Testy Psychotesty Zagadki Rebusy Cienie Pomoc Duchowa Zabawy Złudzenia Psychologia Quizy Triki
Turystyka uczy i wychowuje

     Na koloniach nie zawsze wykorzystuje się w pełni ogromne walory wychowawcze turystyki i krajoznawstwa. Wprawdzie w programie każdej niemal kolonii przewidziana jest dłuższa, całodzienna, czasem nawet dwudniowa wycieczka, ale zwykle odbywa się ona autokarem. Kierownictwo ustala jej trasę, załatwia wszystkie sprawy związane z przejazdami, wyżywieniem, przewodnikiem, a jak trzeba to i noclegiem. Młodzież występuje w roli klienta biura podróży. Ktoś bierze za nią na siebie wszystkie kłopoty związane z organizacją wyprawy. Ona tylko łaskawie w niej uczestniczy. I krytykuje, że to i owo się nie udało, źle było zorganizowane, że "oni" potrafiliby lepiej.

     Po kilku jednodniowych wycieczkach każda kolonijna grupa powinna zorganizować dłuższą wyprawę, dwu- lub trzydniową - zależnie od wieku i kondycji uczestników - połączoną z biwakowaniem. Noclegi pod namiotami, przyrządzanie posiłków w warunkach polowych to już prawdziwa wielka przygoda, o jakiej marzy się przez cały rok szkolny.

     Samo przygotowywanie wyprawy jest- zajęciem bardzo ciekawym. Powinni uczestniczyć w nim wszyscy członkowie grupy: jedni ustalą trasę marszu, miejsca, w których warto zatrzymać się na dłuższe odpoczynki, wynotują obiekty warte zwiedzenia i poznania. Należy przy tym z góry założyć, że nie wszystko, co jest godnego uwagi na trasie, zdąży się obejrzeć. Toteż od razu przy układaniu planu trzeba dokonać selekcji, wybrać obiekty, które budzą zainteresowanie większości. Program wycieczki nie może być przeładowany. Zbyt wiele nowych wrażeń nuży, powoduje, że po pewnym czasie nie odbiera się ich należycie. Dobrze jest tak układać trasę, by znajdowały się na niej obiekty o różnym charakterze. Ogląda się je wtedy z większym zainteresowaniem, dłużej i lepiej pamięta się nowo poznane rzeczy. Inny zespół zgromadzi szczegółowe informacje o miejscowościach i obiektach, jakie znajdować się będą na szlaku wycieczki. A potem, podczas wyprawy wystąpi w roli przewodników. Ci, którzy mają zmysł organizacyjny, przygotują ekwipunek niezbędny na dwu- lub trzydniowy biwak: namioty, materace, prowiant, naczynia do gotowania, saperkę, małą siekierkę, podręczną apteczkę (poza środkami odkażającymi, przeciwbólowymi, przeciwgorączkowymi zabieramy na pieszą wycieczkę większą ilość prestoplastów, bandaż elastyczny, nożyczki i talk), zapałki, latarkę, aparat fotograficzny lub kamerę filmową, lornetkę (bardzo się przydaje przy obserwacjach przyrodniczych), mapy, przewodniki, kompas itp., itd. Sprzęt do wspólnego użytku trzeba sprawiedliwie rozdzielić pomiędzy wszystkich uczestników wyprawy.

     Wychowawca powinien omówić z grupą, jak należy się ubrać, co wziąć z rzeczy osobistych. Na kilkudniową wycieczkę, nawet jeśli wymarsz następuje w słoneczną upalną pogodę, trzeba zabrać ze sobą swetry i peleryny od deszczu. Konieczne jest też wygodne obuwie. Dziewczęta nieraz wybierają się w klapkach i po przejściu dwóch, trzech kilometrów narzekają, że są zmęczone. W klapkach można chodzić na biwaku, nie jest to jednak odpowiednie obuwie do marszu. W lecie najlepsze są trampki, ale konieczne są do nich grube bawełniane lub wełniane skarpety wchłaniające pot. Przy upalnej pogodzie konieczne jest jakieś lekkie nakrycie głowy - cienka chusteczka czy płócienna czapka.

     Ekwipunek osobisty i wspólny pakujemy do plecaków. Na krótką, dwu- lub trzydniową wycieczkę można tak spakować rzeczy, by na dwie osoby przypadał jeden plecak. Ci, którzy przyjechali na kolonię z walizkami, pożyczą plecaki od kolegów z innych grup. Najpraktyczniejsze są plecaki umocowane na stelażach, bo ciężar rozkłada się wówczas równomiernie, a poza tym w czasie marszu nie pocą się plecy. Miękkie rzeczy układamy na ściance dotykającej pleców, przybory toaletowe, żywność, kuchenkę umieszczamy od strony zewnętrznej plecaka. Na wierzch wkładamy płaszcz przeciwdeszczowy. Pod klapą umieszczamy przypadającą na nas część namiotu. Zrolowany koc przytracza-my na wierzch plecaka. Latarkę, mapę, notatnik i inne drobiazgi wkładamy do kieszeni.

     Każda dobrze zorganizowana wycieczka przynosi ogromne korzyści wychowawcze. Stawiając przed grupą "wspólny cel umożliwia szybsze zżycie się, wspólne pokonywanie trudności, a niejednokrotnie konieczność rezygnacji z osobistych upodobań pogłębiają uczucie koleżeństwa.

     Przygotowanie wyprawy to doskonały egzamin z samodzielności, do której tak bardzo rwą się nasze dzieci i młodzież, a w czasie roku szkolnego nie zawsze mają dość okazji do wykazania się nią.

     Przed wyruszeniem na biwak warto dla nabrania odpowiedniej wprawy przećwiczyć w formie zabaw i konkursów: rozstawianie namiotów, pakowanie plecaków, gotowanie.

     Oto kilka propozycji:




KM
Podziel się i innymi:


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy


Autor

Treść





Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej