Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Do Matki Bożej idą od niepamiętnych czasów

     Od lat, 14 sierpnia w wigilię Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny z parafii św. Andrzeja Apostoła w Koninie-Goslawicach wyrusza piesza pielgrzymka do Sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej. Pątnicy spotykają się przed pięknym, gotyckim kościołem i o godz. 13.00 wyruszają w drogę.

     - Z tą pielgrzymką jestem związany całym swoim sercem. W ciągu dziesięciu lat, od kiedy jestem proboszczem w Gosławicach tylko jeden raz pielgrzymi szli beze mnie i w ogóle bez księdza. W tym czasie byłem w szpitalu i kiedy pielgrzymi szli, miałem operację. Najmłodsza uczestniczka, Faustyna, ofiarowała tę pielgrzymkę w mojej intencji. Jestem im ogromnie wdzięczny za modlitwę i pełen podziwu, że, mimo iż zabrakło księdza, wyruszyli -mówi ks. Jacek Laszczyk, proboszcz parafii.

     Trasa pielgrzymki wiedzie między jeziorami i stawami rybnymi. Z łączących je grobli roztacza się piękny widok na licheńskie Sanktuarium. Każdy z uczestników pielgrzymki idzie we własnej intencji. Pielgrzymka przychodzi do Lichenia przed pierwszymi odpustowymi nieszporami. Pątnicy mają czas wolny, mogą pójść do spowiedzi, pomodlić się przed obrazem Matki Bożej. Potem biorą udział w nieszporach, Mszy św. i procesji.

     Autokarami z Nowego Sącza

     W kwietniu 1982 r. Alojzy Kulig pierwszy raz przyjechał do Sanktuarium, by podziękować Matce Bożej za pomyślną operację syna. Wspomina: - W Licheniu były wtedy tłumy pielgrzymów i z trudem znalazłem nocleg dla siebie i dla syna. Wieczorem poszedłem na czuwanie, na koniec którego ksiądz Eugeniusz Makulski błogosławił pielgrzymów kładąc ręce na głowach. Bardzo przeżyłem tamten pobyt u Matki Bożej. Już w maju zorganizowałem pierwszy wyjazd, a w kolejnych miesiącach zacząłem systematycznie jeździć z pielgrzymkami.

     Bywało, że w ciągu roku z okolic Nowego Sącza przyjeżdżało nawet 9 pielgrzymek.

     Alojzy Kulig: - Przez tych dwadzieścia lat odbyłem 300 pielgrzymek. Miałem tylko jedno doświadczenie, które mogło zakończyć się tragicznie dla naszego życia. Jechało pięć autokarów. W ostatnim śpiewano pieśń, gdy spłoszony koń wbiegł wprost pod autokar. Kierowca, doświadczony w jeździe, odbił z ulicy w pole, za którym była skarpa półtorametrowej wysokości. Ale nic się nam nie stało. Kierowca w ostatniej chwili zatrzymał autokar. Moim zdaniem czuwała nad nami opatrzność Boża.

     Teraz odwiedzają Licheń przeważnie dwa razy w roku. Muszą pokonać blisko 500 km, a chcą jak najwięcej zobaczyć i jak najlepiej przeżyć spotkanie z Matką Bożą, dlatego zostają na 2 dni. Pełni dobrych wrażeń wracają do domu.

     Rekolekcje w drodze

     Z parafii w Dębach Szlacheckich (gm. Osiek Mały) od 25 lat, w ostatnią sobotę sierpnia, wyrusza piesza pielgrzymka do Matki Bożej Licheńskiej.

     - Pomysł pieszej pielgrzymki wiąże się z końcem wakacji i z nowym rokiem szkolnym. Idziemy, aby za pośrednictwem Matki Boskiej podziękować za szczęśliwe wakacje, za podróże, za wypoczynek, za tę regenerację sil. Jednocześnie niesiemy prośby o błogosławieństwa w kolejnym roku szkolnym - mówi ks. Wojciech Szczepankiewicz, od 20 lat proboszcz parafii. Dodaje, że pielgrzymka jest czasem modlitwy i kontemplacji, a także czasem podziwiania piękna przyrody oraz dialogu i spotkań z ludźmi.

     W jedną stronę pokonują ponad 22 km, wędrówka trwa ponad 5 godzin. Idą głównie polnymi drogami. W 2013 r. na pielgrzymi szlak wyruszyło ponad 250 osób. Pięćdziesięcioro z nich zdecydowało się wracać także pieszo. Z czasem pielgrzymka ta z parafialnej przekształciła się w otwartą. Połowę pątników stanowią mieszkańcy Koła i okolic. W 2012 r. najstarszy z uczestników miał 70 lat, a najmłodsi 4-5 lat. Głównym punktem pielgrzymki jest Msza św. przed Cudownym Obrazem o godz. 12.00.

     Wzorem Jana Pawła II

     Uczniowie Zespołu Szkół im. Jana Pawła II w Wysokiem (gm. Kramsk) od 19 lat pielgrzymują pieszo do Sanktuarium. Tak obchodzą dzień patrona szkoły. Pomysłodawcą pielgrzymki była rada pedagogiczna. Nauczyciele chcieli, by w tym dniu spędzić czas wędrując tak, jak lubił to robić Jan Paweł II. W pielgrzymce biorą udział wszyscy uczniowie, nawet siedmiolatkowie, kadra szkoły, rodzice i absolwenci. Do pokonania mają ok. 15 km. Nie straszna im jesienna aura, która już nie raz dała się we znaki. W 2013 r. podczas pielgrzymki padał obfity deszcz i dyrektor szkoły (Elżbieta Bryl) zdecydowała, że dla zdrowia uczniów pojadą autokarem. Uczniowie byli niepocieszeni. Prosili, by choć ostatni odcinek mogli pokonać pieszo. Dyrektor zgodziła się i ostatnie kilometry uczniowie przeszli tradycyjnie, piechotą. Pielgrzymce towarzyszy intencja całej szkoły. W 2013 r. dziękowali za zbliżającą się kanonizację Jana Pawła II. Każdy niesie w sercu także osobiste intencje. Jak mówią uczestnicy, piesza pielgrzymka to forma spotkania z Bogiem, a także próba zmierzenia się z własnymi słabościami. Na miejscu, podczas Mszy św. uczniowie pierwszych klas gimnazjum składają ślubowanie. Pielgrzymka wpisała się w tradycję szkoły. Odbywa się 16 października, w dzień wyboru Karola Wojtyły na stolicę apostolską.

     Na ratunek fabryce

     Pracownicy Fabryki Dywanów "Agnella" SA z Białegostoku przyjechali do Sanktuarium pierwszy raz w 1995 r. Ich zakład pracy był zagrożony likwidacją, pojawiła się pierwsza lista osób do zwolnienia. Pracownicy zebrali ofiarę na Mszę św. i przyjechali do Matki Bożej prosić o ocalenie firmy. Później, zakład kilkakrotnie borykał się z problemami, ale pracownicy nie ustawali w modlitwie. I tak pielgrzymki do Helleńskiego Sanktuarium stały się tradycją. Przybywają każdego roku i zawsze uczestniczą we Mszy Św. w swojej intencji. Jako wotum dziękczynne wiele razy przywozili swoje wyroby, m.in. 25-metrowy chodnik, po którym kroczył Jan Paweł II, gdy odwiedził Licheń. Firma istnieje do dziś, zatrudnia ok. 500 osób.

     Dla ciała i dla ducha

     Przyjazdy kuracjuszy z Ciechocinka i Inowrocławia rozwinęły się w 1994 r., kiedy rozpoczęto budowę bazyliki. Kuracjusze chcieli przyjeżdżać do Lichenia, aby zobaczyć budującą się świątynię i pokłonić się Matce Bożej. Obecnie przybywają przeważnie w niedziele, bo w pozostałe dni mają zabiegi. Niezmiennym punktem pobytu jest Msza św. i zwiedzanie Sanktuarium. Na zakończenie jadą do miejsca objawień do lasu grąblińskiego. Niektórych prowadzi do Lichenia ciekawość, chęć zobaczenia tego miejsca. Jednak zdaniem organizatorów większość przybywa do Sanktuarium z osobistą intencją: proszą o zdrowie dla siebie i swoich bliskich. Są w Licheniu tylko kilka godzin. W modlitewnym skupieniu przeżywają spotkanie z Matką Bożą. Jak mówią - to musi wystarczyć.

     Czas kobiet

     IV Ogólnopolski Zjazd Kół Gospodyń Wiejskich odbędzie się 14 września 2014 r. Pomysłodawczynią organizowania tego spotkania w Sanktuarium jest Wanda Waleriańczyk, przewodnicząca Stowarzyszenia Kobiet Wiejskich na Rzecz Promocji i Rozwoju w Ślesinie oraz Koła Gospodyń w Piotrkowicach. Licheńskie Sanktuarium znajduje się na terenie gminy Ślesin, a Licheń i Piotrkowice dzieli odległość zaledwie 5 km.

     - Jak bardzo potrzebny jest licheński zjazd pokazuje liczba przybywających gospodyń. Przyjeżdżają z potrzeby serca, z potrzeby jednoczenia się w świecie, w którym integracja tak bardzo rozmywa się. Tu, na dole, w naszych wsiach, gdzie struktury wspólnotowe jeszcze nie są zniszczone potrzebujemy wspierać się wzajemnie, aby zachować te najważniejsze wartości dla przyszłych pokoleń — mówi pani Waleriańczyk.

     Jednocześnie spotkania mają wymiar duchowy. Ich uczestniczki biorą udział we Mszy Św. i za wstawiennictwem Matki Bożej modlą się w intencjach swoich wspólnot. Spotkania mają także wymiar edukacyjny. Są doskonałą okazją do wymiany doświadczeń, pochwalenia się osiągnięciami, podzielenia tradycjami kulinarnymi, promowania rękodzieła ludowego. (Szczegółów programu spotkania w 2014 r. szukaj na www.lichen.pl)

     Z wiatrem we włosach

     Na I Ogólnopolskie Rozpoczęcie Sezonu Motocyklowego i Aut Zabytkowych w 2013 r. przyjechało około 2000 pojazdów z całej Polski i zagranicy. W programie była Msza Św., błogosławieństwo pojazdów, a na koniec parada ulicami Lichenia. Równie ważna była okazja spotkania i poznania ludzi z podobną pasją. Jak powiedział jeden z organizatorów Krzysztof Zieleniewski, wiceprezes Klubu "Knights Riders" z Łodzi, uczestnicy zlotu chcieli pomodlić się przed Cudownym Obrazem o jazdę bez wypadków i o to, by w takim samym lub liczniejszym gronie spotkać się za rok. Motocykliści i miłośnicy zabytkowych pojazdów pokazują, że pasja może iść w parze z wiarą i obiema można się dzielić. Na otwarcie sezonu może przyjechać każdy, kto ma motocykl, skuter lub pojazd zabytkowy. Kolejny zlot - 26 kwietnia 2014 r.


Małgorzata Szopa i Justyna Świtalska


Tekst pochodzi z Informatora Sanktuarium Maryjnego w Licheniu
Pielgrzym Licheński - Informator nr 6, wiosna 2014


Dobro jest, kiedy je czynisz Dobro jest, kiedy je czynisz
Josef Dirnbeck
Autor podkreśla, że książka powstała, by uprościć wiarę, przekształcić ją z teologicznych wywodów w praktyczne działanie. Chrześcijaństwo bowiem to przede wszystkim praktyka, a nie nauka.... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej