Testy Psychotesty Zagadki Rebusy Cienie Pomoc Duchowa Zabawy Złudzenia Psychologia Quizy Triki
Wskaż podejrzanego

     W sali balowej zrobiło się na chwilę ciemno. Gdy zapaliło się światło, okazało się, że jednej z pań ukradziono drogocenny naszyjnik. W wyniku dochodzenia wyłoniono czterech podejrzanych. Oto co powiedzieli prowadzącemu śledztwo komisorzowi:

     - W chwili gdy zrobiło się ciemno, akurat stałem na drugim końcu sali i rozmawiałem z mecenasem Olszewskim o moich rodzinnych problemach. Mecenas może to potwierdzić - zeznał pan A.

     - Przyznaję, że kiedy to się stało, akurat tańczyłem z poszkodowaną. Ale to naprawdę nie ja ukradłem ten naszyjnik! - zapierał się pan B.

     - Kiedy zgasło światło, byłem zajęty podkładaniem papierka pod jedną z trzech nóg stolika, przy którym siedziałem, bo strasznie się kiwał. Państwo Wróblewscy, którzy ze mną siedzieli, mogą to potwierdzić. - ze spokojem odparł pan C.

     - W tym momencie nie pamiętam, co wtedy robiłem. Prawdopodobnie rozmawiałem z takim grubym jegomościem w zielonej marynarce. Nie znam jego nazwiska, ale myślę, że gdyby go odszukać, potwierdziłby moje alibi - tłumaczył pan D.

     Pytanie: Komisarz już wie, kto z tej czwórki jest najbardziej podejrzany. A ty?


Podziel się i innymi:



   


Wasze komentarze:
 500: 08.08.2017, 14:13
 Pan A. Przyznał, że ma problemy rodzinne (kto wie czy nie finansowe). Po drugie musiał obserwować poszkodowaną skoro od razu był pewien, że stał po drugiej stronie sali. Po trzecie nie mamy wskazać winnego tylko najbardziej podejrzanego więc na miejscu komisarza poszedłbym porozmawiać z Olszewskim żeby się upewnić czy przypadkiem nie oparł się o włącznik swiatla ;p
 ja: 13.07.2015, 16:43
 Ja nie odgapiaj imienia! A zresztą... Czy ty umiesz pisać!?
 Ona: 14.03.2015, 21:26
 Od kiedy stoliki na trzech nogach się nie kiwają? Dowód: idźcie do kawiarni, gdzie są okrągłe stoliki na trzech nogach. Trzęsą się masakrycznie, nie można rąk oprzeć. A podejrzany jest ten, co tańczył z pokrzywdzoną. Primo, kto tańczy w ciemności? Logiczne jest, że przestali tańczyć. A w ciemności najbliżej miał do kobiety. Inny nie doszedłby po ciemku. Ale jak tańczył z pokrzywdzoną, to musiał mu pomagać ktoś, kto zgasił światło. Myślę, że ten co gadał z grubasem ma najsłabsze alibi...
 Anonimus: 07.03.2015, 23:44
 To, że pan C podkładał papierek pod nogę stolika o trzech nogach może świadczyć o tym, że a) przejęzyczył się b) zdawało mu się, że stół się kiwa c) skłamał co do liczby nóg Ale jaki to ma związek z naszyjnikiem? >.<
 Shade: 13.01.2014, 00:16
 wszystko dobrze, ale ktoś musiał zaplanować całą sprawę, światło, które zgasło czystym przypadkiem nie dałoby możliwości wykorzystania tej okazji, ponieważ nasz podejrzany musiałby wiedzieć gdzie się kierować... zagadka trochę traci sens w tym momencie...
 Zagadko Mistrz: 11.04.2011, 14:21
 Panicz C ponieważ kto słyszał o bujających się stolikach na 3 nogach? Ta zagadka jest prymitywna i tylko maluchy nie umią nas zadowolić odpowiedzią .
 ja: 08.01.2011, 19:14
 tylko pan C pasuje do zgaszonego światła. Ale kuwa ! od kiedy to stolik na 3 nogach nie może się kiwać ? wystarczy nierówna podłoga ,takie trzynożne przeważnie si ekiwają .
 Magda: 30.12.2010, 14:03
 kiedy to czytałam w ogóle nie zwrucilam uwagi na ten stolik ( wedlug mnie D ) xd
 Myna: 26.08.2010, 12:21
 ale co do pana d nie zgadzam sie z króliczkiem, mógł zacząć rozmowę wcześniej zanim zgasło światło, właśnie wtedy napewno zauważył by jaki ma kolor marynarka tego drugiego faceta ;) a po drugie przecież ta kobieta chyba by poczuła jak ten z którym tańczy odpinał jej naszyjnik albo zrywał i uciekał prawda? więc nie wiem po co jest podejrzany pan b ;D zagadka całkiem, całkiem ;)
 karolcia:P: 02.07.2010, 16:23
 no to oczywiste ze d bo on nie mógł widzieć jakiego koloru jest tamtego kolesia ubranie
 
(1) [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9]

Autor

Treść





Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej