Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Podpłomyki babci i dziadka

    Niektórych zapachów nigdy się nie zapomina. Zapach smażonych podpłomyków, drewna palonego w kaflowej kuchni, babcinej konfitury. - Wspomnienie babci i dziadka zwykle przywołuje moje dzieciństwo, chociaż było to już bardzo dawno temu. Podpłomyki zaś to smak tamtych lat, który pamiętam do dziś - mówi Maria Gumkowska. - Kiedy się urodziłam, trwała II wojna światowa. Nie zawsze było co włożyć do garnka, babcia smażyła nam więc na blacie kuchni kaflowej małe placuszki, które choć parzyły palce, zjadaliśmy - razem z rodzeństwem - porywając z blachy, kiedy były jeszcze gorące. Dla moich dzieci była to już tylko zabawa na podwieczorek.

     W dawnych wielodzietnych rodzinach na wspólnym posiłku spotykali się wszyscy: rodzice, dziadkowie i wnuki. Czasem było to kilkanaście osób, a nawet więcej. Siadali do wielkiego dębowego stołu, na którym stawiano wielką michę ziemniaków ze skwarkami, a do popicia biały barszcz albo mleko z zacierkami. Każdy dostawał w rękę łyżkę i do dzieła! Starsze dzieci pomagały jeść młodszym, a gospodyni usługiwała wszystkim. Po takim posiłku nikt nie odchodził głodny, a wspólne rozmowy toczyły się jeszcze długo po obiedzie.

     - Pamiętam swoją babcię, która zawsze chodziła w długich ciemnych spódnicach, a z jej bocznej kieszeni zawsze wystawała biała chusteczka, na której robiła węzełki, żeby podobno niczego nie zapomnieć - śmieje się córka Marii, Elżbieta. - W długie zimowe wieczory siadaliśmy całą rodziną w kuchni, w promieniu lampy naftowej i chrupiąc ciepłe podpłomyki słuchaliśmy babcinych opowieści.

     Teraz to już tradycja, że kiedy przyjeżdżają wnuki, stary kaflowy piec już się grzeje. Nawet dziadek pomaga podczas przewracania placków, bo jak za dawnych czasów mnóstwo rąk wyrywa się, by dostać jeszcze jeden kawałek. - Dziś nie ma już takich placków, pieców, ale przede wszystkim dziadków, którym z okazji ich styczniowego święta oraz tegorocznych złotych godów szykujemy małą niespodziankę - zapowiada córka Elżbiety, Asia.

     Składniki:

     1 szklanka zsiadłego mleka 50 dag mąki 2 jajka soda sól olej lub smalec

     Sposób przyrządzenia:
     Na stolnicy zagnieść składniki ze sobą i wyrobić ręką dość twardy placek. Podzielić na matę kawałki i lekko rozwałkować. Smażyć na oleju lub smalcu albo - bez tłuszczu - przypiekać na skraju węglowego pieca.


Marta Troszczyńska


Tekst pochodzi z Tygodnika

24 stycznia 2010


Przekąski Przekąski
Praca zbiorowa
Książka zawiera "listę sprawdzonych rad", dzięki którym bez trudu zaplanujesz udane party, ozdobisz potrawy, a przede wszystkim nauczysz się przyrządzać pyszne przekąski, których nie może zabraknąć na dobrym przyjęciu... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy



Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej