Testy Psychotesty Zagadki Rebusy Cienie Pomoc Duchowa Zabawy Złudzenia Psychologia Quizy Triki
Szewc
(Zabawa z 1900 roku)

     Grający obierają sobie nazwy przedmiotów, obowiązujących w warsztacie szewekim, jako to: nóż, dratwa, skóra, szydło, klajster i t. p. Kierownik, czyli majster, siada pośrodku koła i zaczyna grę, zwracając się do jednego z grających, który się nazywa kupcem, i zapytuje: Czego chcecie, sąsiedzie?

     Kupiec powinien odpowiedzieć zdaniem, w którem ostatniem słowem musi być koniecznie jedna z nazw obranych; wtedy grający, wywołany w ten sposób, powinien wstać i wygłosić zdanie z wymienieniem innego kolegi i t. d., dopóki kto nie powie wyrazu: Ťwarsztat.ť Wtedy wszyscy wybiegają z pokoju, a majster powinien zdążyć wypowiedzieć jakie zdanie z jakąkolwiek nazwą, zanim zbiegi przedostaną się za próg pokoju. Wymieniony gracz niezwłocznie wraca na miejsce i bez namysłu wymienia któregokolwiek z kolegów, ten wraca, mówi jak poprzednik i w ten sposób wszyscy siadają znów na swoich miejscach. Jeżeli zaś jeden z grających zdążył wybiedz do drugiego pokoju, to zabawa się przerywa, pozostali grający i majster dają fanty, a ten, co wybiegł, staje się kierownikiem, czyli majstrem.

     Uwaga, a) Tylko ci grający dają fanty, których majster nie zdążył zawołać po raz drugi, ci zaś, którzy zajęli swoje miejsca, nie ponoszą kary. b) Po wyrazie Ťwarsztatť wszyscy, oprócz majstra, biegną do drugiego pokoju nie w kierunku prostym, lecz naprzód obiegają pokój dookoła. Przy wezwaniu jednego z grających, pozostali nie mają prawa przechodzić za próg, choćby już byli przy nim, ale muszą wrócić i znów okrążyć pokój dookoła. Postępuje się tak przy wywoływaniu każdego z grających, c) Grający, któremu udało się wybiedz za próg pokoju, woła: Ťjestem w domu!ť i zabawa się kończy.

     Oto mały przykład tej zajmującej i pełnej życia zabawy:

Majster. Czego sąsiad żądasz?
Kupiec. Przyszedłem się dowiedzieć, czy moje buty są gotowe?
Buty. Zapytaj się pan dratwy.
Dratwa. Za mnie odpowie sam majster.
Majster. Zrobiłbym panu już dawno buty, ale brak mi towaru.
Towar. Można go kupić w składzie.
Skład. Trzeba mieć tylko pieniądze.
Pieniądze. A jeżeli pieniądze są u majstra?
Majster. Właśnie, że nie ma, chyba że sąsiad pożyczy.
Kupiec. Nie, nie! Jestem bardzo niezadowolony z pańskiej roboty: w ostatnich butach już zupełnie zdarłem obcasy i podeszwy.
Obcasy i podeszwy (razem). Niedobry towar.
Towar. Nie! Nie trzyma dratwa.
Dratwa. To winno szydło.
Szydło. Szydło stępione kupił majster.
Majster. Nie, ja je sam stępiłem, upuściwszy na warsztat
 
Wszyscy. Uciekajmy! (biegną).
Majster. Żeby mi przynajmniej zostawili pieniądze.
Pieniądze (wracając). Ażeby kupić dobry towar.
Towar (wracając). Co wart towar bez szydła?
Szydło (wracając). Moja pomoc na nic się nie przyda, bez...
Buty (wybiegłszy za próg). Jestem w domu!

     Oczywiście zabawę tę można zmieniać, obierając różne rzemiosła tak,. że szewca może zastąpić ogrodnik, ślusarz, a nawet literat, urzędnik i t. p.

MR
Podziel się i innymi:


   


Wasze komentarze:

Brak komentarzy


Autor

Treść





Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej