Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Guzik

     Przed nami wciąż piękny czas Bożego Narodzenia i karnawałowych spotkań. Może warto powymyślać na te spotkania jakieś ciekawe historie i spróbować je zainscenizować? Ot, chociażby to opowiadanie o pewnym guziku...

* * *

     W blaszanym pudełku na nici mieszkał guzik z masy perłowej. Nie był duży. Miał za to cztery dziurki i bardzo ładny odcień. Mienił się kolorami tęczy sprawiając tym przyjemność igłom, nożyczkom, zatrzaskom no i oczywiście innym guzikom. Był z tego bardzo dumny, a niekiedy nawet niezbyt uprzejmy dla swoich współtowarzyszy. Nie mógł się bowiem pohamować, żeby czasem nie zrobić jakiejś uszczypliwej uwagi, któremuś z mieszkańców pudełka. Kiedyś na przykład powiedział szpulce nici, że jest zbyt gruba. Ta zaś tak się tym przejęła, że wyturlała się na dywan, poplątała nawiniętą na nią nić i krawcowa niestety musiała ją wyrzucić. Innym razem guzik zrobił haftce głośną uwagę na temat jej mizernego wyglądu. Biedna haftka tak się zawstydziła, że ukryła się na samym dnie pudełka i krawcowa nie mogąc jej znaleźć musiała kupić nową. Najbardziej dokuczliwy był jednak guzik dla tych, którzy pokornie i cicho wykonywali swoje obowiązki. - Takie jesteście nietowarzyskie - wyrzucał igłom, które zmęczone, po całym dniu pracy wracały do pudełka. - Ja tu tkwię całymi godzinami i się poleruję, a wy nie zachwycacie się nawet moim dzisiejszym wyglądem! No, zajmijcie się mną wreszcie!

     Dopiero kiedy nożyczki zabierały głos i zwracały guzikowi uwagę, ten na jakiś czas trochę się uspokajał. Nie trwało to jednak długo. Guzik po prostu musiał znów komuś zrobić przykrość. Szpilki płakały, bo zostały oskarżone o niekoleżeńskość (guzik był po prostu na nie zły, że nie zabierały go na poduszeczkę, w którą wpinała je krawcowa). Naparstek obrazi] się słysząc, że podlizuje się palcom, szydełko zesztywniało ze zdenerwowania, gdy guzik wypomniał mu przyjaźń z włóczką, a miarce krawieckiej zrobiło się smutno, gdy z powodu 150 cyferek, które miała po dwóch stronach, padło na nią podejrzenie o nieuczciwość. Powoli wszyscy zaczęli unikać guzika. Starali się być wobec niego uprzejmi, ale nikt nie szukał jego towarzystwa. Cóż bowiem można zrobić innego jeśli ktoś ciągle jest dla innych przykry?

     Z początku guzik udawał, że jest z tego powodu bardzo zadowolony. - Przecież nie będę narzucał się tym, którzy w ogóle mnie nie rozumieją - zwierzył się kiedyś starej agrafce.

     - Jestem tu jak obcy. Tak... zupełnie nie pasuję do tego towarzystwa. Moje miejsce jest w szkatułce z biżuterią, a nie w pudełku z głupimi przyborami do szycia.

     - Niedobrze, niedobrze - mruknęła agrafka.

     - Co mówisz?

     - Mówię, że niedobrze z tobą.

     - Phi - guzik prychnął dziurkami i wyskoczył z pudełka. Postanowił potoczyć się do rzeźbione) szkatułki . Jednak im bardzie) się do niej zbliżał, tym mniejszą miał pewność, że to dobry pomysł. Wreszcie dotarł do celu i nieśmiało zapukał w ozdobną ściankę. Wieko uchyliło się powoli i czyjś nieprzyjemny głos zawołał - Czego tu? ,P>      - Jjje... przyyy... nnnooo...- zaczął jąkać się guzik.

     - Kto tak zabawnie piszczy? - z wnętrza szkatułki dobiegł inny, mniej niegrzeczny, lecz równie mało przyjemny głos.

     - Sama zobacz, jak jesteś ciekawa, ja idę spać. Całą noc zdobiłem generalską pierś i jestem wykończony.

     - Idź, idź i daj mi wreszcie wyjrzeć.

     W tym momencie coś błysnęło i z pudełka wysunęła się brylantowa kolia. Jej blask oślepił guzik, który poczuł się strasznie malutki i w ogóle nie na swoim miejscu.

     - Czego tu szukasz mały?

     Guzikowi zupełnie odebrało mowę i tylko wybałuszał swoje dziurki na błyszcząca biżuterię.

     Kolia zaśmiała się, zabrzęczała diamentami i zatrzasnęła wieko szkatułki tuż przed nosem niepozornego gościa.

     Biedny guzik, zupełnie nie wiedział, co ma teraz ze sobą zrobić. Zobaczył, że nie ma tu czego szukać, a do pudełka wstydził się wrócić. Potoczył się do kątka i przycupnął pod kaloryferem. - Będę ty mieszkał w samotności, bo narobiłem tyle przykrości współmieszkańcom pudełka, że na nic innego nie zasługuję - szepnął do siebie i wtulił się w pajęczynę, która zasnuwała szparę w podłodze. Wyciągnął go stamtąd dopiero odkurzacz. - Ooo! - ucieszyła się pani krawcowa - Gdzieś ty się podziewał? Długo cię szukałam.

     Zanim guzik zorientował się o co chodzi, już zwinne ręce porwały go, srebrna igiełka niczym strzała przefrunęła raz, drugi i trzeci przez jego dziurki, a podążająca za nią biała nitka coraz mocniej przytrzymywała guzik na wizytowej bluzce. Szast-prast i oto niczego nie spodziewający się perłowy krążek, zdobił zapięcie przy kołnierzyku.

     - Co o tym myślisz? - spytała stara agrafka, która nie wiadomo skąd pojawiła się w pobliżu.

     - Nie zasłużyłem na takie wyróżnienie...

     - Też tak myślę, tym bardzie), że byłeś niemiły dla mieszkańców pudełka.

     - Właśnie, żal mi, że nie zdążyłem ich przeprosić. Czy mogłabyś to uczynić w moim imieniu?

     - Z miłą chęcią. Powiem ci w takim razie jeszcze coś: pamiętaj, że każdy ma do spełnienia swoje zadanie. Czasem długo nie wiadomo jakie, ale trzeba ciągle szukać. I nie wolno nikomu zazdrościć, gdy szybciej od ciebie odnajdzie swój cel.

     Porozmawiajmy...

     1. Dlaczego guzik był nieprzyjemny dla przyborów krawieckich?
     2. Po co opuścił pudełko?
     3. Dlaczego guzik nie wrócił do pudełka?
     4. Co to jest powołanie?
     5. Kiedy możne je odkryć?

EP


Lew świętego Hieronima i inne opowiadania Lew świętego Hieronima i inne opowiadania
Justyna Kiliańczyk-Zięba
W jaki sposób święty Hieronim oswoił dzikiego lwa? Jak pies uratował świętego Rocha przed śmiercią? Jakimi słowami święty Franciszek rozmawiał z wilkiem?... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 Yumi: 01.07.2015, 22:24
 Bardzo fajne :)
 
(1)

Autor

Treść




Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej