzicie jest normalne. Ja was rozumiem. Bo po prostu jestem jedną z was... » zobacz więcej

Kościół wobec in vitro

     W krajach cywilizacji zachodniej coraz bardziej narasta przekonanie, że wszystkie dziedziny życia powinny być regulowane na drodze demokratycznego konsensusu. [...] Od tej tendencji zdecydowanie różni się niezależna postawa Kościoła katolickiego, który uważa, że normy etyczne mają charakter obiektywny i nie podlegają negocjacjom [...].

     Mandat Boga do ochrony i promocji życia ludzkiego

     Swoje zobowiązanie do szczególnej ochrony ludzkiego życia Kościół katolicki czerpie z Biblii. Wśród licznych wypowiedzi biblijnych dotyczących tego zagadnienia za szczególnie charakterystyczną można uznać wypowiedź Księgi Rodzaju 9,5: "Bóg mówi: Upomnę się o waszą krew przez wzgląd na wasze życie (...). Upomnę się u człowieka o życie człowieka i u każdego o życie brata. Bo człowiek został stworzony na obraz Boga". Nadprzyrodzona geneza człowieka, który został stworzony przez Boga na Jego obraz i podobieństwo, jest zdaniem antropologii biblijnej podstawą szczególnej pozycji człowieka wśród pozostałych gatunków, jego godności i związanych z nią praw. Te biblijne przesłanki przemawiające na rzecz ludzkiej godności zostały ubogacone przez antropologię chrześcijańską, według której: "Każdy człowiek, bez wyjątku, został odkupiony przez Chrystusa przez śmierć i zmartwychwstanie"; "Z każdym człowiekiem zjednoczony jest Chrystus"; "Każdemu Chrystus może udzielić przez swego Ducha światła i sił, aby zdolny był odpowiedzieć najwyższemu swemu powołaniu" (por. RH 14).

     Nadprzyrodzona geneza człowieka, jego związek z Chrystusem oraz transcendentne powołanie uzasadnia, zdaniem Kościoła katolickiego, wyjątkową pozycję człowieka oraz zobowiązuje do szacunku dla ludzkiego życia niezależnie od jego jakości i etapu rozwoju.

     Racjonalne uzasadnienie godności człowieka

     Drugim argumentem przemawiającym za koniecznością wyjątkowego traktowania życia ludzkiego jest powszechnie akceptowany w zachodniej hemisferze aksjomat, dotyczący przysługującej każdemu człowiekowi godności i chroniących ją praw. Aksjomat ten znalazł odzwierciedlenie w konstytucjach państw amerykańskich i europejskich oraz w tzw. mantrach wyrażających najważniejsze zasady, którymi się kierują bioetyki Stanów Zjednoczonych i państw Unii Europejskiej. Są to:

USAUE
Szacunek dla autonomiiAutonomia
NieszkodzenieNieszkodzenie Godność i prawa człowieka
DobroczynnośćIntegralność
SprawiedliwośćWrażliwość

     Unia Europejska w wielu przyjętych dokumentach uważa zasadę szanowania godności i praw człowieka za element tożsamości europejskiej i dlatego zachodzi duża kompatybilność pomiędzy bioetyką europejską a katolicką. Kompatybilność ta nie jest wprawdzie mocno wyeksponowana w bioetyce amerykańskiej w warstwie teoretycznej, ponieważ ta ostatnia mówi o zasadzie autonomii, a nie o zasadzie godnościowej. Praktycznie jednak podobieństwo jest również znaczne.

     Chociaż można mówić o kompatybilności bioetyki katolickiej i europejskiej, nie oznacza to jednak, że nie zachodzą między nimi różnice. Bioetyka europejska bowiem inaczej rozwiązuje dylematy aksjologiczne w przypadku konfliktu niektórych praw (np. konfliktu praw matki i dziecka nienarodzonego opowiada się za pierwszeństwem praw matki, co umożliwia aborcję). Na różnicę między tymi dwoma rodzajami bioetyki wskazuje także dopuszczane ze strony europejskiej funkcjonalne i aktualistyczne rozumienie osoby, co umożliwia odmowę praw osobowych ludzkim embrionom i chorym w fazie terminalnej. Następstwem tej negacji jest praktyka aborcji i eutanazji oraz eksperymenty na komórkach macierzystych niszczące embriony.

     Odpowiedzialny udział w życiu społecznym

     Postawa Kościoła wobec wartości witalnych nie wynika wyłącznie z przesłanek teoretycznych. Kościół bowiem był od wielu stuleci aktywnym uczestnikiem budowy cywilizacji zachodniej i uważa, że zdobyte doświadczenie jednoznacznie wskazuje na godność i prawa człowieka jako najlepszą gwarancję demokracji i wolności. Prawo do życia i nienaruszalność wartości witalnych są sprawdzoną zasadą trwałości społeczeństwa i budowy jego dobrobytu. Kierując się zmiennymi trendami i modami intelektualnymi można narazić dobro społeczne na niebezpieczeństwo. Dobrym przykładem takiej zmienności jest tzw. "problem demograficzny", czyli brak proporcji między przyrostem naturalnym i rozwojem społeczno-gospodarczym danej społeczności. W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku problem ten był ukazywany jako konieczność wymuszająca ograniczenie przyrostu demograficznego w krajach hemisfery zachodniej. Po trzydziestu latach okazuje się jednak, że większość krajów tego regionu ma problem z prostą zastępowalnością pokoleń.

     Osobowy status embrionów ludzkich oraz ich partycypacja w godności i prawach człowieka

     Chociaż zasada godności osobowej i związanych z nią praw ludzkich jest dzisiaj powszechnie akceptowana, napotyka ona na sprzeciw rozciągania jej na każdego przedstawiciela gatunku homo sapiens. Zwolennicy aktualistycznej i funkcjonalnej koncepcji osoby odmawiają osobowego statusu ludzkim embrionom oraz pozbawionym świadomości i autonomii terminalnie chorym i niepełnosprawnym. Zwolennicy tych koncepcji uważają, że na osobowy status istoty ludzkiej wskazują posiadane przez nią – faktycznie a nie potencjalnie – cechy osobowe. Zwolennicy osobowego statusu ludzkich embrionów podtrzymują jednak, że istnieją wystarczające argumenty, które domagają się zapewnienia każdemu ludzkiemu embrionowi takiej samej ochrony prawnej, jaka przysługuje każdej ludzkiej osobie. Są one następujące:

     Argument przynależności gatunkowej (species). Każdy ludzki zarodek jest tożsamy genetycznie z gatunkiem homo sapiens, chociaż na wczesnym etapie rozwoju. Partycypacja gatunkowa wiąże się ze specyficznymi dla ludzi cechami i oznacza uczestnictwo w godności ludzkiej, rodzi więc określone wymagania.

     Argument ciągłości rozwojowej (continuity). Brak kryterium umożliwiającego wyróżnienie w rozwoju prenatalnym fazy ludzkiej i przedludzkiej. Po zapłodnieniu nie można wskazać na inny fakt stanowiący o hominizacji zarodka. Rozwój istoty ludzkiej jest ciągły.

     Argument tożsamości indywidualnej (individuality). Istota ludzka zachowuje tożsamość indywidualną przez całe swoje życie, od poczęcia do śmierci. To wciąż ta sama osoba, a nie jej przodek. Jeżeli człowiek w okresie prenatalnym doświadczy jakiegoś faktu (urazu), jego skutki będzie nosił do końca życia.

     Argument potencjalności (potentiality). Przez potencjalność rozumiemy biologiczną możliwość rozwoju. Ta potencjalność nie ma charakteru logicznego (jak potencjalność komórek rozrodczych), ale jest to możliwość rzeczywista. Każdy ludzki zarodek, jeżeli zapewnimy mu odpowiednie warunki i czas, ujawni wszystkie cechy właściwe osobie ludzkiej. Potencjalność zamieni się w aktualność; możliwe stanie się rzeczywistym.

     Ponadto w odniesieniu do praw człowieka obowiązują dwie podstawowe zasady: nikt nie może arbitralnie przyznawać lub odmawiać praw człowieka jakiejkolwiek istocie ludzkiej; nie wolno też odmawiać jej praw ludzkich ze względu na posiadanie lub brak określonych cech. Oznacza to, że do takich cech, które nie mogą decydować o osobowym statusie istoty ludzkiej należy zaliczyć także etap osobniczego rozwoju oraz wiek.

     Konsekwencje osobowego statusu embrionów ludzkich

     Osobowy status ludzkich embrionów pociąga za sobą określone konsekwencje etyczne. Między innymi rodzi wątpliwości dotyczące dopuszczalności zapłodnienia in vitro. Przeciwnicy tej metody podkreślają, że niszczenie zarodków jest jednym z najważniejszych problemów etycznych zapłodnienia in vitro.

      Istnieją cztery główne metody wspomaganej medycznie prokreacji. 1) W sytuacji, gdy mężczyzna ma niedojrzałe plemniki lub zbyt małą ich liczbę, wtedy komórki rozrodcze pobierane są wprost z jądra, a najlepsza z nich wstrzykiwana jest pod mikroskopem bezpośrednio do komórki jajowej. Ta metoda nazywana jest ICSI (Intra-Cytoplasmic Sperm Injection)) Wyżej wspomniana była już metoda GIFT (Gamete intra Fallopian Transfer). Metoda ta nie wyklucza aktu seksualnego. Może być zatem traktowana jako pomoc przy zapłodnieniu, a nie sztuczne zapłodnienie. Z etycznego punktu widzenia jest więc do zaakceptowania. Ponadto uniemożliwia ona badanie zarodków i eliminowanie uszkodzonych) Nie można tego jednak powiedzieć o metodzie zwanej ZIFT (Zygote Intrafallopian Transfer), gdy do jajnika przenoszone są już gotowe zarodki) Wśród metod wspomaganej medycznie prokreacji najczęściej stosowany jest tzw. Fivet (zapłodnienie pozaustrojowe i transfer zarodka do organizmu matki). Nasienie uzyskane przez masturbację łączy się z pobranymi wcześniej komórkami jajowymi (od 5-15). Te ostatnie uzyskuje się przy pomocy intensywnej stymulacji hormonalnej i pobiera się je wprowadzając igłę przez pochwę do jajnika. Połączone w sztucznym środowisku męskie i żeńskie komórki rozrodcze tworzą zarodki, które podlegają zakodowanemu w nich procesowi rozwoju. Po kilku dniach wprowadza się 2 najbardziej zdrowe zarodki do macicy. Podejmowane próby inicjacji ciąży udają się zwykle tylko w 20-30 procentach. Pozostałe zarodki giną. Kobietom po 35 roku życia wprowadza się 3 zarodki, ponieważ daje to większe prawdopodobieństwo ich zagnieżdżenia się. Później dokonuje się niekiedy częściowej aborcji eliminując jeden lub 2 płody. Zarodki nadliczbowe zamraża się, a jeżeli posiadają wady rozwojowe – niszczy. Niszczone są także zarodki zbędne, gdy nie ma już na nie zapotrzebowania. I to są powody, dla których metoda ta nazywana jest przez niektórych "wyrafinowaną aborcją". Niszczenie zarodków jest jednym z najważniejszych problemów etycznych zapłodnienia in vitro. Można ograniczyć liczbę niszczonych embrionów, ale nie można tego procederu całkowicie wyeliminować. Sztuczna stymulacja hormonalna i nieekologiczna metoda zapłodnienia (płukanie nasienia, wpływ powietrza i światła, sztuczne warunki zapłodnienia) powodują wady genetyczne i patologiczny rozwój zarodków. Dlatego wiele z nich jest uszkodzonych i nie nadaje się do dalszych etapów rozmnażania. Embriony z wadami genetycznymi można wykorzystać tylko do badań lub je unicestwić. Jedno i drugie jest nie do zaakceptowania z etycznego punktu widzenia. Obecnie podejmowane są próby, aby tylko tyle tworzyć zarodków, ile jest przenoszonych do organizmu matki. Ponieważ jednak procedura zapłodnienia in vitro powoduje zawsze jakieś aberracje chromosomalne i genetyczne, dlatego pewna część zarodków pozostanie z wadami i z tego powodu zostanie zniszczona. Wydaje się niemożliwe, aby wszystkie powstałe in vitro zarodki zostały wszczepione do organizmu matki.

     Do metod prokreacji wspomaganej medycznie trzeba również zaliczyć tzw. macierzyństwo zastępcze. Polega ono na tym, że metodą in vitro tworzy się zarodki, które wszczepia się zupełnie obcej kobiecie, wypożyczającej za zapłatą na 9 miesięcy swój organizm i noszącą cudze dziecko, które po urodzeniu oddaje genetycznym i prawnym rodzicom. Procedura ta zaczyna być stosowana także w naszym kraju. Pod względem etycznym przyrównywana jest niekiedy do prostytucji.

     Prokreacja jako osobowe przekazywanie ludzkiego życia

     Proces przekazywania życia ssaków określany jest w języku polskim przy pomocy dwóch słów: "reprodukcja" i "prokreacja". Wyrażenie "reprodukcja" ma wyraźnie biologiczny kontekst i stosowane jest zwykle w odniesieniu do zwierząt, natomiast wyrażenie "prokreacja" (od łacińskiego słowa procreo – rodzić) ma bogatsze znaczenie i używane jest zwykle w odniesieniu do człowieka. Istnieje bowiem różnica między przekazywaniem życia zwierzęcia i człowieka. O ile bowiem słowo "reprodukcja" podkreśla, że chodzi w tym przypadku o odtworzenie stanu pierwotnego, o kopię oryginału, o rozmnażanie zwierząt i roślin w celach użytkowych, to słowo "prokreacja" wskazuje na świadome i wolne zaangażowanie się człowieka, który zgodnie z własnąludzką naturą angażuje swojego ducha (miłość) i ciało (akt małżeński), aby dać początek nowej osobie.

     Owocem takiego integralnego aktu przekazywania życia, właściwego człowiekowi, jest jego niepowtarzalność. Każdy zrodzony w ten sposób człowiek jest inny, wyjątkowy. Jego cechy są nieprzewidywalne. Można wtedy z przekonaniem mówić, że zrodzone dziecko jest darem. Ta niepowtarzalność jest zagwarantowana wyłącznie w poczęciu poprzez akt seksualny. Powstawanie nowego życia podczas zabiegu zapłodnienia in vitro jest bowiem procesem kontrolowanym przez służby medyczne. Przecież przy zapłodnieniu in vitro istnieje możliwość dobierania odpowiednich plemników i komórek jajowych, można wybrać płeć dziecka, gdyż płeć zależy od wyboru plemnika. Mamy tu olbrzymie możliwości manipulacji, ale podczas debaty o zapłodnieniu in vitro tego problemu się nie podejmuje.

     Odejście od prokreacji, rozumianej jako osobowe przekazywanie ludzkiego życia, niesie ze sobą pewne niebezpieczne skutki związane z ingerencją w bieg natury i stosowaniem przymusu natury do reprodukcji. Współczesne badania przekonują, że u osób urodzonych w wyniku zapłodnienia in vitro kilkakrotnie wzrasta prawdopodobieństwo pojawienia się niektórych groźnych chorób. Kilkakrotnie częściej ujawniają się też wady rozwojowe u dzieci, szczególnie pochodzących z zamrożonych embrionów. Stymulacja hormonalna może nie tylko rozregulować układ hormonalny kobiety (co ma wpływ na jej stan emocjonalny), ale także uszkodzić szereg jej organów. Wszystko to zostało już udowodnione i opisane.

     O skutkach psychicznych u dziecka poczętego metodą in vitro można na razie tylko spekulować, ponieważ większość narodzonych dzieci jest jeszcze zbyt młoda, aby ujawniła się cała prawda o konsekwencjach metody, zastosowanej u początku ich życia. Najstarsza z nich – Louise Joy Brown – ma dopiero 30 lat. Psychologiczne skutki zapłodnienia in vitro u rodziców zależą od wielu czynników. Nie bez znaczenia jest częsty w tej sytuacji brak jedności rodzicielstwa biologicznego, prawnego i psychicznego, co zawsze ma miejsce wtedy, gdy dawcą jednej z komórek rozrodczych jest osoba spoza małżeństwa (prokreacja heterogenna). Problemy narastają szczególnie wtedy, gdy dziecko źle się rozwija, niezgodnie z oczekiwaniami rodziców. W takiej sytuacji bowiem może pojawić się poczucie winy i żalu. A przecież dzieci często nie spełniają marzeń rodziców.

     Decyzja małżonków o zastosowaniu procedury in vitro ujawnia w ich mentalności prymat własnego dobra nad dobrem dziecka. Decyzja ta bowiem nie wynika z chęci posiadania dziecka dla niego samego, ale dla poprawienia komfortu rodziców. Żyjemy w czasach ideologii praw człowieka. Prawa te są niekiedy jednostronnie lub niewłaściwie interpretowane. Przykładem tego jest przysługujące rzekomo człowiekowi prawo do aborcji, do eutanazji itd. Tymczasem tak jak nikomu nie wolno naruszać prawa do życia własnego czy drugiej osoby, tak samo nikomu też nie przysługuje prawo do posiadania własnego dziecka w taki sposób, jak do nabywania własności materialnej. Dziecko może być tylko darem, ale nigdy nie jest realizacją uprawnienia do posiadania! Prawo do dziecka jest uzurpacją. Małżonkowie powinni myśleć nie tylko o swoich pragnieniach i potrzebach, ale także o prawie ewentualnego dziecka do rozwoju i do normalnego życia. Zamiast podejmowania ryzykownych prób posiadania własnego dziecka, lepiej pomyśleć o adopcji lub zająć się dziećmi potrzebującymi pomocy. Dzisiaj potrzeba wielu rodzin zastępczych – może to będzie propozycja dla niepłodnych małżonków? A może nawet powinniśmy mówić o szczególnym powołaniu małżonków niepłodnych do tworzenia rodzin zastępczych?

     Na sprawę tę trzeba także spojrzeć nie tylko od strony rodzicielskich potrzeb małżonków i doraźnego rozwiązania ich problemu, ale również w perspektywie długofalowej polityki demograficznej. Trzeba zmierzyć się z pytaniem: czy populacja poczęta in vitro będzie mogła się normalnie reprodukować w następnym pokoleniu? Możemy sprawić radość małżonkom pragnącym dziecka. Ale co będzie z potomkami tych dzieci?

     Ponadto można zaobserwować, że przy mniejszej liczbie dzieci w rodzinie narasta tendencja rodziców, a zwłaszcza matek, do całkowitego zawładnięcia dzieckiem, a następnie utrzymywania go na takim poziomie, żeby było ono całkowicie zależne od rodziców. Stąd pojawia się syndrom "Piotrusia Pana", (dorosłego mężczyzny o psychice dziecka, które jest zupełnie bezradne, ponieważ wszystko za niego załatwia matka). Kiedy w rodzinie jest kilkoro dzieci, wtedy wszystkie dzieci są "nasze". Rodzicowi jest trudniej wybrać jedno z nich i uczynić sobie z niego partnera. Kiedy mamy jedynaka, wtedy łatwiej może stać się on emocjonalnym partnerem dla matki. To jest jeden z efektów małej rodziny, szczególnie rodziny niepełnej. Ta tendencja może się wzmagać, gdyż w wyniku zabiegu in vitro wzrasta świadomość "to jest moje dziecko", bo "ja się poddałam stymulacji", "ja zapłaciłam" itp. Dziecko przestaje być darem, staje się cennym obiektem posiadania. Rodzice tracą wobec niego konieczny szacunek i dystans. To jest zmiana podejścia do dziecka. W takiej sytuacji prawo rodziców do posiadania dziecka pozostaje w konflikcie z prawem dziecka do pełnego rozwoju.

     Omawiając problemy związane z zapłodnieniem in vitro warto jeszcze zauważyć, że refundacja tej procedury ze społecznych środków finansowych jest błędną alokacją funduszy przeznaczonych na ratowanie zdrowia i życia. Środki Narodowego Funduszu Zdrowia przeznaczone są na leczenie chorych. Zapłodnienie in vitro nie jest leczeniem, jest usuwaniem objawów, często zawinionych. Jest procedurą medyczną niekonieczną do życia i do indywidualnego oraz społecznego funkcjonowania. Dzisiaj w wielu klinikach stosowane są przyczynowe metody leczenia niepłodności i tam trzeba skierować publiczne środki finansowe. Często jednak medycyna jest bezradna, ponieważ niepłodność warunkowana jest chorobą całego organizmu lub ważnych jego organów (nerek, wątroby, tarczycy). Ponadto znamy wiele nie bezpośrednich, ale jednak rzeczywistych przyczyn bezpłodności, jak np. stosowanie antykoncepcji, skażenie środowiska naturalnego (nie jest przecież przypadkiem, że w bardziej skażonych rejonach kraju jest więcej niepłodnych kobiet). Dlatego lepiej będzie przekazać te środki na profilaktykę, żeby nie doprowadzać do sytuacji bezpłodności.


Ks. prof. Wojciech Bołoz,
Katedra Bioetyki WFCH UKSW


Tekst pochodzi z biuletynu
Katolickiej Agencji Informacyjnej KAI
11 stycznia 2009




Pomoc dla niepłodnych małżeństw
(Duszpasterstwo niepłodnych małzeństw)

     Serdecznie zapraszamy małżeństwa mające problem z poczęciem dziecka na Msze święte w tej intencji, które będą odprawiane w każdą drugą niedzielę miesiąca o godz. 1500 w kościele księży Marianów p. w. Matki Bożej z Lourdes w Warszawie przy ul. Wileńskiej 69 (wejście od ul. Równej)

     Najbliższa Msza święta 13.3.2016 o godz. 15.00 przy kościele księży Marianów p. w. Matki Bożej z Lourdes w Warszawie przy ul. Wileńskiej 69 (wejście od ul. Równej). Po Mszy krótka adoracja w Kaplicy Krzyża, następnie spotkanie w salce na 2. piętrze.

     Nasza wspólnota:
     ks. Łukasz Mazurek MIC - duszpasterz wspólnoty
     oraz grupa małżeństw...

     strona: www.pragniemypotomstwa.pl
     e-mail: duszpasterstwa: duszpasterstwo.praga@gmail.com


Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko
Katarzyna Jarosz
Napisałam to wszystko, by wam powiedzieć, że nie jesteście same w tym, co przeżywacie i że to, co przechodzicie jest normalne. Ja was rozumiem. Bo po prostu jestem jedną z was... » zobacz więcej


Czekając na dziecko Czekając na dziecko
Katarzyna Jarosz
Katarzyna Jarosz jest mężatką od 2004 r. Wraz z mężem, Tomaszem, prowadzi portal katolicki www.adonai.pl; od 2008 r. współtworzy warszawskie Duszpasterstwo Niepłodnych Małżeństw. Od 1,5 roku jest matką adopcyjną Michałka... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 ak: 26.03.2013, 22:18
 Powielanie częstej teorii jakoby niepłodność jest chorobą, którą człowiek sam sobie funduje jest nie na miejscu; owszem bywa i tak, ale są to pojedyncze i skrajne przypadki. W zdecydowanej większości przyczyną niepłodności są zaburzenia hormonalne i w konsekwencji choroby, których skutkiem jest niepłodność np. endometrioaza, policystyczne jajniki, czy nieprawidłowe parametry nasienia; trochę więcej szacunku dla niepłodnych zwłaszcza od bioetyka!
 ak: 26.03.2013, 22:16
 Powielanie częstej teorii jakoby niepłodność jest chorobą, którą człowiek sam sobie funduje jest nie na miejscu; owszem bywa i tak, ale są to pojedyncze i skrajne przypadki. W zdecydowanej większości przyczyną niepłodności są zaburzenia hormonalne i w konsekwencji choroby, których skutkiem jest niepłodność np. endometrioaza, policystyczne jajniki, czy nieprawidłowe parametry nasienia; trochę więcej szacunku dla niepłodnych zwłaszcza od bioetyka!
 KUL-anka: 16.03.2011, 13:46
 Dziękuję za ciekway artykuł. Pomógł mi w zrozumieniu pewnych kwestii. Dziękuję!!
 
(1)


Autor

Treść


Uwaga: Komentarze promujące Naprotechnologie nie będą zamieszczane


[ Powrót ]
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej