Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Król z Pragi II

     Jak wiadomo księżniczka Joanna z księciem Monako zawarła związek małżeński. Po kilku dniach od tej wielkiej uroczystości w miodowy miesiąc para książęca się udał i do Chorwacji zajechała. Na wyspie Pag i w miejscowości o tej samej nazwie zamieszkała. Pagski lud przyjął ich bardzo gościnnie. Mieszkali w pałacu, który posiadał dwieście dwadzieścia dwa pokoje, sto jedenaście łazienek i przepiękny ogród z trzema basenami. Wszędzie było pełno kwiatów i drzew. W następny dzień udali się w rejs po morzu Adriatyckim. Podziwiali piękne widoki i kosztowali miejscowych dań między innymi serów i jagnięciny oraz wytrawnych win. W Dzień drugi zwiedzali miejscowość i poznawali kulturę i obyczaje. Kolejny dzień przeznaczony był na zwiedzanie Plitwickich Jezior, miejsce gdzie woda jest turkusowa woda, fauna i flora tego miejsca zabiera dech w piersiach.

     Kolejne dni spędzali przy pałacu lub zażywając morskich kąpieli. Ponieważ miłe chwile szybko się zazwyczaj kończą, para wróciła do Pragi.W tym czasie w królestwie przykra sprawa się wydarzyła, klejnot, który z rąk hiszpańskiego króla został podarowany, po raz drugi został skradziony. Teraz złodziej zostawił poszlakę, brzmiała ona następująco: "Na mapie świata spójrz w prawo, koło Australii znajdziesz wyspę, która Nową Zelandią się zwie. Tam może klejnot ujrzycie". Król i jego rodzina postanowili, że udadzą się na wyspę. Taką dużą odległość pokonywali w 14 dni. Po przybyciu na miejsce wojsko zaczęło poszukiwania. Gdy minęło kilka dni Książe postanowił zorganizować szkołę pływania dla chętnych z królestwa. Księżniczka Joanna uwielbiała malować, więc malowała przepiękne pejzaże. Król był jednak zmartwiony, rozmyślał, kto mógł ukraść klejnot. Po paru miesiącach, gdy królewskiego skarbu nie znaleziono, postanowili wybudować niewielki, lecz zgrabny zameczek. Do Jego Wysokości doszedł telegram z treścią następującą: "Królestwo Praskie się rozpadło - lud się zbuntował - zamek zniszczony - klejnot proszę odesłać do Hiszpanii - będzie lepiej, gdy Król zostanie w Nowej Zelandii - Z żalem pozdrawia Minister a zarazem Marszałek dworu". Po tygodniu doszły wszystkie cenne rzeczy z królestwa wraz z majątkiem pieniężnym.

     Życie doszło do normy i wszyscy się z tym pogodzili, że muszą zostać na wyspie. Wyspa zdawała się bezpiecznym miejscem, lecz to było mylne, król został napadnięty przez miejscowych ludzi, lecz straże szybko zareagowały i życie króla uratowały. Takie sytuacje zdarzały się coraz częściej, dlatego król postanowił odstąpić tronu. Książe Alfred został królem Pragi, a księżniczka Joanna królewną została. W niedługim czasie synek parze królewskiej się narodził. Jego imię brzmiało Aleksander, ale oczywiście wszyscy jak na razie mówili do niego Olek. Pierwszą decyzją nowego króla była podróż do swojego narodu. Choć była to ryzykowna decyzja stary król ją poparł. Prawdą było to, że królestwo się rozpadło, ale młody i ambitny król miał głowę pełną pomysłów. Chciał, aby lud przyjął ich znów z godnością. Gdy dotarli na miejsce służba królewska rozwiesiła po Pradze komunikaty: Jako nowy władca pragnę, aby mój lud bronił swojej ojczyzny i ufał swemu wodzowi. Chętnych zapraszam w poniedziałek o godzinie 10.00 Na placu Dominikańskim. Wasz Król Alfred. Spotkanie takie się odbyło ustalono, że władca będzie mógł wrócić do Pragi, a w Nowej Zelandii będzie letnia rezydencja. Po kilkuletniej odbudowie znów w królestwie stało się pięknie. Na koniec budowy zorganizowano wielki festyn, Marszałek dworu pilnowałby wszystko było dopięte na ostatni guzik. Bawiono się do późnych godzin nocnych.


Paweł Bobrowski


Baśnie dla dzieci Baśnie dla dzieci
Jacob i Wilhelm Grimm
Książka zawiera następujące baśnie braci Grimm: Królewna Śnieżka. Stoliczku nakryj się!, O rybaku i złotej rybce, Wilk i siedem koźlątek... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 Agfa: 21.08.2008, 23:28
 ... przesłanie zbyt "głębokie", aby taki zwykły śmiertelnik jak ja mógł je pojąć:)
 Czytelniczka: 17.10.2007, 10:14
 Pawle, podziwiam Twoją wyobraźnię - Pag jest tak mały, że ledwo hotel z setką pokoi się tam mieści, a co dopiero pałac. No i są problemy z wodą, basen? Mniejsza o to. Skoro bajka, musi więc mieć jakiś morał, zakończenie, a tego w żadnej części nie uświadczyłam... chyba że chcesz ciągnąć tę opowieść przez 100 tys. odcinków, niczym wenezuelską telenowelę :)
 
(1)

Autor

Treść




Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej