Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Paweł Surma

[Któż jak Bóg]  [Drzewo]  [Potrzaskane słowa]  [Tak]  [Spotkanie
[Narodziny]  [Być przed Panem]  [Oczekiwanie]  [Aby nie podeptać]  [Imię Boga


Któż jak Bóg

Nic nie jest tak proste,
by było za trudne

nic nie jest tak ciche,
że niedosłyszalne.

Tak mało róż potrzeba
i patrzenia w niebo,
a tyle rozmów z Bogiem

w cichym zakątku życia
ukrytego w miłośc.

Bąków Górny, 8 sierpnia 1995


Drzewo
człowiek
nie rozumiał 
drzewa
które stało z boku
że wstydzi się
podejść
do lasu

ono
wyrastało w drodze
wśród wiatru
tak bardzo daleko
że nikt nie miał
odwagi podejść
człowiek
widział las
i ukrzyżowane Serce
w lesie złożył
i poszedł
pomiędzy drzewami

kropelki uśmiechu
ożyły jego
uchylone usta
człowiek
stał się bliski
bo pokochał drzewo

Czerwińsk n. Wisłą, 24 lutego 1996


Potrzaskane słowa
ludzie się spotykają
by sobie wykrzyczeć
to co  nie najważniejsze

by móc zapomnieć o sobie
i z bólu przełknąć czas
w którym się odnaleźli

bezradni wystraszeni 
że nie potrafią przejść
ponad sobą
i uśmiechnąć się
w swych zaciśniętych 
i potrzaskanych słowach
których nikt nie mówi
bo są takie proste
że cisza milknie
zakłopotana
zdziwiona
nasza

Bąków Górny, kwiecień 1995


Tak
nie jest łatwo
powiedzieć Mu "nie"
nie jest łatwo
powiedzieć Mu "tak"

upadasz w proch
i w ciszy
niedokończonych dróg obumarł On
tak trochę trudno
rozłożyć ręce
przybite 
do drzewa życia

za mało bezradny
u Serca raz na zawsze otwartego
tak raz na zawsze
spragniony
zdecydowany

Lutomiersk, lipiec 1995


Spotkanie
Panie
przychodzę
do Ciebie
tak mało
i ciągle
z tym samym
i za starym sercem

przyjmuję
tak szybko
że wszystko
ucieka
i nie ma już nic
bo Ciebie nie ma
w moim uśmiechu 
i w moich
zbyt wymyślonych słowach

nie ma Ciebie
bo przeszedłeś obok
a ja myślałem
że przychodzę do Ciebie

i minęliśmy się
przez ogrodem
TY JESTEŚ

a ja ciągle
zapatrzony

rozbiłem namiot
i rozłożyłem ręce
drżącym sercem

a słowa zostały za plecami kolana 
już nie czuły bólu
i wszystkie łzy spadły
by rozbić się na dłoniach
i jesteśmy sami

Ty i ja
patrzymy Ty na mnie
a ja na Ciebie

i jest cicho
bo spraw świata zabrakło

i człowiek przyszedł
do Ogrodu
Ojcze...

Czerwińsk n. Wisłą, 13 grudnia 1996


Narodziny
narodziłem się wtedy
gdy zrozumiałem
że nigdy
już większy nie będę
jeśli się nie rozsypię
jak wiatr u stóp fali
aby wznieść ją do góry
i pokruszyć skały
dumne że takie śliskie
i wciąż za zielone
że nigdy owocne
i ciągle bogate
że zawsze przystępne
na dnie

Czerwińsk n. Wisłą, 27 lutego 1996


Być przed Panem
myślałem
że przed Tobą Panie

trzeba być
śmiertelnie poważnym

a to nie tak
bo po co Panie Boże Tobie
ważni wielcy pewni nietykalni

już wiem dlaczego upadłeś

bądź uwielbiony 
z Twarzą przygniecioną 
do ziemi

adoruje Twą słabość Boże
już wiem
dlaczego jestem mocny
kiedy jestem słaby
nie chcę być szczelny niedostępny
zaufany sobie
ale otwarty jak Twój Bok
adoruję Twe poczucie humoru Boże
Twoje spojrzenie
na moim sercu

dziękuje Panie Tobie
że mogę się uśmiechać
bo to tylko potrafią dzieci
które śmiertelnie ufają

myślałem że to nie takie ważne
ale przecież kocha się
przez przypadek

Łódź, 9 września 1996


Oczekiwanie
ciągle mi Panie
stajesz przed oczyma
gdy milczy miłość

a krzyk człowieka
na znieważonym Obliczu
nabrzmiewa wiarą
stajesz
jak ludzie zakochani
co serce orzą
do koloru ziemi
by zapachniało chlebem
drżącym ze wzruszenia
w rączkach dziecka

a woda wśród piasku
wypatruje śladów
spękanymi ustami

i dzień już się chyli
a ja ciągle w drodze
miedzy modlitwą i Hostią

Czerwińsk n. Wisłą, sierpień 1996


Aby nie podeptać
dziękuje Ci Panie
za to co trudne

że zabierasz mi moje
samotne
kręte drogi
że dajesz mi wszystkich
i każdego z osobna
spotkać

że zawierzyłeś mi
kształt miłości
i poszukiwanie Ciebie
wiesz Panie
że pamiętam o Tobie
i nie chcę podeptać
człowieka
i nie chcę podeptać
Boga

Ty patrzysz na mnie
a ja patrzę na Ciebie
i razem się dziwimy 
że Miłość nie kochana
i że krwawi

wiesz Panie
ja chciałbym Ciebie
uchwycić tak na chwilę
i zostać
jak Ty

jeśli mi się uda
to chciałbym Ci o tym powiedzieć
abyśmy się znali
już zawsze
i spotkać się mogli
sami we wszystkich

Łódź, 14 października 1996


Imię Boga
niech imię Boga
na moich ustach
będzie
jak gorejący krzak
jak chleb na rozżarzonym piasku
jak skała otwarta źródłem
jak świątynia serca
jak delikatność czuwania
jak Kalwaria wiary
jak grób pusty
jak czas zbawienia
jak DROGA
jak PRAWDA
jak ŻYCIE

bo Bóg nie jest imieniem
Bóg jest MIŁOŚCIĄ

Łódź, 14 października 1996




Prawa natury Prawa natury
Ryszard Kapuściński
Najnowsza książka Ryszarda Kapuścińskiego to przejmujący zbiór wierszy, które słynny reporter i podróżnik - o czym nie każdy wie - pisze od lat. Świat rozpisany na strofy jest - jak zawsze u Kapuścińskiego - poruszający, a poetyckie obrazowanie skłania do refleksji... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 sasiad: 13.03.2017, 15:19
 dno
 Małgorzata: 05.12.2015, 13:03
 Cudnie wrócić do Twoich wierszy. . Wciąż mam Twój tomik odarty z okładki. Towarzyszy mi przez te wszystkie lata. . Gdy cierpię i gdy tak trudno powiedzieć Bogu Tak. Powiedzieć Bogu Nie. Dziękuję Bogu, że jesteś. Nie pamiętam jak. . Pozdrawiam. Z Bogiem.
 9: 12.04.2010, 00:37
 piękne...i trudne....bezpośrednie
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej