Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Oj, Macedonio

     Przyjeżdżał do Zakopanego od lat młodzieńczych, najpierw zapewne z ojcem, potem jako ksiądz, a jeszcze później jako krakowski biskup i kardynał. Kiedy po całodniowej jeździe na nartach ściemniało się, lubił zajeżdżać na nocleg do sióstr urszulanek na Jaszczurówce. Te zawsze przyjmowały go z wielką radością, nawet wtedy, kiedy o wizycie tak szanownego gościa dowiadywały się kilka minut wcześniej, a kard. Karol Wojtyła niemal stał w progu ich skromnego domu rekolekcyjnego. — Wtedy to siostry, które akurat spały w pokoju gościnnym, "na trzy-cztery" zwijały materace, żeby odstąpić miejsce - opowiada s. Małgorzata Rezler z Szarego Domu w Warszawie. Mieszkając na Jaszczurówce, dobrze poznała tę historię.

     - Był to przełom lat 60. i 70., kiedy trudno było zdobyć produkty na wystawny posiłek. Jednak s. Alfonsa, która była osobą skromną, ale jednocześnie bardzo energiczną i dożyła pięknego wieku 101 lat, zawsze miała w zanadrzu przygotowaną niespodziankę - opowiada s. Małgorzata. Jakimś cudem zawsze udawało jej się zdobyć puszkę owoców tropikalnych, którą trzymała na specjalne okazje. Kiedy tylko dowiadywała się, że kard. Wojtyła właśnie zjeżdża na Jaszczurówkę, już za chwilę czekała z jego ulubionym deserem polanym krzepiącym czerwonym winem. Pytał wtedy s. Alfonsę, co dziś przygotowała, na co radośnie wykrzykiwała ona swoim rodowitym poznańskim akcentem, który przez lata zmieszał się z góralską gwarą: "Macedunia!" - co zawsze wywoływało uśmiech na twarzy kardynała. Znany ze swojego poczucia humoru, wymyślił na tę okazję krótki wierszyk, który śpiewał na melodię kolędy: "Oj, Maluśki, Maluśki...": "A gdy juz sie kardynał na nartach naguni, naguni/To mu siostra Alfonsa, zrobi Macedunii!".

     To danie stało się legendą, ale historia z nim związana nie jest już tak powszechnie znana. Zwłaszcza jej druga część, kiedy wiele lat później siostry urszulanki z Jaszczurówki zostały zaproszone na środową audiencję do Watykanu. Kiedy papież Jan Paweł II wyszedł do zgromadzonych gości, od razu poznał wśród nich s. Alfonsę i na cały głos wykrzyknął: "Siostro Alfonso, jak się nazywało to, co mi Siostra przygotowywała?", "Macedunia"! — zawołała z radością s. Alfonsa, ną co Ojciec Święty: " a... Macedunia".

     Składniki:
      owoce tropikalne orzechy włoskie cukier puder czerwone wino

     Sposób przyrządzenia:
     Owoce wyjąć z puszki, lub kupić świeże, i pokroić w drobną kostkę. Włożyć do pucharków i przesypywać warstwowo drobno posiekanymi orzechami włoskimi. Na wierzchu deser posypać cukrem pudrem i podać w zalewie z czerwonego wina.


Marta Troszczyńska


Tekst pochodzi z Tygodnika

26 lipca 2009


Kuchnia dobrego Boga czyli o świętych, świętach i świętowaniu Kuchnia dobrego Boga czyli o świętych, świętach i świętowaniu
Isabelle Garnier, Hélène Renard
Napisana stylem przyprawionym pikantnym dowcipem, delikatesowym i upojnym, ta wyborna książka łaskocze podniebienie. Natomiast ostatni rozdział – rarytas! – sprawia, że ślinka cieknie do ust, kiedy czyta się nieopublikowane dotąd przepisy na biskupią sztukę mięsa w rosole sąsiadującą z sercem na świętego Walentego... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej