Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Łąka

     Zawsze zatrzymywał się tam. Droga do miasta była długa i wyczerpująca. Choć było zbyt wcześnie na odpoczynek robił postój, by choć przez chwilę popatrzeć na łąkę. Wiedział, że to morze kwiatów codziennie zakwitało na nowo. Każdego dnia, w tym samym miejscu rozkwitał świeży kwiat.

     Jednak tamtego poranka owa niezmienność zdawała się być zachwiana... jakby kwiatów było trochę mniej. I rzeczywiście - z dnia na dzień ich ubytek był wyraźniejszy...

     Nie mógł tego zrozumieć...dlaczego ? Czy kwiaty znikną zupełnie a droga nie będzie już taka jak zawsze ?

     Łąka marniała w oczach...

     Okoliczni mieszkańcy twierdzili, że to wszystko przez nieznanego ptaka, który od pewnego czasu zamieszkał w pobliżu. Mawiali, że odżywia się listkami kwiatów, przez co te już nigdy nie zakwitną.

     Musiał jakoś temu zapobiec...

     Nie oglądał jeszcze łąki nocą, czuł się dość niepewnie, ale to był jedyny sposób na wypłoszenie intruza...

     Wszystko wyglądało innaczej... kwiaty uśpione w zalążku - niewidoczne, dopiero co miały rozkwitnąć. Podążając za ptasimi odgłosami przemierzył chyba całą łąkę... nie był tego pewien, bardziej skupił się na odstraszaniu. Robił to dość skutecznie, bo po paru godzinach ptak opuścił łąkę. Można było wracać z nadzieją, że nie zagości tam więcej.

     Kiedy nazajutrz zatrzymał się jak zwykle przed łąką, zrozumiał że jego codzienna droga już nigdy nie będzie wyglądać tak samo...

     I to nie z powodu brakujących kwiatów, ale z powodu ścieżki, którą on sam wydeptał w nocy, a która wiodła prosto do miasta...

Kartofelek-Smutaszek


Mała Syrenka Mała Syrenka
Praca zbiorowa
Dawno, dawno temu, kiedy jeszcze ryby umiały mówić, w głębinach oceanu istniało podwodne królestwo. W zgodzie i szczęściu żyły tam syreny, ryby, kraby, płaszczki i inne morskie stworzenia. Kraina ta nazywała się Atlantydą i władał nią sprawiedliwy król Tryton... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 Waldemar: 07.12.2012, 19:09
 Wspaniała opowieść i bardzo pouczająca, aż dech zapiera. Dobrze, że istnieją rezerwaty i chronione narodowe parki przyrody, dzięki czemu rośliny i żyjące tam zwierzęta żyją w idealnej symbiozie z naturą. Warto jest wiedzieć również o tym, że trawniki są pod ochroną i nie można ich deptać. Myślę, że człowiek jest największym intruzem planety. Słusznie biolodzy twierdzą, że człowiek wywodzi się od bakterii i posiada takie same sekwencje genów w swoim organiźmie jak i bakterie. Mamy wiele wspólnego z mikroorganizmami bakteryjnymi, które także przynoszą szkodę przyrodzie.
 
(1)

Autor

Treść




Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej