Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Nadzieja

     Król, niebawem po zaręczynach, musiał wyruszyć w daleką podróż. Mija dni, miesiące i lata, nie było o nim żadnej wieści. Narzeczona króla, pogrążona w smutku, czekała nie tracąc nadziei na jego powrót.

     Niektóre z jej przyjaciółek, z udawanym współczuciem i złośliwą wesołością, mówiły:

     - Zdaje się, biedaczko, że twój ukochany zupełnie o tobie zapomniał i nigdy nie wróci.

     Te słowa zasmucały ją bardzo i łamały jej serce. Kiedy została sama, pogrążyła się w smutku i gorzko zapłakała. Wtedy to wpadł jej w ręce ostatni list króla, w którym przysięgał, że pozostanie jej zawsze oddany i wierny. Czytając list po raz kolejny, uspokoiła swoje serce, przygnębienie ją opuściło i czekała dalej cierpliwie na powrót narzeczonego.

     Po wielu latach król powrócił wreszcie w rodzinne strony. Zdumiony, zapytał swoją przyszłą żonę: - Jak to możliwe, że pozostałaś mi wierna tak długo?

     - Mój panie - odrzekła - miałam twój list i wierzyłam ci.

P.J. Wharton


Sir Galimatias łapie wiatr w żagle Sir Galimatias łapie wiatr w żagle
Martyn Beardsley
Długobrody, znienawidzony i złośliwy pirat wraz ze swoją pomyloną załogą grasuje na wodach kanału La Manche. Na szczęście Sir Galimatias postanawia uratować marynarzy przed rozbójnikami. Pojawia się jednak problem: Galimatias nigdy dotąd nie płynął statkiem, a piraci nie mają wysokiego mniemania o szczurach lądowych... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 jaga: 07.10.2009, 13:04
 wiara czyni cuda a nadzieja sprawia że nanie czekamy tak długo
 zakochana.: 12.05.2009, 20:24
 cudowne.. ;C
 
(1)

Autor

Treść




Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej