Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Kłopoty z miłością

Największą trudność 
sprawia ludziom
stała wzajemna miłość.
Widać to i w małżeństwie.
Po pierwszej lawinie
zapewnień o miłości 
aż do śmierci,
następuje trzeźwe stwierdzenie,
że przecież nikt nie może 
codziennie wzajemnie 
dla siebie umierać.

Phil Bosmans




Człowiek w obliczu własnej śmierci Człowiek w obliczu własnej śmierci
Marie-Dominique Goutierre
To esej na temat fundamentalnego sensu śmierci i ostatecznego celu ludzkiej egzystencji. Autor wskazuje sytuację kryzysu myślenia o śmierci, zachodzącą w świadomości europejskiej (kryzysu obecnego u Feuerbacha, Nietzschego, Heideggera, Sartre’a czy Camusa)... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 David: 22.08.2016, 22:42
 Boże daj mi siłę przetrwania tego szturmu w moim małżeństwie i spraw aby tak jak po burzy wychodzi słońce tak i w nas wyszła znowu miłość czysta bezwarunkowa i szczera.
 Danuta: 05.01.2015, 13:34
 Panie Moj iBoże.Już od kilku lat nie jestesmy prawdziwym małżeństwem.Nie potrafię rozmawiać z nim.Przeżyliśmy 40 lat w małzeństwie a teraz nie mamy sobie nic do powiedzenia.Mąż nie potrafi rozmawiac z dziećmi ,ani z wnukami.Wszystko go denerwuje.Panie pomóż mi.błagam
 ANNA: 23.11.2013, 22:37
 Chcę umierać dla mojej rodziny codziennie, tak jak Jezus umiera codziennie za nasze grzechy. Panie dopomóż, aby ta chęć nigdy w moim życiu nie wygasła.
 JUSTYNA: 26.05.2011, 21:54
 Miłość nasza była jak z bajki.Poznalismy sie 24 lata temu ,małzeństwem jestesmy 22lata .Mamy trzech chłopców. Uzupełnialismy sie bez słów . Coroczne rekolekcje ,miłośc Boźa , mniejsze lub większe kryzysy i jakos to szło z pomocą Boźą ,aź w koncu na rekolekcjach 7lat temu poznalismy ją 16 lat młodszą dziewczyne niewinną zakochaną w Bogu niewiaste. Zaczęły się pierwsze kłamstwa ,potajemne sms ,telefony . Na dzień dzisiejszy ona zameldowana jest w naszym domu bez mojej zgody .Jest psycholożką ,wmówiła mojemu mężowi brak wolnosci itd .Przeszlam pranie mózgu z nimi . Nie jest mi obca przemoc fizyczna ,psychiczna i ekonomiczna ,samotność i odrzucenie i wszystko to pod płaszczykiem wiary ! Na szczęscie mam Tego Który pokonał to wszystko Jezus bez ktorego pewno bym była w głębokiej depresji.Nie mogę sie nadziwić Jego wielką miłością wiernoscią i nie ma słów aby wyrazic Jego przebóstwienie oczywiście to wszystko nie obyło się bez bólu , walki i mojej pychy .Teraz walcze miłoscią jest to trud ,kiedy ona i mąż zachowują sie jak małzenstwo a ja traktowana jestem jak powietrze ale mam wiarę i wiem źe On widzi co się dzieje i Jemu Ufam
 Paweł: 20.03.2011, 21:13
 Proszę Cię Ojcze o pomoc w tym abym się zmienił i zawsze był dla Mojej Rodziny Dobry
 J: 02.01.2011, 23:45
 Nasza rodzina nim zdążyła się złączyć, już się rozdziela, stawia sobie mury, bariery niedoogarnięcia, niedoprzeskoczenia....Proszę o siłę by trwać w tym co jest dla mnie najważniejsze.
 darek: 22.12.2010, 21:02
 Panie Moj.Ojcze moj.Pomoz mi,bo bez Ciebie niema mnie."Ty"wiesz najlepiej,co chce powiedziec.Skrzywdzilem bardzo,moja Marzenke.Oklamujac Ja i siebie.Bo mowilem ze kocham,a nieumialem,a bardzo chccialem z Nia bycTeraz tez chce aby byla,a jej niema.Odebralem jej wszystko,zepchalem prawie na dno.O Panie.Ojcze Moj,blagam Cie pokornie,zeslij namnie Ducha Swietego i pokornie prosze o dar milosci,rozbodz ja wemnie.bym kochal Ja tak,jak Ona mnie.Bardzo chce przyprowadzic Ja do Ciebie Panie,przed Twoj wielki Majestat.Zyc w zgodzie z prawem Twym.Licze na Ciebie Ojcze,na Twą Ojcowską dłoń.I zlituj sie nademna Ojcze Niebieski.Obudz Panie wemnie milosc do Niej.I wierze,ze mi pomozesz,oddaje sie w rece Twoje,bo czuje i wiem ze niejestem sam.Jestes zemna Panie Boże ,a jak Ty Panie mój jestes zemną,to któż przeciw Nam.I pedz odemnie tego szatana,bo chce byc dobry i kochac Ją,Dzis juz wiem,ze niewazny wygląd,lecz serce.Sciagnołem już te maske obludy.Kieruj mna Ojcze,w Chrystusie Panu z ktorym moge wszystko.Tys go posłał,by umarł na krzyzu za wszystkie moje grzechy.niegodziwosci,klamstwa,szyderstwaBo chce kochac i byc kochanym.Pomóz mi sie zmienic,bo jestem nieszczesliwym czlowiekiem.Bardzo Cie pokornie prosze.Bo chce byc dobrym czlowiekiem.Mezem Mazenki i wspanialym tatą dla Martynki.Jest mi z Nimi dobrze.Ocal nasz zwiazek,bo chce przyjsc do domu Twego i slubowac Jej,milosc,wiernosc.Panie Boże Tyś Najwieksza Dobrocią i Miłoscią,pomóż mi,mnie grzesznemu,I usun wszystkie przeszkody,abysmy mogli byc znów razem.Amen
 Dominika: 31.10.2010, 16:39
 Prośba o modlitwę. Abyśmy wrócili do siebie (Dominika i Maciej) i stworzyli małżeństwo zgodne z przysięgą małżeńską. O zerwanie relacji Maćka z tą drugą kobietą. O usunięcie wszelkich przeszkód, które nie pozwalają nam być razem. Bardzo proszę o modlitwę w intencji ocalenia naszego małżeństwa. Z całego serca proszę o odrodzenie miłości męża do mnie, by Miłosierny Bóg odwiódł mojego męża od rozwodu i obdarzył go łaską wiary. Oby Dobry Bóg dał nam szansę. Panie w Tobie nadzieja. Dominika
 krystyna: 16.05.2010, 08:27
 Panie ,mąż oszukał mnie i Ciebie przysięgając o miłości i wierności, wybacz mu a mnie daj siły w mej samotności.
 anula: 14.03.2010, 14:08
 Panie pomóż przezwyciężyć nam kryzys.
 HALINA: 05.10.2009, 15:29
 NIE JESTEŚMY RAZEM OD 5 LAT, KAŻDEGO DNIA ROZMAWIAMY PRZEZ TELEFON. tO UTRATA PRACY WYGNAŁA MOJEGO MĘŻA Z KRAJU. POPADLIŚMY W BIEDĘ NIE BYŁO INNEGO WYJŚCIA. mUSIAŁAM ZOSTAĆ Z DZIEĆMI I STARSZĄ BABCIĄ. wYCHOWUJĘ DZIECI/ 2 DOROSŁYCH STUDENTÓW/ NAJMŁODSZY W LICEUM. oPIEKUJĘ SIĘ STARSZĄ KREWNĄ, NIE JEST ŁATWO. nIGDY NIE STRACILIŚMY MIŁOŚCI, CIĄGLE TĘSKNIMY, MARZYMY O DNIU, W KTÓRYM JUŻ DO KOŃCA BĘDZIEMY RAZEM. kAŻDE ROZSTANIE TAK STRASZNIE BOLI, NAWET BOLI RADOŚĆ ZE SPOTKANIA, BO GDZIEŚ TŁUCZE SIĘ MYŚL, ŻE PRZYJDZIE DZIEŃ WYJWZDU. NIGDY NIE ZNALAZŁAM WSPARCIA POZA MOJĄ RODZINKĄ. dZIĘKUJĘ BOGU ZA MĘŻA I DZIECI SĄ SENSEM MOJEGO ŻYCIA. PCHAM TEN TRUDNY WÓZ POD GÓRĘ W SAMOTNOŚCI BEZ CODZIENNEJ OBECNOŚCI UKOCHANEGO. NIE JEST ŁATWO, CIĄGLE TRUDNOSCI, ALE WIEM, ŻE TO JA MUSZĘ BYĆ W TYM MIEJSCU, BO JESTEM SILNIEJSZA. BOŻE POMÓŻ GDY UPADAM, MATKO PODAJ RĘKE! ŁZY WYLEWM W SAMOTNOŚCI JEST MI CIĘŻKO CZASAMI TAK BARDZO, ŻE NIE WIDZĘ JUŻ WYJŚCIA, ALE KOCHAM MOJEGO MĘŻA, MOJE DZIECI. mAM Z DZIEĆMI WSPANIAŁY KONTAKT, ROZMAWIAMY, ROZUMIEMY SIĘ. TO DLA NICH CIĄGLE SIĘ PODNOSZĘ. BOŻE NIE OPUSZCZAJ MNIE
 Bożena: 01.04.2009, 06:11
 chcę umierać codzienie dla mojej rodziny, Panie dajmi siłę i Twoją łaskę bym była dobrą Matką i Żoną
 
(1)

Autor

Treść




Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej