Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Wyleczyć się z samotności

Powszechnym wrogiem ludzkości jest samotność... 
jest ona uniwersalnym uczuciem. 
Występuje wśród pysznych i pokornych, 
bogatych i biednych, a nawet między małżonkami... 

Każde serce odczuwa ból samotności. 
Nawet Jezus, zanim został wydany i ukrzyżowany, 
czuł się samotny, dlatego prosił swoich uczniów, 
aby czuwali wraz z Nim.

Wykorzystaj swój czas na budowanie przyjaźni 
nawet z indywidualistami, którzy niekoniecznie 
mogą pasować do twojego środowiska. 

Najlepszymi przyjaciółmi nie zawsze są ci, 
których ty najbardziej potrzebujesz. 

Odwiedzaj ludzi starszych i chorych, 
dziadków, ciocie, wujków. 
Swojemu sąsiadowi zaoferuj pomoc. 

Prowadź regularną korespondencję... 
Pamiętaj, że to, co robisz dla kogoś, 
pomaga tej osobie, a jednocześnie pomaga tobie.

Spójrz na siebie jako na osobę wartą miłości, 
nawet jeżeli w tej chwili nikt nie klęka 
przed tobą z różą w dłoni, aby ci to powiedzieć. 

Ale zauważ, że poczucie osamotnienia nigdy nie 
znika w ciągu jednej nocy. 

Musisz pozbywać się go stopniowo... 
każdego dnia.

Mogą być chwile, kiedy zapłaczesz... 
ale tylko chwilkę. 

Życie toczy się dalej. 

A w swoim życiu zdaj się na 
Chrystusa jako twego Pana i Zbawcę. 

On... ponad wszystkich... 
może stać się twoim osobistym 
Przyjacielem.

Katie F. Wiebe




Rozważania ascetyczne Rozważania ascetyczne
Salvatore Canals
Książka, jest zbiorem duchowych przemyśleń, będących owocem intensywnego życia kapłańskiego i głębokiej osobistej wiary autora. Książka zawiera rozważania poświęcone m.in. ideałowi życia, nadziei chrześcijanina, życiu wewnętrznemu, pokorze, cichości, naszemu chrześcijańskiemu powołaniu... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 bobo: 10.08.2017, 22:13
 Panie postaw na mojej drodze prawdziwego przyjaciela zebym nie byla taka samotna prosze czasami juz nie daje rady od tej samotnosci zebym mogla z kims porozmawiac wyjsc na kawe czy spacer prosze Cie Panie postaw przyjaciela na mojej drodze
 love: 29.04.2017, 22:13
 Ja na portalach Randkowych i w czasopismach z ofertami matrymonialnymi szukałem sobie dziewczyny. Często pisywałem do kobiet w bardzo różnym wieku. pewnej kobiecie 56 letniej napisałem przykładowo, że mam córkę i jestem Profesorem na Uczelni - tu wymieniłem prestiżową nazwę Uczelni dodałem jeszcze, że mam spłacony dom w bloku - to wszystko było kłamstwo.. poprosiłem ją odpisała. I odpisała sms w którym napisała krótko, że nie chce być ze mną. Byłem zdziwiony bo mając w tym przykładzie wysoki tytuł naukowy, własnościowe mieszkanie i jeszcze odrzucony. Nie chciałem przecież swatać się ze starą babą więc i tak wyszło mi to na dobre. A do tego nauczyłem się że nie nie powinienem się godzić na związek z kobietą która ma dziecko choćby miała swój dom i udogodnienia. nie chce nie chce. stare baby najlepiej rozumu uczą mężczyzn.
 hannka: 21.01.2017, 09:13
 zawsze kochalam ludzi blam uśmiechnięta dzis w wieku 65 lat czuje sie bardzo samotna. Bylam 2 razy meżatką [dwa razy bardzo się zawiodlam] chociaz z drugim mezem mieszkalam 30 lat a szkoda z pierwszym mam suna. Obydwaj mezowie zmarli 2 lata temu ojciec syna i moj drugi. obydwaj nie mieli nikogo pomagalam im w osyatnich chwilach. Zawsze mlodo wygladalam czulam sie mlodo i 7 lat temu spotkalam meszczyzne Niemca, ktory twierdzil ze jest w separacji ale ta jego separacja ograniczala sie tylko do niespania z zona i wlasnego pokoju w domku jednorodzinnym. spotykalismy si co miesiac w berlinie w poznaniu i co z tego. teraz on jest chory bardzo dziwna choroba cos z nerwami byl oststnio nieznosny ale ciagle dzwoni ale coz jest ponad 1000 km i nie daje mi bliskosci pomocy w zyciu codziennym. sam teraz mysle ze potrzebuje pomocy chociaz nie wiem do konca co tojest mysle zze cos z nerwami lub z glowa a ja go kocham mysle ze rowniez tak bardzo dlatego ze nigdy mimo 2 mezow zaden tak naprawde mnie nie kochal, mieszkam w warszawie, syn wyprowadzil si do Wroclawia za zona tam wszedl w jej duza rodstwastwazinne mam wnuczke 2 latka ale tak daleko i tak zadko ja widzę, Syn nie interesuje siue mna caly tkwi w nowej rodzinie nie dziwie sie mu bo rodzina jest duza a ja jestem jedynaczka nSZA RODZINA NIGDY niebyla duza, Jestem zupelnie sama nie mam riodzeństwa mam kolezanki ale one chociaz samotne maja dziweci na miejscu, maja siostry. nikt nie jest w syanie mnie zrozumiec. mialabym pomysl na wyjazdy poznawanie nowych ludzi ale coz ogranicz mnie mala emerytura. czuje sie strasznie sreasznie żle.
 majka: 17.12.2016, 17:21
 witam szukam kolezanki przed 50 okolice tychow
 Ktosia: 16.12.2016, 18:54
 Ja również jestem samotna i nie mam nikogo. Nie uważam jednak, że ze mną coś nie tak....Ktoś mi kiedyś powiedział, że okres samotności w naszym życiu jest potrzebny, aby dojrzeć do miłości tej prawdziwej. A to, że Pan Bóg jeszcze nie postawił tej właściwej osoby, nie znaczy, że ona się nie pojawi, ona też musi mieć czas, aby dojrzeć. Ufajmy Bogu, bo dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych i przypadków....
 taka jedna: 06.10.2016, 22:35
 wiecie co? sama jestem samotna ale chciałabym was wesprzeć.Mogę to zrobić słowem pisanym.Myślę że w te samotności jest z nami Bóg a skoro z nami jest,rozmaiwamy z nim i żalimy się do NIEGO to znaczy że właściwie nie jesteśmy sami.Kiedy nam żle piszmy do Niego listy rozmawiajmy z nim. Może to pomoże nam choć na chwilę?A swoją drogą szukajmy po prostu kontaktu z drugim człowiekiem.Ludzie kochani moi.Jest tylu luzi na świecie i napewno oni też pragna kontaktu z innymi,tylko że teraz każdy się zamyka:patrzy w komórkę,internet,telewizor.A nikomu nie przyjdzie do głowy żeby zapukać do sąsiada albo tak prosto i zwyczajnie zapytać się kogoś jak się dzisiaj czujesz?albo choć wybierz się ze mną na wycieczkę.Gwarancji sukcesu nie ma ale na tylu ludzi wokół nas napewno się znajdzie ktoś kto mógby podzielić się z nami swoi czasem.
 Kraspanajidnsjndński: 12.08.2016, 18:58
 Nigdy nie mialem zadnej dziewczyny, nie wiem co to przytulic blizsza sercu osobe i pomimo tego, ze kocham Boga i wiem, ze w jakis sposob mi pomaga, to jednak czuje sie tak strasznie samotny, ze wszystkie moje pasje, zapal do pracy, do zycia, staja sie czyms zupelnie bezuzytecznym, bo po co mam sie starac, po co mam dbac o swoj dom, o swoje kolekcje, po co mam budowac swoje cztery katy, skoro to wszystko jest zupelnie bezcelowe? Skoro nie bede miec komu przekazac swojej wiedzy, albo chociazby swojej biblioteczki? Zawsze chcialem pomagac czy to roznym parafiom, czy domom dziecka, czy innym pozytecznym organizacjom, ale smutno mi, ze to co jest dla mnie cenne, trzeba bedzie kiedys oddac w obce rece. Szkoda mi tez tego, ze cala swoja mlodosc spedzilem samotnie, co prawda mam wielu przyjaciol z dawnych lat i od zawsze byli dla mnie jak promyk slonca, ale brak tej jedynej, tej najblizszej dziewczyny, bolal i boli dalej i bedzie bolec do konca moich dni. Opowiadanie, ze modlitwa do Boga czy Jezusa cos zmieni to bzdura - nie pomaga w lepszym przezywaniu swojej cholernej przekletej samotnosci, ale gdy modlilem sie o sile i spokoj duszy, to na dluzszy czas mialem faktycznie odpoczynek. Niemniej jednak z zazdroscia ale i zalem i smutkiem obserwuje liczne zakochane pary - mnie sie na tym swiecie nie poszczescilo, obysmy tylko byli jednakowo szczesliwi w Raju - mam nadzieje, ze sie tam kiedys dostane ;)
 Piotrek 26: 24.04.2016, 20:52
 Moi kochani, doskonale znam uczucie samotności, które mnie przeraziło i osłabiło moje serce... Być może nadejdzie dzień, w którym utracę swą wiarę i przestanę walczyć, ale to nie jest ten dzień! Dziś bowiem staję do walki o wszystko, co mi na tym świecie miłe i cenne. Wzywam również Was kochani do podjęcia tego wyzwania. Jesteście wspaniali, jesteście silni. Wypełnijcie swoje przeznaczenie. Bądźcie kowalami własnego losu i przekujcie gorycz porażki w smak zwycięstwa.
 Kaśka lat 32: 16.03.2016, 22:37
 Jestem totalnie samotna , mam 32 lata i mieszkam z chorą mamą i czasami mam wrażenie, że nic dobrego nie już w życiu nie spotka. Ni mam męża ani dzieci. W pracy słyszę, że skoro tak jest to mogę pracować w święta czy kogoś zastąpić, Zastanawiam się, co jest ze mną nie tak, że nikt mnie nie chce. Strasznie mi z tym ciężko. Wydaje mi si. że u mnie już wszystko jest pozamiatane.....
 Anna: 01.01.2016, 16:51
 Samotność boli bardziej niż niejedna choroba.Dorosłe dzieci, które mają swoje sprawy. Mąż, dla którego zrobiłabyś wszystko a on ma to gdzieś.Wszystkie są dla niego lepsze ode mnie.
 AGA: 18.12.2015, 21:02
 KIEDY czytam te wszystkie posty jestem jeszcze bardziej przybita. Mam 36 lat i nie mam nic. Ci co mają dzieci mają przynajmniej dla kogo żyć
 aneta: 04.12.2015, 11:58
 cześć wszystkim.....wiem co to znaczy ....i jak tak czytam wasze wpisy smutno mi.....życie jest niby piękne ale co tu po nim jak się jest samotnym ....poświęcasz komuś całą siebie a w zamian nie masz nic ....a szkoda słow....pozdrawiam was ciepło....jutro bedzie lepiej ....keleosa@op.pl
 samotny tata: 04.12.2015, 05:54
 miałem chwile zone lecz opusciła mnie przez tesciowa:( ZOSTAŁEM OBRZUCONY BŁOTEM W SADZIE! i fałszywie skazany . ex i cała rodzinka znecali sie przy odwiedzinach umałego SYNKA. Ograbiony przez oszusta komornika a teraz samotnosc , tata lat 41
 klaudynka: 08.11.2015, 19:03
 ja czuję sie potwornie samotna. Nie mam męża dzieci, nie byłam w związku malżeńskim a mam ponad 40 lat[bliżej 50]. Jestem wesola, usmichnieta, zaradna zyciowo a jednak serce przeszywa ogromny ból samotności.
 Tomek: 30.08.2015, 22:23
 Witam.Mam 32 lata młody wygląd nie brzydki i też jestem sam ,poznam kobietę samotną do przyjaźni lub związku tomekt01@interia.pl
 Aga 24: 16.08.2015, 14:26
 Dzisiaj mam dzien totalnej depresji. Siedze od dwoch godzin i rycze i szukam jakies pomocy w internecie. Bez sensu... Mie mam znajomych ani przyjaciol. Nie mam komu sie wygadac i z kims wyjsc na kawe. Mieszkam za granica od paru lat i ciagle jestem sama jak palec. Nawet nie mam jak kogos poznac jezeli nigdzie nie wychodze bo z kim? . Serce mi peka z bolu ze tak sie czuje jak w tej chwili.... Najlepiej zasnac i nie wstac
 nikt: 03.08.2015, 20:52
 Ból samotności jest straszny, 11 lat temu zostawił mnie narzeczony zostawił dla innej,tak porostu, od tego czasu jestem sama, jak ktoś mi się podobał to niestety nie wychodziło. Modliła się, odmawiał am nowe ny do Judy Tadeusza, jeździłam do kościoła na krakowskie przedmieście gorąco prosiłam aby na mojej drodze stanął ktoś. Niestety nie pojawił się nikt, jestem taka samotna,moi rodzice zamiast wspierać mnie, uważają mnie za gorsza bo nie mam męża i dzieci,śmieją się ze jestem stara panna itp. Nie zrozumie tego, ten kto nie był sam!
 JABKA: 28.05.2015, 23:15
 Czytam te wszystkie zwierzenia i porady I CÓŻ WIDZĘ . NIE MA RECEPTY NA SAMOTNOŚĆ Te wszystkie porady WYCHODŹ DO LUDZI , POMAGAJ NIC NIE SA WARTE. Przezyłam samotność na emigracji. Powród do kraju -tu dokładnie to samo. Nowo poznani tylko czekają -co z tej znajomości będą mieć??? Nic- to nie warto utrzymywac kontaktu. Pomagałam sąsiadom, a to drobny prezent, a to odwiedziny w chorobie. Kiedy ja potrzebowałam pomocy- NIKT nawet się nie zapytał -co u mnie. Powiedcie że jestem zgorzkniała _tak I to pcha mnie do jeszcze większej separacji, której tak nie chcę. CO ROBIĆ????
 Ewelina : 11.04.2015, 21:46
 Witam. Mam troje cudownych dzieci, męża który pracuje zajmuje się opłatami, zakupami planuje wydatki no dobry chłopak dba o byt rodziny ja zajmuje się domem i dziećmi nic nam jako Rodzinie nie brakuje. ALE od zawsze rzadko okazywał uczucia zazwyczaj kończyło się zblizeniem raz w tygodniu po imprezie potem raz na dwa tygodnie w końcu raz na miesiąc a od niedawna raz na dwa miesiące dodam że jesteśmy ze sobą 11 lat. Nie wiem co się dzieje podejrzewam naj gorsze ma kogoś nie wiem polubiłam się, nie daję sobie rady ze sobą brakuje mi chociaż by przytulania. ... ma dopiero 32 lata i jestem bardzo samotna POMOCY! !!
 łucja: 11.03.2015, 14:20
 jestem w związku a czuję się samotnie mam też córkę ...której poświęciłam wszystko pracowałam jak szalona żeby miała na to co chciała starałam się wychować jak najlepiej skończyła studia prawnicze wyszła za mąż ma dzieci jest wielką PANIĄ a ja kiedy zadzwonię do niej słyszę głos czego chcesz nawet nie mogę zapytać o wnuki bo od razu słyszę jest wszystko ok dzieci oglądają bajkę i nie mają czasu, mojego partnera poznałam trzy lata temu sądziłam,że we dwoje będzie lżej nic z tego jest dobrym człowiekiem ale kompletnie nie zaradnym i na dodatek jest brudasem, ja nie jestem do przesady pedantyczna ale lubię mieć czysto poukładane w domu i być samej zadbanej.nie mam już siły i chęci do niczego.
 
(1) [2] [3] [4] [5] [6]

Autor

Treść




Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej