Testy Psychotesty Zagadki Rebusy Cienie Pomoc Duchowa Zabawy Złudzenia Psychologia Quizy Triki
Czego żądamy od dobrej zagadki?

     Pytanie nieco kłopotliwe, jeżeli rozważać zagadkę od strony konstrukcyjnej, jej treści, walorów dydaktycznych, wychowawczych itp. Krótko i najogólniej rzec można, że dobra zagadka powinna bawić, uczyć i wychowywać.

     W układaniu, a także w rozwiązywaniu zagadek dużą rolę odgrywają fantazja i myślenie. One to rodzą uczucie radości, w razie odgadnięcia zagadki, i zawodu, wówczas gdy nie udaje się jej "rozgryźć".

     Bawiący charakter zagadki stąd chyba wypływa, że jest ona zwykłą grą - igraszką nikogo nie wiążącą i bez jakiegoś specjalnego celu. Głowę łamie się przecież nie dla nagrody, czas spędza się na "nie-próżnującym próżnowaniu" nie dla pieniędzy. Można by było równie dobrze pójść na spacer, do kina czy na boisko sportowe. Wolimy jednakże nieraz zajmować się zagadkami, wzruszamy się przy tym i przeżywamy emocje nie mniejsze niż w kinie lub na stadionie. Może nam się w danej chwili wydawać, że jedne czynności są pożyteczne, a inne nie, spoglądajmy jednak na nie zawsze z punktu widzenia nie tylko praktycznych, materialnych korzyści. W wypadku rozrywek umysłowych odnosimy przecież korzyści rzeczywiste, choć nie zawsze wyraźnie lub natychmiast się ujawniające.

     Bawiący charakter zagadki polega również na tym, że rozwiązujący znajduje upodobanie w wypróbowywaniu zdobytych już wiadomości i umiejętności, a także w poznawaniu nowych pojęć, wiadomości, nie znanych dotąd rzeczy. Lubimy przecież sprawdzać swoje wiadomości, kontrolować i przeglądać ich zasoby. Stąd wielkie powodzenie popularnej "zgaduj-zgaduli", organizowanej w różnych formach na całym świecie. A tu wkraczamy już w dziedzinę oświatowego, kształcącego charakteru rozrywek umysłowych.

     Niewątpliwie każda dobra zagadka jest w jakimś stopniu pożyteczna. A nam chodzi o to, aby zagadka nie tylko bawiła, nie była tylko aktem samokontroli - autoegzaminu, ale by zarazem uczyła," by przyczyniała się do poznawania, utrwalania i rozszerzania wiadomości z różnych dziedzin nauki, by rozwijała umiejętności twórcze, zaciekawiała i skłaniała do dalszych studiów, wreszcie - by sprzyjała kształceniu i rozwijaniu pożytecznych nawyków i przyzwyczajeń. W tym zakresie zagadki mogą odgrywać poważną rolę, w kształceniu i wychowywaniu młodzieży. I nie tylko młodzieży. Dorośli ulegają ich pokusie jeszcze szybciej niż młodzież, a raz porwani jej urokiem - pozostają amatorami zagadek na zawsze. Sprawdza się tutaj francuskie powiedzenie: "essayer c'est adopter". Tym można właśnie tłumaczyć obecny szał krzyżówkowy, który przeżywa - nie wątpimy w to ani na chwilę - większość naszych Czytelników.

     Można tutaj wyliczyć korzyści płynące z rozwiązywania zagadek literackich, przyrodniczych, fizycznych, językowych i innych. Wszystkie one niewątpliwie przyczyniają się do ogólnego rozwoju umysłu i rozszerzania światopoglądu. Nic więc dziwnego, że zagadki doceniane były przez najznakomitszych pedagogów na całym świecie jako doskonały środek uzupełniający proces nauczania i wychowywania człowieka.

     Wydaje się, że warto podkreślić ten kształcący aspekt zagadki, gdyż wśród miłośników rozrywek umysłowych istnieją w tym względzie różne poglądy. Niektóre sprowadzają się do rozumowania, że zagadka jest tylko igraszką, rozrywką, zabawą, w której można ukryć ciekawe kształcące wiadomości, poprzez którą można coś nowego poznać i to poznane dobrze wrazić w pamięć. Względy szaradziarskiej kompozycji i reguły układu, jakie wypracowali szaradziści dla poszczególnych "gatunków" zagadek, mniej są brane pod uwagę lub też w ogóle nie przywiązuje się do nich żadnego znaczenia.

     Poglądom takim przeciwstawiają się klasycy, czujnie strzegący czystości szaradziarskiej sztuki, rozkoszujący się specyficznym smaczkiem zagadki opartej na kanonach szaradowej konwencji, oceniający przede wszystkim skalę trudu i ogrom pracy autora zadania. Dbałości o dydaktyczne walory nie akcentuje się.

     Wyznawcy tych przeciwstawnych sobie poglądów dyskredytują1 czasem jedni drugich, a spory wynikają z jakiegoś wielkiego nieporozumienia.

     Walory wychowawcze rozrywek umysłowych nie zawsze są doceniane, a przecież rozwiązując czy układając zagadki kształci się wytrwałość, stanowczość w zmierzaniu do wytkniętego celu. Może efekty pedagogiczne tych zajęć wydadzą się komuś znikome, mało istotne, ale przecież z małych rzeczy powstają wielkie, a kropla - zwłaszcza latami spadająca - drąży kamień... Te odrobinki wytrwałości i stanowczości, owe maleńkie akty silnej woli i cierpliwości stopniowo przekształcają się w trwałe uczucie zdecydowanego dążenia do celu. Trzeba tylko baczyć, by było ono podporządkowane motywom i normom moralnym.

     Po tych rozważaniach będzie nam znacznie łatwiej określić szereg warunków, które powinna spełniać dobra zagadka. Przede wszystkim - każde zadanie można doprowadzić do końca tylko wówczas, jeśli nie przerasta ono sił wykonawcy. Stąd też trzeba zwracać uwagę na to, by zagadka nie przekraczała możliwości umysłowych rozwiązującego. Stąd również płynie wskazówka, że układając zagadki powinniśmy przeznaczać je dla określonej grupy odbiorców - rozwiązujących.

     Zagadka geograficzna dla człowieka zupełnie nie obeznanego z mapą, który nie interesował się nią nigdy, z pewnością okaże się nieciekawa. Takaż zagadka geograficzna będzie znowu ,zbyt łatwa dla studenta uniwersytetu, zwłaszcza studiującego geografię lub dziedziny wiedzy z nią związane. Zagadki należy więc dobierać według poziomu umysłowego ich miłośników, no i - oczywiście - według ich gustów! Nie można jednakże rozwiązujących skazywać na żmudne wielogodzinne wertowanie słowników, atlasów i encyklopedii specjalistycznych. Rzadko kto dysponuje pełnym kompletem tych pomocy, tak że znakomita większość entuzjastów rozrywek umysłowych nie będzie mogła ślęczeć nad pożytecznymi pomocami naukowymi. Oczywiście nie oznacza to, że zagadki muszą być łatwe, dawać się rozwiązywać bez żadnych materiałów pomocniczych, bez żadnych trudności. Absolutnie nie! Gdzieś tam jakiś trudny "rodzynek" w zagadce siedzieć musi, nie może tylko być ich zbyt wiele, zwłaszcza jeżeli zadanie mają rozwiązywać początkujący. Zadanie musi być w miarę trudne, ale nie nużące. Trudność zagadki powinna w pierwszym rzędzie wynikać z jej układu, a nie z doboru słów.

     Zagadka musi zatem być "chwytliwa", tzn. powinna zachęcać i przyciągać swą ciekawą treścią, oryginalnym układem, intrygującą formą, a także miłym, estetycznym wyglądem zewnętrznym. Dobra zagadka powinna nie tylko czynić wrażenie na miłośnikach rozrywek umysłowych, ale wzbudzać również zainteresowanie tych, którzy po raz pierwszy zwracają na nią uwagę. Dobrze jest więc, gdy łamigłówka ma jakiś "wabik" zmuszający do zastanowienia się. Czasem "wabikiem" jest frapujący rysunek lub cały układ graficzny harmonizujący z tematyką zadania.

     Zagadki powinny być jak najbardziej różnorodne zarówno w swej formie, jak i w tematyce, oryginalne w pomysłach i w miarę dowcipne. Muszą być jasne w konstrukcji. Rozwiązujący nie może gubić się w metodzie rozwiązywania, którą trzeba podawać w sposób zrozumiały, wyraźnie określony i niezbyt pogmatwany. Duże znaczenie posiada tutaj również starannie wykonany rysunek, zwłaszcza gdy na nim opiera się całe zadanie. Rozrywki umysłowe zamieszczane w wielu czasopismach pozostawiają pod tym względem wiele do życzenia. Nie jest to tylko wina redakcji tych pism, choć na nie najchętniej zwala się winy, wiele zależy również od autorów - projektodawców zadań.

     A teraz inna ważna sprawa. Znacie ją zapewne i z własnego doświadczenia, nieraz bowiem bywa, że jesteś już człowieku w połowie drogi, pierwszy etap rozwiązywania łamigłówki masz za sobą, teraz z liter lub wyrazów już odgadniętych masz coś ułożyć, coś wyeliminować... Aliści - upływa jedna godzina i dwie, a tobie - jak to się mówi - nic nie wychodzi. Ejże, czyżbyś się pomylił na początku?... Sprawdzasz rozwiązywanie jeszcze raz. Wszystko jest jak należy. A więc? Autor zagadki zrobił błąd - błąd konstrukcyjny i oczywiście twój trud poszedł na marne. Zadanie w ogóle nie daje się rozwiązać - z błędnym układem jest zadaniem bez sensu!

     Tak, zadania muszą być podane zupełnie bezbłędnie. Przeoczenie, pozostawiony błąd uniemożliwia rozwiązanie, irytuje rozwiązujących, naraża na jałową stratę czasu, a to wszystko psuje przyjemność. Wystrzegajmy się więc takich "zagadek" w zagadkach!

     Zagadki mogą być tekstowe lub rysunkowe, mogą również stanowić połączenie tych dwóch zasadniczych typów formainycn, byleby tylko wachlarz ich form był aż do krańców pomysłowości i fantazji rozwinięty, by chęci do ich rozwiązywania było jak najwięcej, by od sporadycznych kontaktów z zagadkami przychodziło stopniowo do coraz większego zainteresowania, by, w miarę zdobywania coraz większego doświadczenia, amatora rozrywek umysłowych opanowywał coraz silniej "nałóg" szaradziarski, nałóg zupełnie nieszkodliwy, a kształcący i gimnastykujący umysł.

     Do takiego właśnie celu nadają się zagadki pasjonujące i intrygujące. Ot, na przykład zagadka o małpce.

     Co się stanie z metalowym ciężarem, jeżeli małpa zacznie piąć się w górę po linie, na której jest on zawieszony? Cieżar masy żelaza równa się dokładnie ciężarowi małpy.

     Zagadka ta ma niewątpliwie "wabik" w postaci dwu możliwości: albo małpa wejdzie na szczyt i krążek nie będzie się obracał, wobec czego ciężar się nie podniesie, albo też małpa pozostanie na tej wysokości, a uniesie się ciężar. Zagadka zmusza do poważnego zastanowienia, bo z tą małpą, to naprawdę nie wiadomo... Małpa jak małpa, ale przecież prawo fizyki też ma coś do powiedzenia.

     A tu nie koniec z "wabikami". Jak stwierdzili kiedyś w rozmowie z nami amatorzy łamigłówek - gdyby po tej linie miał się wdrapywać np. człowiek, wtedy zagadka straciłaby wiele na atrakcyjności i coś ze specyficznego smaczku.

     W tej historyjce jest coś niedopowiedzianego, coś co każe się zastanowić. Znajdujemy przy tym różne możliwe odpowiedzi, a wiemy przecież, że tylko jedna z nich może być prawidłowa. Tu trzeba kombinować, budować logiczny łańcuch przyczyn i skutków.

     Niektórzy zwolennicy rozrywek umysłowych takie właśnie zadania uważają za najprzyjemniejsze i najciekawsze, upatrując w nich wzór łamigłówek. O takich też będziemy w dalszym ciągu mówili, przytaczając przykłady i wzory różnych typów zagadek.


Henryk Dąbrowski


Podziel się i innymi:



   


Wasze komentarze:
 fajny : 17.01.2016, 17:36
 To za długie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 Justyna: 06.06.2015, 18:03
 - Dlaczego Rosja nie poinformowała jeszcze, w których miastach odbędą się Mistrzostwa Świata 2018? - Czeka na większy wybór.
 Magda dziurda: 05.06.2015, 14:50
 dawno temu rzyła sobie małpa ktura ciągle kłamie zadzwoniła na policje a pszez nią ktoś umarł bo okłamała policjantów rze coś się dzieje a ta małpa nazywa się Aga a na nazwisko Usydós mieszkała w zoo w Łodzi nikt jej nie lubi bo kłamie nie ma przyjaciół ale dostała nauczkę rze niebędzie kłamać i rzyje długo i szczęśliwie
 LoL: 11.02.2014, 16:35
 kto tu w ogóle wchodzi, skoro nie chce mu się czytać? xD
 niko: 11.11.2010, 19:10
 ale wy jesteście lenie. Taki tekst to pikuś.
 hubert: 21.11.2009, 12:24
 nie czy tam takiego długiego czy ktoś zna coś krutkiego
 justyna: 02.08.2009, 20:05
 za dlugie
 na: 06.03.2009, 10:28
 tgrrwwwwwwwwww
 Małpka;): 23.12.2008, 13:35
 Isia: masz cos do małp??!! ;))
 co??: 17.10.2008, 20:40
 to jest za dlugie
 
(1) [2] [3] [4] [5] [6] [7]

Autor

Treść





 [ Powrót ]Następny
 
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej