Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Ryzyko życia, ryzyko miłości...

Jeśli człowiek obawia się chodzić, niech nie wypuszcza ręki swej matki,
Jeśli obawia się upaść, niech siedzi,
Jeśli obawia się wypadku, niech zostawi samochód w garażu,
Jeśli obawia się wspinaczki, niech pozostanie w schronisku,
Jeśli obawia się, że spadochron nie otworzy się, niech nie skacze,
Jeśli obawia się burzy, niech nie podnosi kotwicy,
Jeśli obawia się, że nie będzie umiał zbudować swego domu,
niech go zostawi na papierze,
Jeśli obawia się zabłądzić, niech pozostanie w domu,
Jeśli obawia się wysiłku, ofiary i przyszłości,
niech wyrzeknie się życia i przelękniony niech się zamknie i skurczy...

A wówczas...

Może będzie mógł przeżyć, ale nie będzie człowiekiem,
bo tylko człowiekowi właściwe jest to, 
że może rozsądnie ryzykować swoim życiem.
Będzie mu się wydawało, ze kocha, ale nie potrafi kochać,
bo kochać to być zdolnym do ponoszenia ryzyka i zarazem chcieć
ryzykować życiem dla innych.
Będzie mógł dać życie, ale nie będzie ani ojcem, ani matką,
bo być ojcem czy matką to na podobieństwo ziarna
rzuconego w ziemie, przyjąć najwyższe ryzyko, 
stracić swoje życie, żeby
mógł się narodzić kłos.



Jeżeli nie ma się dla kogo żyć to...
Życie nie jest życiem, a jedynie suchą, 
mroczną, samotną egzystencją...
moje własne... z autopsji...
abyśmy zawsze mieli dla kogo żyć...
To wszystko jest strasznie trudne... 
ciągłe wzloty i upadki...
Ważne jest by był Ktoś 
- kto zawsze pomoże powstać i zachęci 
do dalszego wędrowania...

Michel Quoist




Aby nie wybrać źle! Aby nie wybrać źle!
Ks. Andrzej Zwoliński
Jak wybierać, aby nasze życie nie było tułaczką ani ucieczką przed błędami przeszłości? Jak żyć, aby nie obawiać się kary? Jak świadomie kroczyć po drogach tego świata – czasem trudnych i krętych – ale zawsze prowadzących do jasno określonego celu?... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 darula: 09.09.2016, 12:59
 zgadzam się z Anettą, wpis z 2010, ja też jestem singielką, nie czuję powołania do małżeństwa, nigdy nie miałam chłopaka, chcę swoją czystość ofiarować Bogu-jeżeli będzie taka potrzeba-nawet na zawsze. Pozdrawiam i samotnych, którzy wybrali taką drogę życia dla Boga, samotnych, którzy czekają na swoją drugą połówkę i tych, którzy ją już odnaleźli
 futerko: 30.12.2010, 12:40
 Do Anetta :) Po co zacieśniać się w ramach samotności kryjąc pod określeniem "singiel". Trzeba wierzyć w prawdziwą miłość i być na nią otwartą. Wystarczy otworzyć drzwi swego serca na drugiego człowieka i zaufać Panu Bogu. Szukaj takiej samej duszy jak Ty.Kto szuka ten znajdzie. Jezus podejmuje wszelkie ryzyko za nas.
 Anetta: 14.06.2010, 14:45
 A jeśli się jest singlem właśnie dla Boga i dla niego się żyje?
 nie jestem sama: 15.08.2009, 22:39
 dziękuję Ci PAnie za to, że mam dla Kogo żyć.. proszę pamiętaj o tych.. którzy udają, że bycie "singlem" to ich wybór.. a wieczorami płączą w poduszke.. i doznają wiele cierpienia z powodu samotności..pociesz ich Panie.
 .....: 20.11.2008, 00:12
 Jeżeli nie ma się dla kogo żyć to... Po co życ...na próżno...
 
(1)

Autor

Treść




Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej