Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Feijoada

     Karnawał w Rio de Janeiro

     Odbywa się już od 1845 roku, kiedy to najbogatsi mieszkańcy miasta postanowili, wzorem Paryża, zorganizować w okresie przed Wielki Postem serię balów i maskarad. Już w następnym roku karnawałowa samba wyległa na ulicę i tam już pozostała.

     - Prawdziwej samby, można nauczyć się tylko w jej rodzimym środowisku, czyli w Ameryce Łacińskiej. Ja uczyłam się jej w wielu tamtejszych szkołach, a także od zwykłych ludzi, bo tam każdy rodzi się z tą umiejętnością. Zdarzało mi się zaczepiać ich i poprosić, żeby pokazali mi jakiś nowy krok, bo w Brazylii jest wiele odmian samby - opowiada Ale Miodowska, tancerka i instruktorka tańców latynoamerykańskich oraz liderka i choreograf grupy SalsHall Ortodox.

     Ale była w Rio dwa lata temu. - Festiwal trwa zaledwie dwa dni, ale już na miesiąc wcześniej to sześciomilionowe miasto jest kompletnie sparaliżowane. Około 16 szkól samby, wyłonionych we wcześniejszych eliminacjach, walczy o miano najlepszej, co wiąże się też z wielkimi nagrodami pieniężnymi. Ich próby blokują całe dzielnice, bo jedna szkoła liczy nawet 400 osób. Piękne kostiumy z wielkimi pióropuszami, które widzimy czasem w telewizji, ważą kilkadziesiąt kilogramów. Konstrukcje są umieszczone na niewidocznych kółkach lub stanowią tylko tło "przyklejone" do tancerki.

     Rio jest głośnym miastem, same instrumenty muzyczne, które kiedyś były robione ze zwykłych śmieci takich jak blaszane puszki, mają za zadanie robić jak największy łomot. Brazylijski charakter widać także w kuchni - pikantnej i mocno przyprawionej, nie do zjedzenia dla przeciętnego Europejczyka. Potrawą, którą zapamiętałam "dość ostro" z tamtej podróży jest feijoada, jedzona z popularną w tamtych stronach czarną fasolą - mówi Ale Miodowska.

     SKŁADNIKI
     kiełbasa 450 g polędwica wieprzowa 450 g bekon czarna fasola 400 g olej sól suszony czosnek cebula liść laurowy pieprz czarny

     SPOSÓB PRZYRZĄDZENIA
     Czarną fasolę namoczyć w wodzie. Odsączyć, zalać świeżą wodą i gotować przez 40 minut. Do garnka wlać 2 łyżeczki oleju, wrzucić osuszoną fasolę, szczyptę soli, szczyptę czosnku, oraz 6 liści laurowych. Dwie cebule obrać, pokroić w pótpla-sterki i dorzucić do garnka. Dusić około 15 minut. Na osobnej patelni usmażyć 6 plastrów bekonu, dodać pociętą w paski polędwicę, szczyptę soli i czosnku. Dodać kiełbasę pokrojoną w plasterki i mieszać, aż odparuje cała ciecz. Dodać przygotowaną wcześniej fasolę i gotować jeszcze około 10 minut. Na koniec posypać świeżo zmielonym pieprzem. Podawać z białym ryżem doprawionym kolendra.


Tekst pochodzi z Tygodnika

25 styczeń 2009



   


Po prostu mi to ugotuj! Po prostu mi to ugotuj!
Pascal Brodnicki
Na pewno znasz taką sytuację: wracasz do domu, po drodze odbierasz dziecko z przedszkola. Coś by się zjadło, ale akurat niczego wcześniej nie ugotowałeś. (...) Nie chcesz zapychać się byle czym, masz ochotę na normalny obiad. Czy to się da zrobić?... » zobacz więcej

Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2018 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej