Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Odnaleźć tajemnicę. Formacja do wyboru powołania Odnaleźć tajemnicę. Formacja do wyboru powołania
Amedeo Cencini
Książka skierowana jest do osób towarzyszących młodym ludziom w podejmowaniu decyzji o wyborze powołania. Może również stanowić pomoc dla osób z zaangażowaniem szukających woli Bożej względem swojego życia... » zobacz więcej
Powołanie

Powołanie pomaga człowiekowi wyzwolić się, to pewne,
ale wcześniej trzeba wyzwolić powołanie.

Najnowsza książka - polecamy!
Zostawiwszy wszystko, znalazłem szczęście. Listy o powołaniu Zostawiwszy wszystko, znalazłem szczęście. Listy o powołaniu
o. Tomasz Jędruch SP, o. Józef Tarnawski SP
Książka zawiera zbiór listów, które młodzi ludzie pisali do ojców pijarów na przestrzeni kilku lat; stawiali w nich bardzo konkretne pytania dotyczące powołania, zwłaszcza powołania do życia zakonnego.... » zobacz więcej

O... Rozważania Powołani do małżeństwa Powołani do kapłaństwa, zakonu... Powołani do życia konsekrowanego Posługa Diakonat stały Świadectwa życia samotnego Samotność w świecie Szukający...


Ja jestem
drogą i prawdą,
i życiem.

Nikt nie
przychodzi do
Ojca inaczej
jak tylko
przeze Mnie.

(Jn 14:6)


Patrz więc,
żeby światło,
które jest
w tobie, nie
było ciemnością.
(Łk 11:35)

MODLITWA O ROZPOZNANIE
DROGI ŻYCIA


Boże przenikasz mnie i znasz.
Stworzyłeś mnie dla szczęścia
- pomóż mi je znaleźć.

Ukaż mi moją drogę życia.
Spraw, abym wybrał to,
coś Ty dla mnie zamierzył
i do czego sposobił jeszcze
w łonie matki.

Chcę być Ci posłusznym we wszystkim.
Pójdę gdzie mnie poślesz.

Ufam Tobie, bo wiem, że mnie
kochasz i chcesz mego dobra.
Poprowadź mnie po
ścieżkach Twoich.


Dzięki odmawianiu tej modlitwy
odnalazłem swoje powołanie
Serdecznie polecam!

Tomek - założyciel strony
Pomoc Duchowa - www.adonai.pl

Zakony i zgromadzenia Modlitwy Spotkanie z... Powołanie do samotności? Perełki Poezja Opowiadania Proszę księdza

Bóg powołuje, ja wybieram Bóg powołuje, ja wybieram
Amedeo Cencini
Jesteśmy cywilizacją wytwarzającą zbyt wiele brudów - i nie wiemy, jak się ich pozbyć. Mówimy zbyt wiele rzeczy pustych i banalnych - i nie umiemy rozpoznać, co jest prawdą.... » zobacz więcej


 zielonooka: 03.04.2011, 17:43
 Rekolekcje i dni skupienia w Zgromadzeniu Sióstr św. Teresy od Dzieciątka Jezus na rok 2011: Rekolekcje dla studentek / 22.08-28.08.2011 / Dni Skupienia: Podkowa Leśna – 16.04.2011 • Olsztyn – 21.05.2011 • Ścinawka Dolna – 11.06.2011 • Suwałki ul. E. Plater 2A – 15.10.2011
 zielonooka: 03.04.2011, 17:39
 Bardzo dziękuję za poruszające świadectwa Sióstr i Twoje Kasiu także, oraz za to, że zechciały Siostry podzielić się z nami adonajowcami swymi doświadczeniami, Bóg zapłać jest to dla nas cenny skarb i dar.
 Jot: 02.04.2011, 19:46
 Witam. Nie wie ktoś czegoś o jakichś rekolekcjach dla młodzieży w niedalekiej przyszłości? Albo nawet w wakacje? Byłabym wdzięczna.
 Kasia: 02.04.2011, 17:27
 AKORDY POWOŁANIA Jezus w czasie swej ziemskiej wędrówki spotykał rozmaitych ludzi: trędowatych, setnika z Kafarnaum, opętanych z Gadary, Marię z Magdali, Marię, Martę, paralityka, zwierzchnika synagogi Jaira, dwóch niewidomych wołających o miłosierdzie, kobietę kananejską. Spotykał swoich krewnych, wrogich Mu faryzeuszy, uczonych w Piśmie. Jeszcze w ostatnich momentach życia spotkał Piłata, Heroda, arcykapłanów, złoczyńców na krzyżu, Były to specyficzne spotkania- dawały zdrowie, przywracały życie, otwierały oczy na prawdę, albo wywoływały sprzeciw. Były też spotkania innego rodzaju. Padały w nich słowa-zaklęcia: „Pójdź za Mną”. Nie zawsze Pan Jezus używał tych słów. Nie wszyscy też odpowiadali na nie. Czasem powoływał przez innych ludzi... Także dzisiaj kandydat na apostoła spotyka Jezusa w pewnej sytuacji życiowej. Przeżywa zaskoczenie, coś wybija go z rytmu codzienności. Monotonia staje się polifonią. Muzykę powołania tworzy pięć akordów; pierwszym akordem jest wezwanie „Pójdź za Mną”. Potem drugi akord: „Odejdź, Panie, bo jestem grzeszny”, następnie trzeci: „Pomimo tej grzeszności, słabości, niezdolności – wybieram ciebie”. Czwarty jest pytaniem: „Co mam czynić, Panie?” i ostatni-to zawarcie przymierza. Słowa „Chodź za Mną” skierowane do człowieka są suwerennym, wolnym wyborem Boga. Chrystus nie jest powołanym, który powołuje następnych powołanych. Od pierwszych stron Ewangelii do ostatnich Jezus wiedział dobrze, skąd przychodzi i dokąd idzie. Jest suwerennym Synem Bożym, który powołuje, kogo chce. Boży wybór jest wolny i pochodzi z łaski. Bóg wybiera to, co słabe, małe, głupie w oczach świata. Nic więc dziwnego, że wcześniej, czy później, człowiek świadomy swej niegodności zaczyna się wymawiać. Mimo obiekcji, lęków, obaw, jakie trapią powołanego, Bóg „upiera się przy swoim”. Bierze człowieka w posiadanie. Żeby to lepiej wyrazić, Bóg często nadaje swemu wybranemu nowe imię. Wezwanie do Królestwa jest apelem osobistym i każdy może mu się przeciwstawić. „Nie mam czasu, nie mam ochoty, nie interesuje mnie to...”. Jednak przyjęcie tego głosu sprawia, że człowiek porzuca dawne życie, a otwiera się na to, co nowe... Można spojrzeć na powołanie także w kategorii przymierza. Bóg wybiera kogoś i przeznacza do jakichś specjalnych zadań w ramach jego planów zbawienia. Zawiera z nim przymierze. Jezus przypieczętował to przymierze już na krzyżu przez swoją śmierć, pisząc wcześniej testament: „Pragnę, abyś na zawsze był przy Mnie, abyś u Mnie znalazł szczęście. Proszę cię tylko o to, byś podążał Moimi drogami”. Powołanie to jednorazowe wydarzenie. Powołanie to poniekąd krótka uroczysta uwertura do opery całego życia. Uwertura, która posiada krótkie libretto: „Pójdź za Mną – Nie jestem godzien – Mimo wszystko pragnę ciebie – Zgadzam się, porzucam wszystko, co mam czynić? – Zawieram z Tobą przymierze”. Powołanie to jednorazowe wydarzenie, ale wspomnienie o nim winno być pielęgnowane. Św. Paweł nieustannie przypominał sobie i innym o wydarzeniu spod Damaszku. Historie powołań nie wygasły. Pan Bóg ciągle „miesza się” w losy swoich wybranych. Woła po imieniu, sam wybiera czas i miejsce... Może to była ulubiona kaplica w parafialnym kościele, może aleja wysadzana drzewami, może przedział pociągu, którym udaliśmy się w podróż... Pan Bóg jest nieprześcignionym organizatorem akcji powołaniowych. Jedno jest pewne-w jakimś momencie wypowiada nasze imiona w sposób, w jaki nikt inny już ich nigdy nie wypowie.
 Siostra Anna: 02.04.2011, 17:26
 O powołaniu... Powołanie osobiste to „konkretna propozycja Boga, Jego plan względem Ciebie. Nie jest on jednak bezwzględnym rozkazem, który musisz posłusznie przyjąć i wykonać, ale jest darem kochającego Boga, wymagającym jednak z twej strony pozytywnej odpowiedzi i realizacji”. Dar dany i zadany. Powołanie jest myślą opatrznościową Stwórcy względem każdego stworzenia, jest Jego IDEĄ-PROJEKTEM, jakby pewnym marzeniem w sercu Boga, ponieważ los stworzenia leży Mu na sercu. Powołanie jest boską propozycją do zrealizowania, jest jedyne, jednostkowe i niepowtarzalne. Powołanie: wezwanie i odpowiedź W jaki sposób Bóg powołuje? Jest to NJPIEKNIEJSZA TAJEMNICA DUSZY!!! Różne są drogi, którymi wchodzi w nasze życie łaska Boża. Bóg posługuje się OSOBAMI lub WYDARZENIAMI, które decydująco wpływają na wybór danej drogi życiowej (powołania indywidualnego). Bóg woła – do zbawienia, do szczęścia, do nieba, do siebie! Czeka na końcu drogi – tak wierzymy- ale...różne drogi prowadzące do celu. - Nie ma uniwersalnej recepty dla wszystkich - Nikt nie jest zwolniony z trudu poszukiwania, pytania, dorastania - Nikt nie podejmie decyzji za mnie - To jest ( w dobrym znaczeniu) moja sprawa Aby rozpoznać własne powołanie, trzeba: 1. Znać siebie ( swoje zalety, wady, potrzeby, charyzmaty, ...) 2. Znać własne możliwości realizacji własnego życia ( Bóg powołując daje łaski potrzebne do wypełnienia powołania – uzdolnienia fizyczne, psychiczne, intelektualne, moralne, duchowe – np. umiłowanie modlitwy- jeśli brakuje i nie można ich wypracować, , powołanie jest iluzją, np. człowiek, który mdleje na widok krwi, nie może być lekarzem, niewidomy nie może być kierowcą, ktoś z zaburzeniami fizycznymi nie może być księdzem, kto nie modli się nigdy lub rzadko nie może iść do klasztoru kontemplacyjnego- logiczne, ale niełatwe w odkrywaniu i przyjmowaniu). 3. Znać (rozpoznawać ) motywację: dlaczego chcę wybrać taką drogę? 4. Rozmawiać z ludźmi o sobie, o swoich pragnieniach, planach... 5. Pytać Boga i szukać Jego Woli-modlitwa (On wie, co jest dla mnie najlepsze).
 Siostra Weronika: 02.04.2011, 16:33
 Uśmiech Boga... Pragnę podzielić się z Wami doświadczeniem obecności Boga, którą w żywy sposób zostałam obdarowana poprzez gest miłości Chorej, którą się opiekowałam. A tak naprawdę, to był dla mnie uśmiech Boga... Dokładnie, to było dwa tygodnie temu, kiedy na Liturgii Chorych, jak codziennie, karmiłam chorą, która była bardzo zmęczona, a każdy gest wiele wysiłku ją kosztował. Nagle, kiedy tego nie wyczekiwałam, ani się nie spodziewałam, ta chora Pani spojrzała mi głęboko w oczy, a twarz jej promieniowała wielkim światłem i pokojem... Patrzyła tak na mnie przez krótką chwilę, która zaowocowała serdecznym i pełnym miłości uśmiechem... Oczywiście od razu na ten uśmiech odpowiedziałam uśmiechem... Moje serce zaczęło mocno bić, a rozum pytał, co się stało ? Skąd ta Chora ma tyle sił ? To było dla mnie wielkie zaskoczenie ! W mym sercu zrodziła się odpowiedź: to przecież tylko Bóg może dać tyle sił! A twarz tej Chorej to Oblicze Jezusa, On sam powiedział « Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili.» Mt 25, 40 To był pełen miłości uśmiech Boga, który pozostanie na zawsze w mym sercu. Nieustannie dziękuje Bogu, za ten gest Jego Miłości... Za to, że mogę służyć chorym, za tą Panią chorą, która pozostanie w mym sercu... W mojej modlitwie... Dziękuję Bogu, za moje powołanie, które jest Darem Boga... Jeśli Ty odczujesz, że Pan Cię powołuje, by oddać się Mu całkowicie, kochając Go « sercem niepodzielnym » i Jemu służyć w biednych i chorych szukając Oblicza Jezusa- to nie pozwól się powstrzymać wątpliwościom czy obawom. Wypowiedz odważnie swoje « tak » bez zastrzeżeń - jak Maryja...
 Lm3,25 :): 01.04.2011, 09:11
 Tak się zastanawiam, dlaczego księża i zakonnicy mogą ubierać się "normalnie", a siostry zakonne stale chodzą w habitach...Wiem, że dla tych sióstr, to nie jest jakaś udręka, ale jakoś żal mi ich szczególnie latem :) Poza tym widziałam jak siostry wspinały się na Rysy...Czy taki wyczyn w habicie nie jest niebezpieczny??? Skoro księża i zakonnicy chodzą często bez tych swoich atrybutów, to uważam, że w niektórych sytuacjach siostry zakonne też mogłyby ubrać się po cywilnemu... Czekam na Wasze zdania na ten temat, może nawet wypowie się jakaś siostra zakonna :) Pozdrawiam ;)
 zielonooka: 31.03.2011, 20:55
 Bóg nie czeka z okazywaniem miłości do czasu aż dojrzejemy, wykaraskamy się z lęków i obaw... On kocha nas tu i teraz. I my możemy Go kochać teraz - takimi jakimi jesteśmy... Życie w konkretnej wspólnocie to jeden z wielu rodzajów życia....dlatego tak ważna jest zażyłość z Jezusem w codzienności.. tu i teraz, św. Teresa mówiła "życie jesteś chwilą, życie tyś mym snem, życie tyś dniem krótkim, przemijasz jak cień, Boże tu na ziemi, aby kochać Cię mam ten jeden dzień". Warto pytać swego serca dla Kogo idę do zakonu, Komu chcę służyć, po co ... to twórcze pytania...które umacniają, oczyszczają, budują na nowo, ale także uczą wytrwałości i ufności... z Jezusem w wielkiej bliskości można być niezależnie od miejsca... I wcale nie musimy dokonywać wielkich dzieł, wystarczy ofiarowywać siebie co dzień, choć czasem łatwiej to napisać niż uczynić... perełka św. Augustyna "Szepnij mi w sercu, powiedz, że Jesteś". Jak tak na siebie patrzę, na nas młodych... nam czasem tak trudno uwierzyć w to, że Jezus jest ZAWSZE przy naszym boku, że On nas kocha, a my nie dowierzamy. Te słowa Augustyna są dla nas zapewnieniem i nadzieją, że jedynie w Bogu spokój znajdzie dusza moja. Kiedyś świat wołał o miłość, a dziś niemo krzyczy... co jest gorsze? Niemy krzyk łona naszej matki ziemi porusza całe Niebo ... pytanie tylko.. na ile my w czasie Świętego Postu jesteśmy przy naszym Panu, właśnie przy tym, który jest opluwany, poniżany, który modli się w oddaleniu i samotności, który wisząc na krzyżu z miłością daje zapewnienie łotrowi, który upada pod ciężarem krzyża, który woła pragnę, którego ciało tak okrutnie zgnębione, pobite i ogołocone nie chce mimo tak wielkiego bólu zrezygnować z żadnej duszy, który tak mocno kocha swą Matkę, który jest chory, bezdomny, który płacze, który jest opuszczony, odrzucony, któremu chce się pić i który chce jeść, który potrzebuje rozmowy, albo wysłuchania, bo już nie ma siły iść dalej, czasem uśmichu. On nieustannie szuka Ciebie i mnie Drogi Bracie, Kochana Siostro ... tak jak niegdyś w tłumie wiedząc, że moc wyszła od Niego szukał twarzy kobiety, która uchwyciła się Jego płaszcza. Pozdrawiam Apelowo, niech Maryja Matka Pięknej Miłości prowadzi nas do swego Syna.... byśmy czuli się kochani i odwzajemniali tą miłość.
 mady:): 31.03.2011, 19:22
 Siostro Jadwigo:) pytała Siostra czy wiem z kim rozmawiał Jezus nocą i o czym... Tak wiem:) Rozmawiał On z Nikodemem, a było to nocą ponieważ Nikodem poprosił Go o rozmowę ponieważ obawiał sie otwartego spotkania... A o czym rozmawiali?Hmm... Jezus mówił wtedy o potrzebie powtórnego narodzenia się, o swojej zbawczej misji, o konieczności wiary w Niego, gdyż jest światłem; o tym, że ci, którzy dopuszczają się nieprawości, unikają tego światła, aby nie potępiono ich uczynków. Mam nadzieje, że dobrze napisałam...:) Pozdrawiam serdecznie:):):)
 Ewelina : 30.03.2011, 22:53
 Witajcie Zgadzam się z mady że powołanie jest darem od Boga danym za darmo.Nie wszyscy dostają tak piękny dar.Ja długo zwlekałam z decyzją by iść tą drogą którą wyznaczył mi Jezus.Ciągle pojawiały się inne pytania,obawy,lęki.Kiedy jednak podjęłam tą decyzję wszystko minęło,minęło bo zaufałam Panu.Teraz wszystko staje się łatwiejsze i mogę powiedzieć z czystym sumieniem,że odnalazłam Miłość na którą czekałam tyle czasu,tą miłością jest Jezus.Wystarczy tylko zaufać.Nie warto więc odwlekać z podjęciem decyzji,jeśli chce być ktoś szczęśliwy tak jak ja jestem teraz. Św.Augustyn powiedział : Niespokojne jest serce człowieka,dopóki nie spocznie w Bogu. I to jest prawda.
 mady:): 30.03.2011, 22:08
 Siostro Jadwigo:) Nie wiem czy się zrozumiałyśmy, ale spróbuje sprostować to co napisałąm wcześńiej... Napisałam o powołaniu jako o pięknym DARZE- bo każde powołąnie jest piękne i każde jest potrzebne... Ja już wybrałam swoją drogę i podjęłam decyzję:) Chcę wstąpić do Wspólnoty Sióstr Augustianek w Pont-LAbbe we Francji- teraz pozostało mi tylko czekać, bo jeszcze kilka miesięcy szkoły mi pozostało... Każdego dnia oddaję Jezusowi swoje pragnienie i to co jest w moim sercu i każdego dnia na nowo wypowiadam "Fiat" do podjętej decyzji przeze mnie:):):) Chodziło mi o to w moim tekście, że często młodzi ludzie odkłądają decyzję na poźniej- a nie zawsze to jest dobre, bo poźniej jest trudniej odpowiedzieć TAK... Ja kiedy już jechałam do Francji wiedziałam, że tam jest moje miejsce, już kiedy zaczęłam korespondować z Siostrą Magdaleną- czułąm w sercu ogromną radość i pokój, wiedziałam że to jest "moja" Wspólnota... A jak już dotarłam na miejsce to tylko bardziej się o tym przekonałam.... Bo dla mnie to spotkanie i cały mój wyjazd i to wszystko co się działo było ogromnym Darem... Zaproszeniem Jezusa... Gdybym mogła zostałąbym już u Sióstr w lutym- no ale niestety jesli zaczelam szkole to musze ją skończyć:):):) Ale jeszcze tylko 3 miesiące;) To już naprawdę niedługo...Pozdrawiam serdecznie i pamiętam w modlitwie:)
 R.: 30.03.2011, 20:20
 Dla s.Jadwigi)Dziękuję za te kilka słów,dały mi wiele do myślenia i wlały nową nadzieję w moje serce.Pozdrawiam.
 s. Jadwiga: 30.03.2011, 16:19
 do mady: Bóg zapłać za list pisany nocą, może wiesz, o czym rozmawiał P. Jezus nocą ze znanym z imienia nocnym Markiem? < Wszyscy rodzimy się do służby, od nas tylko zależy, jakiemu panu będziemy służyli.> Zofia Kossak :) dla duszki ( duszka, jeśli to on),który zainspirował cię do wyciskania zwierzeń osobistych. Przyznaję się, zakochałam się w Jezusie, nieuleczalnie. Nie wiem, kiedy, jak. Rozeznawanie konkretnego powołania dokonuje się zarówno ze strony osoby zainteresowanej, czyli kandydatki i przełożonej danej wspólnoty. W naszej wspólnocie S. Przełożona jest jednocześnie Mistrzynią Nowicjatu. Rozeznawanie powołania dokonuje się w sercu osobyzaproszonej do takiego rodzaju życia, teoretycznie do czasu ślubów wieczystych. Uff! Mam to już za sobą. Codziennie ponawiam me śluby. " Do klasztoru nie wstępuje się raz na całe życie. o klasztoru wstępuje się codziennie. I te późniejsze wstępowania bywają czasem trudniejsze niż to pierwasze"(Jan Góra) Pora kończyć. C.D. jutro. :):):)
 s. Jadwiga: 30.03.2011, 15:53
 Dla R. :) przysłowie hiszpańskie: Pan Bóg pisze prosto nawet na zawiłych drogach. Co znaczy: odpowiedzieć za późno na powołanie ? Rodzice ( obydwoje!) św. Tereski chcieli wstąpić do klasztorów, niezależnych. Nie przyjęto ich, ich powołaniem było święta małżeństwo. Serdecznie pozdrawiam.
 s. Jadwiga: 30.03.2011, 15:37
 Do,kogoś, kto napisał 13:44: Serdecznie pozdrawiam. Ten, kto jest wierny w małej rzeczy, będzie wierny i dużej sprawie. Być może i Twoja codzienność sklada sięz drobiazgów, które rozjaśniają szarość codzienności?!
 :): 30.03.2011, 13:44
 Miłość rzeczy małe umie zamieniać na rzeczy wielkie.
 mady:): 30.03.2011, 00:16
 Kochana Siostro Jadwigo:) Ma Siostra rację wybór powołania nie jest trafionym losem na loterii... Też tak sobie właśnie pomyślałam, że często ludziom POWOŁANIE kojarzy się z osobą duchowną lub życiem poświęconym Bogu...Hmm...Lecz jakby się tak zagłębić bardziej to POWOŁANIE jest Darem Boga danym człowiekowi za darmo- człowiek ma tylko dać odpowiedź- swoje "Fiat" tak jak Maryja...:) Ale przede wszystkim powołąniem każdego chrześcijanina jest powołanie do świętości, aby swoim życiem świadczył on o Miłosći, którą jest Jezus Chrystus, bez żadnego lęku czy też obaw... A nawet jeśli się takowy lęk pojawia to trzeba zaufać i oddać to Jemu-a On dobro ze wszystkeigo wyprowadzi:):):) Różne są powołania... Powołanie do życia w małżeństwie, do życia w samotności, gdzie można oddać swoje życie drugim poprzez pracę i służbę, i powołanie, gdzie można całkowicie oddać się na służbę Bogu, pójść za Chrystusem... Każde z tych powołąń jest pięknym DAREM i każde jest potrzebne... Hmm... Proszę pomódlmy się za wszystkich rozeznających swoje powołanie, aby z odwagą mogli oni odpowiedzieć Temu, który obdarza ich szczególną łaską:) I pomódlmy się również za tych, którzy już na nie odpowiedzieli, aby dalej z odwagą, miłością i radością kroczyli obraną drogą... I ja dziękuję Bogu za swoje powołanie:) Każdego dnia pragnę wypowiadać Jemu swoje "Fiat":) Z modlitwą i radością...:)
 R.: 29.03.2011, 19:33
 To prawda,nie zwlekajcie za długo z odpowiedzią na głos powołania,ja kiedyś nie mogłem się zdecydować-minęło prawie 20 lat i teraz jest już za późno.Pozdrawiam!-R.
 s. Jadwiga: 29.03.2011, 17:28
 do mady:Bóg zapłać za piękny list z głębią Zadałąś szarym komórkom sporo gimnastyki. Wybór powołania to nie jest trafioną na loterii. Jest to poważna decyzja, która wymaga trudu modlitwy, rozeznania na chłodno, a nade wszystko daru zaufania Umiłowanemu.C.D. jutro - udam się do studni wodu źródlanej . Zaufaj Panu, On może wszystko!
 do mady:): 29.03.2011, 15:46
 Tak im dłużej odkłada się decyzję tym potem jest trudniej ja podjąć, przyzwyczajamy się do tego co robimy i już nie chcemy się zmienić 'bo po co'. Jest dokładnie tak jak napisała to mady Pozdrawiam :)
 
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] (32) [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100]


Autor

Treść

Uwaga: Wpisy nie dotyczące szeroko rozumianej
tematyki powołania nie będą zamieszczane
.






Trzy sposoby rozpoznawania swojego powołania:


Prezentacje o powołaniu

Powołanie
zakonne


[ Pobierz ]


Rozmiar: 1589 kb, Pobrań: 9426
Powołanie


[ Pobierz ]


Rozmiar: 342 kb, Pobrań: 10473
Powołanie
uczniów


[ Pobierz ]


Rozmiar: 396 kb, Pobrań: 4086

Listy z
klasztoru


[ Pobierz ]


Rozmiar: 9398 kb, Pobrań: 7639
Oto ja!
Poślij mnie!


[ Pobierz ]


Rozmiar: 1980 kb, Pobrań: 6941
Poszedłbym za
Tobą, ale...


[ Pobierz ]


Rozmiar: 1422 kb, Pobrań: 6765

Co mam
czynić Boże?


[ Pobierz ]


Rozmiar: 138 kb, Pobrań: 6839
Modlitwa JP II
o powołania


[ Pobierz ]


Rozmiar: 2004 kb, Pobrań: 3928
Ogłoszenie
powołanione


[ Pobierz ]


Rozmiar: 952 kb, Pobrań: 10113

Czy to ja,
Panie...?


[ Pobierz ]


Rozmiar: 2079 kb, Pobrań: 4161


Prezentacje zakonów

Siostry Maryi
Niepokalanej


[ Pobierz ]


Rozmiar: 6377 kb, Pobrań: 5557
Służebnice
NSJ


[ Pobierz ]


Rozmiar: 1380 kb, Pobrań: 5145
Siostry
Pasterki


[ Pobierz ]


Rozmiar: 9611 kb, Pobrań: 4854

Siostry Honoratki

[ Pobierz ]


Rozmiar: 1974 kb, Pobrań: 4487
S. Franciszkanki
Rodziny Maryi


[ Pobierz ]


Rozmiar: 14052 kb, Pobrań: 4991
Córki Serca
Maryi


[ Pobierz ]


Rozmiar: 15915 kb, Pobrań: 3284

Siostry
Nativitanki


[ Pobierz ]


Rozmiar: 9198 kb, Pobrań: 5675
Siostry Misyjne
Służeb. Ducha Św.


[ Pobierz ]


Rozmiar: 10062 kb, Pobrań: 3526
Siostry Służeb.
Miłosierdzia


[ Pobierz ]


Rozmiar: 3930 kb, Pobrań: 3597

Klaryski
z Bydgoszczy


[ Pobierz ]


Rozmiar: 18905 kb, Pobrań: 3115
Siostry
Felicjanki


[ Pobierz ]


Rozmiar: 23846 kb, Pobrań: 3567
S. Kanoniczki
Ducha Świętego


[ Pobierz ]


Rozmiar: 5663 kb, Pobrań: 2684









Zgłoś błąd [ Strona główna ] Drukuj Wyślij link
Pójść drogą błogosławieństwa Pójść drogą błogosławieństwa
Ks. Marek Dziewiecki
Nie ma kryzysu powołań, gdyż Bóg, który powołuje, nie jest nigdy w kryzysie. Kryzys mogą przeżywać jedynie ci, którzy są powołani. Dzieje się tak wtedy, gdy nie przyjmują od Boga daru bogatego człowieczeństwa i zaproszenia do świętości, czyli do życia w sposób błogosławiony.... » zobacz więcej
Biblia i powołanie Biblia i powołanie
Carlo Maria Martini
Książka jest wnikliwą prezentacją powołań biblijnych. Ale jej celem jest coś więcej niż zapoznanie czytelnika z postaciami historycznymi. Na przykładzie bohaterów biblijnych, ich trudności i zapału, genialnych posunięć i ułomnych kalkulacji autor odkrywa tajniki życia duchowego... » zobacz więcej
 
ABC | Modlitwy | Psalmy | Perełki | Miłość | Czystość | RCS | Szczęście | Opowiadania | Zamyślenia | Anioły | Ludzie | Jezus | Aforyzmy | Jan Paweł II | Sakramenty |
Dewocjonalia | Ciekawe | Cuda | Maryja | Miłosierdzie | Mp3 | Czytelnia | Poezja | miłość czy Miłość? | Rozważania | Świadectwa | Pro-Life | Niepłodność | Małżeństwo |
Powołanie | Wieczność | Zagrożenia | Czytania | Skrzynka Intencji | Download | Relaks | Gry on-line | Galeria | Rodzina | Muzyka | Turystyka | Narzeczeństwo | Linki |

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2009 Pomoc Duchowa