Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Egzamin

     Ażeby zostać czeladnikiem, trzeba zdać egzamin praktyczny przed mistrzami danego rzemiosła. Jest on bardzo trudny i zarazem uroczysty, dlatego odbywa się w ratuszu.

     Zbigniew właśnie zdał taki egzamin i już jako czeladnik ślusarski schodził rozradowany po schodach. Na jednym ze stopni siedziała jakaś dziewczyna i głośno płakała.

     - Co się stało? - Zbigniew przykucnął przy niej.

     - Nie ma Klaudii... za chwilę wchodzę… - wydukała wśród łkań.

     Zadał jej jeszcze kilka pytań i dowiedział się, że miała ona zdawać egzamin na czeladniczkę fryzjerską. Do tego potrzebna była owa Klaudia, a właściwie jej włosy, by je ufryzować według żądań egzaminatorów. Lecz ta nie przyszła.

     - A może moje włosy by się nadały? - zapytał Zbigniew.

     Dziewczyna spojrzała na niego. Miał długie włosy, zaczesane w kitę, opadającą na plecy. Od razu przestała płakać. Takich włosów potrzebowała.

     - Mam na imię Zbyszek - przedstawił się, nim weszli do sali, gdzie odbywał się egzamin.

     - A ja Teresa.

     W sali stał długi stół, za którym siedziała komisja egzaminacyjna. Przed nim zaś fotel fryzjerski i stolik z przyborami.

     - Może na początek kandydatka ostrzyże temu panu włosy do ramion. Zrobi przedziałek z lewej strony i grzywkę idącą w prawo - polecił przewodniczący komisji.

     Teresa przystąpiła do pracy. Zadanie nie było łatwe, ale ona uporała się z nim szybko.

     - A teraz zobaczymy, jak radzi sobie z lokami - powiedziała jedna z egzaminatorek.

     Dziewczyna zmoczyła włosy Zbyszka, nawinęła na wałki i wysuszyła. Potem ostrożnie zdjęła wałki. Całość zaś utrwaliła lakierem.

     - Dobrze, dobrze - rzekł przewodniczący. - Czy ktoś z koleżeństwa ma jeszcze jakieś zadania dla kandydatki?

     - Tak, ja! - jedna z członkiń podniosła rękę. - Od pewnego czasu obserwuję, że młodzież fryzjerska coraz gorzej farbuje włosy. Chciałabym się przekonać, czy u niej występuje też ta niepokojąca tendencja.

     - Koleżanko, ale z farb mamy tu tylko rudą.

     - Nie szkodzi, może być ruda.

     Okazało się, że Teresa także umie świetnie farbować. Włosy młodego ślusarza zyskały piękny, rubensowski kolor.

     Na tym zakończył się egzamin. Egzaminatorzy wyprosili na chwilę Teresę, by się naradzić, a potem przywołali, aby oznajmić to, co tak bardzo pragnęła usłyszeć.

     - Zapraszam cię na lody - powiedział Zbyszek, gdy wyszli z ratusza.

     - To ja cię zapraszam. Gdyby nie ty...

     - Ale dzięki tobie mam piękną fryzurę.

     - A ja zostałam dzisiaj czeladniczką.

     - Ja też.

     Doprawdy wiele ich łączyło.


Grzegorz Pełczyński


Nowe przygody Mikołajka Nowe przygody Mikołajka
Rene Goscinny, Jean-Jacques Sempe
Tom zawiera osiemdziesiąt niepublikowanych dotąd historyjek ilustrowanych zabawną i niezapomnianą kreską Sempégo. Zapraszamy na spotkanie z Mikołajkiem, Rufusem, Alcestem i ich kolegami, których perypetie rozśmieszają kolejne już pokolenie czytelników... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy


Autor

Treść




Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej