Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Iza


***

Niby nieznajomy, a kochany!
Tak mało o nim wiem,
A czuję jakbym znała go przez wieki.
Rozum każe zapomnieć, lecz
Serce nie chce słuchać..
Iść za głosem serca,
Czy za głosem rozumu?
Na to pytanie nikt mi nie odpowie..
Bo każdy wie, że serce
Ma własny rozum...


***
Czuję się samotna, opuszczona.
Wykorzystana, odizolowana, wyobcowana,
Smutna, rozżalona, tęskniąca, kochająca,
Cierpiąca, potrzebująca, współczująca, 
pragnąca jedynie miłości. Nikt nie słyszy
Mojego przeraźliwego krzyku... Siedzę sama,
Myślę o tym co było. Było piękne, ale to
Nigdy nie wróci. To co ma być przerasta mnie
Samą. Nie daje mi spokoju i przeraża mnie.
Tak bardzo potrzebuję pomocy... Może to
Wydawać się śmieszne, ale w tym świecie czuję
Się obco. Każdy spotkany człowiek wydaje mi się
Gigantem. Osobą, która jest szczęśliwa i wszystko
Osiągnęła. Że tylko ja jestem inna.
Chcę... Nawet nie wiem czego chcę!
Strach to jedyne co mi pozostało...


***
Anioł... istota duchowa, bezcielesna.
Posłaniec Boga. Anioł... jest ich
Wiele, dzielą się z ludźmi i ich
Wspierają. Mają swoją hierarchię.
Jedni pomagają na ziemi, a inni
W niebie. Każdy ma Anioła.
Anioł to pracowity zawód, pracuje
Się 24 godziny na dobę, 7 dni
W tygodniu bez minuty wytchnienia.
Dbają o nas, troszczą się i wspierają.
Tak bardzo powinniśmy im dziękować.
Dziękować Aniołom ale i Bogu, że
Je przy sobie mamy. Bo jak by
Wyglądał świat i człowiek gdyby
Nie pomoc naszych niebieskich istot.
Znają nas na wylot, znają i kochają.
Są dla nas opiekunem prawnym
Nadanym przez Boga, dla każdego
Indywidualnie. Dziękuję na Niego...


***
Chciałabym Ci powiedzieć
Jak bardzo Cię kocham,
Lecz moje słowa nie są w stanie tego wyrazić!
Nie umiem pięknie mówić,
Lecz moje słowa są szczere!
Jesteś mym natchnieniem,
Powietrzem potrzebnym mi do życia.
Jesteś jak Anioł, jak róża niewinna.
Jesteś moją gwiazdką na niebie,
Która w ciemności jaśnieje blaskiem.
Chcę abyś była moim słońcem,
Dzięki któremu poranki są piękne!
Wodą, która jest niezbędna do życia!
Księżycem, który pozwala mi zasnąć!
Ziemią, bez której nie było by roślin i ludzi!
Kwiatem, który wobec innych roślin jest cudem!
Ogniem, który jest potężny i wszechwładny!
Powietrzem, bez którego nie było by życia!
Jak widzisz - jesteś do życia mi niezbędna - 
Nie pozwól abym umarł!


***
Jak rwąca rzeka, bez opamiętania
Ciągle gnasz do przodu!
Nie patrzysz wstecz, nie wracasz do
Tego samego miejsca dwa razy.
Nikt nie pokona zapory, która na
Tobie powstała.
Klątwa nie mocy!
I czy, dobry, czy nie dobry,
Każdy stoi w tym miejscu z tą
Samą mocą.
Już nie ważny majątek, nie ważna władza...
Teraz liczy się serce,
Kogoś to uszczęśliwi, inni będą zawiedzeni!
Rzeka tym się nie przejmuje,
Gna do przodu z ta samą nie zmienną
Od wieków siłą!
Tylko drzewa rosnące przy niej, wierzby
Pachnące przez cały rok latem, brzozy
Szumiące na wietrze, jak dzwoneczki
Przydrożnych konwalii. Sosny i świerki dumne
Nie przejmujące się niczym, rozmawiające
Ze sobą w księżycową noc.
Tylko drzewa są szczęśliwe, czerpią z 
Rzeki moc i doświadczenie.
Stają się mądrzejsze z każdym dniem,
Nie zmieniają swego miejsca. Kochają je
I same pomagają rzece by dotarła
Tam gdzie zmierza...


***
Szedł Anioł polną drogą...
Płakał...
Jego łzy nie były ludzkie
Płakał krwią...
Jego łzy spadając na ziemię
Zamieniały się w mocno czerwone róże bez kolców!
Ich woń ogarniała całą ziemię...
Anioł był smutny...
Bez powodu nie płakał!
Bardzo cierpiał....
Jego podopieczna nie poszła
Drogą która była dla niej przewidziana!
Płakał bo przeoczył jej kamień,
Nie mógł pojąć
Że to nie Jego była wina!
To Ona poszła tą drogą, którą wybrała
Bóg dał Jej wolną wolę i wybrała!
Ale Anioł nie mógł sobie wybaczyć
Że Jego podopieczna zeszła na złą drogę
A On niemoże nic zrobić!
Szedł Anioł polną drogą...
Płakał...


***
Zraniłam Cię
Choć nie chciałam.
Nie dotrzymałam obietnicy,
Choć się starałam.
Nie pomogłam Ci,
Choć naprawdę chciałam.
Nie słuchałam Cię,
Choć powinnam.
Nie rozumiałam Cię,
Choć wymagałeś tego.
Nie kochałam Ciebie,
Choć bardzo chciałam
Cię Kochać!
Nie wróciłeś już,
Choć tak Cię potrzebowałam.
Nie mogłam Cię prosić o wybaczenie,
Bo Ciebie
Już nie było...


***
Raz jesteś jak Anioł,
Okrywasz mnie swoimi skrzydłami,
Prowadzisz przez mrok do jasności
Dając nadzieję na lepsze jutro!
Innym razem jesteś jak siostra,
Która jest przy mnie i nigdy
Się mnie nie wyrzeknie i zawsze będzie przy mnie.
Jeszcze innym razem jesteś jak osoba,
Która wysłuchuje mnie, pociesza, radzi.
Dorotko, gdyby nie Ty,
Nie wiem co by dziś ze mną było!
Gdyby nie Ty nie przetrwałabym
Dnia, w którym ... zresztą wiesz którego dnia!
Tak bardzo Cię kocham!
Nigdy nie miałam siostry,
Ale zawsze miałam Ciebie i za to Ci dziękuję!


***
Pół skrzydła Anioła
Tak nie wiele,
Tak nie wiele potrzebuję
By być Nim!
Wy jesteście dla mnie
Skrzydłami!
Dzięki, którym mogę
Latać po przestworzach
Literatury i wolności!
Wy jesteście dla mnie
Skrzydłami!
Które pozwalają mi
Odnajdywać nowe,
Nie znane uczucia!
Pół skrzydła Anioła
Tak nie wiele,
A tak wiele dla mnie znaczy!


***
Czasem słyszę jakiś głos,
Czasem czyjaś ręka dotyka mnie,
Czasem jakaś myśl nagle przychodzi,
Czasem czyjeś ciało ochrania mnie,
Czasem czyjś gest ratuje mnie,
Niby tak nie wiele, a za każdym 
Razem w czymś mi pomaga!
Jego smak, zapach jest tak
Dobry i przyjazny.
Niby tajemniczy, a smak
Ma bliski i znajomy.
Smak Anioła, to smak
Wszystkich wspaniałych chwil!
Tylko dzięki Niemu można
Się cieszyć nawet tym co sprawia nam przykrość!
Smak Anioła, to czekolada,
Zapach Anioła, to niezapominajki,
Dotyk Anioła, to Miłość,
Głos Anioła, to prawda!


***
Każdy z nas jest Aniołem...
Mamy swoje myśli i charaktery,
Mamy gesty i mowę!
Tyle nas łączy z Aniołami...
Jednak jest jedna,
Maleńka różnica, ...
Anioł ma dwa skrzydła,
On może Sam latać!
My mamy tylko jedno 
Skrzydło
I żeby polecieć potrzebujemy
Drugiej osoby.
Tylko we dwoje jesteśmy w pełni Aniołem!
Pół skrzydła jest nam potrzebne do szczęścia!
Niby tak nie wiele, a tak ciężko je znaleźć!


***
Kochany Aniołku,
Mieszkasz w niebie,
A przebywasz ciągle na Ziemi!
Pewnie bardzo tęsknisz
Za domem, rodziną i przyjaciółmi!
Tu na Ziemi masz tylko mnie,
A ja tak dużo razy Cię ranię!
Nigdy nie pomyślałam, że Ty też
Masz rodzinę!
Przepraszam Cię Aniołku,
Mam nadzieję, że teraz
Będziemy tworzyć jedno!
Ty i ja zawsze razem!
Tak bardzo Ci dziękuję
Za Twe dłonie!
Które ciągle z cierpliwością
Chronią mnie!
Aniołku, jesteś taki ważny!
Lećmy przez życie zawsze razem, aż do Nieba!





Wiersze z szuflady Wiersze z szuflady
Ks. Jan Twardowski
Nieznane wiersze ks. Jana Twardowskiego. Odnalezione w czerwcu 2005 roku wiersze, napisane blisko pięćdziesiąt lat temu, nigdy dotąd niepublikowane, przypominały ich autorowi dawne czasy. Zgodził się na ich druk. Sam odczytał je na nowo: z sentymentem, rozrzewnieniem, bez zawstydzenia może niedoskonałością warsztatu tych wierszy... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 Gosia: 16.06.2010, 15:49
 przez przypadek znów trafilam na tę stronę...odczytalam odpowiedź...ale nie widzę nowych wierszy...jestem ich ciekawa Izo...
 Iza: 02.09.2009, 16:34
 Dziękuję Gosiu za tą miłą opinię !! :) Cieszę się, że Ci się podobają moje wiersze! I mam nadzieję, że będziesz jeszcze odwiedzała tą stronę bo zamierzam dodać nowe moje wiersze - czekam na kolejne opinie !! :) Pozdrawiam
 Gosia: 23.06.2009, 15:38
 :( bardzo przejmujące są te wiersze...takie osobiste, smutne...ehh
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej