Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Dobry klej

     W czasach mego dzieciństwa były bardzo dobre kleje, brakowało natomiast skutecznych rozpuszczalników, jakich dziś jest wręcz nadmiar.

     Nasza sąsiadka, panna Elwira, pewnego razu wklejała fotografie do albumu. Zlekceważyła jednak zalecenie umieszczone na słoiku z klejem, by rozprowadzać go po powierzchni klejonej za pomocą patyczka. Używała do tego palca wskazującego i środkowego. Zagłębiając je w słoiku za którymś razem, już nie mogła ich wyciągnąć.

     Pamiętam ją na progu naszego mieszkania z przerażoną miną i z palcami tkwiącymi w słoiku.

     - Niech mnie pani ratuje! - zawołała do mojej matki.

     Moja matka zastanawiała się przez chwilę, po czym zatelefonowała do znajomej, której syn studiował chemię.

     Po dwóch albo trzech godzinach przybył młody człowiek. Przyniósł ze sobą dwie butelki z rozpuszczalnikami. Odrobinę z jednej wlał do słoika z klejem i paluszkami panny Elwiry. Ale tymże paluszkom to nie pomogło.

     - Boję się użyć tej drugiej substancji, bo może wyżreć ciało do kości - powiedział bezradny chemik. - Spróbuję zadziałać fizycznie.

     Działanie fizyczne polegało na jakichś manipulacjach przy rzeczonym słoiku, czemu towarzyszyły jęki biednej dziewczyny. Lecz to nic nie dało. Gorzej - palce studenta, i to obu dłoni, utkwiły również w słoiku z klejem.

     - Co my teraz zrobimy? - powiedzieli jednocześnie.

     Rodzice zawieźli nieszczęśników do szpitala. Tam poddano ich narkozie, a następnie w jakiś sposób oswobodzono.

     Te wydarzenia bardzo zbliżyły ich do siebie. Nic więc dziwnego, że zaczęli się spotykać, a wkrótce nawet zaręczyli. Wszyscy się śmiali, że choć narzeczeni, chodzą nie trzymając się za ręce. Klej głęboko wniknął w skórę ich dłoni, czyniąc je nadzwyczaj lepkimi.

     Niedawno ich znów widziałem. Starsi państwo szli z godnością ulicą, w niejakim oddaleniu od siebie, bo ich dłonie wciąż nie mogą się dotykać.


Grzegorz Pełczyński


Poczta dla Tygryska Poczta dla Tygryska
Janosch
Pierwsza z cyklu opowieść o Misiu, Tygrysku i tygryskowej Kaczce. Nasi bohaterowie, żyją sobie w domku nad rzeczką, bardzo lubią przebywać z sobą nawzajem i gdy tylko oddalają się od siebie tęsknią. Ukojeniem mają być listy które wzajemnie do siebie piszą. Ale jak się okazuje to nie takie proste... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy


Autor

Treść




Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej