Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Żołędzie i dynie

     Pewien dawny poemat opisuje kobietę, która idzie przez łąkę i rozmyśla nad otaczającą ją przyrodą. W trakcie spaceru natknęła się na pole złocistych dyń. Gdzieś w rogu rósł okazały, majestatyczny dąb.

     Usiadła pod drzewem, zastanawiając się nad dziwnymi zasadami w przyrodzie, które każą drobniutkim żołędziom rosnąć na potężnych konarach, a ogromnym dyniom wyrastać z cieniutkich pędów. Pomyślała w duchu: "Panu Bogu coś się pomyliło przy stworzeniu świata! Powinien umieścić malutkie żołędzie na cieniutkich pędach, a wielkie dynie na potężnych gałęziach".

     Ogarnęła ją senność, wyciągnęła się więc pod dębem na krótką drzemkę. Parę minut później obudziła się, bo mały żołądź spadł jej na nos. Rozcierając go, zachichotała w duchu, myśląc: "Może jednak Pan Bóg miał rację!".


Anonim


Stefek Burczymucha Stefek Burczymucha
Maria Konopnicka
"O większego trudno zucha, Jak był Stefek Burczymucha". Tak zaczyna się jeden z najwspanialszych wierszy dla dzieci. Powinien stać się częścią każdej dziecięcej biblioteczki. To kanon literatury.... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 lenka: 13.09.2017, 23:10
 Gdzie mogę znaleźć ten poemat o którym mowa?
 Jakub. Soha: 13.03.2017, 13:02
 Pienkne słowa niczym jp2
 
(1)

Autor

Treść




Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej