Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Oscypek w stolicy

     Po powrocie z polskich gór wielu z nas nie może zapomnieć smaku prawdziwego oscypka. Znacznie różni się on od warszawskich "scypków", "oscypków", "serów tatrzańskich" i tym podobnych podróbek. Od 2 lutego 2007 góralskie oscypki są drugim - po bryndzy podhalańskiej - polskim produktem regionalnym, który otrzymał od Unii Europejskiej najtrudniejszy do zdobycia i najbardziej prestiżowy znak "Chroniona Nazwa Pochodzenia". I choć góralskie oscypki robi się z mleka owczego, które można wyrabiać w okresie od maja do końca sierpnia, a sprzedawać do końca października - mówi góral Franciszek Stępkowski - to dopuszczalne są także oscypki mieszane, mniej tłuste. Według parametrów powinny zawierać nie więcej jak 40% domieszki mleka krów rasy czerwonej.

     Występują dwa rodzaje oscypków: białe i wędzone. - Te ostatnie można spokojnie jeść nawet po roku! - twierdzi pan Franciszek. - Zimą można się spotkać z małymi oszustwami nawet na Krupówkach, bo w okresie deficytu mleka owczego robi się oscypki z mleka krowiego, a żeby uzyskać efekt wędzenia, moczy się je np. w kawie - ostrzega góral.

     - Bo oscypek służył dawniej jako przegryzka. Górale słynęli z tego, że zamiast śledzia w marynacie na weselnych stołach wykładali oscypek. - Kiedyś większość górali miała swoje stada owiec. Oddawało się je na wypas juhasom, a potem dzieliło uzyskanym od owiec buncem. Na hale pędziło się wtedy 500 i 600 sztuk - wspomina góral. - Potem doiło się owce i następował długi proces wyrabiania. Mleko trzeba było zlać do skobka, dodać klog, czyli sproszkowaną podpuszczkę, potem odcisnąć i uformować masę serową. Po wymoczeniu w solance oscypki leżakowały na górnej półce bacówki, gdzie wędziły się w dymie sosnowego lub świerkowego drewna.

     Jak potwierdzają górale, nie da się tego zrobić domowym sposobem. Pozostaje więc zdobyć prawdziwy góralski oscypek a następnie przyrządzić go według przepisu na pyszne danie.

     Składniki:

     1 duży oscypek 2 jajka 1 łyżka mąki 3 łyżki kaszy manny 10 listków szałwii 1 ząbek czosnku 1 słoik żurawiny słodkiej olej do smażenia bułka tarta

     Sposób przyrządzenia:
     Liście szatwii i czosnek posiekać drobno, włożyć do miseczki, dodać bułkę tartą i kaszę mannę. W drUgiej misce roztrzepać jajka z mąką. Oscypka pokroić na plastry do 1,5 cm, odkroić końcówki i maczać w roztrzepanym jajku, a następnie w panierce z bułki, kaszy, bazylii i czosnku. Panierkę delikatnie przycisnąć dłonią i układać na mocno rozgrzanym oleju. Smażyć z obu stron na lekko złotawy kolor. Po usmażeniu oscypki przełożyć na talerz i nałożyć na nie łyżeczką żurawinę ze słoika. Gotowe podajemy na gorąco.

     Lub koktajl: jabłko obrane ze skórki i pozbawione gniazd nasiennych pół banana sok wyciśnięty z 1 pomarańczy 2 suszone śliwki 1 łyżeczka zmielonego siemienia lnianego. Całość zmiksować.


Marta Troszczyńska


Tekst pochodzi z Tygodnika

17 stycznia 2010



   


Spis sekretów kulinarnych Stefana Świeżawskiego Spis sekretów kulinarnych Stefana Świeżawskiego
Stefan Świeżawski
Zapraszamy na niezwykłą ucztę dla podniebienia i wyobraźni. Gromadzony przez kilka pokoleń zbiór przepisów, które spisywali przodkowie profesora Stefana Swieżawskiego, to skarbnica kulinarnych tajemnic... » zobacz więcej

Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej