Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Powołanie - przygodą miłości

     Pragnienie przygody nosi w sobie każde serce.

     Już papież Paweł VI, w odezwie na dzień powołań, całe życie ludzkie określił jako "wielką przygodę miłości Bożej".

     Słowniki podkreślają w pojęciu przygody dwa zasadnicze wątki treściowe: niecodzienność i tajemniczy powab. Nieznane zawsze kusiło i kusi człowieka swą zagadkowością, wyzwalając w nim niespożytą energię odkrywcy. Na zew ryzykownej przygody człowiek odpowiada drzemiącym w nim pędem do przekroczenia wszelkich barier rzeczywistości i chęcią wyjścia poza siebie w "krainę cudów", niespełnionych snów o przyszłości. Upojona pędem wszystkich wiatrów wychodzi naprzeciw tajemniczej przyszłości nie tylko młodzież i młodość, ale właściwie każdy człowiek szeroko otwiera oczy na wymarzony przez siebie ideał, chcąc w końcu jakoś i kiedyś spojrzeć mu w oczy i zmierzyć z nim swe siły. Tęsknota niesie ludzką wyobraźnię nie tylko wszerz i w dal, ale podnosi ją w górę i zatapia w głąb.

     Droga w bezkresną dal oceanów, przez dziewicze dżungle nieznanych krajów, do ciemnych grot podziemnych czy na księżyc i planety jest taką samą przygodą, jak odkrywanie bogactw ziemi i energii atomowej, jak filozoficzne rozwiązywanie zagadki świata i sensu życia, jak teologiczne przenikanie tajemnic nadprzyrodzonego świata, psychologiczne zgłębianie ludzkiego serca czy gmatwaniny ludzkich sumień.

     Zejście do swego wnętrza, by odkryć w nim nieznane siły, uporządkować chaos spraw, pogodzić rozbieżność zainteresowań i pragnień, wytyczyć jaśniejszą linię życia, prowadzącą w górę do wyśnionego celu, albo też podniesienie się przez wiarę do tajemnic Boga i przyszłego życia, wniknięcie duchem w nadprzyrodzoną rzeczywistość łaski i chrześcijańskiego przeznaczenia życia - to również wielka przygoda, nazywana ogólnie życiem i powołaniem.Powołanie, jak każda przygoda, stawia nas w obliczu nieznanego życia i tajemniczej przyszłości. Już sam fakt zjawienia się powołania w formie niepokojącej myśli, niecierpliwej tęsknoty i upartego pociągu ku nieznanaj osobiście drodze jest przedsmakiem wielkiej przygody. Wewnętrzne zmagania towarzyszące powołaniu są ceną, którą trzeba nam zapłacić za jego autentyczność, natomiast pewność powołania jest zawsze pewnością wiary.

     Bóg przygotował dla nas ekscytujący, cudowny plan - pragnie, abyśmy przeżyli nasze życie w szczęściu, wewnętrznej wolności i miłości - i zaprasza do tej "wielkiej przygody miłości"...

Usiadłszy na jednej z gwiazd,
rozwijam żagiel,
by ulecieć.

Wiatr wzniósł się
- porwał mnie,
uniósł.

I lecę... 

Wszystko teraz staje się
takie jasne.
Pozwalam się tak nieść,
choćby to trwało
 tylko przez chwilę.

Chcę tak lecieć
i lecieć...
wsłuchana w Twój głos.

Siostra Augustianka od Miłosierdzia Jezusa
www.augustines.opoka.org



Biblia i powołanie Biblia i powołanie
Carlo Maria Martini
Książka jest wnikliwą prezentacją powołań biblijnych. Ale jej celem jest coś więcej niż zapoznanie czytelnika z postaciami historycznymi. Na przykładzie bohaterów biblijnych, ich trudności i zapału, genialnych posunięć i ułomnych kalkulacji autor odkrywa tajniki życia duchowego... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 Dni Skupienia dla rozeznającyc: 15.09.2014, 10:56
 Serdecznie zapraszamy młodzież męską od trzeciej klasy gimnazjum wzwyż na Dni Skupienia, w czasie których wspólnie zastanawiać się będziemy nad tym, jak właściwie rozeznać i dobrze wypełnić Wolę Bożą. Proponujemy kilka terminów i kilka miejsc: 3 - 5 października 2014 - Kraków 17 - 19 października 2014 - Rzeszów 7 - 11 listopada 2014 - Kraków 21 -23 listopada 2014 - Kraków 5 - 7 grudnia 2014 - Kraków Niebawem będą kolejne terminy. Więcej info można uzyskać dzwoniąc na 666 - 397 - 538 lub pisząc na powolania@pijarzy.pl
 seb18: 18.09.2009, 22:51
 Zapraszam na mojego bloga... :) http://badz-dla-pana.blog.onet.pl/
 wiatr: 24.08.2008, 20:14
  Ja też " chcę tak lecieć i lecieć " ... !
 Magda: 02.08.2007, 22:13
  Muszę powiedzieć że ma Ojciec rację.Te pytania o powołanie rzeczywiście nasuwają się w takich momentach słabości,załamania,zwątpienia....Wiem to z własnego doświadczenia;ponieważ po stracie najleprzej przyjaciółki było mi bardzo ciężko i nie mogłam się z tym pogodzić.I właśnie wtedy zaczęłam się zasatanawiać nad swoim powołaniem.Czytać o powołaniu na stronach internetowych,a przede wszystkim modlić się .Im więcej myślałam o powołaniu i tym co będzie dalej,bałam się tego czasem bardziej a innym razem mniej .Modlitwa jednak mi dużo pomogła.Zastanawiam się co mogłabym zrobić ( jeżeli jest to możliwe)aby dokładniej odczytać znaki od Boga.Pozdrawiam.
 Ojciec Krzysztof: 09.07.2007, 13:53
 Witaj Radku, mam nadzieje ze sie nie obrazisz ze pisze... Odwiedzajac strony mowiace o powolaniu na adresie Adonai zauwazylem twoj mail. Nazywam sie ojciec Krzysztof i jestem ksiedzem w Zakonie Kamilianow (jest to zakon zalozony przez Sw. Kamila i jego charyzmatem jest opieka nad cierpiacymi na ciele i na duszy oraz sluzba chorym...)ktory istnieje tez w Polsce. Obecni pracuje od paru lat we Wloszech w Sanktuarum SW. Kamila w Bucchianico. Przed wstapieniem do zakonu skonczylem szkole pielegniarska i dlatego wierze ze pytanie o sens zycia i powolanie rodzi sie czesto w chwili doswiadczenia samotnosci lub opuszczenia, cierpienia fizycznego lub psychicznego. Te doswiadczenia ucza nas ze to nie my jestesmy "zbawicielami swiata" i tak naprawde mamy potrzebe otwarcia sie na MILOSC, potrzebe bycia kochanymi i ... kochania .... a jedynym ktory kocha bez granic i zawsze jest (... to juz chyba wiesz...???) BOG. Tak rodzi sie mysl o sluzeniu JEMU i kochania w NIM kazdego czlowieka.... Pragne Cie zaprosic na strony mowiace o zyciu i Zakonie Sw.Kamila (ktory wierny przeslaniu zalozyciela troszczy sie o chorych i cierpiacych na ciele i na duszy) w Polsce : http://www.kamilianie.hg.pl ...i na swiecie: http://www.camilliani.org i na wloska strone z ktorej pisze: santuariosancamillo.org Jesli chcesz sie ze mna podzielic tym co przezywasz mozesz mi odpisac na mail: santuario@sancamillo.org Pozdrawiam serdecznie i zapewniam o modlitewnej pamieci. Ojciec Krzysztof
 ania20: 04.06.2007, 03:06
 sliczna mysl Siostry Augustianki....odlotowy spontan...choć faktycznie trzeba wczytać się całym sercem, by zrozumieć. I chwała za to Panu...alleluja i z miłości do Niego do przodu!
 radek: 29.01.2007, 17:25
 Piękne.....
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej