Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Spotkanie z Miłością

     Wystarczy chociaż raz spotkać w swoim życiu Jezusa, by zachwycić się Nim pójść w nieznane i wypłynąć na głębię. Pan, który jest samą Miłością wzywa cicho i delikatnie. Nigdy na siłę, zaprasza, proponuje i czeka.

     Wielka jest i niezgłębiona miłość Pana, który delikatnie zapukał do drzwi mego serca i zaprosił, bym poszła za Nim wszędzie tam gdzie mnie poprowadzi. Zawsze brakowało mi odwagi, aby wypłynąć na głębię, wyruszyć w nieznane, rozpocząć przygodę miłości podążając z radością w sercu za Jezusem. Zbyt mało miałam wiary kiedy po raz kolejny przychodził Pan do mojego serce i wzywał do zostawienia wszystkiego co jest dla mnie "najważniejsze". A tak naprawdę to najważniejszy powinien być On. Choć żyłam tym pragnieniem by każdy dzień zaczynał się i kończył z Nim to poprzez swój egoizm, zapatrzenie w swoje " małe problemy" byłam daleka od postawienia swojego życia na Jezusa. Po latach dostrzegłam, że raniłam Pana swoja postawą. Kiedy chciałam coś osiągnąć stawiałam Bogu warunki mówiąc: " jeśli Ty mi pomożesz, to ja będę taka czy inna". Bóg, który obdarzył mnie wolnością pozwolił nawet na takie zachowanie z mojej strony. Kiedy już osiągnęłam swój cel, Pan się upomniał o wypełnienie obietnic jakie wobec Niego złożyłam. Wtedy błagałam Go, by zaczekał, bo nie jestem gotowa, bo inni są lepsi ode mnie, bo nie wiem czy dobrze rozeznałam. Modliłam się o świtało Ducha Świętego i otrzymałam je. Poczułam ogromny ból w sercu, że każę czekać na siebie Temu, który pierwszy mnie umiłował, który umarł za mnie na krzyżu gdzie rozłożywszy Swe ręce powiedział: " Tak Cię kocham". Nie chciałam, aby Umiłowany mój bardziej jeszcze cierpiał, ale na świecie trzymał mnie strach czy ja sobie poradzę, przecież tyle grzechów mam na sumieniu. Gdy tak rozważałam to co budziło się w moim sercu otworzyłam Pismo Święte i przeczytałam: "Wystarczy ci mojej łaski". To wystarczyło, by raz na zawsze pozwolić by działał Pan a nie moje "ja". Pan wskazał na zgromadzenie w którym jestem prawie 5 lat, w którym czuję się szczęśliwa i które bardzo kocham. Jestem siostra profeską po ślubach czasowych i nie żałuję ani jednego dnia spędzonego w murach zakonnych. Bywa różnie. Oprócz zalet za które dziękuję nieustannie Bogu mam wiele wad i trudnych życiowych doświadczeń. Pan każdego dnia oczyszcza mnie z egoizmu, pychy, głupich ambicji i buntu. To bolesny proces, który będzie trwał do końca życia, ale Ufam głęboko, że wystarczy mi Jego łaski.

     Piszę te słowa, abyś Ty, która będziesz je czytać wiedziała, że również i w tobie nie może zwyciężyć strach, bo inaczej przegrasz swoje życie. Gdybym nie pozwoliła Bogu działać nie byłabym ta szczęśliwą siostrą, którą jestem dziś. I za to chwała Panu.

     Wszystkich rozeznających ogarniam modlitwą i mówię, by po prostu zakochali się w Panu i mieli odwagę za Nim pójść.


s. Ewelina CM


Tamtej nocy, tamtego dnia powiedziałem Bogu Tamtej nocy, tamtego dnia powiedziałem Bogu
Praca zbiorowa
Kapłaństwo. Jak "przychodzi" do człowieka? Dlaczego do tej, a nie do innej osoby? Ile w tym zasługi ludzkiej, ile Bożych zamysłów? Czy kapłaństwu można przeszkodzić, czy jest ono jak fatum – nieuniknione? Po czym poznać, że rozpoznawane powołanie nie jest pomyłką, iluzją, wymysłem umysłu? Tyle pytań. A odpowiedzi...? Odpowiedzi na te pytania nakreśliło życie... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 Monika: 17.04.2015, 15:31
 Piękne świadectwo. Niech Pan Ci błogosławi.
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej