Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Rz. 13, 8

     Tygodnik "Postęp Umiarkowany" miał duży dział porad. Czytelnicy pisali listy, wyłuszczając najrozmaitsze problemy. Zaś redaktorzy-specjaliści odpowiadając radzili jak powinno się je rozwiązać.

     Na biurku Walerego Saloniczaka, udzielającego porad z zakresu dobrych manier, pojawił się kolejny list. Zbulwersowany czytelnik pisał:

     Niedawno poszłem na obiad do znajomych. Było kilka zaprzyjaźnionych osób. Na pierwsze danie podano zupę pomidorową, zgodnie z konwencją w głębokich talerzach. Gdy wszyscy ją zjedli gospodyni zaczęła serwować drugie danie: roladę, kartofelki i marchewkę. Ale nie zmieniła talerzy na płaskie. Drugie danie trzeba było jeść na głębokich talerzach przy pomocy łyżki. Czy z powodu tak niewłaściwej zastawy powinienem zatelefonować do gospodarzy i pouczyć ich?

     Redaktor Saloniczak od razu dostrzegł istotę przedstawionego problemu. Postanowił omówić go szczegółowo w najbliższym numerze "Postępu Umiarkowanego".

     Zanim przystąpił do pisania odpowiedzi, przeczytał list jeszcze raz. I wtedy stwierdził, że powinien właściwie odpowiedzieć nań redaktor Mścisław Purysło, który radził jak poprawnie mówić i pisać po polsku.

     Ówże przeczytawszy list, dostrzegł mnóstwo błędów, którymi należałoby się zająć. Ale zauważył nadto, że nadawca nie zwraca się z prośbą o poradę językową. Nie można mu więc jej udzielić, choć bardzo by mu się przydała.

     Następnie epistoła trafiła do redaktora Gustawa Fetta, prowadzącego rubrykę kulinarną. Ten przyrzekł, że odpowie, lecz nie odpowiedział. Oświadczył, że jego domeną są same potrawy, a nie sposób ich podawania.

     Wydawało się zatem, że nikt nie potrafi ustosunkować się do tego listu. Że jego przeznaczeniem będzie pewnie śmietnik. Przypadkowo jednak znalazł go ks. Leopold Poczciwkiewicz, który udzielał porad ze swojej dziedziny. Natychmiast napisał odpowiedź, a ściśle mówiąc przepisał z Biblii:

     "Nikomu nic nie bądźcie dłużni, z wyjątkiem wzajemnej miłości".


Grzegorz Pełczyński


Wielki bal dla Tygryska. Opowieść o tym, jak Tygrysek pewnego razu obchodził urodziny Wielki bal dla Tygryska. Opowieść o tym, jak Tygrysek pewnego razu obchodził urodziny
Janosch
Tygrysek ma urodziny, więc Miś wyprawia dla niego wielki urodzinowy bal. Przybywają zaproszeni goście: Ciocia Gąska, Słoń, Ropuszek Pudełko, Osiołek podróżnik Majorka i mnóstwo innych osób. Ropuszek Pudełko troszkę się nudzi i postanawia urozmaicić zabawę... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy


Autor

Treść




Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej