Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Zycie nie przegrane - szczęśliwe

     Teraz, ilekroć próbuję wskrzesić w pamięci konkretne wspomnienia związane w osobami konsekrowanymi, ożywa we mnie zawsze ogromny szacunek i podziw, a jednocześnie respekt wobec kogoś, kto zdecydował się iść do Boga tą szczególna drogą.

     Dar czy ofiara?

     Jeszcze niedawno uważałam jednak, że jeśli Chrystus powoła, to koniec, przegrane życie. Nie chodziło mi o jakąś tragedię. Było dla mnie oczywiste, że Bogu odmówić nie wolno, ale całkiem nie rozumiałam, jak ktoś może znaleźć przyjemność w takim spełnieniu Jego woli. Osoba w habicie była w moich oczach kimś, kto zmuszony konkretnym wezwaniem musiał powiedzieć "tak", bo inaczej Bóg pewnie nie pozwoliłby mu być szczęśliwym na ziemi. To bardzo płytkie i powierzchowne podejście zmieniło się diametralnie bardzo niedawno. Gdy doświadczyłam w mym życiu żywego, kochającego i działającego z mocą Boga, zrozumiałam, że On wzywa tylko w wolności serca i z niebywałą subtelnością. Rzecz bynajmniej nie polega na zdobywaniu przez Niego kolejnych "ofiar", które nie mogą odmówić, uciec i schować się, ale na powoływaniu ludzi z krwi i kości. W pełnej wolności podejmują się oni służyć i poświęcać z radością dla królestwa niebieskiego. Zostawiają wszystko, świetnie zapowiadającą się przyszłość, po ludzku poukładane i udane życie, karierę, zaszczyty, tylko po to, by bezgranicznie ufając pójść za najlepszym Mistrzem. Podejmują życie zakonne, a więc życie szczególnie poświęcone Bogu poprzez śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa.

     Osoba zakochana

     To, że dane mi było odkryć tajemnicę tego subtelnego "tak", które dokonuje się we wnętrzu człowieka wobec Pana Boga, jest dla mnie ogromnym darem i radością. Dlatego chciałabym podzielić się tym, jak bardzo zachwyciła mnie ta prosta, ale jakże bardzo wymagająca droga życia. Na początku kilka informacji precyzujących zagadnienie.

Zakony - to ogólna nazwa używana w Kościele na oznaczenie wspólnot, w których mężczyźni lub kobiety pragną realizować rady ewangeliczne (czystości, ubóstwa i posłuszeństwa). Prawo kościelne rozróżnia dwa rodzaje takich wspólnot: instytuty życia konsekrowanego i stowarzyszenia życia apostolskiego. Do pierwszych należą: instytuty zakonne oraz instytuty świeckie. Zakony nie stanowią w organizmie Kościoła stanu pośredniego między duchownymi i świeckimi, lecz z jednych i drugich Bóg powołuje niektórych chrześcijan, aby korzystali ze szczególnego daru i byli pomocni w zbawczym posłannictwie Chrystusa.

     Przez śluby lub inną formę zobowiązania podejmują oni praktykowanie rad ewangelicznych. Można wyróżnić następujące formy życia zakonnego:

     1. Zakony kontemplacyjne - których członkowie, żyjąc w odosobnieniu i milczeniu, w modlitwie i pokucie, zajmują się jedynie Bogiem.
     2. Zakony oddane apostolstwu - których członkowie podejmują działalność apostolską i dobroczynną.

     Skarbiec radosnego daru

     Stając wobec tajemnicy powołania, człowiek odkrywa subtelny obszar przebywania sam na sam z Bogiem. Powołuje On konkretnego człowieka, który odpowiada na Jego wezwanie z miłością i oddaniem. Zycie zakonne jest jedną z wielu form Bożego powołania. Nie ulega wątpliwości, że jest to forma szczególnej miłości Boga, ponieważ każda osoba konsekrowana oddaje Mu się na własność, by być jeszcze pełniej konkretnym narzędziem w Jego ręku w służbie dla Kościoła.

     Ten szczególny dar służby pomaga w bezinteresownym otwarciu się na drugiego człowieka, w tym poranionego i potrzebującego wsparcia. Dziś wielu młodych ludzi uważa, że taki rodzaj służby to przeżytek. Według nich w obecnym świecie nie ma miejsca dla ludzi słabych, wszyscy są silni, zdrowi i nie potrzebują pomocy (ciekawe, dlaczego coraz więcej jest smutnych, przygnębionych, sfrustrowanych i zmęczonych?). Dla mnie jednak bardziej przekonujące są świadectwa wielu innych młodych, którzy nawrócili się doświadczając żywego Boga właśnie dzięki pomocy osób konsekrowanych, ich zrozumieniu i cichej służbie. Tutaj fakty mówią same za siebie, bez potrzeby obecności kamer telewizyjnych. Doświadczyłam też, jak ogromne dobro czynią siostry klauzurowe, modlące się za cały Kościół. Jest to nieogarniony skarbiec modlitwy okupionej ofiarą i poświęceniem, a równocześnie przepełnionej radością. Z tego skarbca czerpać może każdy potrzebujący Boga człowiek.

     Nasze "tak"

     Życie zakonne jest ogromnym darem dla Kościoła i każdego wierzącego. Ten, kto decyduje się pójść tą drogą, prawdziwie odnajduje swoje szczęście, szczęście w Chrystusie. Bo to On jest przecież pełnią szczęścia i prawdziwym życiem. Potrzeba nam ogromnego dziękczynienia Panu Bogu za dar tej posługi, dzięki której każdy członek Kościoła może otrzymywać nieogarnione łaski. Osoby konsekrowane potrzebują z naszej strony modlitwy w ich intencji, by miały siłę i odwagę podążać za Mistrzem. Świat pogardza ludźmi ofiarnymi i oddanymi Bogu i człowiekowi. Nie zdaje sobie oczywiście sprawy, jak wielkie dobro lekceważy i odrzuca. Dlatego tak bardzo potrzeba naszego świadectwa szacunku dla osób prowadzących życie zakonne w służbie Bogu i człowiekowi.


Iwona Krzykała


Tekst pochodzi z pisma Rycerz Niepokalanej
Kwiecień 2002



   


Święta Joanna Beretta Molla Święta Joanna Beretta Molla
Piotr Molla, Elio Guerriero
Joanna lubiła wycieczki w góry, jazdę na nartach. Często chodziła do teatru i filharmonii, przed wyjściem z domu nakładała delikatny makijaż, ubierała się zgodnie z najnowszymi trendami mody — kochała życie. Dlaczego więc z pozoru zwykła matka rodziny została uznana świętą?... » zobacz więcej

Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej