Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Maximus II Eudajmon
Kontakt: lubo-13@tlen.pl


"Nadzieja Matką"

Schowałem JĄ w szkle! 
Nie na długo ... swym ciepłem stopiła butelkę. 
Oddałem JĄ za darmo! 
Nie na długo ... przyszła z powrotem bo ceni sie bardziej. 
Przekroiłem JĄ na pół! 
Nie na długo ... cieszyła się bo była podwójnie. 
Powiedziałem do NIEJ spadaj! 
Nie na długo ... pokochała mnie jak syna. 
Została moją matką. 
Nie na długo ... na zawsze! 

Bo NADZIEJA to MATKA tych którzy nie boją 
się spojżeć w daleką przyszłość! 


"Drewniana miłość"
Pukam ... a może za cicho. 
Płaczę ... a łzy nie widzę. 
Czy długo mam czekać,aż mi otworzy? 
Czy długo mam płakać by łzę uronić? 
Dlaczego więc płaczę? 
Płaczę bo nie otwiera. 
A pukam bo wiem, że tam była! 


"Dobra-zła cisza"
Zamykasz przede mną swe drzwi 
dajesz jeszcze ostatnią szansę 
nawet sąsiad się dziwi że ... 
Możesz być taka dobra! 

Otwarłem przed Tobą swą duszę 
przyjąłem ostatnią szansę 
Ale to sąsiad został sam ... 
Czy jesteś taka dobra? 


"Dolina zwana życiem"
Widzę dolinę bez wyjścia.
Nikt jeszcze z niej nie uciekł. Przewodzi jej łza i usmiech.
Tęsknota jest czasem jej siostrą, bratem staje sie gniew.
Nadzieja jak matka pozwala przetrwać jednak nie na długo, 
bo czas i tak jest nie unikniony. Mimo wszystko znalazłem drogę, 
wcale nie tą do Nikąd. Ta droga to mój PRZYJACIEL.
Z nim przynajmniej nie będę sam w dolinie zwaniej ŻYCIEM. 

Mojemu serdecznemu przyjacielowi Piotrusiowi. 


"Chciałem"
Chciałem zrobić pożądek w moim sercu 
bo nieład panował od dawna.
Poszedłem do PRAWDY, a ona że chora.
Spotkałem SUMIENIE, za puźno bo było z pokusą.
Wołałem do WIARY, chyba za cicho bo jak by do ściany.
Zadzwoniłem do NADZIEI, szkoda było zajęte.
Poznałem PRZYJACIELA, dostałem drógie serce, 
a czas sam zrobił porządek w moim.
Najważniejsze co zrobiłem to, że CHCIAŁEM...

Dla mojego serdecznego przyjaciela Piotrusia. 


"Samotny"
Patrzę w jego oczy, 
ale dziś ich nie ma.
Wczoraj jeszcze było w nich - słońce, 
chłopiec proszący o chleba kawałek, 
kościół minięty tymczasem, 
jaskółka zmeczona lotem, 
obiad po cichu zjedzony, 
rower być moze kradziony ...
Ale czy wczoraj jest takie ważne?
Patrzę w jego oczy, 
ale dziś ich nie ma.
Siedzę przed lustrem z kieliszkiem w reku.
To ja SAMOTNY.
Czekam na jutro nawet takie jak wczoraj.


"Strach"
Usiadł na moich nogach strach.
Zasnął, lecz czuwa sowicie.
Boje sie teraz wstać by go nie zbudzić.
Ale dzieki niemu trawa stała sie bardziej 
zieleńsza bo dawno nie deptana.
I ludzie sa teraz wieksi, 
a ja wciąż mały, bo tylko człowiek. 


"Dla Piotrusia..."
Mówisz, że nie trzeba słów, 
by madre usta mieć. 
Aa ja mówię, że w Twojej jednej, 
ostatniej łzie dostałem postokroć 
wiecej prawdziwej mądrości, 
niż słysząc tysiąc Twych słów. 


"Twoje..."
Twoje usta jak kromka swierzo upieczonego chleba. 
Tylko dlaczego wciąż jestem głodny? 
Twoje oczy jak kryształ lodu. 
Tylko dlaczego odrobina mojego ciepła nie sprawi, 
że rozpuszczą sie i nie ostudzą me płonace serce? 


"Tak nie wiele"
Upadłem na dwa łokcie, na dodatek z dwóch kół, 
bo widać mi nogi nie były pisane, 
a te dwa mniejsze wtedy nie były potrzebne. 
Wyciągneła do mnie rękę, 
nie prosiłem wcale o nia, ale przyjałem z pokora, 
teraz jestem znowu na czterech ... 
Dziekuje Ci Olu za TAK NIE WIELE .





Ile cudów na głowie! Słowa sercem pisane 5 Ile cudów na głowie! Słowa sercem pisane 5
Ks. Jan Twardowski
Mówimy czasem "Cudów nie ma". Ależ są! Tylko trzeba umieć i chcieć je zobaczyć. Piąty tomik przynosi 12 opowiadań dla dzieci, w których Ksiądz przybliża sprawy trudne, niezrozumiałe nawet dla dorosłych... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej