Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Ja

     Jestem już.

     Najpierw nie było nic, tzn. nie było mnie; a potem nagle, bez ostrzeżenia, bez mojego udziału, jestem...

     Ja już dawno jestem. Najpierw byłem w miejscu takim... no, takim dziwnym, ciemnym, ale miłym. Byłem w mamie. Słyszałem bicie jej serca, ono mnie usypiało i biło ciągle... Bum, bum... bum, bum... Cały czas rosłem, a potem, nagle usłyszałem inne bum, bum... To biło moje serce! Tak się zdziwiłem, że prawie zacząłem płakać.

     Pamiętam, że na samym początku czułem dziwny niepokój. Mama była ciągle zdenerwowana, płakała a wszyscy na nią krzyczeli. I czułem się tak, jakby to wszystko było przeze mnie. Było mi strasznie smutno, przecież nie zrobiłem nic złego, ja... ja po prostu byłem... Czy to źle?

     Aż w końcu przestali krzyczeć i mama coraz częściej mówiła do mnie. Lubię jej głos, jest taki miły. I głaskała swój brzuch, choć na początku nie czułem tego, ale potem... to bardzo przyjemne. W pewnym momencie poznałem też głos taty. Też go lubię, ale głos mamy jest milszy. On też chciał mnie głaskać. A najbardziej cieszył się, gdy kopałem. Dlaczego? Przecież to żadna sztuka. Ale dorośli są dziwni. A ja bardzo lubiłem rozprostować nóżki, albo zrobić koziołka. To takie fajne, przechylam się i już; bardzo mnie to cieszyło. Trochę przeszkadzał taki sznurek, ale jakoś się dało z tym żyć. Lubiłem ssać paluszka i ruszać rączkami. Ogólnie to tam w mamie było wspaniale, miło i tak... bezpiecznie.

     Ale nagle, nie wiem, dlaczego, coś zaczęło się zmieniać i właściwie wcale mnie to nie cieszyło, mógłbym tam zostać na zawsze. Ale musiałem wyjść. To było straszne! Wszystko pchało mnie w dół, bo już jakiś czas wcześniej leżałem inaczej niż zwykle; głową w dół. Czy to może do góry a wcześniej w dół? Sam nie wiem. Tego chyba nawet dorośli nie wiedzą, a są tacy mądrzy.

     To wszystko było przerażające, więc kiedy pojawiłem się na świecie, zacząłem płakać. Było mi źle. Zimno. Strasznie. Jasno. Okropnie!

     A wszyscy się cieszyli. Z czego się tu cieszyć? Przecież ja umieram.

     A teraz to tylko ciągle śpię. Ale jak śpię to też dzieją się dziwne rzeczy. Chcę zapytać mamy, co to, ale ona w ogóle nie rozumie, co ja do niej mówię. Dlaczego? Może mówi w innym języku? A jeśli nie dam rady się go nauczyć? Nigdy nie porozmawiam z mamą?!

     A wcześniej to zawsze był ze mną taki Ktoś, kto nie wiem. I ciągle stał obok i miał takie wielkie, jasne coś z tyłu. Też muszę zapytać mamę, co to? Ale był ze mną i też czułem się bezpiecznie. Aż wczoraj byliśmy w takim dużym budynku i pan w białej sukience oblał mnie wodą. Chciałem mu powiedzieć, że nie chcę, bo ubrali mnie tak ładnie; ale on oczywiście mnie nie zrozumiał. Więc zacząłem płakać. A potem zauważyłem, że nie ma przy mnie tego pana w lśniącej szacie i tym czymś na plecach i znowu płakałem. Było mi przykro i nikomu nie mogłem powiedzieć. Tylko, dlaczego już go nie widzę? Czuję, że jest, bo czasem dmuchnie na mnie wiatrem albo pocałuje. Ale kto to jest? Chciałbym to wiedzieć.

     Ale teraz muszę już... muszę... spać...


Anonim


Czekam na bajkę. Wiersze, bajeczki i opowiadania dla dzieci Czekam na bajkę. Wiersze, bajeczki i opowiadania dla dzieci
Elżbieta Śnieżkowska-Bielak
Książka jest zbiorem wierszy, bajek i opowiadań dla dzieci. Ma walory poznawcze i wychowawcze. Uczy np. zapamiętywania nazw dni tygodnia, miesięcy, a także prawidłowego zachowania się w różnych środowiskach (w lesie, w szkole, w domu). Uczy wrażliwości na drugiego człowieka, na czyjś smutek lub trudną sytuację... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 marysia: 04.01.2015, 21:13
 Wzruszające i śliczne.
 marysia: 03.01.2015, 13:03
 Wzruszające...
 Michał: 23.07.2013, 19:04
 Życzę wam i sobie, aby w naszych relacjach było tyle ciepełka :)
 edyta: 13.09.2010, 18:50
 Piekne :-))
 Sonia: 27.05.2010, 21:29
 Przecudne... Głębokie...
 OLa: 04.10.2009, 18:27
 coś niesamowitego.! ;)
 Madzia: 08.07.2009, 21:38
 Śliczne opowiadanie:)
 Asia: 31.12.2008, 00:28
 To jest przesympatyczne :):):) Instynkt macierzyński mi się odzywa od pewnego czasu :) Hurra :) Tylko jeszcze czekam na tatusia moich dzieci :) Ale poczekam sobie jeszcze trochę... W końcu się kiedyś spotkamy
 bogna : 13.09.2008, 19:33
 dobre szczere i takie prawdziwe
 Marcin: 09.05.2008, 20:39
 piękne... najbezpieczniejsze miejsce... pod sercem matki... przynajmniej takie powinno być...
 
(1)

Autor

Treść




 [ Powrót ]Następny
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej