Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Przypatrzmy się powołaniu naszemu cz. II

     "Z tej właśnie przyczyny przypominam ci, abyś rozpalił na nowo charyzmat Boży, który jest w tobie poprzez nałożenie moich rąk" (2Tm 1, 6) - tymi słowami zwraca się św. Paweł w Liście skierowanym do Tymoteusza - swego umiłowanego dziecka (por. 2Tm 1, 2), jak go nazywa, a któremu powierzył biskupią posługę pasterską wobec nowo nawróconych. Tymoteusz był młodym biskupem. Towarzyszył Pawłowi w jego podróżach misyjnych. Pełnił szczególne zadania w Kościele pierwotnym i był współautorem wielu listów Apostoła. Słuchając słów Pawła, jego głoszenia Ewangelii, zapewne miał szczęście być świadkiem Bożego działania pośród tych, którym zwiastowana była Dobra Nowina. Widział wiele znaków - uzdrowień, nawróceń, cudów, które dokonywały się mocą głoszenia Ewangelii Chrystusa. Był również przy tym obserwatorem wielu kryzysów: czy to gmin chrześcijańskich, czy też poszczególnych osób, z którymi czuł się mocno związany. Na pewno niejednokrotnie interweniował widząc błędy i upadki tych, którzy jeszcze nie tak dawno temu wzrastali we wzajemnej miłości. Doświadczał zarówno radości, gdy Słowo Boże przynosiło obfity owoc, jak i bezowocności, porażki swojej misji. Te trudne doświadczenia spowodowały kryzys w życiu młodego biskupa. Przeżywał stan lęku. Odszedł od entuzjazmu pasterskiej posługi i powoli zaczął się wycofywać z życia Kościoła. Zobaczył zapewne, że problemy, zaczęły go przerastać, a sam czuł się bezsilny wobec trudów, które sukcesywnie narastały.

     Dlatego św. Paweł, świadomy ludzkiej ułomności, kieruje do Tymoteusza ponowne wezwania: "Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia. Nie wstydź się zatem świadectwa Pana naszego ani mnie Jego więźnia, lecz weź udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii według mocy Boga! On nas wybawił i wezwał świętym powołaniem nie na podstawie naszych czynów, lecz stosownie do własnego postanowienia i łaski, która nam dana została w Chrystusie Jezusie przed wiecznymi czasami" (2Tm 1,7nn).

     Można powiedzieć, że sytuacja, którą przeżywa Tymoteusz wcale nie bywa nam obca. Ile to razy brakuje nam zapału, chęci, motywacji, czy argumentów, gdy przychodził czas dawania świadectwa? Rodzi się w nas przekonanie, że zło, które nas atakuje, cierpienie, którego doświadczamy osiąga taką siłę rażenia, iż skazani jesteśmy na pasmo porażek. Jak trudno wówczas pozostać wiernym powołaniu, do którego wzywa Jezus Chrystus. Św. Paweł znał doskonale, zarówno ludzką kondycję, ale jeszcze bardziej moc Chrystusa, która przezwycięża wszelki lęk, niemoc i bezradność. Wiedział także, że głoszenie Jezusa Chrystusa wiąże się ze sprzeciwem "tego świata". Miał świadomość, że każdego dnia dokonuje się walka z "władcą tego świata" - szatanem, którego sukcesem jest każda ludzka rezygnacja, grzech czy utrata nadziei. Stąd wezwanie, by na nowo przylgnąć do Jezusa Chrystusa. Zaczerpnąć mocy ze "Źródła wody żywej" (por. J 4,10-14) i nie ustawać w byciu wiernym - najpierw swojemu chrześcijańskiemu powołaniu, a potem temu osobistemu, życiowemu, które realizujemy w łasce Jezusa Chrystusa.

     Dzisiaj przychodzi nam na nowo przyjrzeć się powołaniu i rozpalić charyzmat Boży, który jest w każdym z nas już na mocy sakramentu Chrztu, poprzez sakrament Bierzmowania, w którym napełnieni zostaliśmy mocą Ducha Świętego, jak Apostołowie w Wieczerniku, aż po sakrament Małżeństwa, czy Kapłaństwa. Potrzeba - odczytując "znaki czasu" - z nową gorliwością i świeżością, brać udział "w trudach i przeciwnościach jako dobry żołnierz Jezusa Chrystusa" (2Tm 2, 3).

     Św. Paweł kierując Drugi List do Tymoteusza zawiera w nim konkretne wskazania, ukazuje jasną drogę, na której odnawia się w ludzkich sercach pragnienie wierności powołaniu oraz zdolność jego realizacji. Wskazuje, że to sam Chrystus udziela nam siły do kroczenia Jego śladami. Program św. Pawła prowadzący do wewnętrznej przemiany można streścić w kilku punktach.

     1. Ponownie wybrać Chrystusa i Jemu zaufać - "Jeżeliśmy bowiem z Nim współumarli, wespół z Nim i żyć będziemy. Jeżeli trwamy w cierpliwości, wespół z Nim też królować będziemy. Jeżeli się będziemy Go zapierali, to i On nas się zaprze. Jeśli my odmawiamy wierności, On wiary dochowuje, bo nie może się zaprzeć samego siebie" (2Tm 2,11nn).

     Odkrywaniu powołania i wierności mu powinno towarzyszyć przekonanie, że Jezus Chrystus jest z nami w każdym doświadczeniu, sytuacji, a nawet w zwykłym zadaniu. On czyniąc z nas dzieci Boże, pragnie być jak najbliżej i zawsze na pierwszym miejscu. Jeżeli przylgniemy do Niego i w Jego ręce złożymy nasze życie, wówczas coraz jaśniej będziemy dostrzegać, że gdy zrzucimy troski na Pana, On nas podtrzyma (por. Ps 55, 23). Warunkiem jest modlitwa - wierna, głęboka, wręcz stały kontakt z Panem, by wsłuchiwać się w Jego głos, by pozwolić się Mu prowadzić.

     2. Karmić się Słowem Bożym - "Wszelkie Pismo od Boga natchnione jest i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości - aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu" (2Tm 3,16n).

     To właśnie Słowo Boże jest "lampą dla stóp moich i światłem na mojej ścieżce" (Ps 119,105). Zawiera ono nie tylko historię zbawienia, ale w nim odnajdujemy historię własnego życia, w którą wkracza Bóg, by udzielając Swej miłości poprowadzić ku "wyżynom niebieskim w Chrystusie" (por. Ef 1,3). Karmienie się Słowem Bożym to jego regularna lektura, by korygować własne życie. Najpełniej realizuje się to w Eucharystii, w której uczestnicząc karmimy się nie tylko Słowem, ale i Ciałem Baranka, który ogłasza zwycięstwo w Jego krwi (por. Ap 7,14nn).

     3. Trwać przy prawdzie. Być roztropnym i mądrym - "Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili (...). będą się odwracali od słuchania prawdy, a obrócą się ku zmyślonym opowiadaniom" (2Tm 4,3n).

     Świat lansuje dziś swoją prawdę, która z ewangeliczną nie ma nic wspólnego. Względność norm moralnych, traktowanie Kościoła, jako co najwyżej pomnika przebrzmiałej już tradycji kulturowej, instytucji usługowej, która nie jest w stanie nadążyć za nowoczesnym człowiekiem i jego potrzebami - to opinie, które są przecież znane. Tajemnica Krzyża Chrystusa stanowi dla wielu barwne opowiadanie o niesprawiedliwym męczeństwie, a nie centralne wydarzenie zbawienia. Jezus Chrystus jest Synem Bożym, a nie wybitnym myślicielem. Te wątki składają się w jedną całość. Z takimi głosami musiał zmagać się Tymoteusz. Gdy ich ilość narastała, poczucie bezsilności wzięło górę. Jezus Chrystus podaje jednak czytelne kryterium kroczenia za Nim - "Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu" (J 18,37).

     4. Być wiernym świadkiem - "Zaklinam cię wobec Boga i Chrystusa Jezusa, który będzie sądził żywych i umarłych, i na Jego pojawienie się, i na Jego królestwo: głoś naukę, nastawaj w porę, nie w porę, w razie potrzeby wykaż błąd, poucz, podnieś na duchu z całą cierpliwością, ilekroć nauczasz" (2Tm 4, 1n).

     Te słowa Apostoła stanowią gorącą zachętę, by nie ustawać w drodze. Ilekroć głosimy miłość Bożą w Jezusie Chrystusie, tylekroć stajemy się świadkami, jak Bóg przemienia ludzkie serca - uzdrawia, uwalnia, przewiązuje rany, podnosi na duchu i prowadzi do Ojca. Daje nam być uczestnikami wielkich dzieł Bożych. Stąd nie ulegajmy iluzji, ale z odwagą, cierpliwością i pełną miłości troską nieśmy Chrystusa tam, gdzie chce być zaproszony - do naszych rodzin, pracy zawodowej, do grona przyjaciół, do szkoły i do najbardziej potrzebujących.

     Św. Paweł u końca Listu do Tymoteusza składa następujące świadectwo: "Natomiast Pan stanął przy mnie i wzmocnił mnie, żeby się przeze mnie dopełniło głoszenie Ewangelii i żeby wszystkie narody je posłyszały; wyrwany też zostałem z paszczy lwa. Wyrwie mnie więc Pan od wszelkiego złego czynu i wybawi mnie, przyjmując do swego królestwa niebieskiego; Jemu chwała na wieki wieków! Amen" ( 2Tm 4, 17n).

     I my miejmy odwagę pójść za pouczeniem św. Pawła, byśmy przyglądając się powołaniu naszemu i realizując je doświadczali, że Pan jest z nami.


Artur Szymczyk


Tekst pochodzi z pisma
Alumnów WSD w Toruniu "SŁUGA" nr 43



Życie Umiłowanego. Jak żyć duchowo w świeckim świecie Życie Umiłowanego. Jak żyć duchowo w świeckim świecie
Henri J. M. Nouwen
To dzieło literatury duchowej zapoczątkowała zwykła prośba, z jaką przyjaciel zwrócił się do przyjaciela. Fred Bratman, świecki dziennikarz i pisarz, poprosił przyjaciela, a zarazem sławnego pisarza, Henriego Nouwena, żeby napisał książkę wyjaśniającą życie duchowe w sposób zrozumiały dla niego i jego przyjaciół, z pominięciem teologii i specjalistycznego języka... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 ewa: 25.02.2008, 02:45
  " Paweł Apostoł wielokrotnie powtarza , ze jego posługiwanie w mocy Ducha Świętegoma być " ukazywaniem DUCHA i MOCY ". Nie pragnie on " błyszczeć słowem" , a w jego mowie nie ma " nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości "( IKor 2,14), ponieważ jako apostoł mówi " nie uczonymi słowami ludzkiej mądrości , lecz pouczony przez Ducha , przekładając duchowe sprawy tym , którzy są z Ducha"( Ikor 2, 13)." ... DUCH PRZENIKA WSZYSTKO , NAWET GłęBOKOśCI BOGA SAMEGO " .." . O Św. Pawle !!! Tak bardzo potrzebujemy TWOICH SłóW DZISIAJ ... TAK JAK kiedyś Tymoteusz... , a za ...Macedończykiem WOłAMY " PRZEPRAW SIę (...) I POMóż nam " , Bo ŚWIAT POSZUKUJE PRAWDY , PYTA O BOGA !!! Pomóż nam POMóC śWIATU ... aby NIE ZGINął .. .!!! O WSZYSCY ŚWIęCI W NIEBIE ... i CI na Ziemi - KTóRZY STANOWICIE Zaporę dla piekieł ...ZSTąPCIE na ZIEMIę ... TAK JAK Owego Pamiętnego DNIA ... i pomóżcie WSZYSTKIM OMDLAłYM , Wzmocnijcie ICH DUCHA ,Siły WEWNęTRZNEGO Człowieka ... !!! Bo TY JEZU !!! JESTEś .. WCZORAJ i DZIś , TEN SAM NA WIEKI .... lecz w każdej epoce inny aspekt TWOJEJ PEłNI FASCYNUJE LUDZKOść ". Podnieśmy Oczy i SERCA ku Chrystusowi !!! ZAUFAJMY MU !!! Amen !
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej