Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Jezus i uczniowie

     Tylko Jezus może powiedzieć: "Pójdź za Mną".

     Jezus Chrystus ma prawo do każdego człowieka. Zapłacił bowiem za każdego najwyższą cenę. Doświadczył tego, co w Składzie Apostolskim określono jednym słowem: UMĘCZON. On jeden ma prawo chcieć tego, aby być przed wszystkim i ponad wszystko, bo "skreślił zapis dłużny, obciążający nas nakazami. To właśnie, co było naszym przeciwnikiem usunął z drogi przygwożdżony do krzyża" (Kol 2,14). "Niszcząc cyrograf dekretu, który był nam przeciwny, przeciw nam napisany, i ten usunął, przybijając go na krzyżu" - jeszcze dobitniej tłumaczy ten tekst Jakub Wujek.

     Płacąc najwyższą cenę, ma Chrystus prawo do każdego człowieka; każdemu więc może powiedzieć: "Pójdź za Mną". Do Niego, do Chrystusa należy pierwsze słowo, nie do człowieka. Doświadczył tego ten, o którym wspomina św. Łukasz: "I zdarzyło się, gdy oni szli drogą, odezwał się ktoś do Niego: «Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz!» Jezus mu odpowiedział: «Lisy mają swoje nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć»" (Łk 9,57-58).

     Objaśnia tę sytuację Dietrich Bonhoeffer - luterański pastor, stracony w hitlerowskim obozie zagłady w 1945 r. Mówi, że uczniowi który sam się ofiaruje Jezusowi, ten zwraca uwagę, że nie wie, co czyni. Przecież Jezus zdąża ku krzyżowi. Któż mógłby pragnąć krzyża z własnego wyboru. Nikt więc nie może sam się wezwać - mówi Jezus.

     "Do drugiego Jezus mówi: «Pójdź za mną». Ten zaś odpowiedział: «Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca!» Odparł mu: «Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże»" (Łk 9,59-60).

     W żadnym wypadku nic nie może stanąć między Jezusem a zawołanym, nawet jeśli tym czymś jest rzecz najważniejsza i najświętsza, nawet jeśli jest to Prawo. Ze względu na Jezusa trzeba Prawo złamać, bo Prawo w relacji Jezus - wezwany nie ma już racji bytu.

     Nie tylko więc pierwsze, ale i ostatnie słowo należy do Jezusa.

     "A trzeci uczeń mówi: «Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu». Jezus mu odpowiedział: «Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego»" (Łk 9,61-62).

     Ten uczeń, podobnie jak pierwszy, sądzi, że pójście za Jezusem to propozycja, z którą on sam może wystąpić. Sam sobie chciałby więc stworzyć warunki umożliwiające pójście Jego śladami ("Pozwól mi najpierw..."). Wikła się przez to całkowicie w sprzeczność, bo pójście w ślady Chrystusa wyklucza jakiekolwiek warunki, które mogłyby wkroczyć między Chrystusa a należne Mu posłuszeństwo.

     Pójście za Jezusem stwarza całkowicie nową sytuację: celnik musiał porzucić cło, a Piotr (i nie tylko on) sieci.

     W tej nowej sytuacji wszystko stawia się na jedną kartę, tą kartą jest słowo Jezusa. Droga do wiary wiedzie poprzez posłuszeństwo wezwaniu Jezusa.

     Nie umiał w tę nową sytuację wkroczyć bogaty młodzieniec. Odszedł od Jezusa zasmucony "miał bowiem wiele posiadłości" (Mt 19,16-22), których nie umiał się pozbyć.

     Ten przez którego Bóg "pojednał wszystko ze sobą: i to co na ziemi i to co w niebiosach, wprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyża" (Kol 1,20), On jeden ma prawo powiedzieć:

     "Jeśli kto przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem" (Łk 14,26-27).

     Są to słowa twarde, żądające skrajności, nawet wstrząsające.

     Pisząc na ten temat, Tadeusz Żychiewicz wyjaśnia, że w języku biblijnym słowo "nienawiść" wcale nie oznacza aktywnej wrogości, emocjonalnej niechęci. Jest używane w Biblii raczej w sensie odsunięcia, przeciwstawienia się spełnieniu pewnych oczekiwań, dokonania pewnego wyboru. "Nienawiść" to może być przełożenie pewnych wartości ponad inne, ustanowienie pewnej hierarchii, przeciwstawienie się temu, co staje pomiędzy nami a wybranym.

     Słowa o "nienawiści" wyjaśnia Ewangelia św. Mateusza: "Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien" (Mt 10,37).

     Jezus nie żąda, abyśmy opuścili naszych rodziców, wyzbyli się uczucia przywiązania i szacunku. Przyjmuje cały Dekalog, którego czwarte przykazanie mówi o czci dla ojca i matki. Wyraźnie potępia tych, którzy składają ofiary, lecz odmawiają wsparcia rodzicom, znosząc przez to przykazanie Boże (Mt 15,5).

     Żądając "nienawiści" od tych, którzy chcą iść za Nim, Jezus podkreśla to, co jest warunkiem dojrzałego życia. Nadmierne przywiązanie do matki, ojca zakłada zależność, która jeśli się przeciąga, jest odmową podjęcia normalnego życia.

     "Poza normalnym okresem wieku dziecięcego człowiek nie może bezkarnie żyć w świecie dzieciństwa, na łonie rodziny. Życie wzywa go do opuszczenia rodziny, do samodzielności; a temu, kto przez infantylną bierność czy też powodowany lękiem nie poddaje się temu twardemu prawu, grozi nerwica" - pisał wybitny psychiatra G.K. Jung.

     Jezus Chrystus ma prawo do każdego człowieka. Zapłacił bowiem za każdego najwyższą cenę.


Ks. Zbigniew Sas


Życie Umiłowanego. Jak żyć duchowo w świeckim świecie Życie Umiłowanego. Jak żyć duchowo w świeckim świecie
Henri J. M. Nouwen
To dzieło literatury duchowej zapoczątkowała zwykła prośba, z jaką przyjaciel zwrócił się do przyjaciela. Fred Bratman, świecki dziennikarz i pisarz, poprosił przyjaciela, a zarazem sławnego pisarza, Henriego Nouwena, żeby napisał książkę wyjaśniającą życie duchowe w sposób zrozumiały dla niego i jego przyjaciół, z pominięciem teologii i specjalistycznego języka... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 MARCIN: 24.05.2009, 21:04
 PANIE DZIEKI ZE MAM SWIATLO TO JESTES TY DZIEKI JEZU
 mateuszliszka1@tlen.pl: 18.02.2008, 21:11
 A kiedy śie ksiądx nawsrócił
 Teresa: 31.12.2007, 18:53
 Jeśli ktoś chce żyć w prawdzie to poda Ci Ulo dłoń. że ma takie samo zdanie. Jestem pierwsza. Dobrze starać się w życiu o pokorę , ale nie mylić z poniżaniem się, kazdy jest piękny w oczach Bożych On patrzy głębiej
 Ula: 17.02.2007, 08:34
 Niewiem czy jestem godna nazywać się apostołem jezusa
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej