Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Poświęceni Bogu czy człowiekowi?

     Moje pytanie jest może naiwne, ale nurtuje mnie od dawna: jaka idea przyświeca osobom wybierającym drogę życia zakonnego? Można być z drugim człowiekiem w małżeństwie, a jednocześnie kochać Boga. Przecież nie ma lepszych i gorszych powołań. Czy wybranie drogi życia zakonnego nie jest ucieczką od problemów współczesnego człowieka? Natalia S., Zakopane

     Swoim pytaniem przywołała Pani istotny wątek życia chrześcijańskiego, jakim jest miłość Boga i bliźniego. Najprościej można by odpowiedzieć, że nie można prawdziwie kochać Boga, nie kochając człowieka.

     Proponuję zatem definicję życia zakonnego, która jest mi szczególnie bliska: dzielić los braci i sióstr, nie tracąc Boga z oczu. W odwrotną stronę też byłoby to prawdziwe: pozostać wpatrzonym w Boga, nie zapominając ani na chwilę o losie braci i sióstr. Na potwierdzenie takiej definicji pragnę odwołać się do listu apostolskiego Papieża Franciszka na rozpoczęcie Roku Życia Konsekrowanego (21 XI 2014). Papież rozpoczyna go w bardzo wymowny sposób: "Najdrożsi kobiety i mężczyźni konsekrowani…".

     A jednocześnie ten tak bliski człowieka papież dopowiada: "Piszę do was, jako wasz brat, konsekrowany Bogu, podobnie jak i wy".

     Dlaczego zatem potrzebujemy tej szczególnej formy życia, jaką jest życie zakonne? Ponieważ zdaniem Papieża ma ono kilka istotnych celów. Najpierw spojrzenie w przeszłość z wdzięcznością. W ten sposób uczymy się szacunku dla tradycji i form życia, dzięki którym poprzednie pokolenia odkrywały Boga. Następnie przeżywać teraźniejszość z pasją – dzisiaj coraz częściej nie potrafimy zachwycić się własnym życiem, powołaniem. Natomiast Papież zachęca zakonników do "fantazji miłości", do swoistego rozmiłowania się w Bogu, które przekracza wąsko rozumiane nakazy i zakazy.

     Zakonnicy mają być mistrzami komunii – szczególnie jest to ważne w świecie rozdartym, zamkniętym na drugiego człowieka. W końcu Papież zachęca osoby konsekrowane do tego, by objęły przyszłość z nadzieją, by przekonały świat, że wszelkie lęki przestają człowieka przerażać, jeśli przyszłość wiąże z Chrystusem.

     Ojciec Święty stawia też szczególne oczekiwania wobec zakonników, by mieli świadomość, że tam, gdzie są, tam powinna być radość. Wobec potrzeby ewangelizacji przypomina, że ma się to dziać nie tyle przez nawracanie, co raczej przez przyciąganie swoim przykładem życia. Zakonnik zakorzeniony w Bogu, poświęcający mu życie, może jeszcze bardziej pełnić funkcję prorocką, uczyć człowieka patrzenia na świat i własne życie oczami Boga. Wreszcie zakonnik jest wezwany do wychodzenia z siebie ku drugiemu człowiekowi aż po peryferie egzystencjalne współczesności, gdzie jest dużo nędzy materialnej i moralnej.

     Nie ma więc w życiu zakonnym dylematu między dzieleniem losu braci i sióstr a niestraceniem Boga z oczu. Jeśli tylko odpowie się na swoje zakonne powołanie.


ks. Jarosław A. Sobkowiak MiC

Pismo Stowarzyszenie Pomocników Mariańskich
Z Niepokalaną - lato 2015


Boże wezwanie. Rozeznawanie powołania Boże wezwanie. Rozeznawanie powołania
Philippe Madre
Pierwsi Apostołowie Chrystusa, podobnie jak najwięksi święci naszych czasów, musieli pewnego dnia dokonać wyboru, aby odrzuciwszy starego człowieka odnaleźć szczęście, podążając za najpiękniejszym z synów ludzkich. Autor proponuje czytelnikowi tę samą drogę, wraz z konkretnymi tematami medytacji, pozwalającą odkryć Boże wezwanie we własnym życiu... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej