Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki

Gromada Cyganów

    Gromada Cyganów zatrzymała się kiedyś przy studni pewnej wiejskiej zagrody. Obserwował ich z zaciekawieniem pięcioletni chłopiec, który wyszedł z domu na podwórze. Jego wzrok przyciągał szczególnie jeden Cygan, rosły mężczyzna, który właśnie wyciągnął ze studni wiadro wody i stał z szeroko rozstawionymi nogami, pijąc łapczywie.

     Strumyczek wody spływał po jego gęstej, krótkiej, ogniście rudej brodzie, a silne ręce unosiły ciężkie, drewniane wiadro, tak jakby to była mała filiżanka.

     Skończywszy pić, wyjął kolorową chustkę i otarł sobie twarz. Potem pochylił się i zajrzał w głąb studni. Zaciekawiony chłopiec podszedł do niego i wspiął się na palce, starając się dostrzec to, na co patrzył Cygan.

     Olbrzym dostrzegł chłopca i z uśmiechem podniósł go do góry.

     - Czy wiesz, kto tam jest? - zapytał. Dziecko potrząsnęło przecząco głową.

     - Tam jest Bóg - powiedział Cygan. - Popatrz! - dodał i przytrzymał chłopca nad studnią.

     W dole, w wodzie lśniącej jak lustro, dziecko zobaczyło swoje odbicie.

     - Ależ to jestem ja!

     - Właśnie! zawołał Cygan, delikatnie stawiając chłopca na ziemi. - Teraz wiesz, gdzie jest Bóg.

     Nie potrafię konstruować nowych wspaniałych rzeczy, takich jak na przykład samoloty, poruszające się na srebrnych skrzydłach. Lecz dzisiaj, o brzasku, pomyślałem sobie o czymś cudownym i moje zniszczone ubranie stało się nagle piękne, błyszczące w blasku światła, spływającego z nieba.

     Myśl była taka: że w mojej dłoni jest ukryty tajemny plan, a moja ręka jest wielka, ogromna, na miarę tego planu. Czułem też, że Bóg, obecny jest we mnie i zna moją tajemnicę, a ja znam zamiar, który On chce zrealizować dla świata za pośrednictwem mojej dłoni.



Bruno Ferrero


   


Sir Galimatias łapie wiatr w żagle Sir Galimatias łapie wiatr w żagle
Martyn Beardsley
Długobrody, znienawidzony i złośliwy pirat wraz ze swoją pomyloną załogą grasuje na wodach kanału La Manche. Na szczęście Sir Galimatias postanawia uratować marynarzy przed rozbójnikami. Pojawia się jednak problem: Galimatias nigdy dotąd nie płynął statkiem, a piraci nie mają wysokiego mniemania o szczurach lądowych... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 MICHAŁ: 09.01.2016, 21:33
 Bóg jest w nas
 
(1)

Autor

Treść




Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej