Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Linoskoczek

     Żył sobie kiedyś sławny linoskoczek. Wszyscy podziwiali jego niezwykłe umiejętności i nikomu nie udało się zobaczyć go w sytuacji, aby stracił równowagę czy upadł.

     Jednak pewnego dnia cyrk, w którym pracował akrobata, przeżywał poważne kłopoty finansowe.

     Dyrektor zaproponował mu, aby podwyższył swoją linę i zwiększył stopień niebezpieczeństwa w swoim numerze, który miał wykonać. Wszystko po to, aby bardziej przyciągnąć publiczność.

     Pracownicy cyrku pokładali w nim wielką nadzieję oraz wierzyli, że uda mu się znów osiągnąć wielki sukces.

     Linoskoczek zapytał swoich kolegów: «Jesteście pewni, że mi się uda?».

     Ci odpowiedzieli: «Mamy do ciebie wielkie zaufanie i jesteśmy pewni, że i tym razem ci się uda».

     Ryzykowny występ linoskoczka stał się rzeczywiście wielkim osiągnięciem. Każdego dnia ludzie kupowali bilety w cyrkowej kasie, by móc wziąć udział w tym niezwykłym widowisku zręczności i odwagi.

     W rok później dyrektor postanowił odnieść jeszcze większe powodzenie i zażyczył sobie, aby linoskoczek wykazał się większymi umiejętnościami, a także przyciągnął liczną publiczność. Zaproponował, aby nad rzeką przepływającą przez wielki wodospad, przeciągnąć z jednej strony na drugą metalową linę, zaprosić telewizję i wszystkich zamieszkujących w okolicy ludzi na widowisko, jakiego nie było w przeszłości. Pracownicy cyrku znów pokładali w linoskoczku duże nadzieje. Linoskoczek im uległ i postanowił zmierzyć się z nowym zadaniem.

     Chwilę przed rozpoczęciem swojej niebezpiecznej przeprawy, jeszcze raz zapytał swoich przyjaciół czy rzeczywiście w niego wierzą i mają do niego zaufanie.

     «Tak!», krzyczeli wszyscy bez żadnego wyjątku.

     Akrobata zwycięsko pokonał trudności, wywołując u publiczności wielki entuzjazm.

     Po zakończeniu numeru, w pewnym momencie, cyrkowiec podniósł dłoń dając wszystkim do zrozumienia, że pragnie coś powiedzieć.

     «Zaufanie, które we mnie pokładacie, jest nieograniczone», powiedział.

     «Ma się rozumieć», odpowiedział, w imieniu zebranych widzów, jakiś człowiek.

     «Pragnę więc wam zaproponować coś jeszcze bardziej niezwykłego, niż to co robiłem poprzednio!».

     «Wspaniale. Powiedz nam, co to ma być. Nasze zaufanie do ciebie nie ma granic: zgadzamy się na wszystko, co tylko zaproponujesz!».

     «Pragnę przejść po tej metalowej linie tam i z powrotem prowadząc przed sobą taczkę. A ponieważ zaufanie, które we mnie pokładacie nie ma granic, chcę posadzić na niej kogoś z was. Tej przeprawy dokonamy we dwóch».

     Tymczasem nikt nie zgłosił się na tę przeprawę.

* * *

     Gdy wszedł do łodzi, poszli za Nim Jego uczniowie. Nagle zerwała się gwałtowna burza na jeziorze, tak, że fale zalewały łódź; On zaś spał. Wtedy przystąpili do Niego Jego uczniowie i obudzili Go, mówiąc: «Panie, ratuj, giniemy!».

     A On im rzeki: «Czemu bojaźliwi jesteście, ludzie malej wiary!»
(Mt 8,23-26).

Bruno Ferrero


   


Sir Galimatias łapie wiatr w żagle Sir Galimatias łapie wiatr w żagle
Martyn Beardsley
Długobrody, znienawidzony i złośliwy pirat wraz ze swoją pomyloną załogą grasuje na wodach kanału La Manche. Na szczęście Sir Galimatias postanawia uratować marynarzy przed rozbójnikami. Pojawia się jednak problem: Galimatias nigdy dotąd nie płynął statkiem, a piraci nie mają wysokiego mniemania o szczurach lądowych... » zobacz więcej

Wasze komentarze:

Brak komentarzy


Autor

Treść




Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej