Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Czekając na dziecko Czekając na dziecko - prawdziwa historia walki o macierzyństwo
Katarzyna Jarosz
Pamiętnik kobiety zmagającej się z bólem niepłodności, pisany otwarcie i szczerze. Książka, w której osoby starające się o dziecko odnajdą swoje emocje i przeżycia, mając poczucie, że nie są sami ze swoim problemem i że Bóg ich poprowadzi właściwą - choć nieraz trudną i zaskakującą - drogą. To pozycja także dla osób nie mających problemu z poczęciem, pozwalająca na szersze spojrzenie na problem niepłodności. Polecamy wszystkim! » zobacz więcej

Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko
Katarzyna Jarosz
Napisałam to wszystko, by wam powiedzieć, że nie jesteście same w tym, co przeżywacie i że to, co przechodzicie jest normalne. Ja was rozumiem. Bo po prostu jestem jedną z was... » zobacz więcej

Zaszłam w upragnioną ciążę

     Nie wiem od czego zacząć, ale wiem, że to byt CUD. Dzięki modlitwie do Ojca Świętego zaszłam w upragnioną ciążę. Może dla kogoś wyda się to niczym niezwykłym, że przez prawie pól roku nie można zajść w ciążę, ja jednak uważam, że byto inaczej. Kiedy postanowiliśmy z mężem zostać rodzicami, czekaliśmy na ten moment. Mijały miesiące, ale nic się nie zmieniało. Bałam się, że może nie będę mogła mieć dzieci, chociaż nigdy na nic nie chorowałam, mąż też jest zdrowym, silnym mężczyzną.

     Byt to czas, gdy z Watykanu nadchodziły smutne wiadomości o ciężkim stanie zdrowia Ojca Świętego. Dużo się wtedy modliłam w duchu. W końcu nadeszło najsmutniejsze - Ojciec Święty NIE ŻYJE. Wszyscy wtedy płakaliśmy.

     Kilka dni po tej śmierci, wiedziałam, że nadchodzi ten czas, żeby znowu spróbować począć dziecko. Bardzo mocno modliłam się o to do Boga, za wstawiennictwem Jana Pawła II, który patrzył teraz na nas z nieba. I stało się!!! Zaszłam w ciążę, test zrobiłam dokładnie 2 maja 2005 roku, wyszedł pozytywnie. Do tej pory jak o tym wspominam, czuję, że „dostaję skrzydeł" - jestem taka szczęśliwa. Mój kochany synek urodził się 9 grudnia 2005 r. o 3 tygodnie za wcześnie, ale wszystko było w porządku. Dziś ma już 1 rok i 3 miesiące, jest ślicznym, wesołym dzidziusiem i bardzo Go kochamy. Ma na imię Piotruś.

     Wiem, bo czuję to gdzieś głęboko w sercu, że dzięki opiece i wysłuchaniu mojej modlitwy Ojciec Święty Jan Paweł II pomógł nam zostać szczęśliwymi rodzicami. DZIĘKUJĘ CI ZA TO, KOCHANY OJCZE ŚWIĘTY!!! Od dłuższego czasu czułam ogromną potrzebę napisania tego listu i podzielenia się z całym światem moim niezwykłym przeżyciem.


Katarzyna z mężem Mirkiem
i synkiem Piotrusiem, Warszawa




Pomoc dla niepłodnych małżeństw
(Duszpasterstwo niepłodnych małzeństw)

     Serdecznie zapraszamy małżeństwa mające problem z poczęciem dziecka na Msze święte w tej intencji, które będą odprawiane w każdą drugą niedzielę miesiąca o godz. 1500 w kościele księży Marianów p. w. Matki Bożej z Lourdes w Warszawie przy ul. Wileńskiej 69 (wejście od ul. Równej)

     Najbliższa Msza święta 13.3.2016 o godz. 15.00 przy kościele księży Marianów p. w. Matki Bożej z Lourdes w Warszawie przy ul. Wileńskiej 69 (wejście od ul. Równej). Po Mszy krótka adoracja w Kaplicy Krzyża, następnie spotkanie w salce na 2. piętrze.

     Nasza wspólnota:
     ks. Łukasz Mazurek MIC - duszpasterz wspólnoty
     oraz grupa małżeństw...

     strona: www.pragniemypotomstwa.pl
     e-mail: duszpasterstwa: duszpasterstwo.praga@gmail.com


Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko
Katarzyna Jarosz
Napisałam to wszystko, by wam powiedzieć, że nie jesteście same w tym, co przeżywacie i że to, co przechodzicie jest normalne. Ja was rozumiem. Bo po prostu jestem jedną z was... » zobacz więcej


Czekając na dziecko Czekając na dziecko
Katarzyna Jarosz
Katarzyna Jarosz jest mężatką od 2004 r. Wraz z mężem, Tomaszem, prowadzi portal katolicki www.adonai.pl; od 2008 r. współtworzy warszawskie Duszpasterstwo Niepłodnych Małżeństw. Od 1,5 roku jest matką adopcyjną Michałka... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 Anna: 04.04.2017, 13:24
 Św. Janie Pawle II dopomóż w naszych staraniach o zdrowe naturalnie poczęte potomstwo.
 ja: 12.06.2016, 22:03
 Bardzo sie ciesze dzis moja pierwsza modlitwa bardzo wierze w modlitwe do ojca swietego bo byl wspanialym czlowiekiem
 m: 13.11.2014, 18:54
 Ja również staram się o dziecko już 3 lata j 2 miesiące i nic...mój mąż ma problem z płodnością. Modlę sie codziennie...rano w południe i wieczorem. Niestety tak miało być, że mamą nie zostanę. Jest mi ciężko nawet o tym pisać, łzy płyną po policzku, ale cóż więcej mogę zrobić?
 Emilia & Edek: 13.05.2014, 10:22
 Pragnę podzielić się również szczęśliwą wieścią posiadania brzuszka. Razem z mężem podjęliśmy walkę z moją niepłodnością w klinice w Łodzi. W między czasie cały czas się modliłam o upragnione potomstwo, by doświadczyć macierzyństwa. Mój mąż zawsze modli się do Jana Pawła II prosi właśnie Jego o wstawiennictwo. Kiedy zrobiliśmy wszystko co jest możliwe i lekarz powiedział teraz zostaje tylko in vitro, odpuściliśmy. Może Bóg ma inny plan dla mnie. Postanowiliśmy odpocząć i rozmyślaliśmy adopcję. Jednak nigdy nie brak nam było poczucia humoru, zawsze uświadamialiśmy sobie, że jest dobrze, tak, jak jest. Miesiąc po tym jak lekarz zasugerował in vitro zaszłam w ciąże. Teraz jestem w 7 tygodniu. Dla mnie to CUD !:D Wszystkim dziękuje za modlitwę, przyjaciołom i rodzinie. Warto wierzyć !
 Aga: 31.01.2014, 22:12
 Ja tez chciałabym się podzielić z Wami moimi przeżyciami i choć trochę umocnić Waszą wiarę w to, że modlitwa może zdziałać cuda. Otóż ja też bardzo chciałam mieć dziecko, a ponieważ choruję na reumatyzm to było to dość utrudnione, bo jak się bierze leki to nie można planować ciąży. Ale stało się, odstawiłam leki i poczęliśmy z mężem dzidziusia. Niestety w 10 tygodniu ciąży okazało się, że jest to ciąża martwa i trzeba było usunąć. Bardzo to przeżyłam, bo co gorsza choroba wtedy wróciła ze zdwojoną siłą. I znowu długi okres leczenia, ale nie traciłam wiary w to,że kiedyś nastąpi ten moment i Pan Bóg pomoże nam zostać rodzicami. Modliłam się jeszcze więcej do Pana Boga, doMatki Bożej przez codzienne odmawianie Różańca, do Archanioła Rafała i Ojca Świetego Jana Pawła II a gdy okazało się,że jestem w ciąży (po ok. 2 latach) poprosiłam siostry Dominikanki o pasek Św. Dominika i modliłam się również do Niego i jeszcze inne modlitwy, które siostry mi przysłały. W czasie ciąży dostałam sie też do szpitala z powodu krwawienia, ale cały czas sie modliłam i głęboko wierzyłąm, że dzięki Panu Bogu się uda i tak też się stało. Przez cesarskie cięcie urodziłam śliczną i zdrową córeczkę. Nawet na sali porodowej czułam obecność Pana Boga i się nie bałam, bo wierzyłam, że mi pomoże. Tak więc nie traćcie nadziei, bo Pan Bóg wie co robi. Jeżeli będziecie się wytrwale modlić to jestem pewna, że On Wam to wynagrodzi, bo może to jeszcze nie ten moment. Polecam Wam tez modlitwy do Archanioła Rafała, bo jest On też wielkim Orędownikiem u Pana BOga we wszystkich sprawach. Do dzisiaj mi pomaga. Jeżeli chcielibyście jakichkolwiek informacji w sprawach modlitw to piszcie.
 natalia: 24.04.2012, 18:13
 My również z mężem staraliśmy się 1,5 roku o dziecko. Lekarze twierdzili że wszystko jest dobrze, a ja nie mogłam zajść w upragnioną ciążę... Modliłam się do Jana Pawła II i pomogło... Teraz jestem w 15 tyg ciąży ... Nie mogłam uwierzyć i za każdym razem gdy o tym myślę, mam łzy w oczach ze szczęścia że w końcu się udało... Bo wystarczy bardzo chcieć, wierzyć i modlić się ...
 kasia: 06.02.2012, 20:38
 Też bardzo się cieszę że Wam się udało;)My z mężem staramy się od miesiąca
 paulina: 16.01.2012, 20:36
 ciesze sie razem z Twoim szczesciem. wierze w to calym sercem, jestem bardzo wierzaca osoba, pomimo iz moze nie praktykującą, ale codziennie modle sie do Boga o błogoslawiony dar. pragne miec dzidziusia, razem z mężem wierzymy ze kiedys nas to szczesie dotknie. ciesze sie ze twoje modlitwy zostały wysłuchane, to niesamowite. i szczerze gratuluje!
 ania: 30.03.2010, 19:51
 Ja też modlę się do Ojca o dar bycia mamą.Staramy się z mężem już 1,5 roku.Głęboko wierzę,że Ojciec Święty wysłucha me modlitwy.
 Inka: 17.03.2010, 19:56
 Radość dla Was za cudownego synka. Nam niestety ta radość chyba nie jest dana już tracę nadzieję że usłyszę słowo mama. Kilku lekarzy coraz to nowsze leki, które nic nie pomagają i modlitwa do Boga a On widocznie też o mnie zapomniał. Tracę już nadzieję że będziemy rodzicami mój mąż też. Chociaż teraz znów nowy lekarz i znów iskierka nadziei że może teraz lecz ta iskierka we mnie już gaśnie z kolejnym miesiącem przygasa...
 Iwona: 21.09.2009, 23:17
 Cudne wyznanie! Ja niestety nie mam dzidziusia a staram się już ok.7 lat. Bardzo mi przykro,że właśnie mnie to spotkało.Mam coraz mniej wiary,że zostanę mamą. Modliłam się bardzo gorliwie,ale Bóg niestety chyba mnie nie słucha i już nie wysłucha.Wiara słabnie.To nie jest tak,że jeśli Bóg nie chce mnie wysłuchać,to już nie wierzę w Niego,nie!Wiem,że powinnam się cieszyć tym co mam-wspaniałego męża i wszystko co potrzebne do normalnego życia ale chciałabym "być mamą" Mam tylko nadzieję,że moja silna wiara wróci.
 
(1)


Autor

Treść


Uwaga: Komentarze promujące Naprotechnologie nie będą zamieszczane


[ Powrót ]
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej