Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki

Ludzkie krzyże

     Pewnego dnia anioł zstąpił na ziemię i skierował się w stronę tych wszystkich ludzi, którzy użalali się na to, że krzyże, które dźwigają, są zbyt wielkie i zbyt ciężkie w stosunku do tych, które dźwigali ich znajomi. Nakazał więc im, aby złożyli swoje krzyże w dobrze strzeżonym miejscu. W ciągu jednego dnia wielki plac wypełnił się krzyżami wszelkich możliwych gatunków, wielkości i ciężarów.

     Po upływie pewnego czasu anioł znów powwrócił i pozwolił im, aby wybrali takie krzyże, jakie uznali za stosowne.

     Okazało się, że każdy wziął ten sam.

Pino Pellegrino



   


Kopciuszek i inne baśnie Kopciuszek i inne baśnie
Agnieszka Frączek
"Kopciuszek i inne baśnie" to wybór najpiękniejszych, opowiedzianych na nowo baśni Charles`a Perraluta, które na stałe zagoszczą w sercu i wyobraźni małego czytelnika.... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 ewa1981: 22.12.2014, 14:30
 Witam wszystkich chcialam sie rowniez podzielic moja opinia otoz czlowiek ktory nosi krzyz w codziennym zyciu, krzyz czyli cierpienie ale rowniez milosc bo dla mnie krzysz to takze milosc. Poprzez krzyz czlowiek odkrywa milosc. Jak moj przedmowca bylam przesladowana przez zle duchy jakis czas I to byla dla mnie ogromna proba wiary od tamtej pory zrozumialam ze tylko Bog moze mnie od tego uwolnic poniewaz jest ponad tym wszystkim. Poza tym uwazam ze nic sie nie dzieje bez przyczyny I ta historia z demonami nauczyla mnie jak wielki w swej milosci jest Bog ktory jest ponad wszystko njawet to co wydaje sie niedo pokonania. Ciezko jest zaufac Bogu I to wymaga to czasu I budowania tzw wiezi z Nim ale mozliwe jest to tylko wtedy gdy sie na Jego pomoc otworzymy.
 Milionek: 25.04.2013, 10:53
 To piękne opowiadanie choć nie pełne. Przez ciekawą treść przepisałam w całości właśnie z książki Księdza Malińskiego. Ale to tak na marginesie. Witam serdecznie :) Niestety nie jest łatwo stąpać po tej ziemi,tylko w Bogu nadzieja i przetrwanie.Inaczej mnie już by nie było.Trafne są też słowa piosenki Edyty Geppert "Ja się nie skarżę na swój los , o nic nie proszę - niż Dać Możesz..." Ale jak to człowiek miewam dołki,zawirowania i brak chęci do życia,kiedy mi tak bardzo zle... No cóż każdy ma do tego prawo. Wydawało mi się,że wypłakałam już wszystkie łzy,bo przeszłam nie jedno w swoim życiu,ale wiem że jest BÓG , który towarzyszy mi od dziecka i tak pozostanie. Kocham Cię Panie . :)
 kamila;5.11.2021,18;27: 05.11.2012, 18:26
 Ja naprzykład mam pracę domową o Aniołach i myślę,że to co tu pisze to najprawdziwsza prawda
 szczęśliwy: 02.01.2012, 17:01
 Od 40 lat cierpię na nerwicę natręctw. Przypadłość ta miała różne oblicza, zawsze na granicy wytrzymałości. Od pewnego czasu uderzyła w najczulszy mój punkt, wiarę i miłość do Boga. Wszak zło zawsze stara się uderzyć w to co najbardziej kochamy. Zaczęły mnie nachodzić bluźniercze myśli, których nie potrafiłem odpędzić, nawet podczas codziennych modlitw. Swego czasu, zapytałem księdza, co mam z tym zrobić? Odpowiedział mi, żebym nie zwracał na to uwagi, a samo odejdzie. Nie odeszło, ponieważ nie byłem w stanie nie reagować. Proszę mi wierzyć to jest koszmar. Zdawałem sobie sprawę, że to nie są moje myśli tylko złego, który chce mnie złamać i zepchnąć z drogi miłości do Boga. I pewnego dnia, niedawno, naszła mnie myśl, dar od Boga, że przecież zło nie jest w stanie zepchnąć mnie z obranej drogi mimo, że tak o to zabiega już od 40 lat! Zdałem sobie sprawę, że jestem po prostu silniejszy, że zły może jedynie... zadać mi ból. Dzisiaj, gdy nachodzą mnie takie natręctwa, powiadam sobie, poboli, poboli i odejdzie tak jak np. ból łydki czy pleców. Jest mi teraz o wiele lżej i dziękuję Bogu za Jego Łaskę. Modlę się też aby Bóg dodał mi sił abym był skałą dla zła, abym udźwignął swój krzyż, abym choć odrobinę mógł Jemu się przypodobać. Napisałem ten tekst, ponieważ wiem, że Bóg pomógł mi zrozumieć istotę mojego cierpienia i to co jest ważne. Pomyślałem, że podzielę się tym z Wami. Jest przecież wielu, których dręczy podobna lub wręcz taka sama przypadłość. Może to co napisałem da im ulgę? Bardzo tego pragnę.
 kjksj: 13.08.2011, 16:42
 czasami myslimy ze nasze cierpienie jest nie zasluzone i wciaz myslimy o tym aby nam bylo dobrze... ale zycie nie polega na samej radosci... musimy czasem doswiadczyc smutku zalu tesknoty... po to by mimo wszystko wierzyc...
 kasia: 17.11.2010, 21:10
 Dawno temu kupilam ksiazke w ktorej byly rozne krotkie opowiadania min. to o krzyzu .Moze ktos wie jaki tytul miala ta ksiazka. Ja swojo pozyczylam i jej nie mam.Chce ja kupic ,ale nie znam tytulu. Moze ktos pamieta tytul tej ksiazki?
 ewa: 30.12.2009, 10:28
 Ksiądz Maliński napisał piękną bajkę o krzyżach, pod której jestem urokiem. Nie wiem tylko czy mogę ją przepisać i do Was wysłać. W swoim życiu znalazłam cudowną receptę, która akurat spełnia się w moim przypadku; każdy nawet ten najmniejszy krzyż, od razu przyjmuję i dziękuję Bogu Najwyższemu, jako Temu który doskonale wie czego potrzebuję. Ten krzyż, czego wielokrotnie doświadczyłam chętnie przyjęty i ofiarowany - Pan w cudowny sposób zabiera. Mogłabym przytoczyć ze swojego życia wiele takich sytuacji. Pozdrawiam
 Eli: 10.05.2009, 22:56
 Nie oddam mojego krzyża, bo przyzwyczaiłam się do niego, zaakceptowałam go, stał się moją drugą połową. Słysząc o krzyżach innych ściskam mój krzyż i mówię dobrze, że mój jest inny i całuję Go z radością. Dzęki Ci Boże za mój krzyzyk w porównaniu z Twoim.
 chlopiec: 03.05.2009, 18:04
 zaginal krzyz. poszukuje krzyza, lekki, mily i przyjemny. skradziono mi go i nie oddano do osiemnastego roku zycia:)
 krzyzak: 03.05.2009, 18:00
 dzwigajac swoj krzyz nawracamy innych.
 Ania: 10.03.2009, 15:33
 Nie wiem czy godnie niose swoj krzyz, ale wiem jedno, Pan Bog nigdy mnie samej z nim nie zostawil. Jak walczylam o zycie mojej mamy i bylam z tym sama, on niosl mnie na swoich rekach i nieustannie przytulal do serca. nie bylo latwo, ale bez tej obecnosci namacalnej Boga nie dalabym rady. To doswiadczenie wiele mnie nauczylo, byc wdziecznym, bo po tych doswiadczeniach przychodzi radosc - radosc z niesienia krzyza, on ubogaca i daje nowe spojrzenie na zycie. Przewartosciowuje je na nowo:)))
 artur: 03.02.2009, 12:35
 nie wjem
 J.: 28.12.2008, 16:14
 Krzyż także jest błogosławieństwem...
 misza: 07.03.2008, 21:46
 kazdy ma swoj krzyz to wlasnie opowiadala mi ciocia kiedy miala sen .Byla laka a na lace ludzie dzwigajacy krzyzekazdy niosl swoj a ona niosla taki malutki.
 A.: 05.02.2008, 20:14
 To jak z Duszą - mimo, że jest zagubiona i poraniona nie zamieniłbym jej na żadną inną.
 JOLUNIA: 09.01.2008, 02:02
 JA JUZ NIE MAM DALEJ SILY I WIARY MNIEJ OD 5 LAT TO SAMO JEST MI ZLE
 lela: 05.01.2008, 13:49
 kocham swój KRZYZ on zbliża mnie do Pana. Są chwile, momenty gdzie nie mam już siły, czasami pojawiają się wątpliwości, pytania DLACZEGEGO MNIE TO DOTKNEŁO? Dziękuje Ci Panie za to że nie pozwalasz mi o sobie zapomnieć. CHWAŁA PANU
 kala: 26.12.2007, 16:06
 kazdy z nas musi czasem popłakac w zyciu przecie z za dobrze nie moze byc
 ania: 04.12.2007, 23:47
 Ja też mam swoje krzyże , i też nieraz brakuje sił żeby udżwignąć .Gdy już naprawdę upadam, to proszę Boga -Panie , pomóż mi ,abym nie upadła ,daj siły i pomóż mi , i staje się lepiej.Przecież zbawienie przyszło przez Krzyż , a więc cierpienie ma sens .Ktoś mi kiedyś powiedział , że kogo Pan Bóg kocha , temu krzyże daje i coś w tym jest .Przecież krzyż dostają ci ,co potrafią Go udżwignąć ,a więc my , silni wiarą i sercami pełnymi miłości.Kocham Chrystusa i wszystko czym mnie darzy przyjmuję .
 Helena: 03.12.2007, 18:57
 Zawsze kiedy Pan zsyła na mnie krzyż staram się nie zadawać sobie pytania dlaczego?. Natomiast aby znaleść sens każdego krzyża ofiarowuję Go w jakiejś intencji .Tego samego uczę mojego bardzo chorego synka. Odnajduję wtedy łatwiej cel cierpienia.
 
(1) [2]

Autor

Treść




Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej