Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Czekając na dziecko Czekając na dziecko - prawdziwa historia walki o macierzyństwo
Katarzyna Jarosz
Pamiętnik kobiety zmagającej się z bólem niepłodności, pisany otwarcie i szczerze. Książka, w której osoby starające się o dziecko odnajdą swoje emocje i przeżycia, mając poczucie, że nie są sami ze swoim problemem i że Bóg ich poprowadzi właściwą - choć nieraz trudną i zaskakującą - drogą. To pozycja także dla osób nie mających problemu z poczęciem, pozwalająca na szersze spojrzenie na problem niepłodności. Polecamy wszystkim! » zobacz więcej

Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko
Katarzyna Jarosz
Napisałam to wszystko, by wam powiedzieć, że nie jesteście same w tym, co przeżywacie i że to, co przechodzicie jest normalne. Ja was rozumiem. Bo po prostu jestem jedną z was... » zobacz więcej

Gdy nie ma dzieci w domu...

Raz w miesiącu w parafii Matki Bożej z Lourdes rodziny modlą się o dziecko

    ...To jest pustka. U kobiet często i depresja. I małżeński kryzys. I trzeba coś koniecznie zrobić, żeby przetrwać trudny czas. I spróbować zrozumieć: "dlaczego, Panie Boże, właśnie my".

     Katarzyna i Tomasz są małżeństwem pięć lat. Ona jest prawnikiem, on informatykiem. Razem tworzą stronę www.adonai.pl. O dziecko starają się prawie od samego ślubu. I nie wiadomo dlaczego, bezskutecznie.

     - W zasadzie lekarze mówią nam: "Wszystko jest w porządku, jesteście zdrowi" - mówi Katarzyna. - I jednocześnie rozkładają bezradnie ręce, ewentualnie proponują in vitro, czy inseminację. A my, z przyczyn etycznych, odrzucamy tego typu metody prokreacji. Bo po pierwsze jesteśmy praktykującymi katolikami, a po drugie - czy in vitro leczy naszą niepłodność? Nie!

     Czas próby

     Gdy mijały kolejne miesiące i lata starań o dziecko, w małżeństwie Tomasza i Katarzyny pojawiło się więcej tęsknoty za dzieckiem i więcej... modlitwy. I nie tylko o dziecko. O siłę i wytrwałość, o dobre wzajemne relacje na ten czas próby.

     - Jednocześnie poczuliśmy się też w jakiś sposób samotni - mówi Katarzyna. - Kościół tworzy wiele duszpasterstw, także dla rodzin, ale brakuje wsparcia dla małżeństw dotkniętych problemem niepłodności. Byliśmy raz na Mszy św. dla oczekujących i pragnących dziecka. Wyszłam z niej z... płaczem. Wokół były same mamy z brzuszkami.

     Kasia i Tomek skontaktowali się ze znajomym księdzem - proboszczem parafii Matki Bożej z Lourdes, Tomaszem Nowaczkiem. Początkowo chcieli, by po prostu odprawiał w tej intencji Msze św., a może udałoby się zorganizować także spotkania? Mieli obawy, czy zechce zająć się problemem, który dla większości postronnych, w tym kapłanów, jest terra incognito? Po dwóch miesiącach ks. Nowaczek zgodził się. Mija właśnie rok od powstania Duszpasterstwa dla Niepłodnych Małżeństw.

     Małżeństwa, które mają problemy z poczęciem dziecka, spotykają się w parafii Matki Bożej z Lourdes (ul. Wileńska 69) raz w miesiącu, w drugą niedzielę miesiąca, na Mszach św. odprawianych w ich intencji. Msze zawsze zaczynają się o godz. 15.00. Po Eucharystii chętne pary mają spotkania w grupie. Razem z ks. Nowaczkiem i s. Kazimierą otaczają wszystkich modlitwą. Z zaproszonymi gośćmi dyskutują na temat (trudnych, jak przyznają) dokumentów Kościoła na temat płodności, wymieniają się doświadczeniami z leczenia, zwyczajnie są razem.

     - Również spotykamy się potem w domach, nieformalnie, bo między nami tworzą się przyjaźnie - opowiada Katarzyna. - Byliśmy też na pielgrzymce u grobu o. Papczyńskiego. Na nasze spotkania zapraszamy raz etyka, raz osobę z ośrodka adopcyjnego, innym razem małżeństwo, które adoptowało dziecko lub po wielu latach doczekało się własnego.

     "Dobre rady" - nie zawsze w cenie

     W dyskusji o niepłodności strona "konserwatywna" często rzuca hasło: "Nie możecie mieć dzieci własnych? To adoptujcie".

     - Tak jak by to było super proste - zarówno fizycznie, jak i psychicznie - komentuje Katarzyna. - Po pierwsze trzeba sobie jasno powiedzieć: do tej decyzji trzeba wielkiej dojrzałości i rozeznania. Po drugie adopcja nie zawsze jest antidotum na problemy niepłodnych. To nie lek na niepłodność! Dlatego my modlimy się o rozeznanie. Być może Pan Bóg chce dla nas adopcji... Ale może każe nam jeszcze czekać? Może chce dla nas innej drogi? Na razie najważniejsze jest, żeby czas czekania wypełnić dobrze. Żeby odnaleźć radość i pokój. I widzimy z mężem owoce tego czekania: jesteśmy wrażliwsi na potrzeby innych, na cierpienie drugiego człowieka.

     Niedługo po pierwszej Mszy św., rok temu, jedno z małżeństw uczestniczących w spotkaniach poczęło dziecko. Maluch, ku radości rodziców i wszystkich "cioć" i "wujków" z duszpasterstwa, jest już na świecie.

     Więcej: adonai.pl/nieplodnosc, e-mail: nieplodnosc@adonai.pl

Dobrze, że jesteście

     O in vitro dyskutują zazwyczaj dwie strony: strona "za", która popiera zabieg z przyczyn ideologicznych, i strona "przeciw", która jest przeciw, czasem też z przyczyn ideologicznych. W większości mediów przedstawiani są też niepłodni rodzice, którzy albo poddali się zabiegowi (zabiegom) in vitro, albo czekają na ten zabieg (wytrwale zbierając pieniądze). Albo też cieszą się właśnie ze słodkiego bobasa (poczętego "na szkle"), którego przez "zły Kościół i dewocję wszelką" mogłoby nie być.

     A gdzie głos niepłodnych małżeństw, które in vitro odrzucają? Wbrew pozorom, jest takich wiele. Część z tych małżeństw... wstydzi się swojego światopoglądu, części trudno jest przebić się z "politycznie niepoprawnymi" i "niemodnymi" poglądami. Inni wychodzą z założenia, że to ich prywatny problem, którego nie warto upubliczniać. A jeszcze inni, przypuszczalnie, nie mają siły i ochoty, by włączać się do dyskursu publicznego. Należy to uszanować, ale z drugiej strony skandaliczne jest niezauważanie w mediach właśnie takich małżeństw. Jak pokazuje przykład spotkań modlitewnych w parafii przy ul. Wileńskiej, wielu niepłodnych małżonków widzi inną drogę niż in vitro. Co prawda oni nie dyskutują "z całym światem". Modlą się, są i dają świadectwo. Oby takich inicjatyw jak Kasi i Tomka przybywało. Czy podobnych duszpasterstw powstanie w Warszawie więcej?

Agata Puścikowska

Agata Puścikowska


Tekst pochodzi z
tygodnika katolickiego

25 stycznia 2009




Pomoc dla niepłodnych małżeństw
(Duszpasterstwo niepłodnych małzeństw)

     Serdecznie zapraszamy małżeństwa mające problem z poczęciem dziecka na Msze święte w tej intencji, które będą odprawiane w każdą drugą niedzielę miesiąca o godz. 1500 w kościele księży Marianów p. w. Matki Bożej z Lourdes w Warszawie przy ul. Wileńskiej 69 (wejście od ul. Równej)

     Najbliższa Msza święta 13.3.2016 o godz. 15.00 przy kościele księży Marianów p. w. Matki Bożej z Lourdes w Warszawie przy ul. Wileńskiej 69 (wejście od ul. Równej). Po Mszy krótka adoracja w Kaplicy Krzyża, następnie spotkanie w salce na 2. piętrze.

     Nasza wspólnota:
     ks. Łukasz Mazurek MIC - duszpasterz wspólnoty
     oraz grupa małżeństw...

     strona: www.pragniemypotomstwa.pl
     e-mail: duszpasterstwa: duszpasterstwo.praga@gmail.com


Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko
Katarzyna Jarosz
Napisałam to wszystko, by wam powiedzieć, że nie jesteście same w tym, co przeżywacie i że to, co przechodzicie jest normalne. Ja was rozumiem. Bo po prostu jestem jedną z was... » zobacz więcej


Czekając na dziecko Czekając na dziecko
Katarzyna Jarosz
Katarzyna Jarosz jest mężatką od 2004 r. Wraz z mężem, Tomaszem, prowadzi portal katolicki www.adonai.pl; od 2008 r. współtworzy warszawskie Duszpasterstwo Niepłodnych Małżeństw. Od 1,5 roku jest matką adopcyjną Michałka... » zobacz więcej

Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść


Uwaga: Komentarze promujące Naprotechnologie nie będą zamieszczane


[ Powrót ]
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej