Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Pozimka


"Największa..."

Największa radość, gdy patrzę na Ciebie,
Największa tajemnica, gdy odkrywam Cię w Chlebie,
Największa miłość, gdy mnie stworzyłeś,
Największy entuzjazm, gdy cieszyć mi się pozwoliłeś,
Największe zaskoczenie, gdy jestem świadkiem Twego cudu,
Największe zdziwienie, gdy wymazujesz z mej Duszy fragment jakiegoś brudu,
Największy ból, gdy z Twej drogi zbaczam,
Największy z Ciebie Król - a mówisz: "Wybaczam",
Największa Boża baza, gdy przyjmę do serca Hostię Białą,
Największa ekstaza, gdy pochłaniasz mnie całą,
Największa tęsknota, gdy Cię dostrzec nie potrafię,
Największa głupota, gdy z własnej woli do piekła trafię,
Największy uśmiech, gdy szczerość w sercu się pojawi,
Największa moc, gdy Twój Boży Duch się zjawi,
Największy jesteś, mój Boże w Niebie,
a ja najmniejsza krzyczę: "KOCHAM CIEBIE!"

(28.08.2003.)


"Zrozumienie"
Jak trudno zrozumieć człowieka
Niby taki sam jak Ty:
Głowa, dwie ręce, dwie nogi
Sięgające do podłogi...

Nawet te same pragnienia w sercu nosi,
Pragnie szczęścia i radości
Podobne idee do Twoich głosi
Podąża tak jak Ty - ku Miłości...

Jak trudno zrozumieć człowieka
Niby taki sam jak Ty:
A jednak ukradkiem śmiejesz się z niego
I mówisz: "Jesteś głupi, mój kolego"

Nie potrafisz go objąć swoją wyobraźnią
Nie wiesz czego oczekuje
Pałęta się w Tobie między uczuciem a jaźnią
Najgorszą stronę siebie ukazuje...

Jak trudno zrozumieć człowieka
Niby taki sam jak Ty:
A jednak zupełnie różni jesteście
Chociaż stoicie na tym samym ziemskim podeście...

A może to udawanie?
Może to umysł figle płata?
Więc pozostaje zaufanie
Na te wszystkie trudne życiowe lata!

(06.12.2003.)


"Śmierć skrywana"
Jakby było pięknie, gdyby Anioł przyszedł
Anioł koloru Białego
obdarty nawet ze swej nagości
koloru lśniącego

Jakby było pięknie, gdyby Anioł przyszedł
Anioł koloru Białego
o wzroku niepewnym, zaniepokojonym
serca czystego

Dlaczego człowieku nikczemny i marny
boisz się lichości Anioła Białego?
Dlaczego człowieku nikczemny i marny
nie dostrzegasz w Nim Przyjaciela Kochanego?

On jest ostoją, pragnieniem wieczności i zmiany
takiej Duszy wybawienia pokoju niesłychanego 
jak gdyby płakał nad Tobą
i lupą szukał w Tobie serca tęskniącego...

On nie wie co to Radość, dopóki Go nie zapragniesz
i chociaż zna słabość człowieka małego
nie jest mu miło, gdy przed Nim uciekasz
w objęcia uniesienia miłosnego...

Przywołaj Go do siebie
takiego bolesną tęsknotą nieogarniętego
uśmiechnij się lekko
i... zapragnij Anioła w Ciebie wtulonego

Jakby było pięknie, gdyby Anioł przyszedł
Anioł koloru Białego
śmierć by pokazał przejęty
w bólu niezrozumienia Miłością zawstydzonego...

(06.02.2004.)


"Ciemność"
Gniew całą mnie pochłania
i niemalże już ostatki radości mojej zasłania...

Uśmiech gdzieś jeszcze niepewnie się pokazuje,
ale Żal, Zazdrość i Gorycz go pożera,
Uśmiechowi - Zło powagę nakazuje...
Ludzie!!! To nowa Szatana era!!!

Tu nie ma szczęścia i radości,
brak też jakiejkolwiek ludzkiej moralności!
Jest tylko Kłamstwo, Fałsz, Nieczystość i Obłuda,
a miłość w tym świecie to zwykła maruda!

Tak jakby to Światło - Ciemność zrodziło...
Człowiek już Nienawiścią się cieszy,
bo jego serce w iluzji życia się zatopiło,
...a dobro w środku gdzieś się jeszcze peszy...

...i Koniec! Zło całe dobro pożarło!
I wszystko co święte już w człowieku umarło!
Ktoś jeszcze się uchował... to Zdrajca! Bo odczuwa współczucie,
dla reszty to zupełnie obce uczucie!

Taka Ziemia, taki człowiek to Raj dla Szatana!
Całą swą Ciemnością raduje się... to jego ekstaza...
I dumny podchodzi do Boga - swego byłego Pana...
Teraz Niebo zabiera! Dziesiątkuje dobro jak dawniej ludzi - Zaraza!

Już nikt przed nim nie potrafi się schować
ani w sobie małego źdźbła etyki dochować.
Ktoś jednak "przypadkiem" przypomniał sobie o Zbawieniu
i o Jezusa dla ludzi Cierpieniu...

Przypomniał sobie Chrystusa życie
i Jego Matkę, i Apostołów...
i zaczął tęsknić do Niego skrycie,
i postanowił opuścić tych wszystkich Matołów!

Na Złej Drodze trudno jednak odnaleźć szlak właściwy,
bo Bóg Ciemności jest w tej kwestii nadzwyczaj Mściwy!
Zasłoni ci oczy, uwiąże kamień przy nodze,
a ty cierp ten Ból tak srodze!

Tęsknota jednak ma moc tak ogromną,
że nawet Szatanowi trudno ją pokonać
i walczyć trzeba Duszą nawet z wycieńczenia nieprzytomną
i wierz, że uda ci się tego dokonać!

Może gdzieś wyłoni się zarodek Jasności
i nagle, niespodziewanie stanie się z Panem w niezwykłej bliskości.
Zanim jednak do Niego się dotrze,
to na drodze swego życia nieraz o Śmierć Duszy się człowiek otrze!

Ciężko się nie poddać na drodze tak trudnej...
Często widać wyjście, lecz brak dojścia do niego,
życie ciągle toczy się w iluzji... tak brudnej...
Raz wygrywasz, raz przegrywasz... i zdążasz do Boga Niebieskiego...

Teraz to Samotność całą mnie pochłania
i niemalże już ostatki nadziei mojej zasłania...

(14.09.2003.)


"Tęsknota"
Tęsknota... znów to samo...
Otwórz się przede mną Niebiańska Bramo!
Wejdę do Nieba niepostrzeżenie
- znaleźć się tam to moje marzenie!

Jakie to piękne być musi
- Nieba stan mnie pociąga i kusi!
Będę żyć w prawdziwej, czystej, Boskiej Miłości,
zrozumiem oblicze Jej mądrości!

Nie będzie fałszu, erotyzmu brudnego,
strachu, niepokoju, bólu wewnętrznego...
To nie są pobożne życzenia mojej wyobraźni
- ta wiara siedzi głęboko w mym sercu i jaźni!

To już nie wiara - to wiedza, przekonanie, za które umrzeć jestem w stanie!
Ja to wiem! Wypełnię to Boże powołanie!
Będę Radość Nieba ludziom głosić
i o to, aby za Bogiem zatęsknili - prosić!

Chcę być Twym posłańcem, Boże, narzędziem myśli Twojej,
chcę dać człowiekowi choć gram wiary swojej!
Chcę tylko Tobie, Jezu, oddać się cała!
- na wieki Tobie Cześć i Chwała!!!

...a teraz przepraszam... to było chwilowe uniesienie,
widzisz we mnie siłę? - to tylko pozorne, mylne wrażenie!
Słaba, pusta, bezsilna i podła jestem
- nie załatwię sobie Nieba tak łatwym gestem!

Muszę cierpieć samotność, doświadczać nieopisanej tęsknoty
- jestem na to skazana? Czy robię to z własnej głupoty?
Odpowiedz mi Boże Wszechmocny, Potężny i Wielki
- nie pozwól mi cierpieć te wszystkie męki!!!

(08.10.03.)


"Wiem, że..."
Wiem, że Przyjaźń nie istnieje,
że Miłość to fałsz i bajka,
że dobro istnieje w Niebie,
że Bóg się śmieje z Ciebie.

Wiem, że słowem ranię kogoś,
że bluźnierstwa wypisuję,
że tęsknię za bajką Miłości,
że Bóg jest pełen na mnie złości.

Wiem, że nikt mnie nie rozumie,
że nikt nie powie "Kocham",
że nikt mnie nie przytuli,
że nikt się nad przeszłością nie rozczuli.

Wiem, że życie to bezsens istnienia,
że boli jak cholera,
że udajesz bliską osobę,
że nie powiesz mi "pomogę".

Wiem, że czekasz kiedy skończę,
że już wkrótce nie wytrzymam,
że się poddam,
że Duszę w bajkę Miłości oddam...

(21.01.2004.)


"Bądź mym Białym Aniołem"
Bądź mym Aniołem koloru Białego
mą  Śmiercią upragnioną
wybawieniem życia podłego
tęsknotą zaginioną.

Pozwalam Ci ból mój ukoić,
choć jedną znaleźć we mnie zaletę
i tym samym Duszę moją zaspokoić
nieuchwytalną zmysłowo duchową podnietę.

I choć różnimy się od siebie wiecznością,
jesteś początkiem i końcem wszechświata
jesteś największą Mądrością
wejdź w oblicze tego świata!...

...i znów Dusza mi odpływa,
zasnę w niepokoju niepohamowanym
i już "coś" kołysankę we wnętrzu mi zagrywa...
w snów i marzeń świecie niezbadanym.

(20.04.2004.)


"Nie ma ratunku"
Gdy brak nadziei Cię opanuje,
gdy życie bezsensem Ci się wydaje,
gdy nie wiesz co los Ci jeszcze zgotuje,
gdy uśmiechnąć Ci się już nie udaje,

gdy wiesz, że już nie obchodzisz nikogo,
gdy Twoje życie to samotność pusta,
gdy patrzysz na świat tak złowrogo,
gdy łzami pragnień napełnią się Twoje usta,

wtedy już nigdy nie zaznasz radości,
będziesz pustym wrakiem człowieka,
a inni wyładowywać na Tobie będą złości,
...zatęsknisz, by zamknęła się Twoja powieka.

Nie ma na to rady podły nikczemniku,
poddać się - choć nie chcesz - musisz to zrobić,
będziesz żył w swoim wyobcowanym życia zagajniku,
bo nie uda Ci się już nigdy straconych chwil nadrobić.

(21.04.2004.)





Imago Mundi Imago Mundi
Wojciech Wencel
Imago Mundi przypomina fresk, który wchłania i rozpościera w sobie przestrzeń fresk, w którym istnieje przeszłość i przyszłość. Albo - dokładniej - przypomina kompozycję, z zewnątrz umocnioną i nie rozpadającą się, w której chorał łączy się ze współczesną tonacją, intuicja z doświadczeniem, kunszt z wiedzą... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej