Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Most

     Pewien człowiek pracował jak operator zwodzonego mostu. Kiedy podnosił most, przepływały pod nim barki, opuszczając go przepuszczał mknące po szynach pociągi. Pewnego dnia wziął ze sobą do pracy swego kilkuletniego jedynego synka. Gdy wykonywał swoje rutynowe czynności, jego syn bawił się na zewnątrz dyżurki. Wtem rozległ się dźwięk telefonu, który jak zwykle był zapowiedzią informacji o nadjeżdżającym pociągu. Szybko włączył urządzenie opuszczające most i właśnie wtedy usłyszał przeraźliwy krzyk swego syna. Gdy wyjrzał na zewnątrz, zobaczył, że jego noga uwięziona została w trybach maszyny, które powoli miażdżyły ją i wciągały do środka. W tej chwili usłyszał także sygnał nadjeżdżającego z oddali pociągu. W tak dramatycznej sytuacji miał jedynie dwie możliwości - opuścić lub podnieść most wybawiając syna od śmierci, ale skazując na nią setki pasażerów nadjeżdżającego pociągu.

     Ojciec wybrał śmierć syna...

     Kiedy pociąg przejeżdżał po moście, niektórzy ludzie uśmiechnięci machali mu rękoma na powitanie. On tymczasem stał zalany łzami, a jego serce przeszywał ogromny ból z powodu męki, w jakiej zginął jego jedyny, ukochany syn.

     Kilka dni temu bezczynnie przechadzałem się po pewnym korytarzu. Czekałem na przyjaciół, którzy w każdej chwili kończyć mieli próbę swego zespołu. Z nudów przez zupełny przypadek podniosłem niewielką, gęsto zapisaną kartkę, która leżała na jakimś stole. Zacząłem czytać. Początkowo bezmyślnie, całkowicie odruchowo. Jednak już po kilku zdaniach zapomniałem o ludziach, na których czekałem. Po plecach przeszedł mi zimny dreszcz. Przebiegałem oczyma tekst, który rozpoczął ten felieton...

     Kiedy skończyłem, zupełnie bezwiednie wsunąłem tę karteczkę do kieszeni spodni. Sądzę, że Was również bardzo to poruszyło. Zamyślony siedziałem na zimnych schodach w ciemnym korytarzu. I właśnie wtedy jak jeszcze nigdy dotąd znienacka dotarło do mnie, że przed dwoma tysiącami lat ktoś cierpiał w ten sam sposób. Ktoś utracił ukochanego syna, by także ratować ginących ludzi. Jego dziecko nie zginęło w trybach maszyny umożliwiającej unoszenie zwodzonego mostu. Umierało znacznie dłużej. Przybite kilkunastocentymetrowymi gwoździami do drewnianego krzyża.

     Tamtego wieczora chyba pierwszy raz w życiu zupełnie świadomie zdałem sobie sprawę z cierpienia, jakie stało się przed wiekami udziałem Boga. Poświęcił swego syna, byśmy mogli żyć. Nigdy nie zrozumiem, dlaczego ta śmierć była konieczna, dlaczego nie można było rozwiązać tego inną drogą. Widocznie nie można było... Pan Jezus, kiedy chodził jeszcze po ziemi, wypowiedział takie słowa:

     "Większej miłości nikt nie ma, nad tę, jak gdy kto życie swoje oddaje za przyjaciół swoich"

     I tak, jak powiedział, to uczynił. Zmarł przybity do krzyża za nasze winy. Także Twoje... Jego śmierć jest najlepszym dowodem na to, iż jest ktoś, kto Cię akceptuje i kocha.

     Jeśli dotąd nie miałeś okazji, przyjmij go jako swego Pana i Zbawiciela. To nie jest trudne. Wystarczy mały krok. Naprawdę niewielki. Właśnie w tej chwili masz okazję podjąć najważniejszą decyzję swego życia. Nie bądź już więcej obojętny na tę miłość.

Autor nieznany


   


Moje ulubione wiersze Moje ulubione wiersze
Jan Brzechwa
Książka, wraz z którą odbędziecie prawdziwą podróż w świat wierszy i wyobraźni jednego z najwybitniejszych polskich poetów dla dzieci, Jana Brzechwy.... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 kott: 26.07.2015, 22:17
 typowy mężczyzna....
 Andrzej: 20.11.2014, 22:51
 Najlepsza jest ta reklama z tym zombi przy tym artykule ...
 natka: 24.03.2012, 09:11
 Pokazali nam ten film w szkole ostatnio. Wszyscy uronili choć jedną łzę, bez wyjątku.. Piękna, wzruszająca historia..
 :,(: 09.03.2012, 19:52
 Piękna, wzruszająca historia. Widziałem kilka razy film na youtube i zawsze mnie porusza..
 ...: 16.12.2011, 12:15
 życie najbliższych przekłada się nad życie obcych
 ina: 03.06.2011, 13:19
 do emperatriz: chyba, że tzw.ogół byłby dla Ciebie tak ważny jak najbliższy, któremu później też mogłabyś pomóc. my jesteśmy bardzo ważni dla Naszego Boga Milości Wszechmogącego , który Syna Umiłowanego oddał na jakiśczas na ziemię w celu dania ludziom siły, aby każdy kto w Niego wierzy miał Siłę Miłości dla zbawienia.Wszechmogący i Jezus Zmartwychwstały są już Jednością i czekają na wszystkich ludzi , dając Ducha Świętego czyli siebie, aby" Bóg był wszystkim we wszystkich" dlatego nie dziwię się Tobie emperatriz. Tylko Bóg jest Wszechmogący.Któż jak Bóg.
 Alinka: 19.02.2010, 20:14
 Widziałam film pt:Most -poruszający...Dziękuję Bogu,że biblijne Boże mądrości są nam tak jasno ukazywane , przez co możemy zbliżać się do Boga...
 Emperatriz: 09.10.2009, 17:22
 Nie poświęciłabym bliskiej osoby dla ogółu! emperatriz@autograf.pl
 Ania: 13.01.2009, 16:08
 Wiesz co wydaje mi się że tak nie przypadkowo znalazłeś tą kartkę. Zastanawiałeś się kiedyś na tym dlaczego to właśnie ty ja podniosłeś i przeczytałeś ????
 krzysiek: 08.07.2007, 14:57
 no fajne opowidanie, ale nie chcialbym tego przejsc co ten ojciec.
 kaganek: 10.05.2007, 09:58
 Boże, chroń mnie od takich ciężkich prób. Jezeli Twoja wola będzie jednak inna, pomóż mi podjąć właściwą decyzję.
 
(1)

Autor

Treść




Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej