Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Kimkolwiek jesteś, kocham Cię!

     Po cichej uliczce wielkiego miasta szedł sobie drobny staruszek, Powłócząc nogami w jesienne popołudnie. Zeschłe liście przypominały mu każde przeszłe lato. Przed sobą miał długą, samotną noc w oczekiwaniu na kolejny czerwiec.

     Aż nagle w stercie liści w pobliżu sierocińca, mała kartka papieru zwabiła jego wzrok. Zatrzymał się więc i podniósł ją trzęsącymi się dłońmi. Czytając dziecinne literki, starzec wybuchnął płaczem, bo słowa paliły wnętrze niczym piętno.

     "Kimkolwiek jest ten, kto to znalazł, niech wie, że go kocham. Kimkolwiek jest ten, kto to znalazł, niech wie, że go potrzebuję. Nie mam nawet z kim zamienić słowa, więc ten, kto to znajdzie, niech wie, że go kocham!"

     Oczy staruszka spoczęły na budynku sierocińca i dostrzegły małą dziewczynkę Z nosem smętnie przyklejonym do szyby. I wiedział już, że wreszcie znalazł przyjaciółkę, Więc pomachał do niej i posłał jej jasny uśmiech. Oboje wiedzieli też, że spędzą zimę razem, naśmiewając się z deszczu.

     Naprawdę spędzili zimę, śmiejąc się z niepogody, Rozmawiając przez płot i obsypując się drobnymi podarkami, które dla siebie zrobili. Staruszek rzeźbił dla niej przepiękne zabawki, dziewczynka zaś rysowała mu obrazki, na których piękne panie spacerowały w słońcu i zieleni drzew, i oboje dużo się śmiali.

     Lecz dnia pierwszego czerwca dziewczynka podbiegła do płotu, by pokazać starcowi swój nowy rysunek, a jego tam nie było. Przeczuwała jakoś, że on już nie wróci, Pobiegła więc do pokoju, wzięła kredki i papier i napisała...

"Kimkolwiek jest ten, kto to znalazł, niech wie, że go kocham.
Kimkolwiek jest ten, kto to znalazł, niech wie, że go potrzebuję.
Nie mam nawet z kim zamienić słowa, więc ten, kto to znajdzie, niech wie, że go kocham!"


     Autor nieznany


Stefek Burczymucha Stefek Burczymucha
Maria Konopnicka
"O większego trudno zucha, Jak był Stefek Burczymucha". Tak zaczyna się jeden z najwspanialszych wierszy dla dzieci. Powinien stać się częścią każdej dziecięcej biblioteczki. To kanon literatury.... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 Martin: 12.08.2015, 13:54
 Nawiasem mówiąc, obejrzawszy te prezentacje na Adonai, chciałbym zapytać czy to Wy Adonai potrzebujecie pomocy czy prezentacje mam traktować jako pomoc dla odbiorcy, ponieważ z treści tych prezentacji nie wygląda aby z wami działo się dobrze ?(mowa o Adonai) Prezentacje które otrzymałem tylko mnie zasmuciły a nie udzieliły pomocy, są w nich wypadki samochodowe, budynki się walą, do jabłka strzelają, jak to oglądać.
 mikołaj mikołajek: 29.05.2015, 09:25
 śnie o śmierci
 n: 30.03.2015, 15:52
 To bardzo wzruszjące opowiadanie. :(
 Stalowiec1951: 07.11.2012, 13:14
 duchy xD
 Henryk: 06.10.2012, 20:42
 Człowiek przebywając z drugim człowiekiem nie może się nim nacieszyć. Wyraźnie to widać w relacji właśnie Dziadek-wnuczka. Różnica wieku sprawia, że dziecko łątwo bierze sobie za wzór do naśladowania takiego dziadka tymbardziej gdy jest on krewnym z rodziny. Dziecko wówczas bez skrępowania chodzi po domu, po deskach podłogowych, które skrzypią. Dziewczynka zadaje pytania, dwoiaduje się ważnych wiadomości o rzeczywistości. Przyjmuje postwę dzielnej słuchaczki a jej życie staje się wówczas o wiele ciekawsze. Dziadek z kolei starannie chce przekazać wiadomości jakie posiada z racji sędziwego wieku i doświadczenia. I jeśli jest naprawdę bardzo stary to mówi rzeczy naprawdę najbardziej ważne, mówi o zasadach których warto przestrzegać koniecznie. Dziecko zapamiętuje te wiadomości, te zasady dzięki czemu jego młodociane życie stanie się naprawdę ogromnie lżejsze niżeli wówczas gdyby tego dziadka w ogóle przy niej nie było. Po bezstroskich latach spędzonych z nim i po jego smierci już w pare dni odczuwa dziecię bardzo wyraźnie, że straciła bardzo dużo i, że tego nie da isę już zmienić a zasady jakie od niego otrzymała są kamieniem węgielnym, którego atom nie ruszy. I wiadomosciami pozyskanymi od dziadka nikt z jej rówieśników ani nawet rodziców nie jest w stanie dyskutować lub podażyć ich ani trochę. Dużo starszych ludzi zwłaszcza mężczyzn chciało by nawiązać taką delikatną relację po to właśnie, aby podzielić sie wnioskami swego życia. Takie treści mogą zmienić życie osoby małej na zawsze i uczynić je jeszcze lepszym, bezpieczniejszym, zachowując od nieszczęść i nie powodzeń. Jednak Dzieci z sierocińca nie mogą przynależeć i mieszkać jedynie z dziadkiem, ponieważ potrzebują przede wszystkim rodziców. To dziecko pokochało tego dziadka bo dużo ją nauczył przy rzeźbieniu. Miał duże doświatczenie życiowe i przekazał je młodej dziewczynce z domu dziecka nim jeszcze pozna swoich przyszłych rodziców. Umie już poznawać przedmioty, posługiwać się narzędziami o tej profesji i chce od dziadka wiedzieć więcej. Myślę, że można w łatwy sposób odmienić komuś życie polecając dobrą książkę.
 witek: 17.05.2012, 04:39
 łza w oku toczy-piękne opowiadanie o prawdziwej miłości-gratuluję autorowi
 J.M. : 11.10.2010, 11:56
 Bardzo trudno żyć samemu. Mam rodzinę,mam dzieci,a jednak czuję się często samotna.Nie mam rodziców( zmarli),rodzeństwa( byłam jedynaczką) nie mam komu się pożalić jak jest mi źle.W chwilach radości,dobrej pozycji materialnej mam dużo znajomych i tych którzy zwą się przyjaciółmi.Moja wspaniała rodzina jest zawsze przy mnie kiedy się uśmiecham,kiedy mam w oczach łzy jest troszkę gorzej.Wszystkich którzy przeczytają moją życiową refleksję proszę o modlitwę.BÓg zapłać!!!
 Joanna : 10.07.2010, 12:02
 Bardzo piekne opowiadanie ,szkoda ze tak sie skonczylo .
 ks.Marcin: 07.03.2010, 09:44
 Piękne opowiadanie o miłośći.... muwi nam jak mamy się kochać i miłować .......szczęść boże...............
 Wierząca: 22.12.2009, 15:03
 Piękna opowieść... Ale tej dziewuszce nie było żal?
 Majka: 15.11.2008, 21:18
 Hm... Piękne opowiadanie... Szkoda tylko, że krótkie...
 M.: 13.11.2007, 09:43
 Słowa tej dziewczynki są naprawdę przepiekne... mam nadzieje ze nie zapomne o nich... tak niewiele trzeba aby ofiarowac komus swoja przyjazn, kochac kogos jak przyjaciela... tak niewiele..
 Amelia: 24.10.2007, 19:44
 To opowiadanie jest bardzo ładne lecz smutne. Po mimo wszystko gratuluję autorowi
 agnieszka: 18.09.2007, 22:49
 TO piękna opowieść o potrzebie człowieka ....,przyjaźni miłości .....,pragnienie kochania zaskakuje swoją otwartością na przyjęcie osoby ...,kimkolwiek ona jest ,dla prawdziwej miłości ,przyjazni nie ma barier ,wciąż oczekuje ,aby kogoś kochać....,ubogacić ,obdarować soba ,największym skarbem, który mamy to WŁAŚNIE MY ,otwarci na przyjęcie i obdarowanie MIŁOŚCI...kto to czyta niech wie ,ze nie jest na świecie sam ,ze są osoby które Kochają i pragną obdaroawć CIĘ MIŁOŚCIĄ.Amen
 
(1)

Autor

Treść




 [ Powrót ]Następny
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej